Forum Muzyczne Dinozaury Strona Główna Muzyczne Dinozaury
i ich następcy
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Tempest - Zwiastun Burzy czy Ślepa Wiara

 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Muzyczne Dinozaury Strona Główna -> Wykonawcy
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Inkwizytor
digipack


Dołączył: 06 Maj 2007
Posty: 2650
Skąd: Monty Python`s Flying Circus

PostWysłany: 03.04.2020, 12:35    Temat postu: Tempest - Zwiastun Burzy czy Ślepa Wiara Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

https://www.youtube.com/watch?v=euvJmtIPyEE

Odświeżyłem sobie ten kapitalny koncert wczoraj i naszły mnie liczne refleksje. Poznałem całkiem przypadkiem ten materiał wiele wiele lat temu. Wcześniej zasłuchując się w wytrawny ale oszczędny w wypowiedzi muzycznej i lapidarny debiutancki materiał - nigdy do głowy by mi nie przeszło, że w pewnym momencie trwał krótkotrwały romans w kwintecie na dwie bajeczne gitary - panowie Holdsworth i Halsall - wystarczy zerknąć na fotki - panowie prezentują niczym bracia - czyżby szatański przypadek i zrządzenie losu ? :

http://www.expose.org/assets/img/artists/tempest-eng.jpg

A tu pełny skład ( partnerów w zbrodni ) :

https://images-na.ssl-images-amazon.com/images/I/81yGEi8-uVL._AC_SL1500_.jpg

Tu również muszę z niechęcią przyznać się do skłonności do literackich inklinacji do frazesów - panowie w pełni oddają naturę rockowego grania i kwintesencji reprezentacyjnego rockowego wymiatania. Ile w tym ciężaru i ile ambitnych inspiracji. W wywiadach jak również wspominkach zamieszczonych do materiałów źródłowych pokroju dawnego Tylko Rock czy wkładek do płyt zadziwia swoista niechęć lidera Hisemana do tego projektu - zwykł mawiać - "... założenia chyba były niezłe ale tym razem nie udało mi się znaleźć odpowiednich muzyków...." Czy jak z rezerwą ucina redaktorowi Weissowi - ".... no dobra, ze względu na Allana Holdwortha debiut Tempest jest udany - gra tam jak nigdy wcześniej ani nigdy później w swojej karierze..." . Czyżby znów kokieteria a może zwykłe spławienie dziennikarziny który naciska by dać mu coś do pożarcia - Lider zawsze był znany z kontrowersyjnych wypowiedzi - choćby to jakby rzucone na żer uzurpatorom dziennikarzom muzycznym ''.... my byliśmy jedynym zespołem jazz-rockowym... po nas już nic nikt więcej nie osiągnął.... amerykanie przekształcili jazz-rock w coś co rozumieli jako jazz-funku, generalnie oparty na powtórzeniach i stanowiący tło do agresywnych filmów pełnych przemocy bo amerykańscy jazz-rockowcy to bardzo agresywni ludzie .... nikt nic nie zdziałał po nas ... no może z wyjątkiem Weather Report - to był dobry zespół jazz-rockowy...". Po latach mawiał - że Tempest rozwiązał bo wedle jego odczucia czas dla takiej muzyki zwyczajnie przeminął.... ale gdy prowadził Colosseum II - wtedy odczuł, że byli do tyłu spokojnie o jakieś 5 lat.

Zgadzam się z odczuciami różnych uzurpatorów mających aspiracje do bycia nieomylnymi wyroczniami muzycznymi - że atak gitarowy tego składu jest nieprawdopodobny. Panowie Halsall / Holdsworth zdają idealnie uzupełniać - nie ma mowy o wchodzeniu sobie w paradę , mieszania szyków czy wedle naszych krajowych standardów odbywania żenujących " battle". Owszem - w paru momentach - np w otwierającym Fun - pojawia kilka momentów gdzie wkrada pewien aranżacyjny chaos - wprawdzie nie pozbawiony uroku - jeden gitarzysta chce przejść do zwrotki / canto a drugi upiera przy kolejnym swoim solo. Niekiedy trudno odróżnić poszczególnych gentlemanów Allana i Ollie - ja bym słuchaczom sugerował, że Ollie to osoba bardziej skłonna do ryzyka, do dzikich , anarchicznych partii. Szkoda, że nie było szansy by to dalej kontynuować. Nie wiadomo w jakim dalej kierunku by to ewoluowało.

We wspominkach nie brak krańcowo rozbieżnych ocen - niby Hiseman nie sprawdził jako lider i wizjoner - zamiast podnieść band do rangi gwiazdy jedynie koncentrował na trasach po klubach i studenckich collegach - co wedle opinii pozostałych prowadziło donikąd. Wiliams i Holdsworth mieli dość ogrywania podrzędnych lokali - co biorąc pod uwagę wrodzoną niechęć do gwiazdorstwa gitarzysty - trudno uwierzyć. Holdsworth po latach nadmieniał, że Tempest był dla jego standardów zbyt "rock`n`roll". Lider John jakby chciał nieco zdeprecjonować projekt - że może założenia były OK ale ludzie okazali kompletnie chybieni. Inni sugerowali, że Holdsworth fatalnie czuł dzieląc swoje obowiązki z innym wioślarzem. Lepiej odnalazł w Soft Machine.
_________________
...Nobody expects the Spanish inquisition !
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Białystok
zremasterowany digipack z bonusami


Dołączył: 03 Sty 2013
Posty: 6341
Skąd: Białystok

PostWysłany: 08.09.2020, 22:22    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

10.09.2020 Long Hair wydaje winylowe reedycje debiutu i Living in Fear (czyli całą dyskografię studyjnych płyt).

Właśnie złożyłem zamówienie na debiut czyli trochę takie Colosseum bez saksofonu a ze skrzypcami.
_________________
https://rateyourmusic.com/~Blodwynpig1971
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
Inkwizytor
digipack


Dołączył: 06 Maj 2007
Posty: 2650
Skąd: Monty Python`s Flying Circus

PostWysłany: 10.09.2020, 11:23    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

Debiut jest silnie zwarty muzycznie i aranżacyjnie - przydałoby się niekiedy więcej rozimprowizacyjnego szaleństwa - panowie na więcej sobie pozwalali na koncertach - na krążku jest "granie krótkie ale treściwe" jak mawiał Ajatollah Leśniewski Very Happy . Odnosi się wrażenie, że lider narzucił kolegom za sztywny gorset dyscypliny i ta płyta niekiedy jest taka "zduszona". Wokalnie Paul Williams u szczytu formy .
_________________
...Nobody expects the Spanish inquisition !
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Białystok
zremasterowany digipack z bonusami


Dołączył: 03 Sty 2013
Posty: 6341
Skąd: Białystok

PostWysłany: 10.09.2020, 12:34    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

W zasadzie podzielam ten pogląd w całości co oznacza, że płyta u mnie jest tak na około 7,5/10 ale w zupełności wystarcza to na półkę.
_________________
https://rateyourmusic.com/~Blodwynpig1971
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
Inkwizytor
digipack


Dołączył: 06 Maj 2007
Posty: 2650
Skąd: Monty Python`s Flying Circus

PostWysłany: 10.09.2020, 16:30    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

Warto polecić ten bootleg ( niezła jakość dźwięku - z audycji radiowej ) :



https://drfusion.blogspot.com/2016/05/tempest-live-in-sweden-1973-fmflac.html
_________________
...Nobody expects the Spanish inquisition !
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Inkwizytor
digipack


Dołączył: 06 Maj 2007
Posty: 2650
Skąd: Monty Python`s Flying Circus

PostWysłany: 12.09.2020, 16:15    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

https://www.youtube.com/watch?v=Z8PTJUytidE

A tu do posłuchania - proszę szczególnie zwrócić uwagę na chyba jedną z najlepszych wersji Upon Tomorrow - z kapitalną, absolutnie natchnioną skrzypiec w wykonaniu Holdswortha - czyżby Pan minął się z powołaniem ? Wink . Szkoda, że później już chyba prawie wcale nie tknął skrzypiec a tutaj jego partia intryguje i stanowi okrasę kompozycji - daje się momentami wyłapać klimaty naszego wczesnego, psychodelicznego Urbaniaka - czyżby Allan się zetknął z nagraniami naszego wiolinisty ?.
_________________
...Nobody expects the Spanish inquisition !
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Duch 1532
japońska edycja z bonusami


Dołączył: 18 Maj 2008
Posty: 3222
Skąd: Breslau, Schmiedefeld

PostWysłany: 12.09.2020, 20:46    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

Cytat:
https://www.youtube.com/watch?v=Z8PTJUytidE

A tu do posłuchania
To posłuchanie bardzo mi dziś poprawiło nastrój; dzięki!
_________________
(...) PSIGŁÓW jest Zwierz w Egypskich Puszczach, nakształt Człeka, ale głowę psią mający (...). To ma do siebie podziwienia godne, że co godzinę puszcza urynę, od godziny do godziny to czyniąc 24 razy. (...) Czasem bywała ta bestya za ciekącą Klepsydrę.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Inkwizytor
digipack


Dołączył: 06 Maj 2007
Posty: 2650
Skąd: Monty Python`s Flying Circus

PostWysłany: 13.09.2020, 07:13    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

Świetnie, skoro się spodobało Very Happy ( mnie ta snująca się niczym wąż partia w Upon Tomorrow przywołuje silnie Bengal Urbaniaka - dziwny zbieg okoliczności )

Jednocześnie mea culpa - tu z solowego dorobku Allana jeden z nielicznych przykładów gdy sięgnął po skrzypce - ciekawa partia pod koniec tej perełki, niemalże zupełnie zapomniałem o tym utworze :

https://www.youtube.com/watch?v=7ktb75JnRT8

Niedawno natrafiłem na kilka ciekawych wywiadów, wspomnień i materiałów dotyczących kulis Tempest. Lider wskazywał jak trudno było stworzyć sensowną "super grupę" - bo niemalże nierozwiązywalnym konfliktem była świadomość, iż nikt z topowych muzyków z topowych grup nie porzuci swojego matecznika by do niego przejść, do w sumie nieznanej formacji o niepewnej i nieprzewidywalnej przyszłości. Allan wskazywał, że on chciał więcej eksperymentować, by projekt był nastawiony na otwarte eksplorowanie innych obszarów - Hiseman sarkał, że to wszystko za mało komercyjne.


Intrygują wspomnienia Holdswortha skąd się wzięły te skrzypce - jakby tknięty i prowadzony przez nieznaną wyższą siłę spacerując wstąpił do jakiegoś antykwariatu czy sklepu z używanym badziewiem i zapytał o stare skrzypce - gościu przyniósł mu jakieś bez strun i zapłacił niecałe 10 szylingów lub mniej. Allan je naprawił, wymienił mostek i założył struny a podejście i technikę wyprowadził ze swojego podejścia do gitary. Co do późniejszych perypetii - krążą legendy, że w UK Allan coś grał na skrzypcach, miał mieć też altówkę ale ją albo zgubił albo została skradziona - wczesna wersja Forever Till Sunday też miała być z jego partią skrzypiec.... ale chyba trzeba to włożyć między bajki.
_________________
...Nobody expects the Spanish inquisition !
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Muzyczne Dinozaury Strona Główna -> Wykonawcy Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Strona 1 z 1

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group