Forum Muzyczne Dinozaury Strona Główna Muzyczne Dinozaury
i ich następcy
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

ALBUM ROKU 2019
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7  Następny
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Muzyczne Dinozaury Strona Główna -> Płyty
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Goran
epka analogowa


Dołączył: 06 Kwi 2012
Posty: 815
Skąd: Podkarpacie

PostWysłany: 11.01.2020, 12:00    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

Maciek napisał:
Proszę o dopisanie:

Black Pumas - Black Pumas
Cytat:
Kolejny przykład zdolnych młodzieńców, którzy poruszają się po roku 2019 bez nawigacji czy starej mapy Polski, na której jest jeszcze 49 województw. (...)
A przy okazji, właśnie tak wygląda zdrowa poprawność polityczna. Wystarczy zamknąć oczy, wsłuchać się w muzykę i nagle nie wiadomo kto w tym składzie jest biały, a kto czarny.
Colors


Holmes, Jimmy "Duck" - Cypress Grove
Cytat:
Po co żyć w roku 2019, szczególnie jeśli ma się 72 lata? Ano choćby po to, żeby nagrać swój 5. studyjny album, wydany zaledwie 13 lat po debiutanckiej płycie i być po prostu w XXI wieku artystą wielkiego formatu.
#ChicagoBlues #DeltaBlues
https://youtu.be/PXEWNwvdFzY


Goran - płyty polecam szczególnie Tobie (rzadko to robię, bo wiem, że byle czego nie słuchasz Wink). I jednocześnie nakładam na Ciebie sporą odpowiedzialność, bo jak Ci się spodoba, to kilkunastu innych forumowiczów od razu będzie wiedziało, że to dobre granie. Tak sobie to sprytnie wymyśliłem. Wink
Pięknie to Maciek napisałeś. Ten Jimmy "Duck" Holmes jest faktycznie super. Kiedys juz go słyszałem ale dopiero teraz zaczynam doceniać jego muzyke. Prawdziwe brzmienie Mississipi, niby archaiczny blues ale podany bardzo strawiennie. Catfish Blues i Little Red Rooster - wydawałoby się że już wiele z tych klasyków wycisnącnie mozna ale Holmes to zrobił. Płyte Cypress Grove już zamówiłem Very Happy. Dzieki Maciek.
_________________
Mnie się podobają melodie które już raz słyszałem.No jakże może podobać mi się piosenka którą pierwszy raz słyszę?
Inżynier Mamoń
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
I&I
album CD


Dołączył: 15 Paź 2010
Posty: 1987
Skąd: KRK

PostWysłany: 11.01.2020, 20:18    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

Proszę zwrócić uwagę na poniższą płytę. Przegródka jazz, ale znajdzie się tu część rocka, funky, gramofonizm, zapędy na tofu i vege strawy, ale również przystanki na hot doga Wink .

Kris Davis Diatom Ribbons




Pianistka z Kanady, ale żyje w Nowym Jorku. Skład przedni (m.in. Marc Ribot - naparzanka miejscami murowana).

Płyty słucha się bez żadnego przystanku. Jest i miękko, ale i twardo. Dwie przeciwności poniżej.

Certain Cells

Going Complex
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Crazy
singel kompaktowy


Dołączył: 19 Sie 2019
Posty: 439

PostWysłany: 11.01.2020, 21:35    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

Zetknąłem się dziś po raz pierwszy z płytą, o której sporo słyszałem, a ina tym forum czytałem, mianowicie ze Slavic Spirits.

Trochę podzielam kontrowersje odnośnie słowiańskości. Dla mnie ta muzyka to są okolice jazzu (bardzo dobrego jazzu) podszyte world music. Ale czy konkretnie słowiańskim? Średnio to widzę. Momentami owszem dopatrzyłbym się melancholii takiej, może słowiańskiej, może polskiej, a la Komeda, choć nie wiem do jakiego stopnia rzutuje mi tu świadomość, że panowie wypłynęli swoją poprzednią płytą z muzyką Komedy właśnie. Ale nie, to naprawdę tam jest. Myślę, że gdyby mi ktoś puścił, a nie wiedziałbym, co to jest, to miałbym intuicję, że to polskie.

Tytuł płyty "Slavic Spirits", tytuły utworów takie jak "Południca", "Ślęża", "Przywitanie Słońca", wskazują wyraźnie, że chyba chodziło o głębsze wejście w temat, niż tylko o stworzenie nastroju. Jeżeli by jednak ktoś spodziewał się takiej intensywności słowiańszczyzny, jak w utworze "Jestem Słowianinem" z Guseł Lao Che, to obawiam się, że zdecydowanie jej tam nie ma. Gdzieniegdzie w tle ćwierkają ptaki i rechoczą żaby i bez problemu wierzę, że są to nasze rodzime, a nie z internetu. Ale to by było na tyle. Nie chcę zarzucać koniunkturalizmu, bo mam wrażenie, że chłopaki z głębi serca lubią rodzime klimaty i może stwierdzili, że fajnie będzie wziąć to na sztandary, ale wyszedł im z tego niezły marketingowy chwyt, bo chyba więcej ludzi usłyszało tę muzykę, a przy okazji pojawiło się dużo recenzji wręcz entuzjastycznych.

I ja się zgadzam, że muzyka jest bardzo fajna i wbrew pierwszemu wrażeniu (chyba na pierwszy smaczek wziąłem te najbardziej eksperymentalne formy) bardzo dobrze się tego słucha, nawet dziś wieczorem, kiedy aktualnie zasypiam przed monitorem i średnio kojarzę, jak się nazywam. I chętnie posłucham jeszcze raz, bo na pewno jest tam dużo muzycznych smaczków do wyłapania. Ale czy słowiańskich?
_________________
jeżeli nam zabraknie sił
zostaną jeszcze morze i wiatr
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Maciek
zremasterowany digipack z bonusami


Dołączył: 15 Kwi 2007
Posty: 6689

PostWysłany: 12.01.2020, 11:43    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

Crazy - trochę się z Tobą zgodzę, a trochę spróbuję skierować Twój pogląd w inne miejsce, które być może pozwoli spojrzeć na sprawę z innej perspektywy. W ogóle to zabawnie się złożyło, bo Twój wczorajszy wpis przeczytałem parę minut po tym, jak wróciłem z fantastycznego koncertu...EABS. Wink Pojechałem na niego żeby wysłuchać po raz enty ich materiału z tej płyty, a oni zrobili wszystkich w konia i właściwie nic z niego nie zagrali. I po kilku utworach (a raczej kolosach, bo chyba ani razu nie zeszli poniżej 10-15 minut) dziękowałem im w duchu, że mieli na ten koncert zupełnie inny plan niż ja. Ale o tym może innym razem. Po koncercie uległem emocjom i kupiłem poszerzone wydanie Slavic Spirit zawierające książkę o całej tej słowiańskości w ich muzyce czy w ogóle życiu czy krwi muzyków i całej ekipy, która im towarzyszy. I choć książkę tę zaledwie zdążyłem przewertować, to jestem pod ogromnym wrażeniem pracy, którą wykonał jej autor. W wersji winylowej jest to wręcz album, kobyła mająca 100 stron tekstu drobnym maczkiem (w wersji polskiej i angielskiej) i gdyby to chcieć wydać w książkowym standardzie, to byłoby to spokojnie 300 stron (w zależności od czcionki i rozmieszczenia zdjęć). Już sama liczba blisko 100 przypisów i odwołań do fachowych tekstów takich jak mitologia słowian, eseje naukowe Marii Janion, fragmenty z książek Franciszka Walickiego, cytaty z zagranicznej prasy i wypowiedzi ekspertów jak Joachim-Ernst Berendt (a to tylko kropla w morzu) dają jakiś pogląd o poważnym podejściu do całej sprawy. Tak w ogóle, to niezależnie od samej muzyki z tego albumu, jest to opracowanie warte czasu i oczu osób spoza jazzowego świata. Dobrych kilkadziesiąt stron jest tu np. o Czesławie Niemenie, a słowiańskość w polskiej muzyce, o której mówią tu zagraniczni eksperci pada w kontekście nie tylko Komedy czy Namysłowskiego ale także grup, których większość z nas nigdy by o to nie podejrzewała. Pamiętajmy zatem, że my, którzy mamy tej słowiańskości po uszy na co dzień, nie zawsze musimy być w tej kwestii obiektywni i dostrzegać jej delikatność i niuanse tak, jak robią to ludzie z zewnątrz, którzy po prostu po kilku nutach słyszą tę naszą tradycję i korzenie (których zazdroszczą nam choćby w USA). Ta płyta to nie jest żaden marketingowy strzał i akcja w stylu "zagramy wam same czyste rasowo nuty słowiańskie, a w tle zarechoczą płazy, których ciała dokładnie zmierzyliśmy suwmiarkami i dajemy słowo, że wszystkie kwalifikują się do najwyższej rasowej grupy słowiańskich płazów" (żart, ironia, satyra). Ciekawa jest też teza przywoływana w tekście za sprawą cytatu z Adama Struga, że podobno nasza podprogowa pamięć wynosi około 200 lat, więc wszyscy w jakimś stopniu możemy pamiętać dźwięki naszych przodków. I wreszcie na koniec, płyty można słuchać niezależnie od jej tytułu. W końcu dobra muzyka obroni się bez całej otoczki, która może być co najwyżej dopełnieniem smaku. Przecież takie dzieła jak Kind of Blue czy A Love Supreme
byłyby tak samo wybitne także wtedy, gdyby nazywały się np. "Black Roots" czy "Cool Train".

Zdjęcia książki z albumu winylowego nie mam, ale ta z wersji CD prezentuje się tak. Wydanie warte rozpatrzenia, nie tylko z uwagi na zawartość muzyczną.

_________________
Adoptuj, adaptuj i ulepszaj.


Ostatnio zmieniony przez Maciek dnia 12.01.2020, 13:02, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
gharvelt
japońska edycja z bonusami


Dołączył: 14 Kwi 2014
Posty: 3949
Skąd: Kraków

PostWysłany: 12.01.2020, 12:55    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

Bardzo zachęcający wpis! Już wcześniej intrygowała mnie ta książka, teraz jeszcze mocniej mam ochotę się z nią zapoznać.
_________________
Tego słucham | Moje TOP 300
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Crazy
singel kompaktowy


Dołączył: 19 Sie 2019
Posty: 439

PostWysłany: 12.01.2020, 14:55    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

Ta książka to dość niesamowita rzecz. Nie widziałem jej na oczy, ale czytałem o niej... Niestety w wydaniu CD, z którym się zetknąłem, nie było w ogóle żadnej.
W ogóle dzięki: bardzo mnie zachęciłeś do dalszego zgłębiania.

Maciek napisał:
I wreszcie na koniec, płyty można słuchać niezależnie od jej tytułu. W końcu dobra muzyka obroni się bez całej otoczki, która może być co najwyżej dopełnieniem smaku.

Oczywiście! - zresztą dlatego podkreślałem, że muzyka mi się jak najbardziej podobała.
_________________
jeżeli nam zabraknie sił
zostaną jeszcze morze i wiatr
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Maciek
zremasterowany digipack z bonusami


Dołączył: 15 Kwi 2007
Posty: 6689

PostWysłany: 12.01.2020, 15:09    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

Wcześniej nie było tej wersji, pojawiła się chyba dopiero jesienią. CD z książką (niecałe 300 stron) do kupienia za 59 zł, więc nie najgorzej. Ja wczoraj też zdublowałem ten tytuł, ale nie żałuję - wersję normalną będę miał teraz dla kogoś na prezent Wink
_________________
Adoptuj, adaptuj i ulepszaj.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
gharvelt
japońska edycja z bonusami


Dołączył: 14 Kwi 2014
Posty: 3949
Skąd: Kraków

PostWysłany: 18.01.2020, 19:10    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

W związku z pojawiającym się coraz częściej uwagami forumowiczów, którzy chcieliby znaleźć więcej czasu na dosłuchanie płyt w ramach trwających plebiscytów, postanowiłem przesunąć o 2 tygodnie wszystkie obowiązujące terminy (dotyczy to zarówno zbierania list jak i finałów). Ogłaszam tutaj, bo niniejszy temat najwcześniej zostanie zakończony, ale zaktualizowane daty pojawiły się już we wszystkich postach otwierających każdą z trzech prowadzonych zabaw.
_________________
Tego słucham | Moje TOP 300
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Crazy
singel kompaktowy


Dołączył: 19 Sie 2019
Posty: 439

PostWysłany: 25.01.2020, 10:42    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

Dołączam do potencjalnej grupy fanów nowej płyty z delty Mississipi Very Happy
Jimmy "Duck" Holmes - Cypress Grove, dobra rzecz!
Jeżeli słowo "oldskulowy" ma mieć jakiekolwiek znaczenie, to ta płyta jest wręcz ULTRA oldskulowa.
_________________
jeżeli nam zabraknie sił
zostaną jeszcze morze i wiatr
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
esforty
album CD


Dołączył: 26 Sty 2010
Posty: 1614
Skąd: Łódź

PostWysłany: 26.01.2020, 14:39    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

I&I napisał:
Proszę zwrócić uwagę na poniższą płytę. Przegródka jazz, ale znajdzie się tu część rocka, funky, gramofonizm, zapędy na tofu i vege strawy, ale również przystanki na hot doga Wink .

Kris Davis Diatom Ribbons


Pianistka z Kanady, ale żyje w Nowym Jorku. Skład przedni (m.in. Marc Ribot - naparzanka miejscami murowana).

Płyty słucha się bez żadnego przystanku. Jest i miękko, ale i twardo. Dwie przeciwności poniżej.


Bardzo intrygująca propozycja, słuchałem z dużą satysfakcją.
Dopiszę, że w składzie jest też JD Allen postrzegany czasami, jako inkarnacja, Johna Coltrane'a, min. przez mojego sąsiada Wink .
Rozpoznaję tu, jako najistotniejsze spoiwo, jednak jazz, ale ten barwiony <przekroczeniami estetycznymi>. Wszak to muzyka XXI wieku.
Dzięki I&I Smile .
_________________
Nie ma takiego naleśnika, który nie wyszedłby na dobre. H. Murakami


Ostatnio zmieniony przez esforty dnia 26.01.2020, 22:18, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
I&I
album CD


Dołączył: 15 Paź 2010
Posty: 1987
Skąd: KRK

PostWysłany: 26.01.2020, 17:17    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

Zapraszamy sąsiada do muzycznego-forumowego biesiada Very Happy

Niech pokaże jakimi kartami gra w wojnę Wink
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
B.J.
box


Dołączył: 11 Kwi 2007
Posty: 9558

PostWysłany: 30.01.2020, 09:33    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

Proszę o dopisanie:
Who, The - Who

Klasyczny band nagrał solidny album i żaden Dinozaur tego nie zauważył Question
_________________
In pfecutione. extrema S.R.E. fedebit.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Freefall
zremasterowany digipack z bonusami


Dołączył: 18 Lut 2012
Posty: 5064

PostWysłany: 30.01.2020, 11:48    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

Zauważył, zauważył, tylko brak czas, aby coś napisać
Ale faktycznie nie ma na liście:!:
Co ciekawe jest na liście w plebiscycie na płytę dekady 2010-2019 Smile
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
esforty
album CD


Dołączył: 26 Sty 2010
Posty: 1614
Skąd: Łódź

PostWysłany: 30.01.2020, 13:57    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

Tu parametrem, żeby zaistnieć, jest promowanie przez uczestnika forum.
Ciągle nie zmieniony, jest groźny bo drastycznie ogranicza możliwości, z której można ułożyć listę.
Gospodarz plebiscytu gharvelt, mógłby nieco poluźnić kryteria dostępu propozycji i rezonuję:

- opóźnić finał plebiscytu, chociaż z plebiscytem na rok 2019!

Wracając do ubiegłorocznego The Who(?) (dwóch nie żyje, pozostali dwaj, jak wieść niesie, nie spotkali się w studiu) ale płytę firmuje The Who.
Co tam, nic nie znaczący drobiazg. W końcu obudzony nocą dźwiękami z płyty szybko rozpoznałbym kto zacz. No, może z wyjątkiem Ball and chain, skądinąd mojego faworyta z płyty. Ten, mnie bardziej kojarzyłby się z późnym Lynyrd Skynyrd Wink.
Całości nie wróżę sukcesów, w odsłonie dekadowej. Bo jak chce grupa głosujących, znacząca grupa dodam, to co na liście powinno być ś-w-i-e-ż- e.
A to ostatnie The Who , świeże nie jest, jednak.
A na liście rocznikowej... hmm, jak mówiliśmy/pisaliśmy na forum The Who w Polsce to zespół niszowy jest Wink .
A poważniej, mnie przymiotnik <solidny> wobec płyty kojarzy się gdzieś tak do numeru siódmego. Dalej, ręce mnie swędzą do skipowania.
Znajdę 40 lepszych, dla siebie, jeśli mi tylko czasu starczy.

Ja polobbuję:
The Swans -Leaving meaning 2019
Dość odległe od ostatniej trylogii, a to dobrze. Bo to zmiana, choć taka też już zaobserwowana przy okazji The Burning world.
Moja sympatia dla płyty o tyle osobliwa, o ile zupełnie rozmijam się z Ghosteen Cave'a(?).
_________________
Nie ma takiego naleśnika, który nie wyszedłby na dobre. H. Murakami
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
gharvelt
japońska edycja z bonusami


Dołączył: 14 Kwi 2014
Posty: 3949
Skąd: Kraków

PostWysłany: 30.01.2020, 16:02    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

esforty napisał:
A na liście rocznikowej... hmm, jak mówiliśmy/pisaliśmy na forum The Who w Polsce to zespół niszowy jest Wink


Nie wiem, jak tam w całej Polsce, ale dla mnie to nisza, która jakoś szczególnie mnie nie przyciąga Wink Wpisując do listy 2010-2019 umknęło mi, że tutaj ich ostatni album również by pasował - po przypomnieniu dodałem.


esforty napisał:
opóźnić finał plebiscytu, chociaż z plebiscytem na rok 2019!


Niedawno przesunąłem wszystkie terminy i myślę, że póki co to wystarczający ruch. Dlatego od trzeciego lutego zaczynam zbierać listy - swoją własną zdeponuję w najbliższy weekend. Deadline dostarczania list jest wciąż dość odległy, obecnie ustalony na 7. marca: zobaczymy jak to się sprawdzi. W razie zgłaszanego zapotrzebowania o przedłużenie, pod koniec lutego albo na początku marca podejmę decyzję, czy przesuwamy dalej.
_________________
Tego słucham | Moje TOP 300
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Muzyczne Dinozaury Strona Główna -> Płyty Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7  Następny
Strona 4 z 7

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group