Muzyczne Dinozaury Forum Index Muzyczne Dinozaury
i ich następcy
 
 FAQFAQ   SearchSearch   MemberlistMemberlist   UsergroupsUsergroups   RegisterRegister 
 ProfileProfile   Log in to check your private messagesLog in to check your private messages   Log inLog in 

Bob Marley

 
Post new topic   Reply to topic    Muzyczne Dinozaury Forum Index -> Wykonawcy
View previous topic :: View next topic  
Author Message
Goran
maxi-singel kompaktowy


Joined: 06 Apr 2012
Posts: 713
Location: Podkarpacie

PostPosted: 23.01.2019, 18:38    Post subject: Bob Marley Quote selected Reply with quote

Przeglądajac folder Wykonawcy na FD ze zdziwieniem stwierdziłem brak tak wielkiego artysty jakim był Bob Marley, wiem że nie ma tutaj wielu miłośników reggae ale Marley był tak ważną postacią w muzyce i kulturze ze chyba jakiś wpis mu się należy.
Bob Marley to legenda światowej muzyki XX wieku. Dla jamajskiego reggae był i pozostał guru, jednocześnie był pierwszym artysta z tego kraju, który zdobył światowy rozgłos. Wokalista, gitarzysta i twórca niezapomnianych utworów takich jak choćby "Exodus", "Iron Lion Zion", " Three Little Birds", "No Woman, No Cry" czy "One Love". Jego nagrania do dziś inspirują artystów na całym świecie. Niezapomniane są koncerty Boba Marleya, wiele z nich udokumentowano i można je dzisiaj oglądać na DVD, jego płyty do dziś osiagaja wielkie nakłady i jest to jeden z najlepiej zarabiających artystów po śmierci.
Robert Nesta Marley urodził się 6 lutego 1945 roku we wsi Nine Maile, nieopodal miasta Saint Anns na Jamajce. Jego ojcem był biały oficer armii brytyjskiej (Marley nigdy go nie poznał), a matka jamajską wieśniaczką.
Po śmierci ojca rodzina przeniosła się do Kingston, gdzie zamieszkała w dzielnicy slumsów - Trenchtown. Bob Marley w wieku 14 lat rzucił szkołę, znalazł pracę jako spawacz i w tym właśnie czasie założył swój pierwszy zespół. W 1962 roku wokalista nagrał debiutancki singiel "Judge Not".

Wczesne nagrania Marleya, takie jak "Put It On", "Ten Commandments" oraz "Love and Affection", opowiadały o świecie ulic Trenchtown. W tym czasie zaczął krystalizować się skład The Wailers - grupy, która współtworzyła później sławę Marleya. Głównymi postaciami tego zespołu, obok Boba, byli Bunny Livingstone i Peter Tosh.

Bob Marley stał się pierwszą wielką gwiazdą, która pochodziła z kraju Trzeciego Świata. Jego utwory, przesycone rewolucyjnymi treściami, trafiały do milionów zbuntowanych słuchaczy na całym świecie. Kolejnym ważnym elementem, który wpłynął na fenomen popularności artysty było jego zaangażowanie w ruch rastafariański, łączący tradycje biblijne z elementami wierzeń afrykańskich - rastafarianie wierzą, że mieszkańcy Afryki są narodem wybranym, a prorokiem rastafarian był król Etiopii Hajle Selasje I, znany także jako Ras Tafari. Stąd w twórczości Marleya pojawiły się utwory o powrocie Afrykanów z ziemi wygnania i wyzysku (osławionego Babilonu) do ziemi wolności - Afryki.

W lipcu 1977 roku artysta odniósł kontuzję podczas gry w piłkę nożną. Rana nie została do końca zaleczona. Przekonania religijne sprawiły, że Marley nie chciał zgodzić się na amputację zakażonego palca u nogi (rastafarianie głoszą jedność ciała, uważając, że amputacja jest grzechem). Wkrótce u muzyka wykryto nowotwór skóry. Niebawem pojawiły się przerzuty na inne organy. W 1980 roku Marley zasłabł podczas joggingu w nowojorskim Central Parku. Okazało się, że zaatakowane zostały płuca, żołądek i mózg.

Wokalista szukał pomocy lekarskiej w Monachium, jednak choroba posunęła się za daleko. Ostatnie dni życia król reggae chciał spędzić na rodzinnej Jamajce. Jego stan był tak poważny, że z Niemiec zdołano go przewieźć tylko do Miami na Florydzie. Tam zmarł w szpitalu 11 maja 1981 roku w wieku 36 lat.

Jego pogrzeb otrzymał państwową oprawę. Został pochowany w krypcie w Nine Miles, niedaleko rodzinnej wioski. Do grobowca włożono mu gitarę Gibsona, Biblię i marihuanę (Marley i rastafarianie uważali ją za "święte ziele").
Jeśli ktoś chce poznać muzykę reggae powinien zacząć od Marleya. Takie płyty jak Exodus, Catch of Fire czy Naty Dread to klasyka tego gatunku. Kiedyś Mick Jagger powiedział ze "Marley to reggae a reggae to Marley"
_________________
Czy może być coś piękniejszego od muzyki?
Back to top
View user's profile Send private message
B.J.
box


Joined: 11 Apr 2007
Posts: 8874

PostPosted: 24.01.2019, 19:31    Post subject: Quote selected Reply with quote

Słusznieś uczynił, Goranie, zakładając ten wątek. Marley jest symbolem reggae bez wątpienia. W mojej ocenie na tle gatunku jest jak Davis dla jazzu, albo Hendrix dla rocka. Niewątpliwie był niezwykle utalentowany muzycznie, a że akurat urodził się na Jamajce, to nabił punktów dla tego - a nie innego - gatunku. Jak ktoś nie siedzi w temacie, to polecam kompilację Legend (1984) na początek.

_________________
Teraz poznaję po części,
wtedy zaś poznam tak, jak i zostałem poznany.
Back to top
View user's profile Send private message
Goran
maxi-singel kompaktowy


Joined: 06 Apr 2012
Posts: 713
Location: Podkarpacie

PostPosted: 24.01.2019, 19:48    Post subject: Quote selected Reply with quote

Jeszcze jedna ciekawa historia, otóż niektórzy na Jamajce wciąż wierzą ze Bob Marley żyje i pewnego dnia się publicznie pokaże. Podobnie jak w USA są wyznawcy teorii że Presley dalej żyje i co jakiś czas pokazują zdjęcia tego niby Elvisa. Biblia którą Marleyowi włożono do grobu była otwarta na psalmie nr.23 do którego Bob napisał kiedyś muzykę.
_________________
Czy może być coś piękniejszego od muzyki?
Back to top
View user's profile Send private message
Arnold Layne
remaster


Joined: 29 Apr 2007
Posts: 2392

PostPosted: 24.01.2019, 20:33    Post subject: Quote selected Reply with quote

Quote:
niektórzy na Jamajce wciąż wierzą ze Bob Marley żyje i pewnego dnia się publicznie pokaże. Podobnie jak w USA są wyznawcy teorii że Presley dalej żyje

No tak. Znamy to z własnego podwórka. Anna Jantar do dziś śpiewa gdzieś w okolicach Zatoki Perskiej Wink .
_________________
"How I wish, how I wish you were here"...
Back to top
View user's profile Send private message
Bednaar
limitowana edycja z bonusową płytą


Joined: 11 Apr 2007
Posts: 4835
Location: Łódź

PostPosted: 24.01.2019, 22:28    Post subject: Quote selected Reply with quote

B.J. wrote:
Marley jest symbolem reggae bez wątpienia. W mojej ocenie na tle gatunku jest jak Davis dla jazzu, albo Hendrix dla rocka.


Chyba bardziej jak - odpowiednio - Presley i Armstrong, toż to prekursor gatunku (nie jedyny, bo nieco wcześniej zaczął tworzyć Burning Spear i inni mniej znani artyści). W ogóle reggae rozwinęło się stopniowo z różnych pokrewnych gatunków muzycznych, z których najwięcej nam Europejczykom mówi ska (w 1964 roku powstali The Skatalites), potem stopniowo muzycy zaczęli zwalniać tempo i tak pokrótce powstało reggae, które na początku lat 70-ych spopularyzował głównie Marley.
_________________
Geneza. Dlaczego zespoły rockowe muszą mieć takie wymyślne nazwy? H. Murakami
Back to top
View user's profile Send private message
Leptir
zremasterowany digipack z bonusami


Joined: 04 Sep 2010
Posts: 6124

PostPosted: 25.01.2019, 10:10    Post subject: Quote selected Reply with quote

Niewątpliwie Marley jest ikoną reggae i pewnie pozostanie nią dopóki ludzie będą tej muzyki słuchać. Przy okazji - to była gwiazda pop kultury zupełnie nietypowa. Przede wszystkim był bardzo wysportowanym człowiekiem, kiedy tylko czas mu pozwalał oddawał się oczywiście ukochanej piłce nożnej. Po jego śmierci pojawiły się różne pogłoski o narkotykach, alkoholu itp. W świetle wspomnień tych, którzy go znali to wszystko były bzdury wyssane z palca. Alkoholu nie pił w ogóle, z narkotyków używał jedynie wiadomego zioła - ale któż tego na Jamajce nie robi?
_________________
„Gdy słońce kultury chyli się ku zachodowi, to nawet karły rzucają długie cienie”.
Karl Kraus
Back to top
View user's profile Send private message
WOJTEKK
box z pełną dyskografią i gadżetami


Joined: 12 Apr 2007
Posts: 19139
Location: Lesko

PostPosted: 25.01.2019, 10:14    Post subject: Quote selected Reply with quote

Rita to była niezła cholera, przy takiej żonie trudno było się nie wyciszać odpowiednimi środkami.
_________________
Nie ma ludzi niezastąpionych. Oprócz The Rolling Stones.

http://artrock.pl/
Back to top
View user's profile Send private message
I&I
album CD


Joined: 15 Oct 2010
Posts: 1635
Location: KRK

PostPosted: 26.01.2019, 23:01    Post subject: Quote selected Reply with quote

Poza Bobem też było reggae (poniżej wprawdzie późniejsze od Bog(b)a, ale ze znakomitym poczuciem rytmu reggae Smile )




DENNIS BOVELL - Row, Row, Row [1978]
Back to top
View user's profile Send private message
Display posts from previous:   
Post new topic   Reply to topic    Muzyczne Dinozaury Forum Index -> Wykonawcy All times are GMT + 1 Hour
Page 1 of 1

 
Jump to:  
You cannot post new topics in this forum
You cannot reply to topics in this forum
You cannot edit your posts in this forum
You cannot delete your posts in this forum
You cannot vote in polls in this forum


Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group