Forum Muzyczne Dinozaury Strona Główna Muzyczne Dinozaury
i ich następcy
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Album roku 1968 (edycja 2020)
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3 ... 20, 21, 22 ... 47, 48, 49  Następny
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Muzyczne Dinozaury Strona Główna -> Płyty
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Duch 1532
digipack


Dołączył: 18 Maj 2008
Posty: 2847
Skąd: Breslau, Schmiedefeld

PostWysłany: 20.10.2020, 12:22    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

Prawdopodobnie nie wyślę listy — namnożyło mi się konieczności — ale Machine Gun to bodaj jedyny album jazzowy, dla którego zrobiłbym wyjątek (nie liczę A Tribute To Jack Johnson, bo to przecież płyta rockowa Very Happy).
_________________
Strzeżcie się przyjmowania do swego rzemiosła, wymagającego takiej czujności, jakiegokolwiek młodzieńca o ściągłej twarzy i zapadniętych oczach, skłonnego do niewczesnych rozmyślań, młodzieńca, który się zgłasza na okręt z „Fedonem”.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
RoryGallagher
epka analogowa


Dołączył: 11 Cze 2017
Posty: 827
Skąd: Gdańsk

PostWysłany: 20.10.2020, 13:47    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

SafeMan napisał:
Nareszcie po raz pierwszy w całości przesłuchałem Machine Gun. Ależ ten album kopie! Lubię taki agresywny free jazz, właściwie od free jazzu zacząłem w ogóle lubić jazz Smile Na pewno dużo punktów ode mnie dostanie.

edit: To samo się tyczy The Jazz Composer's Orchestra. Jest moc! Czołówka jak nic.


Z takiego bezkompromisowego free jazzu bardzo dobry jest jeszcze "Om" Trane'a. Ponoć nagrany przez muzyków na kwasie, choć takie pogłoski mogły być tylko chwytem marketingowym wydawcy, który chciał lepiej sprzedać taką muzykę w czasach wszechobecnej psychodelii.

*

Zauważyłem, że nikt jeszcze nie wspominał o "Truth" Jeffa Becka, a to przecież jeden z najlepszych blues-rocków rocznika. Taki Led Zeppelin przed Led Zeppelin - są tu przecież Jimmy Page i John Paul Jones we własnych osobach, jest granie na gitarze smyczkiem, jest podpisywanie bluesowych standardów swoim nazwiskiem, a nade wszystko znalazła się tu masa świetnego bluesa, wyraźnie ciążącego już w stronę hard rocka. Zresztą to nie tylko proto-zeppelinowanie, bo jest tu też XVI-wieczny temat "Greensleeves" na gitarze akustycznej, albo zabarwiona szkockim klimatem interpretacja folkowej pieśni "Morning Dew".
_________________
Recenzje | RYM
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora
Artur.O
singel analogowy


Dołączył: 11 Sie 2019
Posty: 318
Skąd: Szczecin

PostWysłany: 20.10.2020, 14:34    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

Truth jest świetne, póki co właśnie z blues-rocków zdecydowanie najbardziej mnie przekonuje w roczniku. Faktycznie bardzo zeppelinowe, a nie zwróciłem wcześniej uwagi, kto tam gra. I wszystko jasne. Wink

Chciałem też zwrócić uwagę na wspomniane wcześniej Hurdy Gurdy Man od Donovana, które z tegorocznych psych-popowych, barok-popowych itp płyt jest jedną z najlepszych pozycji!
_________________
https://rateyourmusic.com/~Szysza32
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Monstrualny Talerz
remaster


Dołączył: 24 Maj 2017
Posty: 2269

PostWysłany: 20.10.2020, 15:02    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

WOJTEKK napisał:

Hm... jak na moje ucho to najsłabszy Tarffic - gorszy od debiutu i na pewno słabszy od tych nagranych Blind Faith - początek ma niemrawy, rozpędza się od 4-5 kawałka.


Eee tam, to się tylko tak wydaje, bo właśnie dlatego, że końcówka lepsza, o czym świetnie pisze Arrow Greg

Co do innych rzeczy:

Beck będzie u mnie wysoko, bardzo solidna płyta.

Pierwszy Deep Purple - dałem radę przesłuchać, całkiem w miarę, ale jednak na DP mam pewną alergię

Silver Apples - bardzo fajowskie i eksperymentalne, ale jednocześnie niestety dość jednostajnie monotonne, chyba rzadko do tego będę wracał

Za to Creedence Clearwater Revival spełnił oczekiwania, mocno i z przytupem, lubię Kredensów

Moody Blues - aż się zdziwiłem, ale bardzo mi się podobało. No dobra, może nie super, hiper, ale również solidna płyta, wiele ładnych utworów, tu już rzeczywiście można mówić o protoprogu. Może brakuje jakiegoś przeboju.

Kolejny rocznikowy bop w postaci Tyrona Washingtona - Natural Essence - jest mocarnie, momentami jak Shorter, ale... znowu to same ale co zawsze - Ameryka tu nie została odkryta

Family
- niestety nie zrobiło na mnie wrażenia

Iron Buterfly - wiadomo In a Gadda, ale co z tą reszta utworów?

Rolling Stones - przyznaję się, ze zupełnie nie wiem o co się na tej płycie rozchodzi...

A w tym tygodniu zaplanowałem zmierzyć się z Procol Harum, zbieram siły!
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Bednaar
zremasterowany digipack z bonusami


Dołączył: 11 Kwi 2007
Posty: 5229
Skąd: Łódź

PostWysłany: 20.10.2020, 19:19    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

Monstrualny Talerz napisał:


Moody Blues - aż się zdziwiłem, ale bardzo mi się podobało. No dobra, może nie super, hiper, ale również solidna płyta, wiele ładnych utworów, tu już rzeczywiście można mówić o protoprogu. Może brakuje jakiegoś przeboju.

Rolling Stones - przyznaję się, ze zupełnie nie wiem o co się na tej płycie rozchodzi...


Jeżeli chodzi o te dwie płyty, to obie cenię bardzo wysoko. Moody Blues - moim zdaniem najlepsza płyta w ich dorobku, mocno psychodeliczna (głównie ze względu na dwuczęściowy Dom o czterech drzwiach, przedzielony kawałkiem o propagatorze LSD), zaś Stonesi - to kawałek solidnego, surowego folk-rocka z killerami w postaci Sympathy... i Street Fighting Man - zdecydowanie jedna z najlepszych płyt Stonesów.
_________________
Jazz washes away the dust of every day life. Art Blakey
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
RoryGallagher
epka analogowa


Dołączył: 11 Cze 2017
Posty: 827
Skąd: Gdańsk

PostWysłany: 20.10.2020, 19:29    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

Listę nr 7 dostarczył greg66.
_________________
Recenzje | RYM
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora
Crazy
longplay


Dołączył: 19 Sie 2019
Posty: 1456

PostWysłany: 20.10.2020, 20:39    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

Bednaar napisał:
Moody Blues - moim zdaniem najlepsza płyta w ich dorobku,

Sporo osób tak uważa, dla mnie zaś ona wyraźnie z tyłu za czołówką (mówię o płytach z klasycznego okresu oczywiście). Bo ona rzeczywiście jest najbardziej psychodeliczna w dorobku zespołu, tyle że ten zespół psychodelii raczej nie ma w genomie... i dla mnie brzmi z letka sztucznie to ich psychodelizowanie. Oczywiście i Czworo Drzwi, i Timothy Leary, i Best Way To Travel to bardzo dobre numery, ale... nie czuję ich tak jak wielu innych, które są dla mnie prawdziwymi Moodies. Z kolei The Actor jest piękny, ale aż za bardzo piękny i trochę pasowałby przesłodzeniem na BLue Jays Wink

Punkty będą, na pewno, ale zarówno Children's Children, jak i Every Good Boy mogłyby spokojnie trafić do pierwszej dziesiątki, gdybym je miał w tym roczniku, a tu - zobaczymy.

Do Stonesów zabieram się jak do jeża, jak zwykle.
_________________
jeżeli nam zabraknie sił
zostaną jeszcze morze i wiatr
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Bednaar
zremasterowany digipack z bonusami


Dołączył: 11 Kwi 2007
Posty: 5229
Skąd: Łódź

PostWysłany: 20.10.2020, 21:01    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

Z tego rocznika w moich czasach licealnych mocno też zasłuchiwałem się w płycie Becka "Truth" - i tę płytę poznałem mniej więcej równocześnie z takimi klasykami, jak pierwsze cztery płyty Led Zeppelin, albo Cream (tutaj jest najlepsza ich płyta, Wheels Of Fire) czy wczesne Jethro Tull (podobna stylistyka: This Was). Traffic - bardzo nierówna płyta, w zasadzie w pamięci pozostała mi tylko wyborna Pearly Queen, a reszta przeciętna. Zwracam też uwagę na bardzo udaną, przyjemną i łatwo przyswajalną płytę jazzową z tego rocznika: Andrew Hill - Grass Roots.


_________________
Jazz washes away the dust of every day life. Art Blakey
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
gharvelt
limitowana edycja z bonusową płytą


Dołączył: 14 Kwi 2014
Posty: 4648
Skąd: Kraków

PostWysłany: 20.10.2020, 22:51    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

Monstrualny Talerz napisał:
A w tym tygodniu zaplanowałem zmierzyć się z Procol Harum, zbieram siły!


Koniecznie poznaj ten album! Większość jego strony B zajmuje jedna z pierwszych suit w rocku progresywnym, "In Held 'Twas in I". Uwielbiam ten utwór i to głównie dzięki niemu druga w dyskografii płyta Procol Harum znajduje się u mnie niemal na szczycie rocznikowej listy.
_________________
Tego słucham | Moje TOP 300
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Crazy
longplay


Dołączył: 19 Sie 2019
Posty: 1456

PostWysłany: 21.10.2020, 06:04    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

Im bardziej słucham, tym bardziej wśród kandydatów na mój rocznikowy numer jeden pojawia się coś, czego początkowo nie przewidywałem w tych okolicach...

White Light / White Heat

"Solówka" gitarowa w I Heard Her Call My Name to muzyczny best moment roku, nie licząc Hendrixa, bo on jest poza konkurencją.

Wspomnienia ani trochę nie dorównały bieżącym wrażeniom Exclamation
_________________
jeżeli nam zabraknie sił
zostaną jeszcze morze i wiatr
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
akond
kaseta "żelazówka"


Dołączył: 04 Wrz 2020
Posty: 134
Skąd: Wrocław

PostWysłany: 21.10.2020, 07:07    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

Bo to potężny album jest! Szkoda, że Cale nie wytrzymał dłużej w zespole...
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
bananamoon
singel analogowy


Dołączył: 20 Wrz 2017
Posty: 359

PostWysłany: 21.10.2020, 07:22    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

RoryGallagher napisał:
Na Bandcampie zespołu podano informację, że Fifty Foot Hose released their landmark debut album at the end of 1967, ale chyba wszystkie inne źródła (w tym Discogs, RYM, AllMusic i angielska Wikipedia) wskazują na rok 1968. W tej sytuacji należy chyba uznać, że to na Bandcampie jest pomyłka...

Czy na na Bandcapie widnieje błąd w opisie daty wydania "Couldron"? - niekoniecznie.

Dokopałem się do starej kasety magnetofonowej, na której mam zgrany z analogu w/w materiał i w opisie wkładki zapisałem datę wydania 1967 rok.

Podobnie, w "podziemnej" encyklopedii "Rarytasowy Rock" autorstwa Waldemara Korpały oraz Grzegorza Siwka, czytam:

"...płytę wydała wytwórnia Limelight tuż przed Bożym Narodzeniem 1967 roku”..."
"...po wydaniu płyty grupa trochę koncertowała, m.in. podpisała kontrakt na występy w składzie jedenastoosobowym i w tym celu musiała dokooptować muzyków grających na sitarze, saksofonie, rogu, itp..."
"...formacja rozpadła się w 1968 roku..."
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
SafeMan
kaseta FeCr


Dołączył: 29 Paź 2019
Posty: 248
Skąd: Gdańsk

PostWysłany: 21.10.2020, 08:06    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

bananamoon napisał:
RoryGallagher napisał:
Na Bandcampie zespołu podano informację, że Fifty Foot Hose released their landmark debut album at the end of 1967, ale chyba wszystkie inne źródła (w tym Discogs, RYM, AllMusic i angielska Wikipedia) wskazują na rok 1968. W tej sytuacji należy chyba uznać, że to na Bandcampie jest pomyłka...

Czy na na Bandcapie widnieje błąd w opisie daty wydania "Couldron"? - niekoniecznie.

Dokopałem się do starej kasety magnetofonowej, na której mam zgrany z analogu w/w materiał i w opisie wkładki zapisałem datę wydania 1967 rok.

Podobnie, w "podziemnej" encyklopedii "Rarytasowy Rock" autorstwa Waldemara Korpały oraz Grzegorza Siwka, czytam:

"...płytę wydała wytwórnia Limelight tuż przed Bożym Narodzeniem 1967 roku”..."
"...po wydaniu płyty grupa trochę koncertowała, m.in. podpisała kontrakt na występy w składzie jedenastoosobowym i w tym celu musiała dokooptować muzyków grających na sitarze, saksofonie, rogu, itp..."
"...formacja rozpadła się w 1968 roku..."


Nawet jeśli byłaby to prawda, jest ona dyskusyjna i najlepszym rozwiązaniem jest zostawić ten album w 1968.

RoryGallagher napisał:
Z takiego bezkompromisowego free jazzu bardzo dobry jest jeszcze "Om" Trane'a. Ponoć nagrany przez muzyków na kwasie, choć takie pogłoski mogły być tylko chwytem marketingowym wydawcy, który chciał lepiej sprzedać taką muzykę w czasach wszechobecnej psychodelii.


Tak, ten album również będzie w czubie u mnie Smile Faktycznie brzmi jak nagrywany na mocnych dragach, więc może coś w tym jest?
_________________
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Bednaar
zremasterowany digipack z bonusami


Dołączył: 11 Kwi 2007
Posty: 5229
Skąd: Łódź

PostWysłany: 21.10.2020, 08:41    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

Crazy napisał:
Im bardziej słucham, tym bardziej wśród kandydatów na mój rocznikowy numer jeden pojawia się coś, czego początkowo nie przewidywałem w tych okolicach...

White Light / White Heat



I prawidłowo, najlepsza płyta Velvetów. Tak powstał noise rock. Gdyby nie było tej płyty, nie byłoby np. Sonic Youth.
_________________
Jazz washes away the dust of every day life. Art Blakey
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
WOJTEKK
box z pełną dyskografią i gadżetami


Dołączył: 12 Kwi 2007
Posty: 21326
Skąd: Lesko

PostWysłany: 21.10.2020, 09:16    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

Debiut lepszy - i bez debiutu nie byłoby Television, Interpol i od groma innych kapel.
_________________
Nie ma ludzi niezastąpionych. Oprócz The Rolling Stones.

http://artrock.pl/
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Muzyczne Dinozaury Strona Główna -> Płyty Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3 ... 20, 21, 22 ... 47, 48, 49  Następny
Strona 21 z 49

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group