Forum Muzyczne Dinozaury Strona Główna Muzyczne Dinozaury
i ich następcy
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Rozwój modernizmu - twórcy, dzieła, innowacje (1900-1930)
Idź do strony Poprzedni  1, 2
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Muzyczne Dinozaury Strona Główna -> Muzyka
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
mahavishnuu
limitowana edycja z bonusową płytą


Dołączył: 09 Wrz 2011
Posty: 4092
Skąd: Opole

PostWysłany: 24.06.2020, 13:46    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

Syntetyczne ujęcie sprawia, że trzeba dokonać wyboru. 50 szkiców to niby dużo, jednak biorąc pod uwagę ogrom postaci, nurtów i zjawisk, nie ma szans, aby przedstawić wszystko. Myślę, że gdyby nawet było to 100 części, trudno byłoby ująć wszystkie istotne zjawiska. Galeria postaci, dla których zabrakło miejsca jest bardzo długa (np. Zoltán Kodály, Gustav Holst, Ralph Vaughn-Williams, Arnold Bax, Edward Elgar, Bohuslav Martinů, Mieczysław Karłowicz, Alfredo Casella, Frank Martin, Darius Milhaud, Francis Poulenc, Max Reger…). Selekcja była trudna. Nie ukrywam, że fory mieli twórcy „progresywni”, którzy, w mniejszym lub większym stopniu, wpłynęli na rozwój języka muzycznego doby modernizmu.
_________________
RateYourMusic/mahavishnuu
AstralnaOdysejaMuzyczna
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
mahavishnuu
limitowana edycja z bonusową płytą


Dołączył: 09 Wrz 2011
Posty: 4092
Skąd: Opole

PostWysłany: 29.06.2020, 12:12    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

ROZWÓJ MODERNIZMU – TWÓRCY, DZIEŁA, INNOWACJE (1900-1930)

CZĘŚĆ 7

NOWE TRENDY W OPERZE - EKSPRESJONIZM

RYSZARD STRAUSS – ELEKTRA (1908)


Jeśli myślimy o początkach procesu rozkładu systemu funkcyjnego dur- moll, to jednym z nazwisk, które od razu przychodzi nam na myśl jest Wagner. Rzecz jasna, chodzi o „Tristana i Izoldę”, a dokładnie słynny wstęp, bowiem to w nim eksperymenty były najbardziej radykalne i dalekosiężne. Szczególnie ciekawy jest efekt nierozwiązującej się dominanty. Szeregi przechodzących jedna w drugą dominant różnych tonacji, nietypowe struktury harmoniczne. Wszystko to sprawia, że system funkcyjny dur-moll drży w swoich posadach. W niektórych fragmentach zabarwienie tonalne rozpływa się niemal zupełnie. Gdy słuchamy tej muzyki dzisiaj, nie jesteśmy już w stanie wyłapać wszystkich subtelności, które wtedy, dla słuchacza XIX-wiecznego, były prawdziwą rewolucją. Ważny jest szczególnie kierunek i dynamika zmian, które zostały uruchomione, prowadząc nieuchronnie w stronę atonalności. Beethoven – Schubert - Schumann - Chopin – Liszt – Wagner – Liszt (późne utwory fortepianowe) - Strauss – Schönberg. Tak można, oczywiście w dużym uproszczeniu, przedstawić drogę rozwojową języka harmonicznego w XIX wieku. A propos powyższej linii, brakuje w niej oczywiście istotnych „łączników”, choćby Skriabina, bez których ten obraz byłby niepełny. Jeśli chodzi o kompozytorów z drugiej połowy XIX wieku, skupiłem się tylko na tych, którzy eksperymentowali z chromatyką, tak aby nakreślona ewolucja była spójna i logiczna. Trochę inaczej wyglądało to w przypadku twórców, którzy zmian szukali gdzie indziej – dobrym przykładem niech będzie Claude Debussy (eksperymenty ze skalą całotonową). Destrukcja systemu funkcyjnego przybierała zatem różne formy.

Tym razem będzie nas interesować Ryszard Strauss, ponieważ w powyżej nakreślonym procesie odegrał dość istotną rolę. Jeszcze w XIX wieku szybko doszlusował do kompozytorskiej elity, tworząc swoje słynne poematy symfoniczne. Wymieńmy najbardziej znane; „Don Juan” (1888), „Śmierć i wyzwolenie” (1890), „Przygody Sowizdrzała” (1895), „Tako rzecze Zarathustra” (1896), „Don Kichot” (1897), „Życie bohatera” (1898). Dla naszego cyklu ważniejsze będą jednak opery: „Salome” (1905) i „Elektra” (1908). Proponuję skupić się na tej drugiej. W swoich najambitniejszych dziełach operowych Strauss rozwijał koncepcje Wagnera, dodając od siebie nowe pomysły. Co mogło kojarzyć się z mistrzem z Bayreuth? Ogromny aparat orkiestrowy, motywy przewodnie (motyw wizji, śmierci, zabitego Agamemnona). Strauss w niejednym względzie posunął się dalej. Szczególną uwagę warto zwrócić na język harmoniczny. W jeszcze większym stopniu odchodzi od tradycyjnych rozwiązań w obrębie systemu funkcyjnego dur-moll, niejednokrotnie centrum tonalne zanika. Ze względu na daleko posuniętą chromatyzację materiału dźwiękowego faktura jest mocno dysonansowa. „Elektra” w niejednym względzie dobrze wpisuje się w estetykę ekspresjonizmu. Podobieństwa zauważalne są na różnych poziomach muzycznego przekazu. Wskażmy te najbardziej charakterystyczne. Poszukiwania harmoniczne, mocne zróżnicowanie w sferze dynamicznej – od fragmentów mocno wyciszonych, eterycznych do eksplozywnych wybuchów, duży nacisk na dramatyzm, odchodzenie od modelu tradycyjnych partii solowych – pojawiają się specyficzne deklamacje, szepty i krzyki. Partie Elektry są trudne technicznie, czasami jest to wręcz ekstremalne wyzwanie – śpiew na granicy szaleństwa i histerii. Skupianie się na przeżyciach wewnętrznych bohatera. Jest to przedstawianie inaczej niż w dobie romantyzmu (np. ogromna amplituda przeżyć, eksponowanie pesymizmu, czasami wątków wręcz patologicznych). Rzecz jasna, nie obyło się bez kontrowersji. Gwałtownie protestowali tradycjonaliści, których szokowała niezwykła szata dźwiękowa oraz niekonwencjonalne partie śpiewaków. Czas pokazał, że był to kres awangardowych eksploracji artysty. Jego kolejna opera „Kawaler srebrnej róży” to już zupełnie inna bajka. „Elektra” to najbardziej nowoczesne dzieło Straussa, jeśli chodzi o język dźwiękowy. W tym okresie autor „Salome” był niewątpliwie w awangardzie postępu. Z perspektywy czasu można skonstatować, że „Elektra” świetnie odzwierciedla dekadenckiego ducha swojej epoki. Dzisiaj opera Straussa nie wzbudza już kontrowersji. Jest szacownym klasykiem, który może być dobrym przykładem tego, jak w bezkolizyjny sposób budować mosty łączące tradycję z nowoczesnością.

Poniższa wersja należy do najbardziej cenionych:

Ryszard Strauss – Elektra (1908) - Nilsson, Resnik, Krause, Collier, Stolze, Wienerphilharmoniker, Georg Solti – CD1:

https://www.youtube.com/watch?v=9g6KgAkZw4s

Ryszard Strauss – Elektra (1908) - Nilsson, Resnik, Krause, Collier, Stolze, Wienerphilharmoniker, Georg Solti – CD2:

https://www.youtube.com/watch?v=C6NGVTfLF9Y

Wątek operowy powróci jeszcze w kontekście rozważań dotyczących twórczości Claude'a Debussy'ego („Peleas i Melisanda”) i Albana Berga („Wozzeck”, „Lulu”).
_________________
RateYourMusic/mahavishnuu
AstralnaOdysejaMuzyczna
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Muzyczne Dinozaury Strona Główna -> Muzyka Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Idź do strony Poprzedni  1, 2
Strona 2 z 2

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group