Forum Muzyczne Dinozaury Strona Główna Muzyczne Dinozaury
i ich następcy
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Gong
Idź do strony 1, 2, 3, 4, 5  Następny
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Muzyczne Dinozaury Strona Główna -> Wykonawcy
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Gość
cylinder Edisona


Dołączył: 21 Lip 2007
Posty: 15

PostWysłany: 21.07.2007, 20:38    Temat postu: Gong Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

'You' 'Radio Gnome' 'Camembert Electrique' to bardzo dobre płyty.
Steve Hillage wydał też kilka dobrych solowych.
Ciekawa, czasami trochę zakręcona muza.
Dobry klimat.

G.
_________________
...play me my song...
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Tarkus
box z pełną dyskografią i gadżetami


Dołączył: 11 Kwi 2007
Posty: 11239
Skąd: Wa-wa

PostWysłany: 21.07.2007, 20:44    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

Gong nie nagrał takiej płyty "Radio Gnom". Za to wspólnym tytułem "Radio Gnome Trilogy" określa się płyty "Flying Teapot", "You" i "Angel's Egg" - moje zdecydowanie ulubione w dyskografii grupy. Urocza mgiełka narkotycznego szaleństwa i fajne poczucie humoru - przecież "Radio Gnome..." głosi tezę, że Wszechświat jest jednym, wielkim i nieskończonym orgazmem Very Happy
A ilu świetnych instrumentalistów - Hillage, Mahlerbe, Blake, Moerlen plus goście od Bruforda po Oldfielda Smile
_________________
If you don’t love RoboCop, then you are a Nazi and support terrorism.
THIS IS NOT A LOVE SONG
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora
Windmill
japońska edycja z bonusami


Dołączył: 11 Kwi 2007
Posty: 3927
Skąd: Świętochłowice

PostWysłany: 21.07.2007, 20:49    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

do wykasowania
_________________
"Z układnością mi nie do twarzy. (...) Zresztą nie lubię zachowywać się układnie; nudzi mnie to."
Robert Walser "Małe poematy" [1914]

http://riversidebluesnr2.blogspot.com/


Ostatnio zmieniony przez Windmill dnia 27.07.2007, 16:25, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Odwiedź stronę autora
Gość
cylinder Edisona


Dołączył: 21 Lip 2007
Posty: 15

PostWysłany: 21.07.2007, 20:51    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

Tarkus napisał:
Gong nie nagrał takiej płyty "Radio Gnom"...



Dobra, cały tytuł:
'Radio Gnome Invisible Part II - Angel's Egg'

G.
_________________
...play me my song...
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Kasia S.
maxi-singel kompaktowy


Dołączył: 11 Kwi 2007
Posty: 724
Skąd: Katowice/Kluczbork

PostWysłany: 21.07.2007, 22:11    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

Ja w zasadzie dopiero dzisiaj po raz pierwszy zetknęłam się z muzyką tego zespołu. Wiem... wstyd się przyznać, no ale już tyle się naczytałam i nasłuchałam na ich temat, że musiałam sama sie przekonać Wink.

Dzisiaj zapoznałam się z zawartością płyty Camembert Electrique, no i nie mogę napisać nic innego jak - kawał świetnej muzyki. To jedne z moich ulubionych klimatów. Progresja zmieszana z delikatną (aczkolwiek znaczącą) nutą psychodelii Very Happy.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Odwiedź stronę autora
bt
singel analogowy


Dołączył: 03 Lip 2007
Posty: 349

PostWysłany: 21.07.2007, 22:19    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

Moim ulubionym albumem Gongu jest Flying Teapot.To pomieszanie jazzu,muzyki rockowej i psychodeli jest kapitalne.No i David Allen śpiewający na poważnie tak nonsenowne rzeczy,klimat rodem z Monthy Pytonów.Reszta Trylogii lubie bardzo ale nie tak jak Flying Teapot.Bardzo lubie również wcielenie Gongu Pierra Moerlena.Shamal byłby kapialny,gdyby nie wokal Mike'a Howletta(ale to i tak świetna płyta),a na Gazeuse jest niepowtarzalny Holdsworth.

Tarkus napisał:
plus goście od Bruforda po Oldfielda Smile


No,ale Bruford nie zagrał na żadnej płycie Gongu,niestety.Ja przynajmniej takiej nie znam.Czy ktoś w ogóle zna okoliczności współpracy Bruforda z zespołem Gong?
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
boczeq
maxi-singel kompaktowy


Dołączył: 17 Kwi 2007
Posty: 771

PostWysłany: 22.07.2007, 10:23    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

Nie jestem pewien ale w jakimś wywiadzie ( z Weissem?) Bruford mówił o współpracy z Gongiem. Było to chyba w okolicy Gazeuse?
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
greggery peccary
kaseta "metalówka"


Dołączył: 15 Kwi 2007
Posty: 290

PostWysłany: 22.07.2007, 10:39    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

Bill koncertował z Gongiem. Chyba to było zaraz po odejściu z King Crimson, czyli coś koło 1974 roku.


http://www.cogs.susx.ac.uk/users/ronc/gong/gongbruford.html
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Tarkus
box z pełną dyskografią i gadżetami


Dołączył: 11 Kwi 2007
Posty: 11239
Skąd: Wa-wa

PostWysłany: 22.07.2007, 18:06    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

Windmillu, jesteś bezpodstawnie agresywny, naprawdę.

Co do Billa B. to już Greggery podrzucił linka, a ja mam w zbiorach koncert Gong w składzie z Brufordem. Brzmi to nieco inaczej, podobnie zresztą brzmiał Genesis w składzie z Billem - specyficzne podejście do perkusji, inne niż Moerlena.

Gong to też fajny przykład na przewartościowanie stylu - okres allenowski i moerlinowski to zupełnie inna muzyka.
_________________
If you don’t love RoboCop, then you are a Nazi and support terrorism.
THIS IS NOT A LOVE SONG
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora
Windmill
japońska edycja z bonusami


Dołączył: 11 Kwi 2007
Posty: 3927
Skąd: Świętochłowice

PostWysłany: 22.07.2007, 18:46    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

do wykasowania
_________________
"Z układnością mi nie do twarzy. (...) Zresztą nie lubię zachowywać się układnie; nudzi mnie to."
Robert Walser "Małe poematy" [1914]

http://riversidebluesnr2.blogspot.com/


Ostatnio zmieniony przez Windmill dnia 27.07.2007, 16:21, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Odwiedź stronę autora
Tarkus
box z pełną dyskografią i gadżetami


Dołączył: 11 Kwi 2007
Posty: 11239
Skąd: Wa-wa

PostWysłany: 22.07.2007, 19:08    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

Toś się, chłopie, dowartościował Shocked
_________________
If you don’t love RoboCop, then you are a Nazi and support terrorism.
THIS IS NOT A LOVE SONG
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora
Okechukwu
digipack


Dołączył: 07 Cze 2007
Posty: 2844

PostWysłany: 23.07.2007, 22:58    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

A za Gongiem akurat nie przepadam. Mieli sporo bardzo oryginalnych i świeżych pomysłów, ale zupełnie mi nie odpowiada ten pół- zappowski/pół monthypytonowski rodzaj humoru, jaki prezentują na wczesnych płytach. Z kolei i ch późniejsze płyty w rodzaju You brzmią dla mnie zbyt "spaycowo", zbyt hawkwindowsko. Tak naprawdę lubię tylko "Angel's Egg" bo jest tam masa odniesień do folkloru różnych narodów (zwłaszcza Azji) i kapitalna stylizacja na francuskie szlagiery z lat 50- "Prostitute Poem"
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
Tarkus
box z pełną dyskografią i gadżetami


Dołączył: 11 Kwi 2007
Posty: 11239
Skąd: Wa-wa

PostWysłany: 23.07.2007, 23:31    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

Ale taką czysto "kabaretową" płytą Gongu był chyba tylko "Camembert Electrique". No, ok - przesłanie "Radio Gnome Trilogy" też do najmadrzejszych nie należało Smile Ale muzyka była z płyty na płytę lepsza.
_________________
If you don’t love RoboCop, then you are a Nazi and support terrorism.
THIS IS NOT A LOVE SONG
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora
bt
singel analogowy


Dołączył: 03 Lip 2007
Posty: 349

PostWysłany: 30.07.2007, 22:06    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

greggery peccary napisał:
Bill koncertował z Gongiem. Chyba to było zaraz po odejściu z King Crimson, czyli coś koło 1974 roku.


http://www.cogs.susx.ac.uk/users/ronc/gong/gongbruford.html


Dziękuje za linka.Z tego co można przeczytać oraz z tego co napisał Tarkus wynika,że Bill Bruford nie grał razem z Pierrem Moerlenem,ale jako jego zastęsptwo jeszcze zanim odszedł David.Ha,zawsze myślałem,że jego współpraca z Gongiem była późniejsze,biorąc pod uwagę jego upodobania do grania wsplnie z innymi perkusistami,wyjaśniałoby też to skąd znał się z Alanem Holdsworthem.Ale jak widać,było zupełnie inaczej.


Tarkus napisał:
Ale taką czysto "kabaretową" płytą Gongu był chyba tylko "Camembert Electrique". No, ok - przesłanie "Radio Gnome Trilogy" też do najmadrzejszych nie należało Smile Ale muzyka była z płyty na płytę lepsza.


Troche się z tym nie zgadzam,bo akurat jak dla mnie to Flying Teapot jest najlepszą płytą z całej trylogii.Na początku bardzo lubiłem You,ale jakoś szybko mi się osłuchało i rzadko obecnie wracam do tego nagrania.
Jajcarskie podejście muzyków Gongu,nawiązywanie do kabaretu itp.uważam za istotny element ich muzyki.Od samego początku odrózniali się od szeregu zespołów grających patetyczne epickie songi,w których nie było miejsca na jakiekolwiek lekkie podejście do muzyki.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Bartosz
digipack


Dołączył: 02 Maj 2010
Posty: 2634
Skąd: Kraków

PostWysłany: 02.05.2010, 11:24    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

Kolejni z moich ulubieńców leżą odłogiem Wink To tym bardziej zaskakujące, że w zeszłym roku wyszła nowa płyta w bardzo interesującym przecież składzie (Steve Hillage!), nawiązująca muzycznie i tekstowo do Trylogii RGI ,a tutaj ani słowa Shocked

2032 to nie jest wielka płyta, z całą pewnością jest zbyt długa (jestem zwolennikiem winylowych 45 [lub mniej] minut), ale mnie, jako fana (ale nie fanatyka Wink ) zespołu zainteresowała. Miejscami naprawdę bardzo zbliżyli się stylistycznie do tego, co grali na You. Promujące płytę How To Stay Alive, z rapującym Daevidem Allenem zaskakuje, ale raczej pozytywnie, a takie numery jak Guitar Zero, Portal albo Pinkle Ponkle są naprawdę pierwsza klasa! Miejscami tylko starczy głos Gilli Smyth uświadamia nam że to album z 2009 roku.

Ogólnie, co do samego zespołu, to najbardziej lubię Radio Gnome Invisible. You faktycznie dość szybko się nudzi i w tej chwili najbardziej podoba mi się chyba Flying Teapot. Lubię też płyty Pierre Moerlena (zwłaszcza Downwind), chociaż wielu jeszcze nie słyszałem. W ogóle tych wszystkich projektów okołoGongowych jest multum. Lubie ten zespół, ale nie jestem takim maniakiem żeby się w to wszystko wgryzać. Za to płyty z Holdsworthem niezbyt mnie kręcą. Expresso II jeszcze jest ok, ale Gazeuse uważam za album najzwyczajniej w świecie nudny. Przegadany, czy raczej przestukany. Chociaż raczej nie sam fakt nadmiaru instrumentów perkusyjnych mnie od tej płyty odpycha, bo równie stukające Leave It Open PM Gongu mogę słuchać o każdej porze dnia i nocy. Ale połączenie bębnienia, dudnienia, pikania i gonitwy Holdswortha po skalach jest dla mnie mało strawne.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Muzyczne Dinozaury Strona Główna -> Wykonawcy Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Idź do strony 1, 2, 3, 4, 5  Następny
Strona 1 z 5

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group