Forum Muzyczne Dinozaury Strona Główna Muzyczne Dinozaury
i ich następcy
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Album Roku 1972 (Edycja 2019 r.)
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3 ... 19, 20, 21 ... 27, 28, 29  Następny
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Muzyczne Dinozaury Strona Główna -> Płyty
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Bednaar
zremasterowany digipack z bonusami


Dołączył: 11 Kwi 2007
Posty: 5036
Skąd: Łódź

PostWysłany: 14.09.2019, 21:31    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

mahavishnuu napisał:
Bednaar napisał:

Powtarzam po raz kolejny: grupa Return To Forever zaczęła funkcjonowac dopiero od Light as A Feather (nazwę zaczerpnęła z tytułu tejże solowej płyty Chicka)

Mógłbyś podać źródło tej informacji. Wersje, które znałem do tej pory były inne. Wedle nich to od początku był zespół, rzecz jasna prowadzony przez Coreę. Potwierdzają to również bootlegi (mam dwa z trasy z 1972 roku). Corea mówi na przykład: „przedstawiam członków Return To Forever”. Debiut firmował tylko pianista, co było związane z tym, że miał podpisany kontrakt z ECM na wydanie płyt pod swoim nazwiskiem. „Return To Forever” był ostatnim, potem nagrywał dla Polydor Records. Tak czy inaczej, nie ma co kombinować, kontrowersyjny album powinien być u nas ujęty tak:
Chick Corea – Retutn To Forever.



Przyznaję - sam tak wywnioskowałem na podstawie tego, że pierwsza płyta była wydana jako solowy album Chicka, a dopiero druga - jako RTF (oczywiście z wyszczególnionym nazwiskiem lidera na okładce). Jak widać - powód był inny. Dzięki zatem za sprostowanie. Cóż, potwierdza to, że jeszcze wiele muszę się nauczyć Embarassed
_________________
Jazz washes away the dust of every day life. Art Blakey
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
mahavishnuu
limitowana edycja z bonusową płytą


Dołączył: 09 Wrz 2011
Posty: 4049
Skąd: Opole

PostWysłany: 15.09.2019, 19:27    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

Twój tok rozumowania był jak najbardziej sensowny. Tak naprawdę problem polega na tym, że zdobywanie informacji na temat działalności Corei w 1972 roku nie jest takie łatwe. Trzeba się nieźle natrudzić. W przypadku wykonawców rockowych jest znacznie łatwiej. Pomyślałem, że może trafiłeś na jakiś inny trop, którego wcześniej nie znałem, choć gryzło mi się to z kilkoma innymi źródłami (np. wywiady Corei z lat 70.). Sam ryłem w tym temacie więcej na potrzeby obszernego dwuczęściowego eseju do "Lizarda" (twórczość Corei w latach 1968-1977).
_________________
RateYourMusic/mahavishnuu
AstralnaOdysejaMuzyczna
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Bednaar
zremasterowany digipack z bonusami


Dołączył: 11 Kwi 2007
Posty: 5036
Skąd: Łódź

PostWysłany: 16.09.2019, 07:34    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

mahavishnuu napisał:
Twój tok rozumowania był jak najbardziej sensowny. Tak naprawdę problem polega na tym, że zdobywanie informacji na temat działalności Corei w 1972 roku nie jest takie łatwe. Trzeba się nieźle natrudzić. W przypadku wykonawców rockowych jest znacznie łatwiej. Pomyślałem, że może trafiłeś na jakiś inny trop, którego wcześniej nie znałem, choć gryzło mi się to z kilkoma innymi źródłami (np. wywiady Corei z lat 70.). Sam ryłem w tym temacie więcej na potrzeby obszernego dwuczęściowego eseju do "Lizarda" (twórczość Corei w latach 1968-1977).


Rozumiem, coż - wiem co nieco na temat wyszukiwania informacji na dany temat, gdyż zajmuję się tym zawodowo - ale nie w dziedzinie muzyki.
Mnie chodziło głównie o to, że zapis solowej płyty Corei uznawanej powszechnie za debiut RTF w postaci Return To Forever - Return To Forever może wprowadzać w bład szczególnie osoby poczatkujące - mogłyby dojść do wniosku, że poza płytą Corei o tym tytule jest jeszcze eponimicznie zatytułowany album. W sumie szkoda, że Corea wraz z RTF potem opuścili ECM - z pewnością płyty RTF byłyby lepiej zrealizowane, niz przez Polydor (największą róznice realizacji słyszę porównując wydawnictwo ECM z Hymn Of The Seventh Galaxy - moim zdaniem najgorzej zrealizowaną płytą RTF).
_________________
Jazz washes away the dust of every day life. Art Blakey
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Crazy
kaseta "żelazówka"


Dołączył: 19 Sie 2019
Posty: 113

PostWysłany: 17.09.2019, 11:15    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

Focus 3 to bardzo dobra płyta, choć moim zdaniem wyraźnie za długa. Ma jednak mnóstwo prawdziwie pięknych momentów. Czy ktoś oprócz mnie też ma tak wyraźne skojarzenie początku utworu Focus III z While My Guitar Gently Weeps? Tam musi być jakaś podobna progresja akordowa i ona potem przez cały utwór jest odczuwalna. Super są te różne instrumentalne utwory typu Questions/Answers czy właśnie tytułowy, bardzo lubię też starodawnie brzmiący Elspeth of Nottingham. Ja bym wyciął ten pierwszy o Gossip (okropieństwo!!) i szczerze mówiąc też ten cały Anonymous, bo on zły nie jest, ale jakie jest usprawiedliwienie dla 25 minut w tym miejscu? Kilkuminutowo mógłby być bardzo dobry, a tak to dla mnie podpada pod męczenie buły.
I robi się zgrabna 35-minutowa płyta i o to chodzi Smile
_________________
jeżeli nam zabraknie sił
zostaną jeszcze morze i wiatr
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Białystok
limitowana edycja z bonusową płytą


Dołączył: 03 Sty 2013
Posty: 4556
Skąd: Białystok

PostWysłany: 17.09.2019, 13:34    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

Właśnie z uwagi na o 30 min za długi ten utwór nigdy nie wróciłem do tej płyty, która jest idealnym prezentem dla krytyków prog rocka zarówno takich jak Bartosz stad czy Chaściński stamtąd Wink
_________________
https://rateyourmusic.com/~Blodwynpig1971
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
Crazy
kaseta "żelazówka"


Dołączył: 19 Sie 2019
Posty: 113

PostWysłany: 17.09.2019, 18:35    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

Właśnie, właśnie! To przesłuchaj sobie "moją" wersję i zobaczysz, że to jest bardzo fajne. Od Sylvii do Nottingham!
_________________
jeżeli nam zabraknie sił
zostaną jeszcze morze i wiatr
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Monstrualny Talerz
longplay


Dołączył: 24 Maj 2017
Posty: 1413

PostWysłany: 22.09.2019, 19:56    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

I`m Back czyli Wróciłem

Przebywałem poza czasem i przestrzenią, co było niezwykle miłe.

Z tego co widzę, to przez ten czas z nowych rzeczy pojawiły się tylko propozycje B.J.a, które dopisałem:

Green, Grant - Live at the Lighthouse
Green, Grant - The Final Comedown
Green, Grant - Iron City!
Hendrix, Jimi - More Experience


jeśli coś mi umknęło to piszcie. Na liście jest obecnie 528 propozycji, jest z czego wybierać.

Listy można wysyłać już od 30 września. Zachęcam do pisania i polecania rzeczy, które od lat lubicie i cenicie, ale i tych, które poznaliście - być może dzięki opisowi i rekomendacjom ktoś inny wpadnie na dobry trop. Pośród takiej mnogości świetnych płyt dobry przewodnik przyda się.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Monstrualny Talerz
longplay


Dołączył: 24 Maj 2017
Posty: 1413

PostWysłany: 22.09.2019, 20:07    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

Jak czytam ponownie toczyły się dyskusje odnośnie pierwszej płyty RtF. Doprawdy wolałbym już nie wałkować tego wątku. Naprawdę do tej pory sądziłem, ze dla wszystkich jest oczywiste, że to jest pierwsza płyta grupy RtF. Wbrew temu co napisał Bednar, właśnie inne wpisywanie może kogoś nieobytego wprowadzić w błąd, gdyż może sądzić, ze to jest solowe wydawnictwo Chicka.
Żeby jakoś sensownie z tego wybrnąć - sensownie, ale i mając na uwadze, że ten plebiscyt to tylko ZABAWA proponuje rozwiązanie demokratyczne, które podpowiedział mi Erich Fromm w książce Mieć czy Być:

"Prawdopodobnie skonstruowanie konstytucji demokratycznej w XVIII wieku nie było tak trudne, jak opracowanie metod demokracji uczestniczącej. Od wielu kompetentnych ludzi będzie się wymagało wprost gargantuicznych wysiłków na rzecz opracowania nowych zasad i zastosowania metod służących do zbudowania demokracji uczestniczącej. Chciałbym przywołać jeden z wielu możliwych projektów osiągnięcia tego celu, który podałem ponad dwadzieścia lat temu w The Sane Society: należy utworzyć setki równoległych grup (liczących po około pięciuset członków), na podstawie których konstytuowałyby się stałe ciała wspólnie obradujące i podejmujące zasadnicze decyzje w dziedzinie ekonomii, polityki zagranicznej, zdrowia, edukacji, służące ogólnemu dobru. Grupy te miałyby dostęp do wszelkich niezbędnych informacji (natura tych informacji jest opisana poniżej), które następnie mogłyby dyskutować (nie ulegając zewnętrznym wpływom) i w razie potrzeby głosować nad wynikłymi zagadnieniami (dzięki dzisiejszym możliwościom technicznym, wszystkie glosy dałoby się zebrać w jednym dniu)."

Zrobimy więc demokratyczny plebiscyt. Na liście pojawi się zapis zarówno RtF jak i Chick Corea. Te z osób które będą chciały zagłosować na tę płytę (a liczy się przede wszystkim muzyka tamże zawarta - zaiste wyborna) wybiorą nazewnictwo jakie uznają za stosowne. Podliczę ile głosów padło na daną opcję i tak też zostanie ona ogłoszona.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Monstrualny Talerz
longplay


Dołączył: 24 Maj 2017
Posty: 1413

PostWysłany: 22.09.2019, 20:19    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

W roku 1972 mamy już wiele doskonałych płyt jazzowych i wybór będzie ciężki. Ja chciałbym polecić doskonałą płytę, która znajdzie się na mojej liście:
Hugha Masekela Home Is Where the Music Is, którą w zasadzie trudno jakoś dookreslić, a przynajmniej ja nie jestem w stanie. Nie jest to typowy afrobeat, ale jednocześnie jest to tak afrykańskie, że samo z siebie robi się gorąco. Doskonały jazz całkowicie wymykający się kategoriom szufladek. Jeśli kiedyś dorobię się własnego squotu to płyta ta będzie puszczana lokatorom codziennie po zmroku oraz gościom na koniec dnia na wyjście po 2 w nocy. Jedyny mały minus jest taki, że jest nieco za długa, a pierwsze trzy kawałki są na tyle gigantyczne, że późniejsze nieco rozwadniają całość, ale należy pamiętać, że oryginalnie były to 2 LP. Klimat pierwsza afrykańska klasa.



Part of Whole
https://www.youtube.com/watch?v=jzuTQ1ZUdGQ

Big Apple
https://www.youtube.com/watch?v=32lhrs1Tjn0

Maesha
https://www.youtube.com/watch?v=OaGAyDnwyzg
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Bednaar
zremasterowany digipack z bonusami


Dołączył: 11 Kwi 2007
Posty: 5036
Skąd: Łódź

PostWysłany: 22.09.2019, 20:29    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

Monstrualny Talerz napisał:

Zrobimy więc demokratyczny plebiscyt. Na liście pojawi się zapis zarówno RtF jak i Chick Corea. Te z osób które będą chciały zagłosować na tę płytę (a liczy się przede wszystkim muzyka tamże zawarta - zaiste wyborna) wybiorą nazewnictwo jakie uznają za stosowne. Podliczę ile głosów padło na daną opcję i tak też zostanie ona ogłoszona.


OK, może być - obiecuję, że już nie będę się czepiać Smile
_________________
Jazz washes away the dust of every day life. Art Blakey
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Monstrualny Talerz
longplay


Dołączył: 24 Maj 2017
Posty: 1413

PostWysłany: 23.09.2019, 20:33    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

Larry Coryell "Ojciec Chrzestny Fusion" jakoś nam nie zabłysnął w poprzednich rocznikach: 1969 miejsca 159 i 248, rok 1970 miejsce 220 (Spaces), a 1971 Barefoot Boy na 82, a reszta bardzo daleko, na miejscu 263 i 271. Tym bardziej w 1972 nie wróżę Panu Larry`emu sukcesu, choć będzie można zagłosować na być może najlepszą jego płytę: "Offering". Czy najlepsza to trudno mi powiedzieć (choć chwilowo myślę że TAK!), ale na pewno bardzo zwarta, równa i w całości trzyma bardzo wysoki poziom, z czym na innych płytach LC są problemy. Kto nie zna, a lubi gdy świdrująca gitara z prędkością światła wkręca się w mózg to zapraszam do posłuchania, tym bardziej, ze tu świder-gitarze towarzyszy zakrecony saks i sfuzowane elektryczne piano. Fusion najwyższej próby!!!



Genialny otwieracz Foreplay, kapitalny jest tu ten moment gdy w okolicy 7`25``pojawia się takie industrialne skrzypienie:
https://www.youtube.com/watch?v=T87fSrfBDdo

Najlepszy chyba na płycie tytułowy Offering

https://www.youtube.com/watch?v=K7oAeUd7MNI

i nieźle zakrrręcony Beggar`s Chant:
https://www.youtube.com/watch?v=KZ6UvuI6MvQ

Vote for Larry!
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
esforty
longplay


Dołączył: 26 Sty 2010
Posty: 1463
Skąd: Łódź

PostWysłany: 23.09.2019, 23:43    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

Lou Reed - Transformer
Może, to jeszcze nie frak w jakim można by, pokazać się się w Palazzo Resort Casino czy innym przybytku hazardu w mieście Las Vegas, ale i tak <krawiecki tandem> Bowie/Ronson odszyli Lou taki garniturek w stylu pop ze szczyptą campu, iż ten nie musiał się już wycierać tylko po studenckich campusach, ale wreszcie, zapraszano Go do sal koncertowych z prawdziwego zdarzenia. Wpadający w ucho otwieracz Vicious, będący <glam-rockowym> klasykiem obok Satellite of love oraz Perfect day stanowią bardzo dobrą wizytówkę materiału. Nie gorsze są Andy's chest z zabawnym chórkiem i kabaretowy Goodnight Ladies.
I można by Transformera spointować, że to Jego najbardziej popowa płyta i odstawić tę na półkę by zapomnieć o jej istnieniu.
Na szczęście dla Lou, na szczęście dla słuchaczy jest tam jeszcze Walk on the wild side, która jest tym dla Transformera czym Ford Mustang 1967 był (i jest!) dla Ford Motor Company.
Rasowa, nieco przetworzona, linia basu zamienia ten numer w niemal jazzowy standard, solo saksofonu dryfuje ku... czemuś co za dwie dekady, z okładem, będziemy rozpoznawać jako lounge music, chór złożony z czterech białych(!) dziewczyn dodaje piosence prezencji czegoś bardziej wyrafinowanego (o ile wiem, w muzyce klasycznej taki zabieg nazywa się bitonalnością, a przedrostek 'bi-' jest tu, nomen omen, jak najbardziej na miejscu Wink ).
Przespaceruj się po dzikiej stronie

...Holly przyjechała z Miami na Florydzie,
przebyła całe Stany autostopem.
W drodze wyskubała sobie brwi,
ogoliła nogi i on to teraz ona.
Przespaceruj się po dzikiej stronie.

Candy przybyła tu z Long Island,
Na zapleczu była ukochaną wszystkich,
Ale nigdy nie straciła głowy,
nawet gdy robiła loda.
Przespaceruj się po dzikiej stronie.


Mały Joe nigdy nie dał za darmo.
Każdy musiał płacić i płacić.
Numerek tu, numerek tam,
Nowy Jork to miasto, w którym mówili:
Hej kochanie, przespaceruj się po dzikiej stronie.


Cukierkowa wróżka przyjechał i podbijał ulice,
szukał soul foodu i miejsca, w którym mógłby coś zjeść,
Poszedł do klubu Apollo,
Było trzeba go widzieć jak zapodawał.
Mówili: cześć słodki, przejdź się na dziką stronę
ej skarbie, przespaceruj się po dzikiej stronie.
O tak.

Jackie po prostu odlatuje,
Pewnego dnia myślała, że jest Jamesem Deanem.
Potem podejrzewam, że musiała się rozpieprzyć,
valium by pomogło na tę katastrofę
Mówiła: cześć kotku, przejdź się na dziką stronę,
przespaceruj się po dzikiej stronie.

Druga zwrotka zawiera wzmiankę o seksie oralnym, pierwszą taką dopuszczoną na antenę BBC. Przeoczenie, czy wynik zmian obyczajowych po 1970? Pamiętamy, jaki ta stacja miała problem z użyciem w I'Am the walrus obscenicznego słowa "knickers"(majtki) w 1967. W 1972 oral jest już w porządku Wink
Za to nie wolno było upominać się o prawa Irlandczyków, w każdym razie, w piosence. Reakcję McCartneya na masakrę w Derry wyrażoną w piosence Give Ireland back to the Irish, można było kupić ale już nie usłyszeć w radiu Twisted Evil .
Jeszcze coś, bohaterem drugiej zwrotki jest Joe Dalessandro, nigdy nie będący sutenerem, jak wskazywałby tekst. Nie był też mały, ani powściągliwie wyposażony przez naturę. To jego atrybut męskości i pośladki rozpychają dżinsy na okładce Sticky fingers. Ksywkę Little John zawdzięczał tatuażowi na ramieniu.

W tym miejscu tego wpisu, płynnie, możemy przejść do innego wydawnictwa, któremu roboczo nadano tytuł Tropical disease, który co prawda nie przetrwał, ale miał sens o tyle o ile materiał nagrywano w gorące lato na południowych wybrzeżach Europy,jak wspomina jeden z muzyków sesyjnych, Jimmy Miller:
...gitary się roztrajały, często trudno było uzyskać dobre brzmienie perkusji. Wiele z tych piosenek zostało zrobionych naprawdę późno. Mieliśmy masę podkładów rytmicznych ale nie było do nich piosenek.
Rezultat, to jak napisał NME z 20 maja:
Niebywały zestaw, w którym zręcznie wykorzystano wszystkie przyjęte w rock'n'rollu muzyczne mechanizmy.
W USA album ukazał się 22.05.1972, na tamtejszej liście przetrwał 17 tygodni z czego jeden na miejscu pierwszym. W Anglii (26.05) 14 tygodni i cztery na pierwszym miejscu.
_________________
Nie ma takiego naleśnika, który nie wyszedłby na dobre. H. Murakami
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Bednaar
zremasterowany digipack z bonusami


Dołączył: 11 Kwi 2007
Posty: 5036
Skąd: Łódź

PostWysłany: 24.09.2019, 07:22    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

Transformer to w zasadzie zestaw hitów: Satellite Of Love, New York Telephone Conversation, Perfect Day, no i oczywiście mój ulubiony, wyróżniony też przez esforty Walk On the Wild Side.

Larry Coryell - cóż, jednak najwyżej cenię Barefoot Boy, ale może dziś - jak czas w pracy pozwoli - wsłucham się w Offering.
_________________
Jazz washes away the dust of every day life. Art Blakey
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
WOJTEKK
box z pełną dyskografią i gadżetami


Dołączył: 12 Kwi 2007
Posty: 19349
Skąd: Lesko

PostWysłany: 24.09.2019, 07:40    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

Transformer NIE JEST płytą popową! to spokojniejsza płyta rockowa!
_________________
Nie ma ludzi niezastąpionych. Oprócz The Rolling Stones.

http://artrock.pl/
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
esforty
longplay


Dołączył: 26 Sty 2010
Posty: 1463
Skąd: Łódź

PostWysłany: 24.09.2019, 08:10    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

Jak się pamięta co Lou ma za sobą i przed sobą( fonograficznie) to użycie zwrotu:
... Jego najbardziej popowa płyta...
w kontekście <przyswajalna> jakiś, myślę, sens zawiera. Z innej strony samo pojęcie <pop> to dość rozciągliwy termin Wink .
Pamiętam, jak kiedyś tam, wiodłem spór w temacie czy: film Jak rozpętałem drugą wojnę światową to komedia czy kino przygodowe?
Tu na podobnej opozycji można zbudować szaniec, na którym ktoś polegnie.
Pytanie: czy warto? W końcu jest kilkanaście lepszych płyt w roczniku, za które mógłbym <umierać> Wink .
_________________
Nie ma takiego naleśnika, który nie wyszedłby na dobre. H. Murakami
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Muzyczne Dinozaury Strona Główna -> Płyty Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3 ... 19, 20, 21 ... 27, 28, 29  Następny
Strona 20 z 29

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group