Muzyczne Dinozaury Forum Index Muzyczne Dinozaury
i ich następcy
 
 FAQFAQ   SearchSearch   MemberlistMemberlist   UsergroupsUsergroups   RegisterRegister 
 ProfileProfile   Log in to check your private messagesLog in to check your private messages   Log inLog in 

Tangerine Dream
Goto page 1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8, 9, 10  Next
 
Post new topic   Reply to topic    Muzyczne Dinozaury Forum Index -> Wykonawcy
View previous topic :: View next topic  
Author Message
tryton65
longplay


Joined: 15 Apr 2007
Posts: 1395

PostPosted: 07.07.2007, 08:34    Post subject: Tangerine Dream Quote selected Reply with quote

Twisted Evil Ten watek chcialem poswiecic jednemu z najbardziej
znanych i cenionych zespolöw rocka elektronicznego.
Mysle ze dzieki röznorodnosci melodi w swojej twörczosc
znakomicie sie ich slucha.
Ja osobiscie podzielam ich twörctosc na pare okresöw. Cool
Pierwsze cztery plyty do "Atem"
potem "Green Desert"/"Phaedra"/"Rubicon"
nastepnie do 1982 do "Logos"
dalej powoli jest gorzej i TD produkowalo niekiedy knoty. Confused
Do tego dochodzi masa muzyki filmowej.
Co wy na to?
Zapraszam do dyskusji.
Tryton65
Back to top
View user's profile Send private message
Jakuz
zremasterowany digipack z bonusami


Joined: 11 Apr 2007
Posts: 6665
Location: Częstochowa

PostPosted: 09.07.2007, 10:59    Post subject: Quote selected Reply with quote

Mam spory sentyment do muzyki Tangerine Dream - na półce stoi tego kilkanaście tytułów.
Nie sposób co jakiś czas nie wrócić do wielu albumów z okresu 1974-85, oczywiście z akcentem na "Wielką Trójcę" : Rubycon, Ricochet, Stratosfear. Moim zdaniem tak pięknej i klimatycznej muzyki nie sposób określić inaczej, niż tylko jednym słowem : poezja Smile
Oczywiście i wcześniejsza Phedra czy późniejsze Tangram, Cyclone (mimo drażniącego mnie nieco wokalu), Force Majeure, czy koncertowe (?) Encore i Logos Live zawierają też cudowne fragmenty. Zresztą nawet White Eagle czy Hyperborea trzymają jeszcze poziom - aczkolwiek zmieniony skład wymusił niejako pewne zmiany stylistyczne - zmiana instrumentarium też. W zasadzie ostatnim albumem, który łykam bez problemu jest "Le Parc" - niby krótkie, niewinne Wink kompozycje - ale jakie! Daj Boże innym twórcom el-muzyki takie uproszczenie formy muzycznej Wink
Reasumując : poza debiutem (przez niektórych też uznawanym za "dzieło" - szanuję ich Smile ), większość płyt wydanych we wspomnianym dziesięcioleciu trzyma bardzo wysoki poziom,a nie wspomniałem przecież
o kilku albumach z muzyką filmową - też interesujących.
Sporo więc tego - ale jeżeli ktoś nie zna (są w ogóle tacy?) - trzeba nadrobić zaległości - nie ma dwóch zdań .
Back to top
View user's profile Send private message
Al
kaseta "chromówka"


Joined: 10 Jul 2007
Posts: 152
Location: Katowice k/Mikołowa

PostPosted: 10.07.2007, 18:47    Post subject: Quote selected Reply with quote

Nie znam całej twórczości TD (z OST jest tego koło setki!), ale moim faworytem jest Cyclone. Jest w nim jakiś mroczny, upiorny klimat, potęgowany jeszcze przez te nawiedzone głosy. Brzmienie instrumentów jest świetne, cała płyta nabrała takiego progresywno-rockowego klimatu przez "żywą" perkusję. Miód.

Lubię też Stratosfear, Phaedra, Underwater Sunlight, Hyperborea oraz Exit. Wiele pozostało jednak do odkrycia jeszcze.
Back to top
View user's profile Send private message
Inkwizytor
album CD


Joined: 06 May 2007
Posts: 1988
Location: Monty Python`s Flying Circus

PostPosted: 10.07.2007, 19:26    Post subject: Quote selected Reply with quote

Ja mam przeogromny sentyment do TD. Poznałem ten zespół na początku lat 80, dzięki naprawdę świetnemu albumowi koncertowemu wydanemu podczas ich występów w Polsce, naturalnie chodzi mi o Poland. Do dziś ten krążek stoi bardzo wysoko w moich prywatnych notowaniach tego bandu. Choć tu bardziej decyduje nostalgia, ale klimat jest również decydujący. Chyba nikomu nie udało się odtworzyć i tak pięknie oddać w muzyce nastroju zimy z okresu stanu wojennego, ale i również tych szarych, ponurych, z wszechobecną szadzią, szronem, wieczorów czy poranków. W tej muzyce na 4 długich utworach było tak wiele zimna, chłodu, ale i czegoś co dawało pewne schronienie, poczucie ulgi, swobody, w co można było się zatopić, odnaleźć zapomnienie i ukojenie.

Potem gdy na dobre zająłem się dyskografią grupy Froese`go i spółki dopiero zaczęło się robić ciekawie. To zabawne, ale ich albumy wpadały mi w ręce wówczas, gdy odwiedzałem planetarium w Chorzowie. W ich muzyce i tworzeniu klimatu było wiele z kosmosu, gwiazd, pewnie dzięki niesamowitej przestrzeni, ilości "oddechu", grania nawet ciszą , czy najdrobniejszymi dźwiękami, smaczkami. Ale ich muzyka nigdy nie kojarzyła mi sie z zimnym, bezdusznym, futurystycznym, pełnym maszyn kosmosem jak np u Jarrea. Prędzej mi przypominało i przywodziło obrazy rodem z wczesnych doświadczeń starożytnych Gregów, Rzymian, ludzi renesansu, którzy próbowali zgłębić zagadkę wszechświata. Nie bez kozery Edgar Froese w wywiadach często przyznawał się do szerokich źródeł inspiracji, które czerpał z różnych prądów, szkół i systemów filozoficznych - chociażby Parmenidesa itd.

Najlepszymi albumami są dla mnie Stratosfear, Ricochet, Encore, Logos, Force Majeure, Pergamon, Poland i Cyclone. Przede wszystkim za jak już wspomniałem tworzenie narastającego i wciągającego bez reszty klimatu i za charakterystyczne, piękne melodie. W tamtym czasie, moim zdaniem, tworzenie muzyki elektronicznej, za pomocą syntezatorów jeszcze miało sens. Potem wszystko stało się coraz bardziej sztuczne, zimne i bezduszne. Na pewno duży wpływ na klimat starszych dokonań TD miało użycie wówczas prymitywnych, analogowych syntezatorów, które jednak miały to "coś". Piekielne w obsłudze, niewdzięczne w trakcie koncertów i przyprawiające o rozpacz ekipę techniczną podczas transportu, ale brzmienia, barwy, dźwięki jakie dzięki nim były możliwe do osiągnięcia - rekompensowały te wszystkie problemy z nawiązką. Nie dziwota, iż obecnie wielu muzyków albo poszukuje takich brzmień, albo próbuje reanimować stare maszyny. W dobie dzisiejszych możliwości cyfrowych keyboardów zatraciło się pewne unikalne brzmienie. Tak na ogół jest gdy człowiek ma wszystkie brzmienia instrumentów i otaczającej nas rzeczywistości na skinienie ręki.

Z późniejszych płyt bardzo pozytywne wrażenie zrobiły na mnie mocno niedoceniane i niesłusznie krytykowane przez fanów - Underwater Sunlight i Livemiles. Pokazały, iż nawet w nowych czasach TD stać na tworzenie ciekawej i wartościowej muzyki. A i nowe technologie wcale nie muszą w tym przeszkadzać. Piękne wrażenia estetyczne przyniosła też jedna ze ścieżek do prawdopodobnie filmu dokumentalnego poświęconej przyrodzie pt - Oasis. Kto nie zna tej płyty to z serca ją polecam. Idealnie koi zszargane nerwy. Smile

Tym, którzy jednak są beznadziejnie zakochani we wczesnym, nieco surowym i mrocznym TD mogę polecić zestaw boxów, które również polecił mi pewien młodszy ode mnie fan tego zespołu. Mówię o The Bootleg Box Set vol 1 oraz vol 2. Oba wydawnictwa zawierają wiele godzin muzyki zarejestrowanej podczas występów w latach 74-83, czyli najbardziej lubianych przez fanów. Wielu może ucieszyć fakt, iż w dużej części trafiły tam występy w całości, bez żadnych ( za co wielu miało Edgarowi za złe ) cieć, dogrywek, nakładek i łączeń kilku koncertów z odległych miejsc. Poszczególne kompozycje rozwijają się powoli, w pełni prezentując ówczesne możliwości i wyobraźnię panów Froese, Franke i Baumana oraz późniejszych członków - Klausa Kriegera i Johanessa Schmoelinga. Bardzo polecam występ z trasy promującej Cyclone - gdzie Steve Jollife pokazuje niezła klasę jako klawiszowiec, wokalista przepuszczając swój głos przez wiele urządzeń oraz grając na instrumentach dętych drewnianych. Wspaniałe wydawnictwo - nic więcej nie mogę dodać. Może pewną łyżką dziegciu w tej beczułce miodu jest jakość dźwięku - ale zaznaczam - proszę wczytać sie w tytuł wydawnictw. Wink
_________________
...Nobody expects the Spanish inquisition !
Back to top
View user's profile Send private message
Andrzej
digipack


Joined: 10 Apr 2007
Posts: 2968
Location: Warszawa

PostPosted: 04.12.2007, 23:48    Post subject: Quote selected Reply with quote

No właśnie - sporo dziś o płytach TD (w wątku "Czego teraz" Cool) pisałem.

W zasadzie koncentrowałem się na okresie zwanym The Blue Years. Następował on bezpośrednio po okresie największych sukcesów grupy zwanym The Virgin Years (kończącym się w 1983 płytą Hyperborea).

Blue Years to 5 płyt:
1984 - Poland,
1985 - Le Parc,
1986 - Undewater Sunlight,
1987 - Tyger,
1988 - Livemiles.

Pozycja "Poland" jest niepodważalna - raz, że sentyment (nacjonalizm), dwa, że wartość artystyczna doceniana na całym świecie (internacjonalizm).

"Tyger" jest także bardzo lubiany, choć nieco kontrowersyjny, głównie ze względu na wokal, który z elektroniką dość rzadko idzie w parze. Ale dla wielu to płyta kultowa. Dla mnie (tak troszkę) też.

"Livemiles" osobliwie lubię. Niby to koncert, ale z tego co mówią, więcej tam materiału dogranego w studio, niż zarejestrowanego na żywo. Płyta nieco przypominająca Logos.

Dziś walczyłem i przewalczyłem "Le Parc" oraz "Undewater Sunlight". Ta pierwsza, to kilkuminutowe miniaturki, dla których inspiracją były różne parki świata. Druga zawiera nieco dłuższe formy. W obu przypadkach bardzo ładne utwory - może nie rzucają na kolana, ale popołudniową porą mogą sprawić wiele niespodzianek.

Pzdr.
Back to top
View user's profile Send private message
Inkwizytor
album CD


Joined: 06 May 2007
Posts: 1988
Location: Monty Python`s Flying Circus

PostPosted: 05.12.2007, 08:15    Post subject: Quote selected Reply with quote

Na pewno wielu z forumowiczów słyszało o arcy-ciekawym projekcie Tangerine Tree. Czyli nagrania ( w 99 % ) koncertowe, czasami lepszej, czasami nieco słabszej jakości, a często prosto z konsolety, tworzone przez fanów i przeznaczone właśnie dla innych fanów. Żadnej bufonady, handlu czy kupowania. Zwyczajnie krążą po necie i to w bardzo ciekawych okładkach. Nie muszę dodawać, iż znajdują się wśród nich materiały z występów z Polski. Gdyby ktoś chciał mocniej w tą fascynującą tkankę głębiej wniknąć i poszerzyć swoją kolekcję, czy zdobyć sporo odprężającej i niebanalnej muzyki na zimowe wieczory lub letnie noce......to zapraszam tu. Very Happy

http://hiskilla.blogspot.com/

ps. dla niezorientowanych szybka instrukcja: pod każdym albumem są comments, klikasz w nie, pojawia się nowe okienko z linkami....i OLE !.
_________________
...Nobody expects the Spanish inquisition !
Back to top
View user's profile Send private message
Mariusz
kaseta "metalówka"


Joined: 16 Apr 2007
Posts: 273

PostPosted: 05.12.2007, 09:26    Post subject: Quote selected Reply with quote

No właśnie. Kiedyś już zaglądałem na tą stronę, ale doszedłem do wniosku, że szukając po tytułach nie koniecznie uda mi się odszukać to, czego szukam. Dlatego nieśmiało zapytam kolegów mandarynkowych ekspertów. Orientujecie się może, czy istnieje jakiś zapis koncertowego wykonania "Confrontation"? Może chociaż wpleciony w jakąś większą kompozycję?
Back to top
View user's profile Send private message
Andrzej
digipack


Joined: 10 Apr 2007
Posts: 2968
Location: Warszawa

PostPosted: 05.12.2007, 09:47    Post subject: Quote selected Reply with quote

Projekt Tangerine Tree był dostępny w sieci jakiś czas temu w pełnej wersji. Mówiło się, że ma "błogosławieństwo" Edgara, ale później się to zmieniło i oficjalny projekt zniknął z sieci (też nie do końca, ale teraz jest bardziej underground).

To co linkuje Inkwizytor (patrząc po wielkości plików) to format stratny. Nic w tym złego, ale jak wspomniałem, kiedyś dostępne były pliki audio (skompresowane bezstratnie w formacie flac) - w większości mam te pliki na dysku.

Chciałem odpowiedzieć na pytanie Mariusza, ale niestety "na szybko" nie potrafię. Wynika to z faktu, że z prowadzenia swojej wyśmienitej strony zrezygnował jeden z fanów. Można tam było przeszukiwać dyskografię (w tym TT i TL) podając tytuł utworu.

http://www.voices-in-the-net.de/voiceshm.htm

To była znakomita strona - wielka szkoda, że "zamknęła podwoje".

Pzdr.
Back to top
View user's profile Send private message
Inkwizytor
album CD


Joined: 06 May 2007
Posts: 1988
Location: Monty Python`s Flying Circus

PostPosted: 05.12.2007, 09:59    Post subject: Quote selected Reply with quote

Format stratny, czyli automatycznie bee...ludzie, dajcie sobie nieco luzu z tymi ''stratnymi'' lub "bezstratnymi". Muzyka to muzyka. Jeśli ktoś ma oryginalne wydanie, to świetnie...ale nie ma sensu robić jakiejś sztucznej hierarchii, że jak już mam FLAC ale jednak zawsze kopie lub pirata to mam czyste sumienie. A takie mp3 to już automatycznie ''ze wzgardą" i " nie wpuszczać na salony tylko ewentualnie w przedpokoju". Wink .

Tak czy inaczej, dla tych, którzy się nie brzydzą ani nie wstydzą mp-trójkowego obciachu w/w stronkę szalenie polecam.
_________________
...Nobody expects the Spanish inquisition !
Back to top
View user's profile Send private message
Mariusz
kaseta "metalówka"


Joined: 16 Apr 2007
Posts: 273

PostPosted: 05.12.2007, 10:06    Post subject: Quote selected Reply with quote

Andrzej, dzięki. Spodziewam się, że będzie duży kłopot z odnalezieniem tego kawałka. Może byc tak, że wcale tego nie grali na żywo.

Inkwizytorze, jestem zainteresowany odsłuchaniem poszukiwanego utworu także w empeczowym formacie. Byle był to zapis z koncertu.
Back to top
View user's profile Send private message
Andrzej
digipack


Joined: 10 Apr 2007
Posts: 2968
Location: Warszawa

PostPosted: 05.12.2007, 10:07    Post subject: Quote selected Reply with quote

Szanowny Kolego - potrafisz czytać ze zrozumieniem? Możesz logicznie powiązać:
Quote:
to format stratny. Nic w tym złego

z
Quote:
czyli automatycznie bee
''ze wzgardą"
"nie wpuszczać na salony tylko ewentualnie w przedpokoju"

Starałem się jedynie rzetelnie przedstawić znane mi informacje. Czy to grzech?
Pzdr.
Back to top
View user's profile Send private message
Jakuz
zremasterowany digipack z bonusami


Joined: 11 Apr 2007
Posts: 6665
Location: Częstochowa

PostPosted: 05.12.2007, 10:29    Post subject: Quote selected Reply with quote

A czy przypadkiem Confrontation nie został przemianowany na Beach Scene ? Nie mam pewności, ale coś mi się tam pląta po głowie - jeśli tak to można szukać obu tych tytułów.
Back to top
View user's profile Send private message
mir
remaster


Joined: 11 Apr 2007
Posts: 2334
Location: Krakus

PostPosted: 05.12.2007, 10:38    Post subject: Quote selected Reply with quote

Inkwizytorze drogi,

Jesli masz cos sprasowane, kolem podlamane i przycisniete Wink , tu i owdzie po obrzezku przyciete, obcegami czy imadlem potraktowane Razz to nie ma mowy o muzyce tylko wlasnie o formacie (mocno) storturowanym Twisted Evil . Posluchaj czegokolwiek co ma pelna game kolorow, glebie itd z plyty (LP czy CD) i porownaj to z zapisem tegoz w mp3. Jesli nie czujesz roznicy, masz do przodu i Twoje konto bankowe rowniez Wink

Nawet bootlegerzy prosza by nie przetwarzac tego co wypuszczaja w obieg na mp3. Cos w tym chyba jest.

pzdr

mir
Back to top
View user's profile Send private message
Inkwizytor
album CD


Joined: 06 May 2007
Posts: 1988
Location: Monty Python`s Flying Circus

PostPosted: 05.12.2007, 10:50    Post subject: Quote selected Reply with quote

Nie mniej szanowny kolego Andrzeju...a ironię " Wink " wyłapać potrafisz ?.
_________________
...Nobody expects the Spanish inquisition !
Back to top
View user's profile Send private message
Andrzej
digipack


Joined: 10 Apr 2007
Posts: 2968
Location: Warszawa

PostPosted: 05.12.2007, 10:58    Post subject: Quote selected Reply with quote

Z pewnym trudem Wink. W każdym razie dziękuję za wyjaśnienie Smile.
Pzdr.
Back to top
View user's profile Send private message
Display posts from previous:   
Post new topic   Reply to topic    Muzyczne Dinozaury Forum Index -> Wykonawcy All times are GMT + 1 Hour
Goto page 1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8, 9, 10  Next
Page 1 of 10

 
Jump to:  
You cannot post new topics in this forum
You cannot reply to topics in this forum
You cannot edit your posts in this forum
You cannot delete your posts in this forum
You cannot vote in polls in this forum


Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group