Muzyczne Dinozaury Forum Index Muzyczne Dinozaury
i ich następcy
 
 FAQFAQ   SearchSearch   MemberlistMemberlist   UsergroupsUsergroups   RegisterRegister 
 ProfileProfile   Log in to check your private messagesLog in to check your private messages   Log inLog in 

Przy muzyce o literaturze
Goto page Previous  1, 2, 3 ... 20, 21, 22 ... 24, 25, 26  Next
 
Post new topic   Reply to topic    Muzyczne Dinozaury Forum Index -> Pozostałe
View previous topic :: View next topic  
Author Message
greg66
digipack


Joined: 31 Aug 2008
Posts: 2873
Location: Opole

PostPosted: 03.06.2015, 20:22    Post subject: Quote selected Reply with quote

Bednaar wrote:
Pieśń lodu i ognia George'a R. R. Martina


Strasznie pogmatwane , czytałem z pół roku temu i już nic nie pamiętam , mogę czytać po raz kolejny tylko ....

A jeszcze serdecznie polecam książkę do której wracam bardzo często - Jack Kerouac " W Drodze" - biblia pokolenia lat 60tych.
_________________
joe's garage
http://musicpsychedelic.blogspot.com
Back to top
View user's profile Send private message Visit poster's website
Backside
limitowana edycja z bonusową płytą


Joined: 31 Dec 2007
Posts: 4138
Location: Warszawa

PostPosted: 27.07.2015, 21:47    Post subject: Quote selected Reply with quote

Kończę właśnie autobiografię Herbiego Hancocka. Trochę zawiedziony jestem, bo o niektórych znakomitych płytach nie wspomina, czy w ogóle pomija pewne okresy, ale i tak zawarte tam historie są warte przeczytania.
_________________
https://www.facebook.com/theseventiesjazz
Back to top
View user's profile Send private message
Crowley
digipack


Joined: 13 May 2008
Posts: 2519
Location: Wyszków/Gdańsk

PostPosted: 03.08.2015, 21:08    Post subject: Quote selected Reply with quote

Ciekawostka: W humblebundle (https://www.humblebundle.com/books) można za dolara (lub więcej) kupić elektroniczną wersję dwóch książek, napisanych na podstawie ostatniej płyty grupy Rush. Za 15 dolarów dodatkowo książkę o Neilu jako tekściarzu. Nie mam pojęcia co to jest ale może kogoś zainteresuje.
Oprócz tego w zestawie jest parę innych książek związanych z muzyką.
Back to top
View user's profile Send private message
Włodek
epka kompaktowa


Joined: 12 Apr 2007
Posts: 1069

PostPosted: 21.02.2016, 12:54    Post subject: Quote selected Reply with quote

Bardzo przyjemna lektura: Tomasz Lem - Awantury na tle powszechnego ciążenia. Polecam.

Cytat 1:
W Jugosławii ojciec także postanowił wystąpić w roli kronikarza. Któregoś ranka, obudziwszy się wcześnie, matka spostrzegła ze zdumieniem, że mąż siedzi pochylony nad JEJ zeszytem i zamaszyście coś pisze. Dosyć ją to rozsierdziło. Przekonywała, że pisma ojca, przypominającego utrwalone przez sejsmograf pierwotne i wtórne wstrząsy sejsmiczne, i tak nikt nie odczyta, zwłaszcza że ojciec sam miewał z tym trudności, ale kronikarz był nieugięty, i tak zeszyt - o nakreślonym ręką ojca krew mrożącym w żyłach tytule: Khoszmarna Xięga Bezlitosnych Dopiekań i Peregrynacji na Poboczu Dalmatyńskiej Partii Adriatyku i z dopiskiem „Niech Bóg broni” na pierwszej stronie - zawiera wiele stronic zapisanych nieczytelnym maczkiem.

Cytat 2:
Zapewne, z grubsza biorąc, to jest tak, że gdy kto jest już uznany i ma patent (...), wtedy, w pewnym sensie przynajmniej i w pewnych granicach, może sobie i chały pisać, chociaż raczej nie nazbyt w ich chałowatości klarowne, bo to i tak za dzwoniące złoto dukatowe zostanie poczytane. A gdy nie ma patentu ktoś, to też może pisać, co sobie chce, bo jednakowo to zignorowane zostanie; tak zatem, w tym punkcie nierozpoznania, niepostawienia diagnozy „właściwej”, produkta oba się ze sobą zejdą i pokryją. Sprawa jednakże samej diagnozy, tego rozpoznania właściwego wartości, jest niewątpliwie interesująca. Mnie się zdaje, że innej, oprócz własnej oceny, być nie może, mnie przynajmniej na innych nie zależy, jako odbiorcy, rozumie się. Cóż na to można poradzić, jeśli mnie się pewne płótna, czy, z branży już, utwory, bardzo sławne, nie podobają ani trochę? Wpędzać siebie w kompleksy domniemywaniem jakowych ślepych plam, jakowejś ślepoty lokalnej, własnej? I po co właściwie? Nic prostszego zresztą, niż w podobnej sytuacji ekstrapolować na całość odbiorców, tj. ustalić, powiedzmy, że oni mają wszyscy razem taką ślepą plamkę w odniesieniu do tych czy innych utworów. Ale mnie taki punkt widzenia nie odpowiada, ponieważ zakłada on jednak istnienie jakiejś wyższej, ostatecznej, to jest, po prostu, absolutnej skali ocen, takiej, wicie, wszechmocy wprawdzie absolutnie biernej, która palcem nie rusza, ale po eonach czasu jednak sprawiedliwość wymierzy, jednych wzniesie, innych na zapomnienie skaże itd. Jednakże ja się w żadnej mierze na takie stanowisko nie piszę. Uważam, że od wyroków żyjących nie ma w ogóle żadnego apelu, i gadanie o potomności, co się pozna, jest jednakowo bzdurą, czy się pozna, tj. czy zauważy, czy też nie zauważy (się nie pozna). Bo jeżeli my znajdujemy stary nocnik w jakimś grobowcu sprzed 11 000 lat i się tym nocnikiem będziemy szczerze zachwycali, to z tego nie wynika doprawdy, aby on, jako nocnik, był wtedy, gdy do niego faraon kupki sadził, był też takim nadzwyczajnym Dingiem. Po prostu okoliczności, upływ czasu, nasza wiedza o nim itd., itp., wszystko to razem wwindowało nam ów nocnik na odpowiednie wyżyny. A jeżeli ktoś był Norwid i prekursor, to też nie można powiedzieć, że ci, co w dupie go mieli, się głęboko mylili, tacy, wicie, tępi, a my, lepsi, żeśmy się poznali, co i nam, i jemu honor, ale nam większy, przynosi. Tak nie jest. Ja wiem, że tę moją relatywizację posuwam, z punktu widzenia zdrowego rozsądku, o włos, o krok za daleko, ponieważ niby to nie jest takie proste i są „wartości trwałe”, którym się jedna epoka przygląda, bekając z niesmaku, a inna je do serc tuli; wszelako, generalnie, i w pierwszym przybliżeniu, które mi na razie wystarcza, jednak lepiej już uznać, że zarówno uznanie, jak nieznanie, jest to zjawisko immanentne, bez apelacji, odniesień, skarg i trybunałów w łonie wieczności ukrytych.

Zwłaszcza ten drugi cytat może się przydać w kontekście ostatnich forumowych dyskusji.
Back to top
View user's profile Send private message Send e-mail
Włodek
epka kompaktowa


Joined: 12 Apr 2007
Posts: 1069

PostPosted: 28.02.2016, 16:46    Post subject: Quote selected Reply with quote

Keith Richards - Życie
Bardzo dobrze się to czyta. Jestem w 47% a dotarliśmy dopiero do roku 1967, to chyba znamienne. Oczywiście lekturze czasami towarzyszy wiadoma muzyka.
Back to top
View user's profile Send private message Send e-mail
WOJTEKK
box z pełną dyskografią i gadżetami


Joined: 12 Apr 2007
Posts: 15790
Location: Lesko

PostPosted: 28.02.2016, 17:35    Post subject: Quote selected Reply with quote

A skąd wiesz, że nie w 46 albo 48% ? Very Happy A książka faktycznie bardzo fajna. Czyta się świetnie.
_________________
Nie ma ludzi niezastąpionych. Oprócz The Rolling Stones.

http://artrock.pl/
Back to top
View user's profile Send private message
Włodek
epka kompaktowa


Joined: 12 Apr 2007
Posts: 1069

PostPosted: 28.02.2016, 19:07    Post subject: Quote selected Reply with quote

WOJTEKK wrote:
A skąd wiesz, że nie w 46 albo 48% ? Very Happy

Kindle mi tak pokazuje Rolling Eyes .
Z książki dowiedziałem się między innymi, że Lennon i Richards bardzo się lubili, do tego stopnia, że razem urządzali sobie kwasowe tripy. Oba zespoły zresztą wcale ze sobą nie rywalizowały, a jeśli już to był to chwyt marketingowy ich managerów. Ogólnie po lekturze odnoszę wrażenie, że lata 60. to były piękne czasy Smile.
Back to top
View user's profile Send private message Send e-mail
Tarkus
box


Joined: 11 Apr 2007
Posts: 9877
Location: Wa-wa

PostPosted: 29.02.2016, 10:54    Post subject: Quote selected Reply with quote

Bitle podarowali Stonesom ich pierwszy poważny przebój przecież.
A książka super, zdziwiłem się, że Keef aż tyle pamięta (albo ma takie dobre notatki - może Wyman go wspomógł). Choć w końcówce trochę robi bokami, ten przepis na kiełbaskę z puree to jednak... Wink Ale lata 60. i 70. to samo gęste. Szkoda, że to Jagger, a nie Keef pracował ze Scorsese przy "Vinyl".
_________________
If you don’t love RoboCop, then you are a Nazi and support terrorism.
THIS IS NOT A LOVE SONG
Back to top
View user's profile Send private message Visit poster's website
MichalP
kaseta "żelazówka"


Joined: 29 Aug 2016
Posts: 109
Location: UK

PostPosted: 08.09.2016, 20:27    Post subject: Quote selected Reply with quote

Mam ostatnio dużą fazę na książki Grishama, łykam praktycznie wszystko i ze smutkiem stwierdzam, że chciałbym być amerykańskim prawnikiem korporacyjnym, tłukącym po 300 dolków za godzinę grzebania w archiwum. Sad Aktualnie czytany - Prawnik tegoż autora.
Back to top
View user's profile Send private message
WOJTEKK
box z pełną dyskografią i gadżetami


Joined: 12 Apr 2007
Posts: 15790
Location: Lesko

PostPosted: 08.09.2016, 20:31    Post subject: Quote selected Reply with quote

Tak, a kiedy byś to zdążył wydać?
_________________
Nie ma ludzi niezastąpionych. Oprócz The Rolling Stones.

http://artrock.pl/
Back to top
View user's profile Send private message
MichalP
kaseta "żelazówka"


Joined: 29 Aug 2016
Posts: 109
Location: UK

PostPosted: 08.09.2016, 20:34    Post subject: Quote selected Reply with quote

Nie wiem, jak do tej pory nie miałem takiej szansy. Crying or Very sad
Back to top
View user's profile Send private message
WOJTEKK
box z pełną dyskografią i gadżetami


Joined: 12 Apr 2007
Posts: 15790
Location: Lesko

PostPosted: 08.09.2016, 20:41    Post subject: Quote selected Reply with quote

Jak pamiętam to tam ci prawnicy zasuwali po 18 godzin na dobę. I to łącznie z weekendami. nie mieli czasu na wydawanie takiej kasy.
_________________
Nie ma ludzi niezastąpionych. Oprócz The Rolling Stones.

http://artrock.pl/
Back to top
View user's profile Send private message
MichalP
kaseta "żelazówka"


Joined: 29 Aug 2016
Posts: 109
Location: UK

PostPosted: 08.09.2016, 20:58    Post subject: Quote selected Reply with quote

I obciążali klientów za wszystko co było możliwe, najważniejsze jednak było fakturowanie i jeszcze raz fakturowanie. W "Prawniku", właśnie jedna panna zasłabła wytrzymując 52 godziny bez snu, ale fakturowała niepowstrzymanie.
Ciężko Ci nie przyznać racji ale z drugiej strony świadomość posiadania 300 a potem 400 dolków za godzinę po zdaniu egzaminu adwokackiego i tak jest kusząca, nawet nie bardzo mając czas na wydanie tego. Wink
Back to top
View user's profile Send private message
zlatan
kaseta FeCr


Joined: 06 May 2016
Posts: 228
Location: Łódź/Warszawa

PostPosted: 08.09.2016, 21:27    Post subject: Quote selected Reply with quote

Poważnie? To temat na bardzo długą dyskusję na poziomie elementarnych wartości, ale nigdy w życiu nie chciałbym stać się niewolnikiem swojej pracy, nawet za tyle pieniędzy. Po 10 latach nawet jak dorobisz się na resztę życia, to okaże się, że poza kasą nic już nie masz - przyjaciół, zainteresowań, pomysłu na siebie. A tego się nie kupi.
Back to top
View user's profile Send private message
MichalP
kaseta "żelazówka"


Joined: 29 Aug 2016
Posts: 109
Location: UK

PostPosted: 08.09.2016, 21:33    Post subject: Quote selected Reply with quote

Przecież tylko teoretyzujemy, wiadomo że nie zamieniłbym rodziny i w miarę swobodnego życia za kasę. Jednak co do tego niewolnictwa swojej pracy to każdy kto pracuje zarobkowo przynajmniej po części tym niewolnikiem jest, chociażby z racji przywiązania do miejsca, obowiązków zapewniających byt czy innych rzeczy, które zyskujemy dzięki pracy.
Back to top
View user's profile Send private message
Display posts from previous:   
Post new topic   Reply to topic    Muzyczne Dinozaury Forum Index -> Pozostałe All times are GMT + 2 Hours
Goto page Previous  1, 2, 3 ... 20, 21, 22 ... 24, 25, 26  Next
Page 21 of 26

 
Jump to:  
You cannot post new topics in this forum
You cannot reply to topics in this forum
You cannot edit your posts in this forum
You cannot delete your posts in this forum
You cannot vote in polls in this forum


Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group