Forum Muzyczne Dinozaury Strona Główna Muzyczne Dinozaury
i ich następcy
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Sens kolekcjonowania muzyki
Idź do strony 1, 2, 3 ... 26, 27, 28  Następny
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Muzyczne Dinozaury Strona Główna -> Muzyka
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
bt
singel analogowy


Dołączył: 03 Lip 2007
Posty: 349

PostWysłany: 21.07.2007, 16:16    Temat postu: Sens kolekcjonowania muzyki Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

W ciągu ostatnich lat coraz częściej pojawiała sie u mnie myśl czy rzeczywiście zbieranie płyt ma jakikolwiek sens poza doraźną radością z przesłuchiwania i zapoznania się z materiałem znajdującym się na nowo zakupionej plycie.Kwestia ta właśnie w szczególności pojawiała się w chwilach dokonywania wyboru co do zakupu tej płyty,a jako że zazwyczaj muzyczne albumy nie są zbyt tanie,co najwyżej mogą pozostawać w średnim przedziale cenowym 30 zł., to własnie istotą całego wyboru było rozstrzygnięcie tego czy poniesienie okreslonych kosztów na dana płytę będzie opłacalne z punktu tego jakie korzyści natury estetycznej a więc pozamaterialnej przyniesie mi owy nabytek.
Sprawa nie byłaby w ogóle warta rozważenia gdyby taki zakup był czynnością rzadką i sporadyczną.Ale w przypadku osób charakteryzujących się ciekawością muzyczną,melomanów, takie zakupy to rzecz dość powszednia,nawet jeżeli taka osoba nie ma zbyt wielkich dochodów.
Taki człowiek wydaje więc sporą ilość zarobionych pieniedzy na płyty,następnie tak rosnącą kolekcję musi gdzieś upchnąć w mieszkaniu by wyglądąło to schludnie i zbytnio nie zagracało mieszkania, no i żeby nie drażniło pozostałych domowników,a w szczególności kochanych żon,które często okiem krytycznym patrzą na rzeczy które zajmują sporą część powierzchni,a które niezbyt estetycznie współgrają ze stylem w jakim urządzone jest mieszkanie.
Następnie kiedy taki człowiek dochowa się potomstwa bardzo prawdopodobne jest to,że jego dzieci nie będą zaintersowane tymi pozycjami,które z takim trudem zdobył,a nawet jeżeli to może się okazać,że nośnik muzyczny na którym posiadamy ową muzykę zdążył już odejść do lamusa i dzieciarnia będzie wolała wydać pienądze na ten nowy nośnik niż słuchać muzyki z jakiejś starej płyty.
Biorąc to wszystko pod uwage,nagle okazuje się że te wszystkie płyty,które kolekcjonowaliśmy mają znaczenie tylko dla nas.
A przecież te pieniądze moglibyśmy wydać na coś znacznie pożyteczniejszego i praktyczniejszego ,na rzeczy z kórych korzyśći odniosłaby również nasza druga połówka,bądź cała nasza rodzina.
Odpadłby problem z koniecznością znalezienia miejsca na naszą kolekcję,która przecież z każdym rokiem będzie rosła coraz bardziej,a która w ostateczności okaże się istotna tylko dla nas samych.
Muzyczna pasja ma więc charakter dosyć egoistyczny.Kupujemy,ale będzie to miało znaczenie tylko dla nas.
No właśnie,co inni forumowicze sądzą na ten temat.Jaki sens ma zbieractwo?Czy tylko dla zaspokojenia naszych egoistycznych zachcianek?
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Gość
cylinder Edisona


Dołączył: 21 Lip 2007
Posty: 15

PostWysłany: 21.07.2007, 20:47    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

Jest sens, bo robisz to na co masz ochotę.
Co się z tym stanie później, to w pewnym sensie nie Twój problem. Również myślę, że jeśli moje dziecko powie, że nie chce tego wszystkiego, to jakieś muzeum (jeśli będzie zainteresowane) skorzysta.

G.
_________________
...play me my song...
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Windmill
japońska edycja z bonusami


Dołączył: 11 Kwi 2007
Posty: 3927
Skąd: Świętochłowice

PostWysłany: 21.07.2007, 20:54    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

do wykasowania
_________________
"Z układnością mi nie do twarzy. (...) Zresztą nie lubię zachowywać się układnie; nudzi mnie to."
Robert Walser "Małe poematy" [1914]

http://riversidebluesnr2.blogspot.com/


Ostatnio zmieniony przez Windmill dnia 27.07.2007, 16:25, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Odwiedź stronę autora
Gość
cylinder Edisona


Dołączył: 21 Lip 2007
Posty: 15

PostWysłany: 21.07.2007, 21:07    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

Windmill napisał:
... Ciężko jest przesłuchać mi wszystkie płyty analogowe, które posiadam - stąd czasem wydaje mi się, że kolekcjonuje się wyłącznie dla samego posiadania...


No i zdaje się, że to właśnie jest największy kłopot.
'Chciejstwo' bierze górę. Mam płyty (niestety), które kupiłem, słuchałem raz (bywało, że nigdy) i tyle. Stoją na półce i się kurzą. Pewnie do nich już nie wrócę, a jednak kiedyś chciałem je mieć.

G.
_________________
...play me my song...
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
bt
singel analogowy


Dołączył: 03 Lip 2007
Posty: 349

PostWysłany: 21.07.2007, 21:53    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

Gość napisał:
Co się z tym stanie później, to w pewnym sensie nie Twój problem.


pewnie,że nie mój problem,ale czy nioe jest smutna myśl,że to co było Twoją pasją i przez lata powodem do dumy po śmierci staje się dla Towich bliskich bezużyteczne?Wraz z Twoją śmiercią bezcenna kolekcja zmienia się w graciarnie starego człowieka,którą należy sprzątnąć.

Windmill napisał:
Gorzej jest nie z potomkami, ale z brakiem czasu i ilością posiadanych płyt.


Gość napisał:
No i zdaje się, że to właśnie jest największy kłopot.
'Chciejstwo' bierze górę.


No właśnie.To jest kolejny zarzut.Przez lata tworzymy kolekcje płyt,których nawet nie mamy czasu prześłuchać.W rzeczy samej taka kolekcja staje się już bezużyteczna dla nas samych.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Okechukwu
digipack


Dołączył: 07 Cze 2007
Posty: 2844

PostWysłany: 21.07.2007, 21:54    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

Nie ma co ukrywać, jeżeli się kupuje płytę i słucha jej tylko raz na kilka lat (mam takich ze 100) jest to nałóg i w ogóle kolekcjonowanie płyt jest silnie uzależniającym nałogiem. Tyle że to nałóg szlachetnego gatunku- lepiej wydać pieniądze na płytę niż puścić je z dymem (co mi się też zdarza, niestety), albo przerobić na nawóz w postaci eleganckiego obiadu w restauracji...
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
Okechukwu
digipack


Dołączył: 07 Cze 2007
Posty: 2844

PostWysłany: 21.07.2007, 22:04    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

'Chciejstwo' bierze górę.[/quote]

No właśnie.To jest kolejny zarzut.Przez lata tworzymy kolekcje płyt,których nawet nie mamy czasu prześłuchać.W rzeczy samej taka kolekcja staje się już bezużyteczna dla nas samych.[/quote]


Wydaje mi się, BT, że poruszasz tu już szerszy problem natury egzystencjalnej. W perspektywie śmierci (złaszcza dla osoby niewierzącej) większość rzeczy, jakie robimy, przestaje mieć sens po prostu
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
bt
singel analogowy


Dołączył: 03 Lip 2007
Posty: 349

PostWysłany: 21.07.2007, 22:05    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

No tak,ale jeżeli byśmy wzieli pod uwage kwote jaką wydaliśmy na płyty przez jakiś dłuższy okres,rok,2 lata mogłoby się okazać,że wyszłaby z tego sumka,którą moglibyśmy spożytkować na jakiś inny cel,który zadowoliłby równiez inne osoby np.dzięki owej sumie dozbierąłbym na egzotyczny wyjazd ,o który suszyłaby mi głowe moja ukochana,dla której wydatek na płyty to zbędne obiążenie portfela.Ukochana byłaby wtedy zadowolona,ja też bo przecież dzięki temu moja pozycja jako meżczyzny potrafiacego zarobić na taki wyjazd jest niepodważalna.Może problem nieco wydumany,ale zamiast tej wycieczki możemy wstawić potrzebną pralke,lodówke,ubrania dla siebie itp.


Okechukwu napisał:
Tyle że to nałóg szlachetnego gatunku- lepiej wydać pieniądze na płytę niż puścić je z dymem


No tak,ale nałóg to nałóg,to żadne tłumaczenie że to lepsze niż nałóg palenia papierosów czy alkoholoizm,każdy nałóg pociąga za soba jakieś szkodliwe skutki,dlatego najlepiej jest dobrze siebie pilnować,by nie przekroczyć pewnej,niewidzalnej bariery,co może zaszkodzić nie tylko naszej osobie,ale także relacjom z bliskimi osobami
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
bt
singel analogowy


Dołączył: 03 Lip 2007
Posty: 349

PostWysłany: 21.07.2007, 22:09    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

Okechukwu napisał:
Wydaje mi się, BT, że poruszasz tu już szerszy problem natury egzystencjalnej. W perspektywie śmierci (złaszcza dla osoby niewierzącej) większość rzeczy, jakie robimy, przestaje mieć sens po prostu


To nie tylko problem niewierzącego,a co przyjdzie wierzącemu z jego kolekcji po śmierci,przecież nie zabierze jej ze sobą do nieba.
Ale ja właściwie nie chciałem podejmować tu problemu wiary,chociaz przyznaje pytania jakie zadałem w temacie mają charakter natury egzystencjonalnej.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Okechukwu
digipack


Dołączył: 07 Cze 2007
Posty: 2844

PostWysłany: 21.07.2007, 22:19    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

No zgoda. Ale kolekcjonerzy znaczków pocztowych czy monet mają jeszcze gorzej. Oni zbierają tylko dla zbierania i chęci posiadania, bo przecież wrażenia estetyczne z wpatrywania się w choćby najrzadszy znaczek lub monetę są nieporównywalne ze słuchaniem "In The Court of The Crimson King"...
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
bt
singel analogowy


Dołączył: 03 Lip 2007
Posty: 349

PostWysłany: 21.07.2007, 22:30    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

oczywiście zgadzam się,możnaby dojść do wniosku,że kolekcjonowanie płyt ma sens dopóki owa kolekcja nie rozrasta się do niebagatelnych rozmiarów,a jest jedynie esencją tego co my potrzebujemy od muzyki no i ma sens dopóki nie staje sie to nałogiem.
Problemów jest kilka,każdy człowiek zmienia się przez lata,a wraz z nim upodobania,wtedy musielibyśmy pzobywać się tych nagrań które już dla nas przestały miec znaczenie emocjonalne,chociażby po to by zachować ową esencję naszej kolekcji,co jednak kiedy po latach najdzie nas ochota na posłuchanie tych płyt,których się pozbyliśmy?
No i jak wyznaczyć owa granice powyżej której kolekcjonowanie staje sie dla nas samych szkodliwe,zbędne,niepotrzebne?
No i co z tymi płytami,które kiedyś kupiliśmy w ramch chcenia,ale nie mieliśmy czasu,ochoty ich później wysłuchać,poznać?Też pozbyć się tych płyt w celu zachowania kolekcji w odpowiednich rozmiarach?
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Okechukwu
digipack


Dołączył: 07 Cze 2007
Posty: 2844

PostWysłany: 21.07.2007, 22:46    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

No właśnie, to jest problem. Mój przyjaciel z Rate Your Music- niemiecki kolekcjoner Jens- ma wiele płyt na 4, 5 a nawet 6 (podkreślam sześciu!) róznych wydaniach. Np. wszystkie wydania winylowe, CD, japoński CD itd. Ma np. Breakout- Blues na oryginalnym wydaniu winylowym z 71 roku, na CD, a i tak poprosił mnie o zakup nowego wydania na LP z 2007 roku. Wg mnie to już pasja, która graniczy z obłędem, choć mu tego nie mówię...
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
bt
singel analogowy


Dołączył: 03 Lip 2007
Posty: 349

PostWysłany: 21.07.2007, 23:08    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

No,jak dla mnie to już troche nienormalne.To jest ten rodzaj pasji,który niebezpiecznie zbliża się do jakiejś obsesji niż nieszkodliwego hobby.
Jak dla mnie posiadanie po kilka sztuk nie ma juz niczego wspólnego z chęcią poznawania muzyki,to juz raczej własnie to pragnienie posiadania wszystkiego co jest związane z zespołem,z płytą.Z samą muzyką w każdym razie niewiele ma wspólnego.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Okechukwu
digipack


Dołączył: 07 Cze 2007
Posty: 2844

PostWysłany: 21.07.2007, 23:41    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

Tak jest to już obsesja. Natomiast realnym problemem dla kolekcjonera jest np. to, czy gromadzić wszystkie płyty ukochanego zespołu, czy nie. Ja taki problem mam z ukochaną grupą Banco, która nagrała w latach 80 kilka koszmarnych, dykotekowych albumów. W sumie jako ich zagorzały fan powinienem je mieć na oryginalnych CD. Ale z drugiej strony, jeśli mam je tylko postawić na półkę i nigdy nie słuchać, to właściwie po co?
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
bt
singel analogowy


Dołączył: 03 Lip 2007
Posty: 349

PostWysłany: 21.07.2007, 23:46    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

Sam często miałem ten problem czy kupić wszystko danego wykonawcy czy pozostawić niezakupione te pozycje,które będą tylko zbierać kurz.Myślę,że tutaj każdy sam musi sobie odpowiedzieć w danym konkretnym wypadku czy jest takim zagorzałym fanem,że musi mieć całą dyskografie czy nie.
Generalnie chyba zdrowszym rozwiązaniem byłoby pozostawienie takich płyt na półce w sklepie.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Muzyczne Dinozaury Strona Główna -> Muzyka Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Idź do strony 1, 2, 3 ... 26, 27, 28  Następny
Strona 1 z 28

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group