Muzyczne Dinozaury Forum Index Muzyczne Dinozaury
i ich następcy
 
 FAQFAQ   SearchSearch   MemberlistMemberlist   UsergroupsUsergroups   RegisterRegister 
 ProfileProfile   Log in to check your private messagesLog in to check your private messages   Log inLog in 

Wishbone Ash
Goto page Previous  1, 2, 3, 4, 5  Next
 
Post new topic   Reply to topic    Muzyczne Dinozaury Forum Index -> Wykonawcy
View previous topic :: View next topic  
Author Message
usandthem
szpula


Joined: 13 Apr 2007
Posts: 80
Location: Częstochowa/Sosnowiec

PostPosted: 29.03.2008, 10:00    Post subject: Quote selected Reply with quote

A moim skromnym zdaniem Wishbone Four jest najsłabsze z tych "podstawowych" płyt - jakoś nie chwyta mnie tak, jak pozostałe, a Ballad of the Beacon wolę w wersji z Live Dates. Na dodatek ów album przeczy wspomnianemu przez Tarkusa prawu, bo to właśnie od "czwórki" zaczynałem słuchać WA Wink

A do Live Dates mam zastrzeżenie w postaci Throw Down The Sword - jakoś nie przekonuje mnie to, jak brzmi w tym wykonaniu solówka (zresztą, o ile dobrze pamiętam, gra ją tylko jedna gitara, co zakrawa na jakąś malutką herezję). Lubię natomast tę dziwaczną wersję Baby What You Want Me To Do Elvisa - wbrew opinii mojego brata, który twierdzi, że aż boli słuchać Wink
Back to top
View user's profile Send private message
warcabowicz
singel analogowy


Joined: 24 Jan 2008
Posts: 394
Location: Gdańsk

PostPosted: 29.03.2008, 10:14    Post subject: Quote selected Reply with quote

No to faktycznie, co do "inteligentnego wykorzystania dwóch gitar" to chyba Bona Fide sie nadaje najbardziej z tych późniejszych których nie znasz.

Inną sprawą jest że ten zespół nie ma słabych płyt Wink
Ja na przykład ostatnio przechodzę okres dużej fascynacji płytą 'Here to hear' uznaną za najsłabszą w strzelance, jest tam fajne nowofalowe brzmienie i sporo świdrujących uszy solówek Smile
_________________
You can roll that stone to the top of the hill, you can carry that weight with an iron will...
Back to top
View user's profile Send private message
Inkwizytor
remaster


Joined: 06 May 2007
Posts: 2040
Location: Monty Python`s Flying Circus

PostPosted: 29.03.2008, 12:26    Post subject: Quote selected Reply with quote

Mnie trudno zgodzić sie z krytycznymi ocenami Wishbone four. Jest tam przecież jedna z najcudowniejszych obok Persephone ballad - Everybody needs a friend. Nie za pomnę nigdy jak pierwszy raz jej posłuchałem i ona wyrażała to wszystko co wówczas czułem. Fakt, że czwórka nie stanowi takiej zwartej całości jak trzy poprzednie, pokazuje również , że dalej swoimi ścieżkami zespół nie mógł dłużej podążać, gdyż niebezpiecznie zbliżał się do pułapki powtarzania się. Musiał zrobić coś, wybrał zaostrzenie brzmienia , co znakomicie udało się na Rub i to też wielka zasługa niedocenianego Wisefielda. Potem zespół za bardzo grał "przyziemnie". Po wielu latach powalił mnie Tales of the wise. Tu w końcu zespół połączył nowe ze starym. I nie ma co tu owijać w bawełnę lub mówić ogródkami. To genialny utwór, gdzie słychać , że zespół gra z prawdziwym natchnieniem.
_________________
...Nobody expects the Spanish inquisition !
Back to top
View user's profile Send private message
usandthem
szpula


Joined: 13 Apr 2007
Posts: 80
Location: Częstochowa/Sosnowiec

PostPosted: 29.03.2008, 13:46    Post subject: Quote selected Reply with quote

Inkwizytor wrote:
Po wielu latach powalił mnie Tales of the wise. Tu w końcu zespół połączył nowe ze starym. I nie ma co tu owijać w bawełnę lub mówić ogródkami. To genialny utwór, gdzie słychać , że zespół gra z prawdziwym natchnieniem.


Prawda! Jak zresztą wspomniałem już, Tales of the Wise podoba mi się strasznie - po odkryciu takiej perełki na niepozornym albumie wróciła mi energia do poznawania późniejszych dokonań zespołu. Ten otwierający riff brzmi tak, że poczułem się jakbym znowu słuchał There's The Rub, natomiast o ile na początku nie podobał mi się nieco sposób śpiewania, daleki od stylu, w jakim śpiewali na najlepszych płytach, o tyle później doszedłem do tego samego wniosku co Inkwizytor - że to bardzo zgrabne połączenie starego z nowym Wink

Nawiasem mówiąc, tym co mnie dziwi niezmiernie jest to, że z czasem nie tylko muzyka Wishbone nieco podupadła, ale ten sam los spotkał okładki. Trudno mi uwierzyć, że wspaniały wojownik z Argusa i jakaś paskudna gęba z Illuminations zdobią płyty tego samego zespołu Rolling Eyes Bez wyrzutów sumienia mógłbym wyrzucić jakieś 75% okładek WA, ze szczególnym wskazaniem na Twin Barrels Burning, Raw to the Bone, komiksowe Strange Affair i jakieś paskudztwo z Nouveau Calls <zniesmaczony>

A co do Wishbone Four to może powinienem się poważniej wsłuchać w tę płtyę, bo o ile podobają mi się pojedyńcze utwory (co prawda porównać Everybody Needs A Friend do Persephone bym się nie odważył), o tyle płyta jako całość pozostawia pewne uczucie niedosytu...
Back to top
View user's profile Send private message
Tarkus
box z pełną dyskografią i gadżetami


Joined: 11 Apr 2007
Posts: 10850
Location: Wa-wa

PostPosted: 19.05.2008, 22:30    Post subject: Quote selected Reply with quote

http://www.dimeadozen.org/torrents-details.php?id=197055

Wishbone Ash
London (UK)
Rainbow Theatre
1977-10-30

BBC recording

Lineage: BBC transcription reel > Cass(2) > Zoom H2 > SD-card-reader > HD > GetItOnCD (track splitting) > TLH (flac level 8, sector alignment)

Tracks:
01 - Brian Matthew Intro
02 - Blind Eye >
03 - > Lady Whiskey
04 - Warrior
05 - Throw Down The Sword
06 - Front Page News
07 - Goodbye Baby, Hello Friend
08 - Come In From The Rain
09 - Phoenix
10 - Blowin' Free

Band:
Andy Powell g, v
Martin Turner b, v
Laurie Wisefield g, v
Steve Upton dr

Znakomicie brzmiący i znakomcie zagran koncert! Szkoda tylko, że Phoenix ma "zaledwie" 12 minut Smile
_________________
If you don’t love RoboCop, then you are a Nazi and support terrorism.
THIS IS NOT A LOVE SONG
Back to top
View user's profile Send private message Visit poster's website
Windmill
japońska edycja z bonusami


Joined: 11 Apr 2007
Posts: 3927
Location: Świętochłowice

PostPosted: 27.10.2008, 10:52    Post subject: Quote selected Reply with quote

Słucham i oglądam takie coś: "Live Dates III: 30th AnniversaryConcert". Zapis koncertu z 22.IV.2000 roku, wydanego rok później. Przyznać muszę, że chłopaki (+ Claire Hamill) dają radę. Świetnie brzmią kompozycje z akompaniamentem skrzypiec (np. "Errors of My Ways"). Bardzo udany koncert moim zdaniem.

1. Real Guitars Have Wings
2. The King Will Come
3. FUBB
4. Wings of Desire
5. Ballad of the Beacon
6. Errors of my Ways
7. No Joke
8. Strange Affair
9. Living Proof
10. Blowin’ Free
11. Phoenix
12. Come In From The Rain
13. Hard Times

Zespół zagrał w składzie: Andy Powell, Mark Birch, Ray Weston i Bob Skeat.
Gościnnie wystapili: Laurie Wisefield, Claire Hamill, Tacye, Paul Moran, Glen LeFleur, Mick Parker, Lewis Gibson, Giles Hedley oraz Aynsley Powell.
_________________
"Z układnością mi nie do twarzy. (...) Zresztą nie lubię zachowywać się układnie; nudzi mnie to."
Robert Walser "Małe poematy" [1914]

http://riversidebluesnr2.blogspot.com/
Back to top
View user's profile Send private message Send e-mail Visit poster's website
Andrzej
digipack


Joined: 10 Apr 2007
Posts: 2968
Location: Warszawa

PostPosted: 28.10.2008, 19:05    Post subject: Quote selected Reply with quote

O tak, sympatyczny koncercik z Shepherd's Bush Empire. Istnieje również podobnie zatytułowane CD, ale to inny koncert (Paryż 22.10.1999). Fakt, że obie płyty zatytułowane są "Live Dates 3" jest nieco mylący, ale i tak bardziej mi odpowiada, niż polityka wydawania tego samego materiału na CD i DVD - która ostatnio wydaje się być dość powszechną.

Mark Birch to kolejny (po Rogerze Filgate) gitarzysta, który przewinął się przez Wishbone Ash, i którego bardzo mi żal. Znakomicie dawał sobie radę zarówno z partiami gitarowymi (grał z wyjątkową swobodą) jak i wokalnymi. I Filgate i Brich robili wrażenie zaangażowanych w zespół. Kolejni gitarzyści zatrudniani przez Powella, traktują pobyt w WA raczej jako przystanek na drodze dalszej kariery - a przynajmniej takie jest moje odczucie.

Skład z Birchem pozostawił po sobie piękną akustyczną płytę "Bare Bones". Te skrzypce, ten akordeon, o których wspomniał Windmill, to pokłosie tej właśnie płyty.

Pzdr.
_________________
Polak, Węgier - dwa bratanki.
Back to top
View user's profile Send private message
Andrzej
digipack


Joined: 10 Apr 2007
Posts: 2968
Location: Warszawa

PostPosted: 30.10.2008, 19:51    Post subject: Quote selected Reply with quote

Słucham sobie zapisu tegorocznego Ashcon-u (Wishbone Ash Fan Convention), który odbył się stosunkowo niedawno - 27 września. To imprezy cykliczne, odbywające się od ładnych paru lat.

Zagrali w składzie:
Andy Powell - guitar/vocals
Muddy Manninen - guitar/backing vocals
Bob Skeat - bass/backing vocals
Joe Crabtree - drums

i jest to aktualny skład Wishbone Ash - ten który nagrał ostatnią płytę studyjną "Power Of Eternity". Oznacza to, że z zespołem na dobre rozstał się Ray Weston - perkusista może "taki sobie", ale "wierny" (grał w WA przynajmniej od 12-15 lat).

Cały koncert podzielony na dwie części: elektryczną i akustyczną. W tej chwili słucham elektrycznej. Początek był może troszkę zniechęcający, przydarzyło się kilka wpadek, ale teraz chyba już się rozgrzali. Jestem w niezłym fragmencie - zagrali Warrior, grają Persephone, a za moment poprawią Sometime World oraz Way Of The World.

Pzdr.
_________________
Polak, Węgier - dwa bratanki.
Back to top
View user's profile Send private message
Andrzej
digipack


Joined: 10 Apr 2007
Posts: 2968
Location: Warszawa

PostPosted: 09.11.2008, 17:13    Post subject: Quote selected Reply with quote

Witam na moim blogu Wishbone Ash Very Happy.

W pierwszych słowach swego blogowego Twisted Evil wpisu chciałbym złożyć hołd niestrudzonemu poszukiwaczowi nagrań video Wishbone Ash - Koledze Mariuszowi. Swego czasu wynalazł On był Cool w swoich przepastnych zbiorach kasetę z zapisem koncertu WA w Warszawie (klub Tango 14.12.1995, "transmisja" w lokalnej telewizji WOT). Przetransferował na DVD i świat od tej pory mógł się cieszyć kolejnym polonicum *).

Pozostając z ogromnym szacunkiem dla pracy Mariusza, informuję, że udało mi się "trafić" kopię tego koncertu o nieco lepszej jakości. Piszę o tym dlatego, że dopiero teraz Embarassed dotarły do mnie konsekwencje tego co oglądam. Lepiej późno niż wcale.

Otóż panowie grają w składzie Powell, Martin Turner (bas), Filgate i Strugis. A co grają? - rzecz jasna kilka nieśmiertelnych killerów, ale również kilka utworów, które później trafiły na płytę Illuminations. Oznacza to, że płyta przynajmniej w części komponowana była z Turnerem, i że w pierwszej połowie 1996 roku musiało dojść do czegoś co sprawiło, że Turner tej płyty z WA już nie nagrał. Zastąpił go Tony Kishman. Jak dla mnie ciekawostka...

Pzdr.

*) Z dobrze poinformowanych źródeł wiemy, że tak go to rozzuchwaliło, iż kilka lat później udał się pod Pałac Kultury, by już samodzielnie filmować kolejny występ Wishbone Ash. Włos przyprószył siwizną, przybrał mylące nick-i (w tym tajemniczy a16) i starannie naładował baterie kamery. Niestety, wszystkie te przemyślne działania nie wystarczyły - interwencja ochroniarzy sprawiła, że dysponujemy jedynie zapisem audio tego koncertu.
_________________
Polak, Węgier - dwa bratanki.
Back to top
View user's profile Send private message
Mariusz
kaseta "metalówka"


Joined: 16 Apr 2007
Posts: 273

PostPosted: 11.11.2008, 22:12    Post subject: Quote selected Reply with quote

Smile Czyżby mój duch się tu jeszcze obijał? Smile dzięki za pamieć i pozdrawiam Dyniozaurów. NIe powiem, żeby ta lepsza jakość pozostawała mi obojętna, choć ... sentyment do własnej radosnej działalnosci ma też swoje znaczenie (zady i walety).
Back to top
View user's profile Send private message
warcabowicz
singel analogowy


Joined: 24 Jan 2008
Posts: 394
Location: Gdańsk

PostPosted: 27.11.2008, 12:23    Post subject: Quote selected Reply with quote

Jako że lubię gitarowych wymiataczy ostatnio przysłuchałem się dokładniej Wishbone ash - Nouveau calls
Ta płyta jest miłą niespodzianką, niby taka muzyka tła, ale to tylko pozory. Badzo eklektyczna to mieszanka jak to często bywa u WA, tylko że tym razem bez śpiewaka. Czasem jakiś bluesik czasem motyw zalatujący country, ale głównie hardrock wysokich lotów.

Jak zwykle sporo świetnych świdrujących zagrywek do których komponowania zostali po prostu stworzeni. Najbardziej spodobał mi się podniosły motyw przewodni z utworu Flags of convenience - szkoda że nie użyli go dobitnie w końcówce utworu - choć może świadomie bo wtedy po prostu powstałoby coś słodkiego a la Telstar The shadows Smile

Panowie na tej płycie eksperymentują dużo z brzmieniami swoich gitar - przeważnie albo lekko przesterowane albo z użyciem chorusa - czyli mówiąc po ludzku - coś dla fanów brzmienia Andy Summersa albo Jaśka Borysewicza Smile Wychwyciłem też sporo zagrań z użyciem wibrata/wajchy.

Są też jakieś klawisze bądź syntezatory gitarowe nie wiem dokładnie ale miło sie to razem komponuje.
Mi się to podoba, ale ja nie jestem obiektywny w stosunku do tego zespołu.
_________________
You can roll that stone to the top of the hill, you can carry that weight with an iron will...
Back to top
View user's profile Send private message
Cure
digipack


Joined: 12 Jul 2008
Posts: 2880

PostPosted: 09.12.2008, 11:33    Post subject: Quote selected Reply with quote

Martin Turner's Wishbone Ash - Argus: Through the Looking Glass



Od nowa nagrany Argus, przez jedną z wersji zespołu. Co o tym sądzicie? Jaki może być cel takich działań, obok zarobku?
Back to top
View user's profile Send private message
B.J.
box


Joined: 11 Apr 2007
Posts: 8478

PostPosted: 09.12.2008, 12:02    Post subject: Quote selected Reply with quote

Cure wrote:
Jaki może być cel takich działań, obok zarobku?

Sens jest gdy powrotowi do starych dzieł przyświeca ich (re)interpretacja. Także sama przyjemność z grania ich jest wystarczającym powodem.
Natomiast płyty nie znam, to nie oceniam. Może ktoś napisze, jak to wyszło?
_________________
Teraz poznaję po części,
wtedy zaś poznam tak, jak i zostałem poznany.
Back to top
View user's profile Send private message
Sheik Yerbouti
album CD


Joined: 11 Apr 2007
Posts: 1953

PostPosted: 09.12.2008, 12:27    Post subject: Quote selected Reply with quote

Zamiast brać się po raz kolejny za Argusa (jak nie remiks + remastering, to znowu remaster rocznicowy, teraz to), to pomyśleliby nad zremasterowaniem wczesnych płyt. Wishbone to chyba jeden z niewielu, których takie wznowienia ominęły. A moim zdaniem przydałoby się to wyczyścić i odszumić...
Back to top
View user's profile Send private message Send e-mail
Cure
digipack


Joined: 12 Jul 2008
Posts: 2880

PostPosted: 25.02.2011, 10:43    Post subject: Quote selected Reply with quote

Jeśli macie okazje wybrać się na Wishbone Ash, nie zastanawiajcie się 2 razy. Wczoraj we Wrocławiu zagrali świetny koncert. Masa hiciorów z lat 70 okraszonych niezłymi kawałkami z ostatnich płyt.
Koncert charakteryzował się brzmieniem wybitnym. Co biorąc pod uwagę architekturę Eteru, było wręcz niemożliwie. Wszystko brzmiało selektywnie, żadnych spięć, buczeń. Poziom głośności dobrany idealnie.
Andy wyluzowany, uśmiechnięty. Ciekawostką i zaskoczeniem dla mnie był 5 muzyk, że tak powiem dochodzący. Pojawiał się czasami i grał na klawiszach, akustyku, bongosach.

Publiczność oczywiście szalała przy kawałkach z Argusa, czy debiucie (a średnia wieku, na luzie, wynosiła jakieś 45 lat), ale dla mnie największym zaskoczeniem in plus był kawałek Front Page News. Dziś pewnikiem przypomnę sobie tę płytę.
Back to top
View user's profile Send private message
Display posts from previous:   
Post new topic   Reply to topic    Muzyczne Dinozaury Forum Index -> Wykonawcy All times are GMT + 1 Hour
Goto page Previous  1, 2, 3, 4, 5  Next
Page 3 of 5

 
Jump to:  
You cannot post new topics in this forum
You cannot reply to topics in this forum
You cannot edit your posts in this forum
You cannot delete your posts in this forum
You cannot vote in polls in this forum


Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group