Muzyczne Dinozaury Forum Index Muzyczne Dinozaury
i ich następcy
 
 FAQFAQ   SearchSearch   MemberlistMemberlist   UsergroupsUsergroups   RegisterRegister 
 ProfileProfile   Log in to check your private messagesLog in to check your private messages   Log inLog in 

ALBUM ROKU 2018
Goto page Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6 ... 10, 11, 12  Next
 
Post new topic   Reply to topic    Muzyczne Dinozaury Forum Index -> Płyty, utwory, plebiscyty
View previous topic :: View next topic  
Author Message
Leptir
zremasterowany digipack z bonusami


Joined: 04 Sep 2010
Posts: 6038

PostPosted: 20.05.2019, 09:15    Post subject: Quote selected Reply with quote

Zgadzam się, że na przełomie lat 60. i 70. powstawało wiele znaczących płyt rockowych - wszak był to okres, kiedy rock z prostej ludycznej rozrywki stawał się muzyką o artystycznych ambicjach, rozwijał swoje środki wyrazu, był głosem pokolenia (tak jak 10 czy 20 lat wcześniej był nim jazz). Nic więc dziwnego, że powstawała w jego ramach wówczas muzyka nowa, świeża, wyznaczająca przyszłe trendy.
Drugi tak okres - będę się upierał - to przełom lat 70. i 80., kiedy za sprawą punkowej rewolucji odświeżono całą scenę rockową, powrócono niejako do korzeni i zaczęto wypracowywać nowe środki wyrazu, nowe brzmienia - wykorzystując też nowe możliwości techniczne (względnie tanie i proste syntezatory!).

Natomiast daleki jestem od twierdzenia, że teraz gitary trzymają w ręku, czy za innymi instrumentami stoją i zasiadają kompletne beztalencia pozbawione kreatywności i pomysłów. Czasy są inne, rock czy inne zjawiska muzyczne mu pokrewne NIE JEST już głosem pokolenia. Jest jednym z wielu gatunków, niewiele bardziej popularny od jazzu i zmierzający do podobnej niszy. Do tego właściwie w prostej muzyce, jaką jest szeroko rozumiany rock już naprawdę nie da się nic radykalnie nowego wymyślić. Pokolenia rockmanów przećwiczyły właściwie wszystkie możliwości, przespacerowały się wszelkimi ścieżkami - nawet tymi prowadzącymi donikąd. Można jedynie składać w mniej lub bardziej zmyślny sposób do kupy elementy, które już znamy. I to się robi, i taka muzyka - przynajmniej dla mnie - też ma swoją wartość. Co roku znajduję płyty dla siebie, które słucham z niekłamaną przyjemnością. Ostatnio jest to np. Flying Horseman czy Lyenn, parę też innych rzeczy. Czy to jest jakieś nowe, rewolucyjne? Nie! Ale czy musi być, żeby mogło się podobać?
_________________
„Gdy słońce kultury chyli się ku zachodowi, to nawet karły rzucają długie cienie”.
Karl Kraus
Back to top
View user's profile Send private message
Monstrualny Talerz
epka kompaktowa


Joined: 24 May 2017
Posts: 1158

PostPosted: 20.05.2019, 09:20    Post subject: Quote selected Reply with quote

Ad. Maciek i Bednar - moje gorączkowe marudzenie dotyczyły raczej maniery kolegi Bartosza, który w ramach poleceń wrzuca co bądź bez ładu i składu, a tak się składa, ze tam akurat jest sporo enerefowskiego techno.

Posłuchałem Maishy, fajne ale zamiast się zmotywować jak Bednar do nowości to mój konserwatywno-dinozaurowy mózg nakazał włączenie pierwotnej Davisowej Maiyshy oraz za ciosem Big Funa. Nie jest mi z tym źle....
Back to top
View user's profile Send private message
Bednaar
limitowana edycja z bonusową płytą


Joined: 11 Apr 2007
Posts: 4723
Location: Łódź

PostPosted: 20.05.2019, 09:26    Post subject: Quote selected Reply with quote

Spoko, mnie po prostu teraz coś leci na Spotify - pewnie akurat jakieś nowości, no i fajny jazzik. Nie przeszkadza mi słuchac na zmianę nwości i staroci - jak pisałem, data wydania nie jest dla mnie niczym wiążącym. Dobra muzyka jest ponadczasowa.
_________________
Marantz M-CR503 + SMSL sAp-II + AKG K530LTD + Koss Porta Pro + Tannoy M1
Back to top
View user's profile Send private message
Maciek
zremasterowany digipack z bonusami


Joined: 15 Apr 2007
Posts: 6206

PostPosted: 20.05.2019, 09:58    Post subject: Quote selected Reply with quote

Quote:
mój konserwatywno-dinozaurowy mózg nakazał włączenie pierwotnej


Rozumiem doskonale, bo sam z podobnego powodu nie sięgam bo wtórne kompozycje Georga Michaela, skoro mogę posłuchać oryginałów, z których na potęgę brał sample. Wink
_________________
Adoptuj, adaptuj i ulepszaj.
Back to top
View user's profile Send private message
Bartosz
digipack


Joined: 02 May 2010
Posts: 2617
Location: Kraków

PostPosted: 20.05.2019, 10:14    Post subject: Quote selected Reply with quote

Moje polecenia absolutnie nie są przypadkowe Laughing
_________________
I'm Bad Like Jesse James

Back to top
View user's profile Send private message
Monstrualny Talerz
epka kompaktowa


Joined: 24 May 2017
Posts: 1158

PostPosted: 20.05.2019, 10:27    Post subject: Quote selected Reply with quote

Maciek wrote:
Quote:
mój konserwatywno-dinozaurowy mózg nakazał włączenie pierwotnej


Rozumiem doskonale, bo sam z podobnego powodu nie sięgam bo wtórne kompozycje Georga Michaela, skoro mogę posłuchać oryginałów, z których na potęgę brał sample. Wink


Uła, Maciek, to już cios poniżej pasa! Poza tym GM jest już nieboszczykiem, nie możemy o nim nieładnie mówić.

Czy można w takim razie kwestionować zasadność słuchania tak "wtórnych" rzeczy jak Massive Attack, Portishead, Hooverphonic czy DJ Shadow? Im bardziej powszechne są youtuby tym bardziej na jaw wychodzi "skala" czerpania przez tych artystów z potencjału lat 70. A w III RP nikt o tym głośno nie mówił (zwłaszcza w latach 90)!
Back to top
View user's profile Send private message
Maciek
zremasterowany digipack z bonusami


Joined: 15 Apr 2007
Posts: 6206

PostPosted: 20.05.2019, 10:43    Post subject: Quote selected Reply with quote

Monstrualny Talerz wrote:
Czy można w takim razie kwestionować zasadność słuchania tak "wtórnych" rzeczy jak Massive Attack, Portishead, Hooverphonic czy DJ Shadow?


Oczywiście, że można - i spokojnie obydwie strony ewentualnej dyskusji wybronią się ze swoich stanowisk, co więcej - z każdym kolejnym argumentem strony przeciwnej będą się w swoim stanowisku okopywały coraz głębiej. Wink Można też kwestionować nowatorskość jednych, a odpuszczać innym lub też życzyć zgonu tym pierwszym i wtedy z czystym sumieniem zaliczyć ich do grupy drugiej. Wink

Właściwie to zazdroszczę wszystkim tym, którzy na każdą nową muzykę potrafią sobie odpowiedzieć "było to już 30, 40, 50, 60 lat temu u wykonawcy X i Y, wracam do źródeł". To przecież najbardziej praktyczne wyjście, bo ani nie ubywa kasy w portfelu, ani nie trzeba dostawiać nowych regałów na płyty z XXI wieku, ani nie trzeba chodzić na koncerty (ciekawe czy gdyby Davis kiedyś wstał z grobu to zagrałby na żywo coś starego, coś plastikowego, albo chciałby dokonać jakiejś nowej rewolucji, ale kompletnie nie miałby na nią pomysłu?) i zostaje mnóstwo czasu na ponowne przesłuchanie 1, 5 czy też choćby i 50 płyt tego samego artysty. No i bardzo dobrze - bo robi się to, co się lubi, a przecież o to w tym wszystkim chodzi.

Bartoszowi można zarzucić różne rzeczy, ale na pewno jedną z nich nie może być to, że rzuca tytułami bez ładu i składu. Wątki rocznikowe dotyczące nowości, są pełne jego słownych rekomendacji. Inne, jeśli pisze w nich o jakichś nowościach - również.

Wracając do meritum - takie The Field podobało mi się bardzo w 2013 roku, wtedy też wyszedł bardzo dobry album Forest Swords i kilka innych pozycji. W tamtym czasie miałem z tymi płytami wiele punktów stycznych, ale obecnie nasze drogi się rozeszły, stąd i nowsze produkcje wyżej wymienionych (oraz ich braci po bicie) nie trafiają już do mnie tak, jak wtedy.
_________________
Adoptuj, adaptuj i ulepszaj.
Back to top
View user's profile Send private message
esforty
longplay


Joined: 26 Jan 2010
Posts: 1301
Location: Łódź

PostPosted: 20.05.2019, 15:55    Post subject: Quote selected Reply with quote

Leptir wrote:
Proponuję jeszcze kilka płyt do tego zestawu:

Flying Horseman - Rooms/Ruins
Docx, Bert - Transit
Coltrane, John - Both Directions At Once - The Lost Album
Marcin Wasilewski Trio - Live
Smith, Wadada Leo with Bill Frisell and Andrew Cyrille - Lebroba
Piotr Schmidt Quartet feat. Wojciech Niedziela - Tribute To Tomasz Stańko


Będę chciał na nie głosować, być może też ktoś jeszcze się skusi.


Dwie pierwsze z tych stręczonych powyżej, wypełniły mi przedpołudnie i zapewne trafią na listę Smile .
Fantastyczny Coltrane, Trio Wasilewskiego i Kwartet Schmidta już zapoznane/posiadane wcześniej.
Zostaje album Lebroba, który jeszcze, pewnie dzisiaj, wieczorem zapodam sobie. Bardzo dobre/mocne polecenie Leptira.
_________________
Nie ma takiego naleśnika, który nie wyszedłby na dobre. H. Murakami
Back to top
View user's profile Send private message
Białystok
limitowana edycja z bonusową płytą


Joined: 03 Jan 2013
Posts: 4347
Location: Białystok

PostPosted: 20.05.2019, 16:50    Post subject: Quote selected Reply with quote

crescent wrote:
Tak patrzę i nie dowierzam, czy ostatni A Perfect Circle
czyli Eat the Elephant

Recenzja z RYM:

Pierwszy od 14 lat album A Perfect Circle. Z okładki spoziera kolaż Maynarda i Billy'ego Howerdela chcący skosztować niewinnego głowonoga, ale sam tytuł albumu opiewa spożywanie już zgoła innego zwierzaka. I takich rozbieżności jest tu sporo. Muzyka, jak na APC przystało, wije się onirycznie wokół słuchacza, oplatając go swoimi mackami, niczym ów nieszczęsny głowonóg. Jest tu sporo klimatów Puscifera, nie od parady dość często ta płyta bywa nazywana kolejnym jego albumem. Odbywa się to jednak zazwyczaj kosztem gitar, tych potężnych z Mer De Noms, których tutaj niestety nie ma za dużo. Na całej płycie mamy zdecydowaną przewagę elektroniki nad rockowym łomotem. I to o wiele większą, niż kiedykolwiek dotychczas. Słychać bardzo wyraźne influencje Depeche Mode. Klawisze analogowe. Klawisze cyfrowe. Smyczki. Rozmyte pastiszowe tła tworzące melancholijny, lecz niepokojąco drżący klimat. Nawet naprawdę genialny, sięgający tu apogeum swoich możliwości wokalnych Maynard, bardzo często zbliża się do maniery Davida Gahana. I naprawdę, dobrze mu w tym garniturze, zwłaszcza że wciąż pozostaje sobą. Widzę również analogie do Adore Smashing Pumpkins w swoistym zanurzeniu całości w elektronicznej zalewie. Podobnie jak tam wycofano niemal wszystkie przestery, zastępując je chłodem brzmień suchych i syntetycznych. Jako żem bardziej przesterowy człek, to w tym przypadku musiałem nieco obejść się smakiem. Nieco, gdyż zdarzają się tu jednak niemal post-rockowe, ponakładane na siebie, potężne ściany gitarowe lub lżejsze lecz wciąż zadziorne pasaże. I bas tak głęboki jak Mariański Rów. I wtedy jest naprawdę cudnie...

Strzelam, że Bartosz wyceni to na RYM na 2 gwiazdki i niecierpliwie czekam na ewentualne sprostowanie.
_________________
https://rateyourmusic.com/~Blodwynpig1971
Back to top
View user's profile Send private message Send e-mail
gharvelt
japońska edycja z bonusami


Joined: 14 Apr 2014
Posts: 3422
Location: Kraków

PostPosted: 20.05.2019, 17:18    Post subject: Quote selected Reply with quote

Monstrualny Talerz wrote:
Chętnie posłuchałbym czegoś dobrego z 2018 r., ale o niczym takim nie wiem i chyba temu ma właśnie służyć Plebiscyt na 2018 r. żeby podzielić się czymś RZECZYWIŚCIE dobrym z forumowiczami


W istocie, dokładnie o to chodzi! Dlatego ruszam z moimi rekomendacjami. Na początek kilka albumów, które u mnie zawędrują na czołowe pozycje na liście, a nie mają nic wspólnego z techno z RFN (to już chyba taki hermetyczny, forumowy mem Very Happy ) - mało tego, myślę że mogą przypaść do gustu bardziej rockowo zorientowanym słuchaczom.



Vox Low - Vox Low

Trafiłem na ten zespół stosunkowo niedawno, a muszę przyznać, że od tego momentu ich debiutanckiej płyty słuchałem już wielokrotnie. Choć jest to muzyka określana mianem coldwave, to trudno nie dostrzec wyraźnych wpływów zupełnie innych gatunków, mianowicie krautrocka i space rocka. I wspominając o space rocku mam raczej na myśli Eloy z ich najlepszego okresu (zwłaszcza "Ocean"), niż Gong czy Ash Ra Tempel - wystarczy posłuchać ostatniego kawałka "Rejuvenation", jednego z najjaśniejszych punktów tego wydawnictwa. W ogóle to cała płyta jest dostępna tutaj, a już sam początek wciąga, zatem nie ma co się zastanawiać: to trzeba poznać.




Mythic Sunship - Another Shape of Psychedelic Music

O ile za duńskim rockiem "z epoki" (70s) - oględnie ujmując - nie przepadam, tak zdarzało mi się trafiać na nowsze propozycje z tego kraju, które zrobiły na mnie lepsze wrażenie. Niewątpliwie należy do nich grupa Mythic Sunship. Zaczyna się dość jazzowo, lecz nie ma co szufladkować, zespół łączy bowiem zarówno jazz jak i jammową, rockową psychodelię, a saksofon nieraz ustępuje solidnym gitarom. Przeważają dłuższe kompozycje, w których dźwięki płyną swobodnie, a słuchaczowi może być ciężko uchwycić, że to album nagrywany w minionym roku - zupełnie pasuje do wcześniejszych dokonań psychodelii. Przy okazji warto wspomnieć, że to nie jedyna płyta wydawana w roczniku 2018 przez ten zespół. Nieco wcześniej powiem światło dzienne ujrzał krążek Upheaval - trochę ustępujący swojemu następcy, ale i tak wart przesłuchania. Niewykluczone, że ten album również zmieści się na mojej liście.




Beach House - 7

Płyta już wspominana w innych wątkach, tym niemniej nie zaszkodzi o niej przypomnieć. Dla tych, którzy są rozczarowani poszukiwania w obecnym 4AD godnych następców Cocteau Twins czy This Mortal Coil może okazać się ciekawym doświadczeniem. Dla mnie to był impuls do dokładniejszego poznania wcześniejszych dokonań grupy, dzięki czemu zupełnie zmieniłem zdanie o jej twórczości i dziś bardzo doceniam niemal równie znakomity "Bloom" czy bardzo dobry "Depression Cherry". "7" stanowi ukoronowanie muzycznej drogi tego duetu: wyważony, senny, eteryczny dream pop, z pewnymi wpływami shoegaze, natomiast bez zdominowania brzmienia. Wokal Victorii Legrand po prostu zachwyca i doskonale koresponduje z melodyjnością warstwy instrumentalnej. To muzyka, przy której można się uspokoić, ale też i popaść w zadumę. Daruję sobie wskazywanie najlepszych kawałków, bo musiałbym przepisać całą setlistę Wink




Calibro 35 - Decade

A to już zbyt rockowa płyta nie jest, tym niemniej jeśli ktoś nie ogranicza się do samego hard&heavy, może się spodobać. Dominuje jazz-funk, lecz łączy się on z całą paletą rockowych i okołorockowych brzmień. Ten włoski zespół ma doświadczenie w nagrywaniu soundtracków (choć sporo odmiennych od tego, co tworzył Goblin) i to da się odczuć już na początku: muzyka pasowałaby do jakiegoś filmu choć tym razem akurat to zwykły album studyjny. Choć może nie do końca zwykły, ponieważ jest instrumentalnym concept albumem, którego tematem jest wyobrażone, surrealistyczne miasto. Najmocniejsze punkty: "SuperStudio" i "Ambienti".


Last edited by gharvelt on 20.05.2019, 17:21; edited 2 times in total
Back to top
View user's profile Send private message
Leptir
zremasterowany digipack z bonusami


Joined: 04 Sep 2010
Posts: 6038

PostPosted: 20.05.2019, 17:18    Post subject: Quote selected Reply with quote

esforty wrote:
Bardzo dobre/mocne polecenie.


Cieszę się, że moje stręczycielstwo się komuś jeszcze przydało. 😊
_________________
„Gdy słońce kultury chyli się ku zachodowi, to nawet karły rzucają długie cienie”.
Karl Kraus
Back to top
View user's profile Send private message
gharvelt
japońska edycja z bonusami


Joined: 14 Apr 2014
Posts: 3422
Location: Kraków

PostPosted: 20.05.2019, 17:22    Post subject: Quote selected Reply with quote

Maciek wrote:
Maisha - There Is a Place. Dla mnie to jazzowy album roku 2018, pewny kandydat na podium na mojej liście i jeden z faworytów do pierwszego miejsca w ogóle. Jak wejdzie ta gitara, to aż mnie nosi z błogiego zadowolenia. Wink


Naprawdę dobra rzecz - poznałem dopiero przed ostatnim weekendem, sugerując się wcześniejszą rekomendacją na FD Smile Ode mnie również ten album otrzyma sporo punktów.
Back to top
View user's profile Send private message
Białystok
limitowana edycja z bonusową płytą


Joined: 03 Jan 2013
Posts: 4347
Location: Białystok

PostPosted: 20.05.2019, 17:41    Post subject: Quote selected Reply with quote

gharvelt wrote:



Vox Low - Vox Low

Trafiłem na ten zespół stosunkowo niedawno, a muszę przyznać, że od tego momentu ich debiutanckiej płyty słuchałem już wielokrotnie. Choć jest to muzyka określana mianem coldwave, to trudno nie dostrzec wyraźnych wpływów zupełnie innych gatunków, mianowicie krautrocka i space rocka. I wspominając o space rocku mam raczej na myśli Eloy z ich najlepszego okresu (zwłaszcza "Ocean"), niż Gong czy Ash Ra Tempel - wystarczy posłuchać ostatniego kawałka "Rejuvenation", jednego z najjaśniejszych punktów tego wydawnictwa. W ogóle to cała płyta jest dostępna tutaj, a już sam początek wciąga, zatem nie ma co się zastanawiać: to trzeba poznać.



Faktycznie może się z Eloy kojarzyć, gdzie indziej z new romantic, bity też są np. w utworze Something is wrong czy Some words of faith, tylko nie wiem czy z RFN czy z NRD. Razz
_________________
https://rateyourmusic.com/~Blodwynpig1971
Back to top
View user's profile Send private message Send e-mail
crescent
limitowana edycja z bonusową płytą


Joined: 21 Jun 2009
Posts: 4305

PostPosted: 20.05.2019, 18:21    Post subject: Quote selected Reply with quote

Białystok wrote:
crescent wrote:
Tak patrzę i nie dowierzam, czy ostatni A Perfect Circle
czyli Eat the Elephant

Recenzja z RYM:...

Białystok, wiem że fascynujesz się RYMem i tym co się tam pisze. Recenzja całkiem zgrabna, ale chyba nie Twoja. Napisz coś od siebie o tej płycie, jeśli ją poznałeś. Ja już kilka zdań o niej napisałem w najbardziej przepastnym wątku na FD Cool.
Back to top
View user's profile Send private message
WOJTEKK
box z pełną dyskografią i gadżetami


Joined: 12 Apr 2007
Posts: 19049
Location: Lesko

PostPosted: 20.05.2019, 18:30    Post subject: Quote selected Reply with quote

Nie zabija.
_________________
Nie ma ludzi niezastąpionych. Oprócz The Rolling Stones.

http://artrock.pl/
Back to top
View user's profile Send private message
Display posts from previous:   
Post new topic   Reply to topic    Muzyczne Dinozaury Forum Index -> Płyty, utwory, plebiscyty All times are GMT + 1 Hour
Goto page Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6 ... 10, 11, 12  Next
Page 5 of 12

 
Jump to:  
You cannot post new topics in this forum
You cannot reply to topics in this forum
You cannot edit your posts in this forum
You cannot delete your posts in this forum
You cannot vote in polls in this forum


Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group