Forum Muzyczne Dinozaury Strona Główna Muzyczne Dinozaury
i ich następcy
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Camel
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, ... 26, 27, 28  Następny
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Muzyczne Dinozaury Strona Główna -> Wykonawcy
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
WOJTEKK
box z pełną dyskografią i gadżetami


Dołączył: 12 Kwi 2007
Posty: 19290
Skąd: Lesko

PostWysłany: 22.07.2007, 15:01    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

Ojoj! Ale kombatanckie wspomnienia. Very Happy
Też byłem na Camel , ale dzień wcześniej w Krakowie. Całą bandą pojechaliśmy, w siedem osób. wynajęliśmy sobie busa z kierowcą. A co!
Koncert był bardzo dobry, ale zabrakło mi utworów ze "Stationary Traveller" - Latimer się potem tłumaczył, że nic nie grali z tej płyty, bo słyszeli , że była w Polsce zakazana i myśleli, ze ludzie nie znają ... Shocked
_________________
Nie ma ludzi niezastąpionych. Oprócz The Rolling Stones.

http://artrock.pl/
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Dama Pik
cylinder Edisona


Dołączył: 13 Lip 2007
Posty: 20
Skąd: Łódź

PostWysłany: 22.07.2007, 17:31    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

jonxx napisał:

Wracajac do Camela - chlopaki nigdy nie odniesli sukcesu komercyjnego i trudno zgadnac dlaczego Question Question


A co to jest właściwie sukces komercyjny w przypadku takiej kapeli jak Camel? Nagrali wiele świetnych płyt, istnieją kilka dziesięcioleci, mają setki tysięcy fanów, mają nawet przeboje ( moim zdaniem West Berlin choćby) Wink Mają świetnego gitarzystę, dają spektakularne koncerty - czegoż więcej chcieć? To wiele w przeciwieństwie do Indian Summer - na przykład. Tym to się nie udało - a startowali tak jak wszyscy - od zera.
_________________
Zajrzyjcie do Nieznanego Kanonu Rocka
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Tarkus
box z pełną dyskografią i gadżetami


Dołączył: 11 Kwi 2007
Posty: 11039
Skąd: Wa-wa

PostWysłany: 22.07.2007, 17:44    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

WOJTEKK napisał:
Ojoj! Ale kombatanckie wspomnienia. Very Happy
Też byłem na Camel , ale dzień wcześniej w Krakowie.

Ha! Ja też. Świetny koncert, a gdy przed "Harbour Of Tears" wyszły Emila i Ewa z Quidam, ludzie dosłownie ocipieli Smile)
"Ice", "Lady Fantasy", wyjątki z "Dust And Dreams", całe "Harbour", "Rhayader" - wspominam do dziś.
_________________
If you don’t love RoboCop, then you are a Nazi and support terrorism.
THIS IS NOT A LOVE SONG
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora
boczeq
maxi-singel kompaktowy


Dołączył: 17 Kwi 2007
Posty: 765

PostWysłany: 24.07.2007, 14:10    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

WOJTEKK napisał:
Też byłem na Camel , ale dzień wcześniej w Krakowie.

Również byłem na tym koncercie, świetna imprezka. Potem fotografowanie się z zespołem, całkiem miło było.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
buubi
singel analogowy


Dołączył: 12 Kwi 2007
Posty: 363
Skąd: Rzeszów

PostWysłany: 27.07.2007, 13:50    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

Powtórzę poscika z Czego słuchacie, może da to nowy impuls do dyskusji o Wielbłądzie.

Słuchałem dziś po długiej rozłące "A Nod And A Wink" - ostatniego wielbłądziego dziełka. Ta płyta jest tak piękna że nie da się tego opisać. Aż dziw bierze że Andy Latimer po tylu latach wciąż gra swoje i robi to tak, że każda nowa płyta byla z jednej strony naturalnym przedłużeniem historii zespołu, a z drugiej każda następna wnosiła coś nowego. Płyta na poziomie Rajaza, choć melancholia tu jest mniej smutna niż tam, bardziej zaś... hmm... taka wiosenna ? Wink No i te dzwonki, cymbałki i przeszkadzajki w niemal każdym utworze... to chyba znamienne dla tego pieknego albumu... Wszak to płyta poświęcona zmarłemu przyjacielowi i niegdyś muzykowi Camela - Peterowi Bardensowi - to ze nie jest smutna, lecz właśnie przepełniona nadzieją uważam za symbol wiary Andyego w lepsze życie po tamtej stronie... - Chyba nie zabrzmiało to zbyt patetycznie, bo ciężko oddać slowami piękno tej muzyki Wink
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
WOJTEKK
box z pełną dyskografią i gadżetami


Dołączył: 12 Kwi 2007
Posty: 19290
Skąd: Lesko

PostWysłany: 27.07.2007, 14:43    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

Z tą pięknością "A Nod And A Wink" to bym tak nie przesadzał - znam piękniejsze. ale ja nie o tym.
Tak ze dwa tygodnie temu rano w piątek włączyłem Trójkę , i co? I "Never Let Go"!!!!!!!!!!!!!!!! Pierwszy raz od niepamiętnych czasów w radiu leciał Camel, nie tak jak zwykle późną nocą, tylko ot tak, był na playliście... Aż zaniemówiłem.
_________________
Nie ma ludzi niezastąpionych. Oprócz The Rolling Stones.

http://artrock.pl/
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
bt
singel analogowy


Dołączył: 03 Lip 2007
Posty: 349

PostWysłany: 28.07.2007, 07:40    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

buubi napisał:
Słuchałem dziś po długiej rozłące "A Nod And A Wink" - ostatniego wielbłądziego dziełka. Ta płyta jest tak piękna że nie da się tego opisać.


Nie mogę się zgodzić z tą opinią.A nod and wink ustępuje znacznie dawnym płytom,nawet wcześniejszemu Rajaz.A wiem co mówie,bo swego czasu jak ukazała się ta płyta katowałem się nią,mając nadzieję,że w końcu coś zaskoczy i znajde w tej płycie cos co powali mnie na ziemie.Nie znalazłem jednak.Tytułowy utwór i Boys Life to bardzo dobre utwory,ale reszta są takie sobie,jak dla mnie.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Michał
kaseta "żelazówka"


Dołączył: 12 Kwi 2007
Posty: 115
Skąd: Rybnik

PostWysłany: 09.08.2007, 23:07    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

Chciałem napisać w tym temacie kilka dni temu, ale dziś, po przesłuchaniu The Snow Goose, zrozumiałem, jak wielkim błędem byłoby pisanie o zespole tylko pod kątem Mirage - te dwie płyty, choć wydane rok po roku, są całkowicie inne. O ile Mirage to po prostu kawał solidnego progresywnego grania, o tyle The Snow Goose to... jakaś metafizyka. Nie potrafię tego określić - to jest coś więcej niż muzyka.
Pozwolę sobie na parę słów o każdej płycie z osobna:

Mirage zawiera dwa rewelacyjne utwory - Nimrodel/The Procession/The White Rider oraz Lady Fantasy. Reszta jest bardzo dobra. Całość momentami swym klimatem przypomina mi trochę Yes - jest sporo wariacji gitarowo-klawiszowych, żwawa sekcja rytmiczna. Nimrodel to jedno z najbardziej niesamowitych intro, jakie słyszałem, a Lady Fantasy po słowach "Oh my Lady Fantasy, I love you" mogłoby trwać w tym motywie jeszcze przez godzinę. Wink
Jako że z Buubim ustaliliśmy już, że Bardens był z twarzy bardzo podobny do Rudessa, chciałem sobie pozwolić na porównanie gry obu Panów, jednak po usłyszeniu The Snow Goose nie wydaje mi się to zbytnio sensowne. Po Mirage myślałem jeszcze inaczej, ale teraz sądzę, że gra obu tych klawiszowców jest chyba zbyt inna.

The Snow Goose... Cholera, mam wrażenie, że cofam się kilka lat wstecz, bo po prostu siedzi we mnie ten głos, który mówi mi, że muszę się podzielić tym zachwytem... Stoję w miejscu, osłupiały, z wytrzeszczonymi oczami i szczęką ku ziemi... Ta płyta jest niesamowita. Muzycznie to jest coś zupełnie innego od Mirage, a jest jeszcze lepsze! Setki kolorów i krajobrazów ukazują się przed oczyma, gdy te dźwięki docierają do uszu... Barwne melodie, przepiękna muzyka. I bardzo dobrze, że to album instrumentalny! Najbardziej niesamowita część tej suity to chyba Preparation - piękny fletowy początek i nagła zmiana klimatu z hipnotyzującym wręcz motywem i głosem kobiety. Później Dunkirk i powrót tego tematu, tym razem z dzwonami... Czyli Epitaph. Brak mi słów. Ale żeby nie było - całość jest boska!

Kolejny zespół w kolejce do uzupełnienia dyskografii...

Naprawdę przepraszam, że post ten wygląda, jakby pisało go sześcioletnie dziecko, które znalazło pod choinką wymarzoną zabawkę, ale nie umiałem inaczej. Nie dziś, nie teraz.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
B.J.
box


Dołączył: 11 Kwi 2007
Posty: 9012

PostWysłany: 10.08.2007, 08:21    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

Tylko pozazdrościć pierwszego spotkania z Gęsią. Każde następne po latach jest nadal miłe, ale ten pierwszy raz... jak to mówią never as well as the first time.
The Snow Goose to płyta ponadczasowa. Camel na każdym, nawet najsłabszym albumie, zostawia chociaż jedną perłę. Tutaj jest to po prostu przepiękny perłowy naszyjnik.
Michale, czy nabyłeś wersję z bonusami? Możesz o nich coś napisać?
_________________
Teraz poznaję po części,
wtedy zaś poznam tak, jak i zostałem poznany.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Tarkus
box z pełną dyskografią i gadżetami


Dołączył: 11 Kwi 2007
Posty: 11039
Skąd: Wa-wa

PostWysłany: 10.08.2007, 08:49    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

Bonusy są wkurzające, bo - o ile pamiętam - jest tam fragment koncertu z Hammersmith Odeon, drugi fragment jest na "Moonmadness". A najciekawsze, że jest to też koncert zarejestrowany w wersji z obrazkami. Fragmenty można znaleźć na obu "Footage". Bo oczywiście wydać tego jako osobny koncert audio i wideo nie można było.
_________________
If you don’t love RoboCop, then you are a Nazi and support terrorism.
THIS IS NOT A LOVE SONG
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora
Michał
kaseta "żelazówka"


Dołączył: 12 Kwi 2007
Posty: 115
Skąd: Rybnik

PostWysłany: 11.08.2007, 00:54    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

B.J. napisał:
Michale, czy nabyłeś wersję z bonusami? Możesz o nich coś napisać?

Owszem, nabyłem wersję z bonusami. Co ciekawe, te remastery z 2002 roku są dostępne w bardzo niskiej cenie - obie płyty kupiłem w Media Markt za 29,90 zł.

Mnie tam te bonusy nie przeszkadzają. Na razie przesłuchałem tylko te z Mirage. Są to Superwister, Mystic Queen, Arubaluba z koncertu w The Marquee Club oraz inna wersja Lady Fantasy, której pochodzenie jest mi niewiadome. Superwister jest bardzo podobne do wersji studyjnej - z tym, że momentami troszkę szybsze. O Mystic Queen mogę napisać tylko tyle (ponieważ nie znam tego utworu z innej wersji), że przypomina mi swym klimatem wczesnych Floydów i podoba mi się, Arubaluba także przypadło mi do gustu. Domyślam się, że te dwa utwory to z debiutu? Czy może jakieś sesyjne odrzuty albo wczesne wersje utworów z płyt kolejnych?
Lady Fantasy jest dłuższe o 16 sekund od wersji tradycyjnej. Jedyna różnica, jaką zdążyłem na razie wychwycić, to bardziej słyszalny akustyk w Smiles for You.

O bonusach z The Snow Goose postaram się jeszcze napisać parę słów, ale muszę je najpierw przesłuchać. Wink
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Regelpin
pocztówka dźwiękowa


Dołączył: 04 Lip 2007
Posty: 43

PostWysłany: 12.08.2007, 01:02    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

Znam Camela od lat wielu ale tak jak 20 lat temu tak i dzis uwazam ze najlepsze plyty to Snow Goose i Moonmadnes,roznia sie one od pozostalych,inny klimat,magia,czar,urok,nie wiem,ale dla mnie te dwie plyty sa zdecydowanie wiecej warte niz pozostale razem wziete
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
CC
szpula


Dołączył: 24 Kwi 2007
Posty: 73
Skąd: Katowice

PostWysłany: 29.08.2007, 08:36    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

Wojtekk napisał:

>Też byłem na Camel , ale dzień wcześniej w Krakowie. Całą bandą pojechaliśmy, w siedem osób. wynajęliśmy sobie busa z kierowcą. A co!
Koncert był bardzo dobry, ale zabrakło mi utworów ze "Stationary Traveller" - Latimer się potem tłumaczył, że nic nie grali z tej płyty, bo słyszeli , że była w Polsce zakazana i myśleli, ze ludzie nie znają ...

Tak, zwłaszcza, że na całej trasie wykonywano ten sam zestaw. To, czemu Camel nie grał wtedy (na trasach Never Let Go i Coming of Age) płyt ze Stationary Traveller, jest dla mnie zagadką do dzisiaj. Może Andy kiedyś to wyjaśni. Mnie to w każdym razie nie przeszkadzało - Camel ma w swoim dorobku wiele piękniejszych płyt i utworów niż Stationary Traveller.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Arnold Layne
remaster


Dołączył: 29 Kwi 2007
Posty: 2403

PostWysłany: 29.08.2007, 21:52    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

CC napisał:
"Stationary Traveller" - Latimer się potem tłumaczył, że nic nie grali z tej płyty, bo słyszeli , że była w Polsce zakazana i myśleli, ze ludzie nie znają ...


Biedny Latimer nie żył w realnym socjalizmie. Nie takie rzeczy były zakazane, a ludzie i tak je znali Very Happy
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Andrzej
digipack


Dołączył: 10 Kwi 2007
Posty: 2968
Skąd: Warszawa

PostWysłany: 14.09.2008, 17:38    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

Camela wyciągniemy z niebytu. Ale tylko w sprawie formalnej Sad.

Dyskusję teoretyczną dotyczącą "official bootlegów" możemy sobie w przypadku Wielbłąda śmiało odpuścić, bowiem sam Latimer przystawia na niektórych płytkach trójkątny stempel, mówiący całą prawdę.

Mnie chodzi o jedną płytkę: czy "Never let Go" jest tak ostemplowany? Bo rozumiem, że "Coming of Age" to leguralna koncertówka?

Swoją drogą, Andy w wywiadzie jakiego udzielił kiedyś Kaczkowskiemu, mówił, że te "official" miały być tanie. Ot, taki prezent dla fanów, a dla ludzi nie mających pojęcia, że Camel to nie tylko fajki - sposób na bezbolesne zapoznanie się z zespołem. Tymczasem ceny (przynajmniej u nas) są zaskakująco wysokie, jak na materiał, co do którego można mieć trochę zastrzeżeń (np. jeżeli chodzi o jakość dźwięku).

Równie wysokie ceny dotyczą wszystkiego od "Dust and Dreams" począwszy. Szczęśliwie tylko "A Nod and a Wink" udało mi się dostać w jakiejś empik-owej promocji.

Pzdr.
_________________
Polak, Węgier - dwa bratanki.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Muzyczne Dinozaury Strona Główna -> Wykonawcy Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, ... 26, 27, 28  Następny
Strona 2 z 28

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group