Forum Muzyczne Dinozaury Strona Główna Muzyczne Dinozaury
i ich następcy
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Album roku 1968 (edycja 2020)
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3 ... 19, 20, 21, 22, 23  Następny
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Muzyczne Dinozaury Strona Główna -> Płyty
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
greg66
japońska edycja z bonusami


Dołączył: 31 Sie 2008
Posty: 3777
Skąd: Opole

PostWysłany: 17.10.2020, 13:47    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

Crazy
Mi ten wokal Wooda własnie pasuje do grupy. Większość piosenek jest takich pozakręcanych a i on ma barwę taką "zakręconą" jakoś kurczę trudno mi tu wyobrazić sobie rasowy wokal rhythm and bluesowy. Ale to ja tak mam.

Jeszcze wrócę do Doorsów. Najpierw ich słuchałem przez pryzmat Morrisona ale potem zacząłem się wsłuchiwać w grę muzyków. I to jest dobrze zagrane a i ich umiejętności są na przyzwoitym poziomie.
_________________
Summer Of Love'67
http://musicpsychedelic.blogspot.com
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora
Okechukwu
japońska edycja z bonusami


Dołączył: 07 Cze 2007
Posty: 3336

PostWysłany: 17.10.2020, 14:06    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

Manzarek to był kawał rasowego pianisty, Densmore bębnił przyzwoicie, natomiast Krieger to nie jest dobry gitarzysta. Wiem, że wnosił sporo od strony kompozytorskiej i tekstowej i chwała mu za to, ale solówki miał zazwyczaj kiepskie - czasem wręcz psuł klimat utworu (np. Queen of the Highway). Choć zdarzały się mu też lepsze partie (m.in właśnie Spanish Caravan)
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
Leptir
zremasterowany digipack z bonusami


Dołączył: 04 Wrz 2010
Posty: 7140

PostWysłany: 17.10.2020, 14:55    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

Kiedyś byłem na koncercie The Doors (dokładnie nazywało się to: The Doors of the 21st Century), w którym za Morrisona robił Ian Astbury z grupy The Cult. Szedłem z dużą rezerwą, obawiałem się taniego cyrku, profanowania - było nie było - klasyki rocka. Tymczasem dostałem naprawdę dobre (i dobrze zaśpiewane!) wersje klasycznego repertuaru Doorsów, w dodatku ubarwione rozbudowanymi improwizacjami – zwłaszcza Manzarka. Ani Astbury nie starał się podrabiać Jima, ani też reszta nie starała się grać wersji płytowych i robić za szafę grającą. To był naprawdę dobry występ. Manzarek zresztą zaczynał jako jazzowy pianista, miał dobrą technikę i potrafił zgrabnie improwizować, na żywo to było wyraźnie słychać.
_________________
„Gdy słońce kultury chyli się ku zachodowi, to nawet karły rzucają długie cienie”.
Karl Kraus
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
WOJTEKK
box z pełną dyskografią i gadżetami


Dołączył: 12 Kwi 2007
Posty: 21116
Skąd: Lesko

PostWysłany: 17.10.2020, 15:10    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

"Waiting for The Sun" jest swego rodzaju spuszczeniem powietrza, ale w taki fajny sposób - rzecz ewidentnie lżejsza gatunkowo, piosenkowa, ale większość tych piosenek no to mniodzio. Połowa tego krążka to stali rezydenci wszelkich doorsowych składaków typu the Best of...
_________________
Nie ma ludzi niezastąpionych. Oprócz The Rolling Stones.

http://artrock.pl/
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
greg66
japońska edycja z bonusami


Dołączył: 31 Sie 2008
Posty: 3777
Skąd: Opole

PostWysłany: 17.10.2020, 17:47    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

Okechukwu
Nie wiem jakimi umiejętnościami dysponuje Krieger ( nie tak odbieram muzykę) ale mi podoba się jego wyczucie w grze. W Light My Fire koncertowym jego solo wcale nie jest jakieś wirtuozerskie ale jest takie jakie tam pasuje to Manzarek więcej tam miesza.
Ale i tak jak napisałeś, potrafi też dać nam swoją gitarą nutę nostalgii i klimatu hiszpańskiej winnicy w Spanish Caravan.
_________________
Summer Of Love'67
http://musicpsychedelic.blogspot.com
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora
Monstrualny Talerz
remaster


Dołączył: 24 Maj 2017
Posty: 2211

PostWysłany: 17.10.2020, 20:43    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

No a Traffic bardzo fajowski i równiutki (co najważniejsze) - jako się to stanęło, że w 2008 r. wylądował dopiero na 20 miejscu Question Question Question
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Artur.O
kaseta "metalówka"


Dołączył: 11 Sie 2019
Posty: 300
Skąd: Szczecin

PostWysłany: 17.10.2020, 20:55    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

20. pozycja to bardzo wysoko jak na taką niezbyt popularną płytę w takim roczniku. Nawet nie mam jej na liście do odsłuchu. Shocked
_________________
https://rateyourmusic.com/~Szysza32
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Monstrualny Talerz
remaster


Dołączył: 24 Maj 2017
Posty: 2211

PostWysłany: 17.10.2020, 21:02    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

Oj, to radzę dopisać i to na tych wyższych pozycjach, a nie pod literką T!

Feelin Alright
https://www.youtube.com/watch?v=xYXxbtkGtW0
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
WOJTEKK
box z pełną dyskografią i gadżetami


Dołączył: 12 Kwi 2007
Posty: 21116
Skąd: Lesko

PostWysłany: 17.10.2020, 21:19    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

Monstrualny Talerz napisał:
No a Traffic bardzo fajowski i równiutki (co najważniejsze) - jako się to stanęło, że w 2008 r. wylądował dopiero na 20 miejscu Question Question Question


Hm... jak na moje ucho to najsłabszy Tarffic - gorszy od debiutu i na pewno słabszy od tych nagranych Blind Faith - początek ma niemrawy, rozpędza się od 4-5 kawałka.
_________________
Nie ma ludzi niezastąpionych. Oprócz The Rolling Stones.

http://artrock.pl/
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Okechukwu
japońska edycja z bonusami


Dołączył: 07 Cze 2007
Posty: 3336

PostWysłany: 18.10.2020, 15:28    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

greg66 napisał:
Okechukwu
Nie wiem jakimi umiejętnościami dysponuje Krieger ( nie tak odbieram muzykę) ale mi podoba się jego wyczucie w grze. W Light My Fire koncertowym jego solo wcale nie jest jakieś wirtuozerskie ale jest takie jakie tam pasuje to Manzarek więcej tam miesza.
Ale i tak jak napisałeś, potrafi też dać nam swoją gitarą nutę nostalgii i klimatu hiszpańskiej winnicy w Spanish Caravan.


Toteż ja wcale nie oczekuję, żeby Krieger grał jak Metheny czy Meola. Smile Mam zastrzeżenia, że właśnie nie wyczuwa klimatu niektórych utworów. Manzarek zawsze gra z feelingiem, a Krieger nierzadko daje takie knajpiane solóweczki jakby na odwal się.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
RoryGallagher
maxi-singel kompaktowy


Dołączył: 11 Cze 2017
Posty: 732
Skąd: Gdańsk

PostWysłany: 18.10.2020, 15:30    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

Okechukwu napisał:
Nie współgrają, ale czy każda płyta musi być przemyślanym, jednorodnym konceptem?


Nic nie pisałem o koncepcie. Większość albumów nie jest konceptami, a jednak zawarte na nich utwory do siebie pasują. Na "Waiting for the Sun" przy każdym utworze mam wrażenie, że on tutaj do niczego nie pasuje, to po prostu nie słucha mi się tego dobrze.

Okechukwu napisał:
natomiast Krieger to nie jest dobry gitarzysta. Wiem, że wnosił sporo od strony kompozytorskiej i tekstowej i chwała mu za to, ale solówki miał zazwyczaj kiepskie - czasem wręcz psuł klimat utworu (np. Queen of the Highway). Choć zdarzały się mu też lepsze partie (m.in właśnie Spanish Caravan)


Krieger nie był oczywiście żadnym wirtuozem, ale za to jego gra charakteryzowała się wyobraźnią, a nie schematycznością, w którą często popadają ci co lepiej opanowali technikę.


Traffic w tym roku też nie zmieścił mi się na listę. Ale poprzedni album to jeden z głównych powodów, dla których warto zrobić plebiscyt na album roku 1967.


Listę nr 6 przysłał Bartosz.
_________________
Recenzje | RYM
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora
greg66
japońska edycja z bonusami


Dołączył: 31 Sie 2008
Posty: 3777
Skąd: Opole

PostWysłany: 18.10.2020, 18:08    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

Traffic na tej płycie to znakomity i zarazem prosty obraz hippisowskiej filozofii życia. Pop, rock, blues, folk, jazz i psychodelia oto muzyczny obraz drugiej płyty Traffic.
Za psychodeliczne nastoje najbardziej odpowiedzialny jest C.Wood i jego gra na flecie i saksofonie, który oddaje klimat zaczarowanej podróży przy współudziale pozostałych muzyków. Popowe odcienie w utworach „You Can All Join In” czy „Don’t Be Sad” przykuwają uwagę jarmarczną wesołością i nostalgiczną radością. „Feelin’ Alright” to rockowo soulowy klasyk, który jest najprawdopodobniej najlepszym utworem napisanym przez D.Masona.
Natomiast „Forty Thousand Headman”, „Cryin’ to Be Heard” oraz „No Time to Live” to jest czternaście najpiękniejszych minut w historii Muzyki. Dramaturgia oraz niezwykle potężna ekspresja tych utworów doprowadza mnie do osiągnięcia celu. Nie ma już granicy między snem i jawą. Jest jawa i pełny odlot poza widnokrąg.

https://www.youtube.com/watch?v=YYROa-4wnfw
_________________
Summer Of Love'67
http://musicpsychedelic.blogspot.com
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora
Artur.O
kaseta "metalówka"


Dołączył: 11 Sie 2019
Posty: 300
Skąd: Szczecin

PostWysłany: 18.10.2020, 23:17    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

Fifty Foot Hose ostatecznie wyszło w 1967 czy w 1968? Mam co do tego sprzeczne informacje.
_________________
https://rateyourmusic.com/~Szysza32
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
RoryGallagher
maxi-singel kompaktowy


Dołączył: 11 Cze 2017
Posty: 732
Skąd: Gdańsk

PostWysłany: 19.10.2020, 13:00    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

Na Bandcampie zespołu podano informację, że Fifty Foot Hose released their landmark debut album at the end of 1967, ale chyba wszystkie inne źródła (w tym Discogs, RYM, AllMusic i angielska Wikipedia) wskazują na rok 1968. W tej sytuacji należy chyba uznać, że to na Bandcampie jest pomyłka.

Poza tym album pojawił się już na kilku listach, więc na tym etapie lepiej już zostawić jak jest.
_________________
Recenzje | RYM
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora
SafeMan
kaseta FeCr


Dołączył: 29 Paź 2019
Posty: 231
Skąd: Gdańsk

PostWysłany: 20.10.2020, 10:00    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

Nareszcie po raz pierwszy w całości przesłuchałem Machine Gun. Ależ ten album kopie! Lubię taki agresywny free jazz, właściwie od free jazzu zacząłem w ogóle lubić jazz Smile Na pewno dużo punktów ode mnie dostanie.

edit: To samo się tyczy The Jazz Composer's Orchestra. Jest moc! Czołówka jak nic.
_________________
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Muzyczne Dinozaury Strona Główna -> Płyty Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3 ... 19, 20, 21, 22, 23  Następny
Strona 20 z 23

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group