Forum Muzyczne Dinozaury Strona Główna Muzyczne Dinozaury
i ich następcy
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Album roku 1968 (edycja 2020)
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8, 9, 10  Następny
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Muzyczne Dinozaury Strona Główna -> Płyty
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
akond
pocztówka dźwiękowa


Dołączył: 04 Wrz 2020
Posty: 36
Skąd: Wrocław

PostWysłany: 15.09.2020, 09:18    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

gharvelt napisał:
Proszę o dopisanie do listy:
(...)
Hardy, Françoise - Comment te dire adieu

O właśnie, miałem sprawdzić rok i zapomniałem. Popieram przedpiszcę.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Duch 1532
digipack


Dołączył: 18 Maj 2008
Posty: 2691
Skąd: Breslau, Schmiedefeld

PostWysłany: 15.09.2020, 10:03    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

Też zapomniałem — a warto Cool
_________________
Strzeżcie się przyjmowania do swego rzemiosła, wymagającego takiej czujności, jakiegokolwiek młodzieńca o ściągłej twarzy i zapadniętych oczach, skłonnego do niewczesnych rozmyślań, młodzieńca, który się zgłasza na okręt z „Fedonem”.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Duch 1532
digipack


Dołączył: 18 Maj 2008
Posty: 2691
Skąd: Breslau, Schmiedefeld

PostWysłany: 15.09.2020, 10:07    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

akond napisał:
Harper, Roy - Come Out Fighting Ghengis Smith
A to, pomijając okoliczność, że płyta nie najlepsza (a na HQ z 1975 nikt poza mną nie głosował Twisted Evil), chyba jednak 1967.
_________________
Strzeżcie się przyjmowania do swego rzemiosła, wymagającego takiej czujności, jakiegokolwiek młodzieńca o ściągłej twarzy i zapadniętych oczach, skłonnego do niewczesnych rozmyślań, młodzieńca, który się zgłasza na okręt z „Fedonem”.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
akond
pocztówka dźwiękowa


Dołączył: 04 Wrz 2020
Posty: 36
Skąd: Wrocław

PostWysłany: 15.09.2020, 10:10    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

Rzeczywiście, wycofuję.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
greg66
japońska edycja z bonusami


Dołączył: 31 Sie 2008
Posty: 3734
Skąd: Opole

PostWysłany: 15.09.2020, 10:16    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

Eric Burdon & The Animals i ich "Love Is" to genialna rzecz. Fascynacja Burdona psychodelią , soulem i funkiem jest tu aż nadto widoczna. Jest to podwójny album i składa się on z ośmiu utworów z czego siedem jest coverami a tylko jeden autorstwa Burdona. ”I’m Dying ,or Am I?” tym utworem Eric nawiązuje do korzeni czarnej muzyki. Rhythm & bluesowy numer oparty na zasadzie call and response , gdzie tak jak kiedyś na polach bawełny podawano sobie pieśń tak tutaj Burdon wraz z Moneyem robią to samo. Reszta nagrań to covery . Na szczególne wyróżnienie zasługuje utwór grupy Traffic „Coloured Rain” w którym niesamowitą solówka popisał się młody Andy Summers. To trwające ponad pięć minut solo , wypływa nagle i snuje się niczym mgła o poranku aby po jakimś czasie ponownie w nią wniknąć. „To Love Somebody” braci Gibb przypomina aranżacyjnie to co robiła grupa Vanilla Fudge . Burdon nie byłby sobą gdyby na płycie nie było rasowego bluesa. „As The Years Go Passing By” utwór Dona Robeya /napisany pod pseudonimem Deadric Malone/wyróżnia się kwasowymi solami gitarowymi oraz potężnym pełnym ekspresji i niepokoju głosem głównego wokalisty. Kulminacją płyty „Love Is” jest trwający 17 minut utwór , składający się z dwóch części : „Gemini” grupy Quatermass w którym podobnie jak wcześniej , duet Eric i Zoot używają frazy call and response, oraz drugiej części, którą stanowi cover grupy Dantalian’s Chariots – „The Madman” utrzymany w duchu nagrań Syda Barretta.


Bee Gees- Horizontal, może nie jest tak doskonałe jak "Odessa" ale jest tu wiele bardzo przyjemnych smaczków, które warto poznać, choćby "World" czy "Massachusetts".
https://www.youtube.com/watch?v=2SY2GXo_-8w
piękne, prawda?

Dwa słowa dlaczego nie będzie na mojej liście:
Pink Floyd. Zgrzyta mi ta płyta, nie pasuje mi tytułowy numer na niej (skądinąd świetny), Spodek bardziej broniłby się na Atomowym Sercu tam wg. mnie jest jego miejsce. Natomiast gdyby utwory utrzymane były w konwencji "Remember A Day", "Corpolar Clegg" czy "See-Saw" to byłaby mocna rzecz.

The Beatles. Od dawna mam ustalony porządek ich płyt 1.Magical 2.Revolver 3.Sgt.Pepper's i nic tego nie zmieni.


Parę propozycji
AMORY KANE - Memories Of Time Unwound
Ciekawe utwory z pogranicza folku i łagodnej psychodelii dodatkowo wzmocnione niesamowitymi aranżacjami orkiestrowymi a zwłaszcza skrzypiec.
Kalifornijczyk Amory Kane, pod koniec 1967 roku przenosi się do Anglii i uzyskuje kontrakt płytowy z MCA dzięki czemu nagrywa swój debiut.
W aranżach macza palce John Paul Jones i choć utwory nie wpadają od razu w ucho to warto się przy nich zatrzymać a gdy już wnikniesz w te rejony to prędko się od nich nie uwolnisz.

THE HOBBITS - Men and Doors
Wspaniała sunshine pop zawierająca bardzo refleksyjne, pełne rozmachu utwory.Słoneczne rytmy psychodelii wzmocnione ciepłym wokalem.

YOUNG FLOWERS - Blomsterpistolen
Uwaga!!! Jeśli lubisz ciężkie psychodeliczno blues rockowe granie z ciekawymi improwizacjami to to jest ta płyta.

TWENTIETH CENTURY ZOO - Thunder On A Clear Day
Klasyka ciężkiej psychodelii. Ostre, pełne wspaniałych odjazdów gitarowych kompozycje wspomagane Hammondem.

FAIRPORT CONVENTION - Fairport Convention
Zwróceni w stronę amerykańskiego folku późniejsi giganci brytyjskiego folk rocka. Ale debiut jest sympatyczny, nie przeszkadza amerykanizacja brzmienia, utwory mają fajny klimat a na wokalu jest Judy Dyble.

THE FLAMES - Soulfire!
Super grupa z RPA. Soulowe ballady, taneczne melodie z wrzuconym do miksu dziwnym sitarem, psychodeliczny pop z mocnymi partiami trzech wokalistów.
_________________
Summer Of Love'67
http://musicpsychedelic.blogspot.com
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora
Okechukwu
japońska edycja z bonusami


Dołączył: 07 Cze 2007
Posty: 3203

PostWysłany: 15.09.2020, 10:18    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

Young Flowers to miałem nawet wieki temu na CD (2 LP na jednym duński Sonet). Fajnie jamujące gitary, ale melodie (wokale po duńsku?) jakieś takie nijakie.... Dobrze pamiętam?
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
greg66
japońska edycja z bonusami


Dołączył: 31 Sie 2008
Posty: 3734
Skąd: Opole

PostWysłany: 15.09.2020, 10:24    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

Wokale pomieszane raz po angielsku raz po duńsku, melodie... no mi się podobają, takie bezpretensjonalne granie z wykopem.
_________________
Summer Of Love'67
http://musicpsychedelic.blogspot.com
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora
Freefall
zremasterowany digipack z bonusami


Dołączył: 18 Lut 2012
Posty: 5471

PostWysłany: 15.09.2020, 12:09    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

Cytat:
Young Flowers to miałem nawet wieki temu na CD (2 LP na jednym duński Sonet)


Ja mam nadal. Całkiem fajne, energetyczne granie Smile.

Można poza tym dopisać:

Johnny Winter - The Progressive Blues Experiment. Porcja solidnego blues-rocka.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Białystok
zremasterowany digipack z bonusami


Dołączył: 03 Sty 2013
Posty: 5666
Skąd: Białystok

PostWysłany: 15.09.2020, 12:18    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

Okechukwu napisał:
Young Flowers to miałem nawet wieki temu na CD (2 LP na jednym duński Sonet). Fajnie jamujące gitary, ale melodie (wokale po duńsku?) jakieś takie nijakie.... Dobrze pamiętam?


Nawet gdy w tym siedziałem, nie podobało mi się za bardzo.
_________________
https://rateyourmusic.com/~Blodwynpig1971
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
Okechukwu
japońska edycja z bonusami


Dołączył: 07 Cze 2007
Posty: 3203

PostWysłany: 15.09.2020, 12:22    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

Ja Young Flowers zamówiłem w Abraxasie- może to był 2002 r? Pamiętam, że przyszło w paczce z debiutem Burnin Red Ivanhoe i Alrune Rod (obydwa debiuty pójdą do następnego rocznika, chociaż . Tylko Burnin mam do tek pory na półce.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
RoryGallagher
maxi-singel kompaktowy


Dołączył: 11 Cze 2017
Posty: 707
Skąd: Gdańsk

PostWysłany: 15.09.2020, 13:12    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

Zweryfikowałem i dopisałem wszystkie propozycje, z wyjątkiem:

Buffalo Springfield - Again (1967)
Burrell, Dave - High Won-High Two (1976)
Coleman, Ornette - Love Call (1971)
Harper, Roy - Come Out Fighting Ghengis Smith (1967)
Skip Bifferty - Skip Bifferty (1967)
Time - Before There Was ...Time (2004)
Twentieth Century Zoo - Thunder on a Clear Day (1969)

Według Discogs albumy te zostały wydane w latach podanych w nawiasach.

Nie dopisałem również:

Hardy, Françoise - Comment te dire adieu

Wg Discogs jest to EPka, a nie album długogrający. W 1968 roku wyszły za to dwa długograje Hardy - "Françoise Hardy" i "En Anglais". Może chodzi o któryś z nich?


W sumie lista wstępna zawiera już ponad 250 pozycji! W związku z tym prosiłbym o to, by do kolejnych propozycji dodawać opisy wzorem Grega i Dawidsu, ewentualnie krótszych jak u Freefalla, żeby było wiadomo, że faktycznie polecacie te płyty, a nie tylko chwalicie się znajomością Wink
_________________
Recenzje | RYM
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora
gharvelt
limitowana edycja z bonusową płytą


Dołączył: 14 Kwi 2014
Posty: 4546
Skąd: Kraków

PostWysłany: 15.09.2020, 13:18    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

RoryGallagher napisał:
Nie dopisałem również:

Hardy, Françoise - Comment te dire adieu

Wg Discogs jest to EPka, a nie album długogrający. W 1968 roku wyszły za to dwa długograje Hardy - "Françoise Hardy" i "En Anglais". Może chodzi o któryś z nich?


Na pewno nie jest to EPka. Chodzi o ten LP:
https://rateyourmusic.com/release/album/francoise_hardy/comment_te_dire_adieu_f2/
https://en.wikipedia.org/wiki/Fran%C3%A7oise_Hardy_(1968_album)

Czyli wygląda na to, że na discogs po prostu płyta jest nazwana jako "Françoise Hardy".
_________________
Tego słucham | Moje TOP 300
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
RoryGallagher
maxi-singel kompaktowy


Dołączył: 11 Cze 2017
Posty: 707
Skąd: Gdańsk

PostWysłany: 15.09.2020, 13:27    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

Po wpisaniu tytułu "Comment te dire adieu" wskazało mi tylko takie wydawnictwo:
https://www.discogs.com/Fran%C3%A7oise-Hardy-Comment-Te-Dire-Adieu/master/904814

Ale faktycznie, tak samo zatytułowane są reedycje eponimicznego LP wydawane od 1995 roku. W związku z tym, dodam ten album na listę jako:

Hardy, Françoise - Françoise Hardy (Comment te dire adieu)
_________________
Recenzje | RYM
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora
mahavishnuu
limitowana edycja z bonusową płytą


Dołączył: 09 Wrz 2011
Posty: 4142
Skąd: Opole

PostWysłany: 15.09.2020, 13:44    Temat postu: Re: Album roku 1968 (edycja 2020) Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

RoryGallagher napisał:

Berlin Philharmonic Orchestra, the / von Karajan, Herbert - 2001: A Space Odyssey
Ligeti, György - Requiem; Lontano; Continuum
Riley, Terry - In C

Mieliśmy w tym rankingu nie głosować na „poważkę”. Jeśli przejdą powyższe pozycje, dojdzie do precedensu, a wtedy może ruszyć lawina. Dwie wymienione płyty na pewno znalazłyby się na mojej liście. Z różnych względów wolałbym jednak tego nie robić. Dobrze byłoby to ostatecznie ustalić, aby nie było chaosu.
_________________
RateYourMusic/mahavishnuu
AstralnaOdysejaMuzyczna
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
akond
pocztówka dźwiękowa


Dołączył: 04 Wrz 2020
Posty: 36
Skąd: Wrocław

PostWysłany: 15.09.2020, 13:50    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

RoryGallagher napisał:
Zweryfikowałem i dopisałem wszystkie propozycje, z wyjątkiem:

Coleman, Ornette - Love Call (1971)

Według Discogs albumy te zostały wydane w latach podanych w nawiasach.

Z tym Love Call sprawa nie była dla mnie jednoznaczna, bo jest sporo źródeł, które podają jednak 1968 (a w Discogs też zdarzają się błędy). Nagrana na 100% podczas nowojorskich sesji w kwietniu i maju 1968.

Ale poszperałem głębiej i wydaje mi się, że to rozstrzyga sprawę:
https://www.jazzdisco.org/blue-note-records/discography-1967-1968/

Materiał z sesji podzielono - New York is Now! wydano od razu, Love Call musiało 3 lata odleżeć.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Muzyczne Dinozaury Strona Główna -> Płyty Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8, 9, 10  Następny
Strona 5 z 10

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group