Forum Muzyczne Dinozaury Strona Główna Muzyczne Dinozaury
i ich następcy
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

ALBUM ROKU 1975 (edycja 2020)
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, ... 84, 85, 86  Następny
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Muzyczne Dinozaury Strona Główna -> Płyty
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
RoryGallagher
maxi-singel kompaktowy


Dołączył: 11 Cze 2017
Posty: 701
Skąd: Gdańsk

PostWysłany: 29.06.2020, 17:57    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

Nie widziałem tamtej dyskusji, natomiast nie ulega wątpliwości, że ten album ukazał się wcześniej. Rok 1974 jest podany na samej płycie (można sprawdzić na Discogs), a kolejnym tropem jest numer katalogowy CTI 6049. Następny w kolejności numer CTI 6050 ma "She Was Too Good to Me" Cheta Bakera, w przypadku którego wszystkie źródła zgodnie podają 1974 jako rok wydania. Za wydaniem "In Concert, Volume Two" w 1975 roku przemawiają tylko RYM i Wikipedia, które są zupełnie niewiarygodnymi źródłami, bo wpisywane przez użytkowników dane nie są weryfikowane. W przypadku daty wydania płyt jazzowych mijają się z prawdą mniej więcej w co 3-4 przypadku.

A skoro w poprzednich przypadkach, gdy album nie znalazł się na liście propozycji we właściwym roczniku, nie dopuszczono go w następnym plebiscycie, to czemu teraz robić wyjątek?
_________________
Recenzje | RYM
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora
WOJTEKK
box z pełną dyskografią i gadżetami


Dołączył: 12 Kwi 2007
Posty: 20814
Skąd: Lesko

PostWysłany: 29.06.2020, 18:01    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

Alice Cooper to wcześniej był zespół, ktorego wokalista był Vincent Fournier. Welcome jest to co prawda jego pierwsza płyta solowa, ale trzymajmy się wcześniejszej nomenklatury - czyli Alice Cooper, a nie Cooper, Alice - nie mnożmy bytów ponad konieczność.

W temacie:

Collins, Judy - Judith
Crosby & Nash - Wind on the Water
Doobie Brothers, The - Stampede
Eagles - One of These Nights
Grobschnitt - Jumbo
Hug - Neon Dream
Kayak - Royal Bed Bouncer
Kraftwerk - Radio-Aktivität
Little River Band - Little River Band
Martyn, John - Sunday's Child
Mlinarec, Drago - Rodjenje
Nugent, Ted - Ted Nugent
Pooh, I - Un po' del nostro tempo migliore
Posiedon - Found My Way
Quicksilver Messenger Service - Solid Silver
Ramases - Glass Top Coffin
Stewart, Al - Modern Times
Stewart, Rod - Atlantic Crossing
Stills, Stephen - Live
Strange Days - 9 Parts to the Wind
Vangelis - Ignacio (Entends-tu les chiens aboyer?)
Wallenstein - Stories, Songs & Symphonies
Wally - Valley Garden

_________________
Nie ma ludzi niezastąpionych. Oprócz The Rolling Stones.

http://artrock.pl/
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
gharvelt
limitowana edycja z bonusową płytą


Dołączył: 14 Kwi 2014
Posty: 4546
Skąd: Kraków

PostWysłany: 29.06.2020, 18:14    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

RoryGallagher napisał:
A skoro w poprzednich przypadkach, gdy album nie znalazł się na liście propozycji we właściwym roczniku, nie dopuszczono go w następnym plebiscycie, to czemu teraz robić wyjątek?


Co innego, kiedy jakiejś płyty zabrakło, bo wszyscy o niej zapomnieli, a co innego, jeśli była dyskusja i jej efektem zostało przeniesienie albumu do kolejnego rocznika. Ja już się o ten tytuł spierać nie będę, wystarczy mi - ale i tak na niego zagłosuję, niezależnie czy Prowadzący przyjmie moją listę w takim kształcie czy też nie Cool

WOJTEKK napisał:
Alice Cooper to wcześniej był zespół, ktorego wokalista był Vincent Fournier. Welcome jest to co prawda jego pierwsza płyta solowa, ale trzymajmy się wcześniejszej nomenklatury - czyli Alice Cooper, a nie Cooper, Alice - nie mnożmy bytów ponad konieczność.


Tak mi się zdawało, ale czekałem na głos eksperta. Poprawione.
_________________
Tego słucham | Moje TOP 300
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Crazy
epka kompaktowa


Dołączył: 19 Sie 2019
Posty: 1232

PostWysłany: 29.06.2020, 18:17    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

A ja bardzo poproszę:

Bob Marley and The Wailers - Live!, czyli wspaniała koncertówka z londyńskiego Lyceum Theatre, najlepsza jak dla mnie płyta Marleya z dotychczasowej płytografii, ani pół minuty wypełniacza, wszystkie numery świetne. Roboczo rozważam nawet pierwszą trójkę.

oraz

Burning Spear - Marcus Garvey - świetne roots reggae!

oraz

Waits, Tom - Nighthawks at the Diner, której w całości muszę posłuchać, bo to jednak jest i bardzo długie, i bardzo specyficzne (on tam gada i gada...), ale z tego, co pamiętam, to super muzyka i pięknie oddana knajpiana atmosfera. On a Foggy Night to dla mnie pierwszy waitsowy pięciogwiazdkowiec!
_________________
jeżeli nam zabraknie sił
zostaną jeszcze morze i wiatr
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
boczeq
maxi-singel kompaktowy


Dołączył: 17 Kwi 2007
Posty: 791

PostWysłany: 29.06.2020, 18:39    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

To świetny i mocny rocznik. Chyba mój ulubiony. Może i regres się pojawia ale powstają w dalszym ciągu wybitne pozycje (Rotters Club, Believe It, choćby).

Propozycje cz.1

Gryphon - Raindance. Świetna płyta. Piszą na D i PA, że to prog folk ale jak dla mnie w tym przypadku mylące.Mamy tu sporo klawiszy (np. zapętlony utwór tytułowy). Brzmienie jest bogate i gęste. Pierwszy utwór wprowadza jazzujący klimat, kończy zaś płytę mocny progowy killer. Bywa również delikatnie akustycznie, fagot dodaje klimatu. Okładka z tych "zmysłowych inaczej". Polecam płytkę.

Barcelona Traction - Barcelona Traction. Hiszpańskie funk-trio:klawisze, bas, perkusja. Nie wynaleźli prochu ale prezentują solidne granie w wiadomym kierunku, który tak lubimy ;o). Bywa bardzo urokliwie. Dla koneserów i nie tylko.

Reith, Dieter - Knock Out. Wyczaderski funk/fusion europejski. Dieter to keyman od Herbolzheimera. Wybierz co najlepsze z Passport i Hancocka, podlej solidnymi klawiszami niemieckiej roboty i masz nokaut. Zdecydowanie polecam frakcji jazzowo-funkowej!!!
...
Dieter odszedł 01.04.2020...muzyka została.

BTW, gdzieś na forum wyczytałem, że aby zaproponować płytę do konkurencji rocznikowej to trzeba o niej skrobnąć co nieco, może by wprowadzić i tu taki zwyczaj?
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Freefall
zremasterowany digipack z bonusami


Dołączył: 18 Lut 2012
Posty: 5469

PostWysłany: 29.06.2020, 19:51    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

To jeszcze:

Agnes Strange - Strange Flavour
Alquin - Nobody Can Wait Forever
Back Street Crawler - The Band Plays On
Bell, Maggie - Suicide Sal
Boxer - Below the Belt
Burdon, Eric - Stop
Clapton, Eric - There's One in Every Crowd
Hoelderlin - Hoelderlin
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
RoryGallagher
maxi-singel kompaktowy


Dołączył: 11 Cze 2017
Posty: 701
Skąd: Gdańsk

PostWysłany: 29.06.2020, 21:26    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem



Alphonse Mouzon - "Mind Transplant"

To może być czarny koń tego plebiscytu. Album, który zdaje się łączyć różne frakcje tego forum. Jest tu i ciężkie, prawdziwie rockowe brzmienie, jest Tommy Bolin na gitarze, jest funkowe bujanie, a nawet soulowy śpiew w jednym kawałku, a ponadto jazzowe myślenie o kompozycji.

Podobna mieszanka stylów jest też na dwóch doskonałych koncertówkach Milesa Davisa, ale to już trudniejsze w obiorze granie. A "Mind Transplant" może przypaść do gustu też tym, którzy lubią prostsze, czadowe granie.

U mnie na liście będzie na pewno, raczej wyżej niż niżej, choć niekoniecznie w ścisłej czołówce.
_________________
Recenzje | RYM
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora
Freefall
zremasterowany digipack z bonusami


Dołączył: 18 Lut 2012
Posty: 5469

PostWysłany: 29.06.2020, 21:35    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

RoryGallagher napisał:

Alphonse Mouzon - "Mind Transplant"


To niezła petarda! Będzie sporo punktów Smile.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Białystok
zremasterowany digipack z bonusami


Dołączył: 03 Sty 2013
Posty: 5657
Skąd: Białystok

PostWysłany: 29.06.2020, 22:11    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

Freefall napisał:
RoryGallagher napisał:

Alphonse Mouzon - "Mind Transplant"


To niezła petarda! Będzie sporo punktów Smile.


Nikomu się nie chce tego wydać na LP.
_________________
https://rateyourmusic.com/~Blodwynpig1971
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
Freefall
zremasterowany digipack z bonusami


Dołączył: 18 Lut 2012
Posty: 5469

PostWysłany: 29.06.2020, 22:15    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

Białystok napisał:
Nikomu się nie chce tego wydać na LP.


Na szczęście mam CD. Nie pamiętam, ile dałem, ale pewnie ze 20 zł, może ciut więcej Smile.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Gacek
japońska edycja z bonusami


Dołączył: 20 Mar 2010
Posty: 3506
Skąd: Wieliczka

PostWysłany: 29.06.2020, 22:49    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

Okechukwu napisał:
Zmiany wprowadzone Smile Koncepcja spiskowa z ukryciem Pink Floyd tak, żeby nie rzucał się w oczy intrygująca Smile

Matactwa od początku Cool

Kolejny mocarny rocznik, znów trza będzie butem dopychać żeby się 40 zmieściła. Ciekawe czy znów hard rocki polegną Rolling Eyes
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Paweł
maxi-singel analogowy


Dołączył: 02 Wrz 2019
Posty: 618

PostWysłany: 29.06.2020, 23:47    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

Proszę o dopisanie:

Eno, Brian - Discreet Music
Lektura obowiązkowa dla miłośników ambientu. Utwór tytułowy stanowi niejako kwintesencję tej stylistyki. W starciu Evening Star kontra Discreet Music - dla mnie górą solowy Eno.

Blackfoot - No Reservations
Coś jak Lynyrd Skynyrd, ale z gorszym wokalistą Wink (w cięższych momentach brzmią też trochę jak Bad Company). Niemniej bardzo przyjemna płyta.

boczeq napisał:
BTW, gdzieś na forum wyczytałem, że aby zaproponować płytę do konkurencji rocznikowej to trzeba o niej skrobnąć co nieco, może by wprowadzić i tu taki zwyczaj?


Jak widać - jestem za. Smile Czasami proponujecie mało znane rzeczy, więc taki zabieg tym bardziej jest przydatny.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Okechukwu
japońska edycja z bonusami


Dołączył: 07 Cze 2007
Posty: 3186

PostWysłany: 30.06.2020, 07:50    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

Zaktualizowane. Smile (miałem wątpliwości co do Alquin, ale skoro discogs podaje 1975, przyjmuję, że jest to bardziej wiarygodne źródło niż RYM. Odnośnie Hubbarda, to jeśli wszystkie poważne źródła wskazują na 1974, jestem za usunięciem tej płyty z listy (dura lex sed lex- argumenty "etyczne", że niesłusznie spadł z poprzedniego rocznika jednak mnie nie przekonują).

Co do propozycji kolegi Boczeqa jakoś ten progresywny Gryphon nigdy mi nie wchodził- wolę wczesny średniowieczny. A Barcelona Traction - przyzwoite fusion, ale chyba nic ponadto.

Odnośnie szans "Opery" to bardzo bym chciał, żeby ta płyta włączyła się do walki o medale (Queen ma duży elektorat negatywny, więc będzie to trudne, ale nie niemożliwe). W ogóle uważam, że poza pierwszym miejscem, które wydaje mi się rozstrzygnięte na rzecz Floydów, batalia o drugą pozycję może być bardzo ciekawa. Poza Queen kandydatów upatruję w Camelu, Godbluff, Minstrelu, Grafitti Zepów, (tu bym się zmartwił, bo to bardzo przereklamowany album), Kolonii Jarretta może też genialni masoni z klubu rotariańskiego skrycie powalczą o władzę Very Happy
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
Białystok
zremasterowany digipack z bonusami


Dołączył: 03 Sty 2013
Posty: 5657
Skąd: Białystok

PostWysłany: 30.06.2020, 08:03    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

Fakt, Queen ma jeszcze większy elektorat negatywny niż Red anno domini 1974. Także Crazy połknie listek gorzkich pigułek...

Nie wiem jaki ma negatywny elektorat Pink Floyd ale chyba nie na tyle duży aby stracił … medal.

A o podium fajnie by było aby z VDGG powalczył Gentle Giant albo Zappa.

Phaedra w ub. roczniku była bardzo wysoko, więc w tym też Rubycon lub Ricochet powinien być w TOP 10.
_________________
https://rateyourmusic.com/~Blodwynpig1971
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
Okechukwu
japońska edycja z bonusami


Dołączył: 07 Cze 2007
Posty: 3186

PostWysłany: 30.06.2020, 08:14    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

Ja nie przepadam za elektroniką, ale Rubycon ma u mnie szansę na czterdziestkę (choć jeszcze większe Epsilon Froese). "Free Hand" na podium? Byłbym zaskoczony. Ciągle bardzo fajna płyta - ale jednak wyraźnie słabsza od klasyków Olbrzyma. Jeśli chodzi o prog mam cichą nadzieję, że Quebek jakoś mocniej zaznaczy swój udział - bo to jest zdecydowanie najlepszy rok dla tego regionu: i Porches i Harmonium i Sloche - klasa światowa. Plus bardzo dobre Morse Code i pierwszy Maneige.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Muzyczne Dinozaury Strona Główna -> Płyty Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, ... 84, 85, 86  Następny
Strona 2 z 86

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group