Forum Muzyczne Dinozaury Strona Główna Muzyczne Dinozaury
i ich następcy
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Przy muzyce o filmie
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3 ... 178, 179, 180, 181, 182  Następny
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Muzyczne Dinozaury Strona Główna -> Pozostałe
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Adi
maxi-singel kompaktowy


Dołączył: 07 Wrz 2017
Posty: 655
Skąd: Nowe Miasto nad Wartą

PostWysłany: 03.12.2020, 19:24    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

Crazy napisał:
No hay banda!

Bardzo dziwny film, specyficzny, jeśli się nie mylę, to mój pierwszy kontakt z twórczością Davida Lyncha. Chciałem zacząć od Blue Velvet, ale wyszło inaczej.

Crazy napisał:
(Pogorzelisko)

Zrobił na mnie wrażenie, nie powiem. Aż się poryczałem Crying or Very sad
_________________
"Nie jesteśmy wrogami lecz przyjaciółmi. Wrogami być nam nie wolno. Choć targają nami namiętności nie mogą zerwać więzów serdecznych. Tajemny akord pamięci zagra trącony ponownie przez anielskie struny naszej natury" - Martin Luther King
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Crazy
album CD


Dołączył: 19 Sie 2019
Posty: 1674

PostWysłany: 03.12.2020, 21:57    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

Adi napisał:
Bardzo dziwny film, specyficzny, jeśli się nie mylę, to mój pierwszy kontakt z twórczością Davida Lyncha. Chciałem zacząć od Blue Velvet, ale wyszło inaczej.

Ho ho. Chciałbym znowu mieć pierwszy kontakt z twórczością Lyncha. To było prawie 30 lat temu i od pierwszego niemal ujęcia zostałem zaczarowany. Tak, od pierwszej sceny, kiedy została odkryta na brzegu twarz martwej Laury Palmer. Do dziś czuję wzruszenie na myśl o tej scenie, którą widziałem pewnie ze 30 razy Wink
W świecie sztuki film jest dla mnie najważniejszym i najbliższym mi medium. Tak wyszło, że piszę na forach muzycznych częściej, ale kino ponad wszystko i tak w sumie było od zawsze. A Lynch - jest po prostu moim ulubionym reżyserem. Akurat na pewno Mulholland nie jest moim ulubionym jego filmem, co nie zmienia faktu, że widziałem go w całości co najmniej sześć razy, a największe wrażenie zrobił na mnie ten seans, który obliczam jako piąty Wink Choć czasem lubiłem na ten film narzekać (pewnie dlatego, że niektórzy próbowali go przedstawiać jako opus magnum reżysera), to bardzo go lubię, zaś scenę w Silencio uważam za najlepszą scenę, jaka wyszła spod ręki Lyncha.

Paweł napisał:
Ta wypożyczalnia to pewnie ta na Bielanach?

Nope! Na Ursynowie.
_________________
jeżeli nam zabraknie sił
zostaną jeszcze morze i wiatr
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Paweł
epka analogowa


Dołączył: 02 Wrz 2019
Posty: 812

PostWysłany: 04.12.2020, 00:12    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

Crazy napisał:
Paweł napisał:
Ta wypożyczalnia to pewnie ta na Bielanach?

Nope! Na Ursynowie.


A widzisz, bo te VHS-y pod sufitem skojarzyły mi się z wypożyczalnią na Bielanach.

Co do Lyncha: nie wiem, czy ulubiony, ale na pewno jeden z moich ulubionych twórców filmowych, robiący oryginalne, intrygujące i nie dające o sobie zapomnieć kino. Mulholland Drive to mój numer 2 tego reżysera.

Adi, jeśli czujesz się na siłach, to polecam Zagubioną autostradę. Wink Po obejrzeniu Mulholland Drive to całkiem logiczny krok, choć lepiej byłoby w odwrotnej kolejności, ale mniejsza z tym - fabularnie te filmy nic nie łączy, ale na poziomie klimatu mają ze sobą sporo wspólnego (dla mnie Autostrada, Mulholland i Inland Empire to taka nieformalna trylogia, choć pewnie trudno byłoby mi wybronić ten punkt widzenia)...


Ostatnio zmieniony przez Paweł dnia 04.12.2020, 12:39, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Crazy
album CD


Dołączył: 19 Sie 2019
Posty: 1674

PostWysłany: 04.12.2020, 00:28    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

Poza tym, że INland, to pewnie nie tak trudno Wink Wcześniejsze filmy Lyncha były pokręcone na poziomie pewnym i niejednym, ale braku linearności nie stwierdzałem (w Fire... coś tam, ale niewiele). Natomiast w tej Twojej trylogii to jest ewidentny punkt wspólny: daleko idące zaburzenie linearności narracji. Swoją drogą byłbym skłonny wskazywać, że stopniowo zapędzał się tu Lynch w popularną ostatnio na FD ślepą uliczkę Wink
To, co w Autostradzie wydaje mi się idealnie (nie)złożoną konstrukcją, w Mulholland jest raczej zgrabnym puzzlem, a w Inland w ogóle nie wiadomo, o co chodzi Wink Ciągu dalszego tej ślepej uliczki niewątpliwie można było doświadczyć w Twin Peaks: The Return , któremu brakowało tego i owego Rolling Eyes

No ale w Mulholland są momenty niezapomniane i to jest ich dużo Exclamation Większość z gatunku magiczno-sennych, ale są i prawdziwie zabawne.

... ADAM KESHER...?

Laughing
_________________
jeżeli nam zabraknie sił
zostaną jeszcze morze i wiatr
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Paweł
epka analogowa


Dołączył: 02 Wrz 2019
Posty: 812

PostWysłany: 04.12.2020, 12:39    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

Crazy napisał:
Poza tym, że INland, to pewnie nie tak trudno Wink


Dzięki za czujność. Tak to jest, gdy się pisze po nocach. Wink

Zaburzenia linearności narracji są niewątpliwie cechą wspólną tych obrazów (choć na poziomie interpretacji fabuły można prowadzić na ten temat ciekawe spory) i argumentem za moją teorią, która jednak wciąż wydaje mi się trochę naciągana. A przynajmniej do dzisiaj wydawała, bo po wpisaniu odpowiedniego hasła w Google okazuje się, że to nie jest tylko moja teoria, a taki odbiór tych filmów faktycznie gdzieś tam funkcjonuje... W każdym razie: te trzy dzieła mają ze sobą więcej wspólnego niż każde z nich z osobna z jakimkolwiek innym filmem Lyncha (nie liczę tu krótkometrażówek, bo nie widziałem wszystkich).

Co do Inland Empire: ja odbieram ten obraz trochę jako taką, za przeproszeniem, artystyczną masturbację Lyncha - tak jakby stworzył on film od siebie dla siebie. Jest to tytuł bezkompromisowy, ale też - zgodzę się z Tobą - dojście do ściany. Egzemplifikacja ślepouliczkowości. Wink Daleko mi do bycia bezkrytycznym miłośnikiem twórczości Amerykanina (oberwałoby się trochę ode mnie i Twink Peaks, i Blue Velvet), ale Inland Empire, mimo wad, autentycznie lubię. Wprawdzie widziałem ten film tylko raz (nie wiem kiedy i czy w ogóle go powtórzę) i nic nie zrozumiałem, ale bawiłem się dobrze. Very Happy Od tego tytułu jednak zdecydowanie nie należy zaczynać przygody z twórczością tego autora.

Crazy napisał:
No ale w Mulholland są momenty niezapomniane i to jest ich dużo Exclamation Większość z gatunku magiczno-sennych, ale są i prawdziwie zabawne.


Lynch jest wbrew pozorom trochę jajcarzem. Najbardziej objawia się to w Twin Peaks (ot, choćby cały wątek Dougiego), ale jego specyficzne poczucie humoru pojawia się nawet w - chyba najmroczniejszej - Zagubionej autostradzie ("lekcja" przepisów drogowych).

Ostatnio zelektryzowała mnie informacja o nowym projekcie (reżyseria + scenariusz) Lyncha - serialu Wisteria. Taką informację podaje wiele źródeł, ale nie jest ona jeszcze oficjalnie potwierdzona (czyli na razie trochę plotka).
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Gacek
japońska edycja z bonusami


Dołączył: 20 Mar 2010
Posty: 3719
Skąd: Wieliczka

PostWysłany: 04.12.2020, 19:21    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

Jak o Lynchu to byłoby się głupio nie odezwać Cool
Twin Peaks to IMO najlepszy serial ever chociaż 2 sezon w połowie gdzieś przechodzi dość mocny kryzys a i trzeci miejscami jest przesadnie zagmatwany.
Lynch w pewnym momencie jak już gdzieś wspomnieliście się trochę zapętlił w mieszaniu widzom w głowach.
Co by nie powiedzieć o Zagubionej Autostradzie i jej klimacie - dla mnie to trochę przerost formy, za dużo namieszane żeby sprawiało przyjemność. Za to Mulholland Drive wydaje mi się najrówniejszym i najbardziej przemyślanym filmem, w którym Lynch stosuje swoje najlepsze patenty ale dobrze balansuje i koniec końców jest to obraz skomplikowany ale przy odrobinie pomyślunku wszystkie kropki ładnie się łączą. Utarło się że to najlepszy Lynch i być może tak jest. Ja bym ten film polecił komuś na pierwsze spotkanie z tym reżyserem. Bo co innego?
No chyba że Blue Velvet albo Prosta historia, to bardzo dobre filmy tylko czy za to najbardziej lubimy Lyncha?
INland nie oglądałem i przyznam że trochę się boję że tutaj Lynch już się zagubił bo i takie opinie o filmie słyszałem. Niebawem się przełamię i obejrzę.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Adi
maxi-singel kompaktowy


Dołączył: 07 Wrz 2017
Posty: 655
Skąd: Nowe Miasto nad Wartą

PostWysłany: 04.12.2020, 19:27    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

Paweł napisał:
Adi, jeśli czujesz się na siłach, to polecam Zagubioną autostradę.

Czytałem o tym filmie, okrzyknięty thrillerem wszechczasów, jeśli się nie mylę.
Podobno trudny jak cholera. Obejrzę, jutro, do kawy Very Happy
_________________
"Nie jesteśmy wrogami lecz przyjaciółmi. Wrogami być nam nie wolno. Choć targają nami namiętności nie mogą zerwać więzów serdecznych. Tajemny akord pamięci zagra trącony ponownie przez anielskie struny naszej natury" - Martin Luther King
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Gacek
japońska edycja z bonusami


Dołączył: 20 Mar 2010
Posty: 3719
Skąd: Wieliczka

PostWysłany: 04.12.2020, 19:34    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

Lepiej zamiast kawy Cool
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Monstrualny Talerz
remaster


Dołączył: 24 Maj 2017
Posty: 2370

PostWysłany: 04.12.2020, 20:56    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

Mnie ostatnio rozwala TVP Kultura, właściwie co wieczór trafiam na jakieś bardzo fajne filmy, nawet nie relacjonuję, wczoraj np. Zabawna dziewczyna z Barbarą Streisand - wisiałem pod sufitem z radości, genialne. Wcześniej leciał Barry Lyndon, Mechaniczna Pomarańcza i wiele innych.

Ale w temacie Lyncha: ostatnio też leciał film z Melanie Griffith Dzika namiętność (Something Wild) z roku 1986, który albo widziałem dawno temu w epoce vhs albo znałem tylko z opisów ale tak czy owak zapomniałem o jego istnieniu - ale to jest kurde chyba źródło tych wszystkich filmów z lat 90 a`la Dzikość Serca, Thelma & Louise, Tarantino, właśnie Zagubiona też??? Co sądzicie? A film świetny, wspaniała MG, upiorny Ray Liotta (żywcem wzięty z filmów Lyncha - przed Lynchem), do tego jaka muzyka, super kawałki podłożone jako soundtracki do poszczególnych scen. Scena morderstwa mnie rozwaliła - przy dźwiękach...no właśnie, kto nie widział niech obada! Może się napalam niepotrzebnie, bo to znane, ale ja akurat zaskoczyłem się solidnie - po prostu cały czas miałem dejavu wsteczne - część scen znałem z filmów późniejszych.

Trailer
https://www.youtube.com/watch?v=FaFAupcn4IQ

wersja Wild Thing z filmu dla kolegów z działu afrykańsko-regowego!

https://www.youtube.com/watch?v=7Z8NSqlaTMM
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Monstrualny Talerz
remaster


Dołączył: 24 Maj 2017
Posty: 2370

PostWysłany: 04.12.2020, 21:01    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

Adi napisał:
Paweł napisał:
Adi, jeśli czujesz się na siłach, to polecam Zagubioną autostradę.

Czytałem o tym filmie, okrzyknięty thrillerem wszechczasów, jeśli się nie mylę.
Podobno trudny jak cholera. Obejrzę, jutro, do kawy Very Happy


Człowieku, jesteś najszczęśliwszym obywatelem na ziemi jeśli to jescze przed tobą! Zagubiona w kinie w 1997 r. to była dla mnie jedno z nielicznych kosmicznych przeżyć mojego przeżycia.

Nie oglądaj tego do kawy - wynajmij sobie kino studyjne albo całe multikino, teraz stoją puste i zobacz to w kinie, jak Bóg przykazał!
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Jakuz
zremasterowany digipack z bonusami


Dołączył: 11 Kwi 2007
Posty: 6995
Skąd: Częstochowa

PostWysłany: 04.12.2020, 21:15    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

Monstrualny Talerz napisał:


wersja Wild Thing z filmu dla kolegów z działu afrykańsko-regowego!

https://www.youtube.com/watch?v=7Z8NSqlaTMM

Tego nie da się słuchać - sekcja (a ściślej bębny) nie do przyjęcia - to nie ma nic wspólnego z Jamajką i reggae - sekcja regowa powinna zaprotestować Smile
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
WOJTEKK
box z pełną dyskografią i gadżetami


Dołączył: 12 Kwi 2007
Posty: 21586
Skąd: Lesko

PostWysłany: 04.12.2020, 21:19    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

Monstrualny Talerz napisał:
Mnie ostatnio rozwala TVP Kultura,


Mnie niedawno rozwaliła, jak puściła koncert Anawy z 1973
_________________
Nie ma ludzi niezastąpionych. Oprócz The Rolling Stones.

http://artrock.pl/
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Duch 1532
digipack


Dołączył: 18 Maj 2008
Posty: 2918
Skąd: Breslau, Schmiedefeld

PostWysłany: 04.12.2020, 21:58    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

Akurat miałem pod ręką telewizor. Spodziewałem się, głupiec, całej lub prawie całej płyty — akurat zaplanowane 40 min. — ale połowę programu zajęły reklamy.
_________________
Strzeżcie się przyjmowania do swego rzemiosła, wymagającego takiej czujności, jakiegokolwiek młodzieńca o ściągłej twarzy i zapadniętych oczach, skłonnego do niewczesnych rozmyślań, młodzieńca, który się zgłasza na okręt z „Fedonem”.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
WOJTEKK
box z pełną dyskografią i gadżetami


Dołączył: 12 Kwi 2007
Posty: 21586
Skąd: Lesko

PostWysłany: 04.12.2020, 22:11    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

Lepsze to niż nic... Pewnie ten recital w oryginale nie był dłuższy.
_________________
Nie ma ludzi niezastąpionych. Oprócz The Rolling Stones.

http://artrock.pl/
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Adi
maxi-singel kompaktowy


Dołączył: 07 Wrz 2017
Posty: 655
Skąd: Nowe Miasto nad Wartą

PostWysłany: 05.12.2020, 08:16    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

Monstrualny Talerz napisał:
Człowieku, jesteś najszczęśliwszym obywatelem na ziemi jeśli to jescze przed tobą! Zagubiona w kinie w 1997 r. to była dla mnie jedno z nielicznych kosmicznych przeżyć mojego przeżycia.

Kurde, miałem obejrzeć do kawy, ale chyba zostawię sobie ten film na inny czas. Wcześniej obejrzę Blue Velvet i Prostą historię.

Co do Mulholland Drive, to nie powiem, zaintrygował mnie ten film, zaciekawił, ale chyba nie jest to moja bajka, jeśli chodzi o typ kina. Wiem, pewnie głupio tak pisać po pierwszym seansie, z którego zresztą za wiele nie rozkminiłem, jeśli w ogóle coś rozkminiłem Confused, ale tak czuję. Zobaczę później.

Monstrualny Talerz napisał:
Barry Lyndon

O, co innego ten film, piękny.
_________________
"Nie jesteśmy wrogami lecz przyjaciółmi. Wrogami być nam nie wolno. Choć targają nami namiętności nie mogą zerwać więzów serdecznych. Tajemny akord pamięci zagra trącony ponownie przez anielskie struny naszej natury" - Martin Luther King
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Muzyczne Dinozaury Strona Główna -> Pozostałe Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3 ... 178, 179, 180, 181, 182  Następny
Strona 179 z 182

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group