Forum Muzyczne Dinozaury Strona Główna Muzyczne Dinozaury
i ich następcy
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Czy rock progresywny okazał się ślepą uliczką?
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3 ... 11, 12, 13, 14, 15  Następny
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Muzyczne Dinozaury Strona Główna -> Muzyka
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Duch 1532
digipack


Dołączył: 18 Maj 2008
Posty: 2841
Skąd: Breslau, Schmiedefeld

PostWysłany: 21.11.2020, 13:54    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

crescent napisał:
Martwi mnie, że jego krytyka nie zmieni nic w Tobie i innych, gdyż jak już napisałem, jesteście zbyt pyszni, pokora jest Wam obca.
W istocie; zdarza mi się, choć wiele zależy od mojej bieżącej sytuacji umysłowo-duchowej, zauważać u siebie przejawy hybris i wówczas, najpewniej bezskutecznie, staram się z nią walczyć. Ale przynajmniej nie ma ich aż tyle (albo nie ma tych akurat), żeby pozwalały mi na ocenianie pokory u osób innych, nade wszystko owych znanych mi głównie z Internetu. Nie wykluczam jej nawet u Ciebie; te jedenaście i pół roku temu, kiedyśmy się bodaj widzieli na Univers Zero (?), nie wydawałeś się przepełniony pychą Cool

(Edycja: drobna poprawka językowa).
_________________
Strzeżcie się przyjmowania do swego rzemiosła, wymagającego takiej czujności, jakiegokolwiek młodzieńca o ściągłej twarzy i zapadniętych oczach, skłonnego do niewczesnych rozmyślań, młodzieńca, który się zgłasza na okręt z „Fedonem”.


Ostatnio zmieniony przez Duch 1532 dnia 21.11.2020, 20:23, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
WOJTEKK
box z pełną dyskografią i gadżetami


Dołączył: 12 Kwi 2007
Posty: 21296
Skąd: Lesko

PostWysłany: 21.11.2020, 13:55    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

Fiks napisał:
a argument że punk wyznaczał trendy przez parę lat, zapominając o tym że sam punk dał bazę,
pod wszystko co się do dzisiaj rozwija, to jednak punk nie jest fu, no i punk jest od 1975, a alternatywa wciąż dzięki niemu żyje.


Tak, punk dał bazę - a co dało bazę pod punk? A alternatywa nie żyje, zdycha jak cała muzyka rozrywkowa. Czasy świetnosci punka to lata 1977-1979 i wczesne płyty Damned, Clash i jedyna Sex Pistols - zwróć uwagę, że w juz w 1978 roku wychodzi pierwsza płyta PIL, a rok później Clash wywala London Calling - płytę zdecydowanie nie-punkową. Porównajmy to z czasem świetności prog-rocka, sprzed kilku lat i nie ma wtedy problemów żeby płyt absolutnie klasycznych znaleźć z 5 razy więcej. Nie będę się upierał że wszystko co progowe jest cacy, bo nie i nie będę pisał, że punk jest be, bo Never Mind mam na półce, a kiedyś ostro katowałem Explioted On Stage, do tego bardzo sobie cenię wszystko co sie wtedy na przełomie lat 70-tych i 80-tych kotłowało na muzycznej scenie, bo to taki mój formacyjny okres muzyczny - Cure, Joy Division, REM, Bauhaus, Television, Siuoxsie And The Banshees i wiele innych kapel, które tam gdzieś były i się zagubiły - np. Popular History of Signs, Eyeless in Ghaza, Alien Sex Fiend, nawet Red Lorry Yellow Lorry - gdzies to kiedyś usłyszałem raz w życiu. Ja od tego zaczynałem, w klasyczny rock i prog rocka wszedłem deczko później. I z perspektywy czasu uważam, że to jednak prog miał więcej do zaproponowania niż punk ze względu na chociażby jedną rzecz - większą różnorodność.
Co do zeuhli - jest tylko jeden zeuhl - Magma - reszta to są podróby.
_________________
Nie ma ludzi niezastąpionych. Oprócz The Rolling Stones.

http://artrock.pl/
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Duch 1532
digipack


Dołączył: 18 Maj 2008
Posty: 2841
Skąd: Breslau, Schmiedefeld

PostWysłany: 21.11.2020, 13:57    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

WOJTEKK napisał:
Co do zeuhli - jest tylko jeden zeuhl - Magma - reszta to są podróby.

Np. Shub-Niggurath to jednak nieco inna bajka; chociaż pamiętam, że Okechukwu z zeuhlu ich wyklucza...
_________________
Strzeżcie się przyjmowania do swego rzemiosła, wymagającego takiej czujności, jakiegokolwiek młodzieńca o ściągłej twarzy i zapadniętych oczach, skłonnego do niewczesnych rozmyślań, młodzieńca, który się zgłasza na okręt z „Fedonem”.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Okechukwu
japońska edycja z bonusami


Dołączył: 07 Cze 2007
Posty: 3417

PostWysłany: 21.11.2020, 14:59    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

Tak, dla mnie Niggurath nie ma nic wspólnego z zeuhlem - ma natomiast z Univers Zero czy Art Zoyd (ale niestety daleko mu do nich).

Ja się nie poczułem urażony wpisem Bananamoona. Od wielu laty oprócz proga/rocka słucham (kolekcjonuję na płytach) muzykę klasyczną, jazz, folk, brasilerię, funk, nawet tak lubiane tu country Smile Moje zgnuśnienie polega, że poza małymi wyjątkami (takim jest np. polski jazz) nie interesują mnie rzeczy nagrane w ostatnich 20 latach. Ale dobrze mi z tym Smile
Nie uważam, żeby wiersz Ducha naruszał dobre obyczaje. W zwykłym poście określenie "nadęty buc" byłoby niewąpliwie obraźliwie, w konwencji literackiej fraszki jest inaczej.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
Leptir
zremasterowany digipack z bonusami


Dołączył: 04 Wrz 2010
Posty: 7256

PostWysłany: 21.11.2020, 16:37    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

Bart napisał:

The Bill - widziałem na żywo i grałem ich kawałki Smile Od punk rocka zacząłem swoja przygodę z muzyką i gitarą. Mój okropny, pierwszy punkowy zespół otwierał nawet koncert Ga-Gi (ktoś zna/pamięta?).


O, toś mi brat! Mój zespół z kolei kiedyś supportował The Billa (też był okropny, ale bardziej nowofalowy niż punkowy) Smile

A w "temacie" - mnie wpis Bananamoona również nie uraził, bo po pierwsze - za stary już jestem zgred, żeby ktokolwiek był mi w stanie wjechać w ten sposób na ambicję. Po drugie - jak już kiedyś napisałem jednemu z naszych poczesnych forumowiczów - muzycznie jest mi po drodze tutaj z prawie każdym, ale z nikim do końca. Prawdopodobnie w mojej płytotece każdy z Was odnalazłby coś dla siebie, ale też wiele rzeczy, których by nie dotknął nawet kijem. Smile

Co do "ślepych zaułków" - polecam lekturę książki "Retromania" Simona Reynoldsa. Autor bardzo przekonująco wykazuje w niej, że w kulturze nie ma czegoś takiego, jak ślepe zaułki - wszystko może i zazwyczaj bywa wykorzystane na wiele różnych sposobów. Dziś słuchałem sobie płyty "Eye of the Beholder" Elektric Bandu Chica Corei z 1988 r. (nie podobało mi się już na początku lat 90., kiedy to usłyszałem po raz pierwszy i nic się pod tym względem nie zmieniło) i jako żywo słyszę w tej muzyce wpływy prog-rocka z lat 70. Może nie ma wokalu, może więcej tu nut na sekundę, ale myślę, że klasyczni prog-mani spokojnie by takie granie zaakceptowali i pokiwali z uznaniem głową.

A co do punka - jeśli stwierdzamy, że był ślepym zaułkiem, to właściwie powinniśmy powiedzieć, że w ogóle rock'n'roll był ślepym zaułkiem. Bo abstrahując od całej ideologii punka muzycznie był to czysty żywioł rock'n'rolla odarty ze wszystkich dodatkowych ozdobników. A przecież to niemożliwe, rock - podobnie jak punk - is not dead. I nie sądzę, żeby kiedykolwiek umarł - bo to jest po prostu forma muzycznej ekspresji, która ma trwałe miejsce w kulturze i zawsze będzie w taki czy inny sposób wykorzystywana. Howgh! Smile
_________________
„Gdy słońce kultury chyli się ku zachodowi, to nawet karły rzucają długie cienie”.
Karl Kraus
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Crazy
longplay


Dołączył: 19 Sie 2019
Posty: 1422

PostWysłany: 21.11.2020, 18:48    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

Smile

Podoba mi się to, co napisałeś, bo nie ukrywam, że czynnikiem, który w pewnym momencie mojego rozwoju sprawił, że zacząłem się krzywić na (okolice) proga, a przyjąłem punk rock z całym dobrodziejstwem a nawet złodziejstwem inwentarza, była właśnie sprawa ekspresji. Tego mi brakowało w tych Poważnych Zespołach Tworzących Wielką Muzykę. Również w tych, które nadal lubiłem (i nadal - dziś - lubię). Wątek ten przewinął się przy okazji plebiscytu 1973, po pięknym skądinąd poście Monstrualnego Talerza, w którym, o ile pamiętam, Pan Bóg siadał w fotelu, w kapciach, zasłuchany w dźwięki Dark Side of the Moon i mówił, że to jest bardzo dobre Wink A ja sobie pomyślałem, że tak - wszystko tu się zgadza, oprócz tego, że ja bardziej chcę, żeby mnie coś z tych kapci wyrwało. I dlatego w 73 postawiłem bez wahania Raw Power ponad Dark Side (który i tak bardzo lubię i który jest piękny). W muzyce zacząłem bardziej szukać ekspresji, trzewi, bebechów, obnażonej duszy - jak zwał, tak zwał. To może być rock'n'roll, może być punk, może być Fela Kuti, może być Armia, może być Nine Inch Nails, może być jakiś spirytualny jazz - stylistyka może być przeróżna, ale chodzi o to, co z niej płynie pomiędzy muzyką a mną jako odbiorcą. Jakby nie patrzeć, nie odnajdowałem tego w prog rocku, co nie znaczy, że nie odnajdowałem tam czasem innych rzeczy, które mi się bardzo podobały i tym bardziej nie wystarcza do określenia proga jako ślepej uliczki Wink

Ślepą uliczką natomiast było z pewnością, kiedy w pewnym okresie swej nastoletniości ustaliłem, że prawdziwą muzyką jest tylko Muzyka Poważna i oceniałem wartość muzyki rockowej po tym, czy w jakimś sensie uznaję, że jest podobna do poważnej Embarassed Z pewnością prowadziło to do tego, że zamiast Słuchać Muzyki, zajmowałem się interpretowaniem jej teoretycznym, opartym oczywiście na nader wątłych podstawach.
_________________
jeżeli nam zabraknie sił
zostaną jeszcze morze i wiatr
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Okechukwu
japońska edycja z bonusami


Dołączył: 07 Cze 2007
Posty: 3417

PostWysłany: 21.11.2020, 19:23    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

Obserwacja socjologiczna - z autopsji, więc nie aspirująca do obiektywnie potwierdzonej prawdy, ale jednak dającą do myślenia. Znam (znałem) na pewno z ponad 100 fanów proga (tzn osób, dla których jest to kierunek wiodący) i że 20-30 fanów punka (jak wyżej). Obserwacja jest taka, że miłośnicy proga są bez porównania bardziej otwarci/zainteresowani innymi gatunkami muzycznymi, tak naprawdę niemal wszyscy. U fanów punka taka otwartość się zdarza, ale jest o wiele rzadsza, że 3 osoby spotkałem z otwarta głową. 🙂
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
Crazy
longplay


Dołączył: 19 Sie 2019
Posty: 1422

PostWysłany: 21.11.2020, 20:48    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

U mnie punk na pewno nie jest wiodący (może był przez kilka lat na początku lat dwutysięcznych), nie wiem, co jest... w każdym razie mam nadzieję, że może się łapię do tych trzech osób Embarassed
_________________
jeżeli nam zabraknie sił
zostaną jeszcze morze i wiatr
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Białystok
zremasterowany digipack z bonusami


Dołączył: 03 Sty 2013
Posty: 5797
Skąd: Białystok

PostWysłany: 21.11.2020, 23:13    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

WOJTEKK napisał:
Proto prog - co to za koszmarek językowy?


the early UK prog (sometimes called proto-prog)

Na przykład: Titus Groan


_________________
https://rateyourmusic.com/~Blodwynpig1971
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
Duch 1532
digipack


Dołączył: 18 Maj 2008
Posty: 2841
Skąd: Breslau, Schmiedefeld

PostWysłany: 21.11.2020, 23:17    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

Ależ to chyba bez sensu, skoro oni płytę wydali w 1970 roku... Chyba że chodzi o Titusa Groana od Mervyna Peake'a Very Happy
_________________
Strzeżcie się przyjmowania do swego rzemiosła, wymagającego takiej czujności, jakiegokolwiek młodzieńca o ściągłej twarzy i zapadniętych oczach, skłonnego do niewczesnych rozmyślań, młodzieńca, który się zgłasza na okręt z „Fedonem”.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Freefall
zremasterowany digipack z bonusami


Dołączył: 18 Lut 2012
Posty: 5611

PostWysłany: 21.11.2020, 23:20    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

No ten Titus Groan to jednak chyba prog, choćby z racji roku wydania.
Niezbyt fortunne określenie proto-prog raczej odnosi się do płyt wydanych, wcześniej czyli w roku 1968 r.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Białystok
zremasterowany digipack z bonusami


Dołączył: 03 Sty 2013
Posty: 5797
Skąd: Białystok

PostWysłany: 21.11.2020, 23:28    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

To cytat z prog archives z informacji o tym kwartecie.
_________________
https://rateyourmusic.com/~Blodwynpig1971
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
Freefall
zremasterowany digipack z bonusami


Dołączył: 18 Lut 2012
Posty: 5611

PostWysłany: 21.11.2020, 23:38    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

Rozumiem Smile. Opinia chyba trochę chybiona. To taka nieco mroczniejsza wersja Colosseum albo If, czyli chyba prog z elementami jazz-rocka?
Nie przepadam za tymi klasyfikacjami Rolling Eyes
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Białystok
zremasterowany digipack z bonusami


Dołączył: 03 Sty 2013
Posty: 5797
Skąd: Białystok

PostWysłany: 21.11.2020, 23:55    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

Freefall napisał:
Rozumiem Smile. Opinia chyba trochę chybiona. To taka nieco mroczniejsza wersja Colosseum albo If, czyli chyba prog z elementami jazz-rocka?
Nie przepadam za tymi klasyfikacjami Rolling Eyes


Mniej więcej. 12 minutowy Hall Of Bright Carvings to dla mnie progresywny killer, jeden z moich ulubionych utworów rocznika.
_________________
https://rateyourmusic.com/~Blodwynpig1971
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
Inkwizytor
remaster


Dołączył: 06 Maj 2007
Posty: 2405
Skąd: Monty Python`s Flying Circus

PostWysłany: 22.11.2020, 08:30    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

W dziennikach Mrożka ( choć niektórzy autorstwo tych słów przypisują Gombrowiczowi ) można znaleźć takie zdanie - że dziwią go stwierdzenia kolegów po piórze , iż pisanie ich rozczarowało - jego odpowiedź jest wielce wymowna - że pisanie nigdy nie może rozczarować czy być źródłem zawodu, to nie pisanie tylko pretensje, roszczenia jego względem ludzi rozczarowało. Idąc tym tropem można stwierdzić - że to ludzie sami siebie rozczarowali. W równym stopniu oczekiwania, pretensje względem proga / artu też są powodem zawodu czy zniechęcenia tą stylistyką. Podobnie jak w przypadku podziałów politycznych wiele dawnych etykietek obecnie nie ma już racji bytu i w sumie już nic nie znaczą - wszystko się wymieszało i skomplikowało "prawica/lewica" - absurd. Równie silnie dziwią mnie przywiązania do również kompletnie zwietrzałych dawnych szufladek czy etykietek. Wielu pragnących być jakąś wyrocznią czy guru - okazało po latach stylistycznymi, duchowymi i intelektualnymi bankrutami. Czytając dawne wypociny w Tylko Rock czy mądrości guru Leśniewskiego - którzy sami siebie mianowali nieomylnymi wyroczniami, arbitrami czy z uporem maniaka chcąc kształtować gusta, wskazywać artystów godnych i nie godnych uwagi czy szacunku - co kto gra a czego nie gra. A wiele zespołów przekraczało cienkie granice gatunkowe - gralo własną muzykę a nie "troszkę tego i troszkę tamtego". Odświeżyłem sobie koncert Paris Supertramp - obok niesamowitej chwytliwości muzyki ( Helliwell był niesamiwitym shomanem i mistrzem ceremonii ) , komunikatywności panowie serwują muzykę z takim rozmachem, bogactwem, zmieniają instrumenty w trakcie każdej kompozycji po kilka razy - jeśli dla kogoś to "stadionowe pitolenie" - to wychodzi na wała a z drugiej ta sama osoba klęka i arcydziełem proga obwołuje koszmarnie konwencjonalny i do bólu oparty na schematach Master`s Apprentices czy prawie kopię Jethro Tull - belgijski Waterloo ( tu jakoś nie widzi naśladownictwa czy epigoństwa ) - to jest przykład na skandaliczną niekonsekwencję czy prostacką projekcję - swoich sympatii / antypatii ale ubrana w akademickie mądrzenie się by nie wyjść na buraka. Les Paul kiedyś powiedział - że wszyscy uczyliśmy się od siebie nawzajem - samokształcenie chyba nie istniało. Wiele bandów np VDGG wskazywało - że nie słuchali za dużo innych - nie mieli czasu i woleli skupiać na własnych pomysłach. Panowie z Giant podobnie. Andy Powell też robił wielkie oczy , że wczesne Ash próbowano zaanektować do świata proga. Hillage dostawał szału i był totalnie zniesmaczony gdy gdzieś słyszał albo czytał zapowiedź / recenzję swojego solowego bandu - nienawidził tej etykietki prog - swoją muzykę opisywał jako blues-rock, trochę niekiedy psychodeliczny / space`owy a nie żaden prog / symphonic. Wyraźnie nie życzył sobie tak być określany.
_________________
...Nobody expects the Spanish inquisition !
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Muzyczne Dinozaury Strona Główna -> Muzyka Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3 ... 11, 12, 13, 14, 15  Następny
Strona 12 z 15

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group