Muzyczne Dinozaury Forum Index Muzyczne Dinozaury
i ich następcy
 
 FAQFAQ   SearchSearch   MemberlistMemberlist   UsergroupsUsergroups   RegisterRegister 
 ProfileProfile   Log in to check your private messagesLog in to check your private messages   Log inLog in 

Budgie
Goto page 1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8  Next
 
Post new topic   Reply to topic    Muzyczne Dinozaury Forum Index -> Wykonawcy
View previous topic :: View next topic  
Author Message
Gość
cylinder Edisona


Joined: 21 Jul 2007
Posts: 15

PostPosted: 21.07.2007, 23:50    Post subject: Budgie Quote selected Reply with quote

Jak dla kogo, ale pierwszych 5, 6 albumów to potęga.
Bardziej znani i lubiani w Polsce, aniżeli u siebie i w Europie.
Klasyczne trio: bas, perka i gitara.
Czad, stare granie, wymiatają Panowie, że hej...
Niestety ostatni album to już nie to samo...

G.
_________________
...play me my song...
Back to top
View user's profile Send private message
mir
remaster


Joined: 11 Apr 2007
Posts: 2321
Location: Krakus

PostPosted: 22.07.2007, 02:08    Post subject: Quote selected Reply with quote

Witam,

To prawda i jest to dosyc interesujacy fakt. Grupa powszechnie, "na swiecie" Wink , uwazana jest za zespol z nizszej polki badz ligi B. W Polsce to bogowie. Moze dlatego, ze jako jedni z pierwszych brytyjskich gwiazd (wylaczam tu Stonesow czy Animalsow) koncertowali dosc wczesnie w Polsce.

Z sentymentalnych wzgledow (mlodosc, cholera Exclamation Wink ) ale rowniez jakosci muzyki (bo teksty byly raczej kiepskawe, choc w paru piosenkach niezwykle przejmujace) strasznie lubie Never Turn Your back on a Friend oraz dwie wczesniejsze plyty plus Bandolier. To im wlasnie zawdzieczam, ze do dzis bas jest jenym z moich ulubionych instrumentow. Oczywiscie mocno przyczynil sie tez do tego pan Jozef po koncercie SBB w krakowskiej hali Wisly Wink

Ostanio zauwazylem zwyzke formy u Budgie i mimo, ze na poprzednim forum byla spora grupa osob mocno krytykujaca ich ostania oferte You're All Living in Cukooland , mnie ta plyta niezwykle przypadla do gustu.

Moim zdaniem, w latach 80tych poziom ich nagran zszedl na przyslowiowe psy (psy prawdziwe szanuje i lubie, czasem bardziej niz stworzenia dwu-nozne) ale koncerty po 2000 roku to juz naprawde fajne granie.

Na ciekawym kompilacyjnym zestwie The BBC Recordings mozna porownac ich forme na zywo z lat 70tych i wlasnie 80tych. Niebo i ziemia.

pzdr

mir
Back to top
View user's profile Send private message
Dama Pik
cylinder Edisona


Joined: 13 Jul 2007
Posts: 20
Location: Łódź

PostPosted: 22.07.2007, 13:56    Post subject: Quote selected Reply with quote

Być może jak wielu z nas, poznałam Budgie od utworu Parents, ktry należy do mojej czołówki wyciskaczy łez w stylu Epitaph.
Znam tylko pierwsze płyty. Moja ulubiona to "Never Turn Your Back". Zdaje się, że piętnowali ich za nasladownictwo Led Zeppelin na samym początku. Ale uważam,że byli rozpoznawalni i mieli swój styl.
_________________
Zajrzyjcie do Nieznanego Kanonu Rocka
Back to top
View user's profile Send private message
Tarkus
box z pełną dyskografią i gadżetami


Joined: 11 Apr 2007
Posts: 10080
Location: Wa-wa

PostPosted: 22.07.2007, 17:52    Post subject: Quote selected Reply with quote

Budgie lubię za pięć pierwszych płyt, w zasadzie albumy bez słabych punktów. A potem coraz gorzej, coraz niżej...
"Cuckooland..." niestety jest, moim zdaniem, słaba. Kompozycje bez polotu, topornie zagrane, w dodatku dwa pierwsze numery skaszanione wykorzystaniem syntezatora gitarowego...
_________________
If you don’t love RoboCop, then you are a Nazi and support terrorism.
THIS IS NOT A LOVE SONG
Back to top
View user's profile Send private message Visit poster's website
Yer Blue
album CD


Joined: 17 Sep 2007
Posts: 1948
Location: Bielsk Podlaski

PostPosted: 12.10.2007, 14:01    Post subject: Quote selected Reply with quote

A może by tak wskrzesić ten temat?

Dla mnie Budgie zawsze był zespołem wyjątkowym, nie gorszym od Zepsów i Sabsów. Napisze dzisiaj kilka słów...

Jak każdy na swiecie cenie ich głównie z pierwsze 5 płyt, ze szczególnym wskazaniem na pierwsze 3.
Moim ulubionym albumem jest Squawk, chyba z tego względu, że jest najbardziej progresywny. Gorąca Pacha Doketa, Young Is A World czy Working Man są bardzo wielopoziomowe, składają sięz kilku części i nigdy się nie nudzą. Brzmienie jest tutaj lżejsze od debiutu, i czsem wygładzone mellotronem ale to właśnie składa się na niepowtarzalny klimat tej płyty.
Do tego cudne balladki, Make Me Happy to moja ulubina papuzkowa mała perełka.

Debiut ma w sobie również wiele połamanych rytmów, ale głównie w Spadochroniarce i Rape Of The Locks. Początek płyty nie jest specjalnie przekonywujący, ale druga połowa albumu to wynagradza. Chyba najbardziej lubie z tej płyty Homicidal Suicidal, który jest dla mnie kwintesencją przygniatającego ciężarem heavy rocka Cool Niestety trochę pozytywny smak psuje brzmienie i to głównie dlatego wyżej cenie 2 następne płyty... Muzycznie nie mam nic do zarzucenia.

Never Turn Your Back On A Friend zna chyba każdy. Parents, Bredfan...wiadomo. Ale takich zakręconych nagrań już mniej słychać, chyba najwięcej się dzieje w Baby Please Dont Go, który atakuje niezliczoną ilością riffów. Szalone jest również solo perkusji w utworze czwartym, ale sama kompozycja choć długa nie czruje specjalnie niezliczoną ilością motywów... muzyka Budgie stawała się bardziej okiełznana. Ale najważniejsze, że wciąż ekscytująca, poraz pierwszy, ze świetnie wyprodukowanym brzmieniem; taka juz bardziej poukładana i wyważona.

Do In For The Kill mam kilka zarzutów. Początek płyty - Papuzkowa śmietanka! Ale balladka juz nie ta, jakoś nie ma w niej tego ciepła...Zoom Club tak bardzo ceniony jest nagraniem dośc nietypowym dla Budgie. Zaczyna sie prawie psychodelicznie, potem napiera świetnym riffem na zmiane melodynjym refrenem - ale jakoś przez całe 10 minut nie ma specjalnie większych atrakcji, również solo dobre ale przydługie i monotone - a gdzie te wszystkie zmiany temp?
W nastepnym utworze, też dość dziwnym bo mrocznym, słychac prawie kopie riffu z Dazed And Confuzed...jestem rozczarowany. Ale przynajmniej nie dłuży się uz tak jak poprzednik i mimo to więcej się tu dzieje.
Na szczęscie Living On Your Own przywraca dawne stare Budgie Very Happy Sama ostrzejsza częśc ma ze 3 zmieniające się motywy, a jeden szalenie melodyjny i przykelejający się do ucha Smile Spokojniejszy środek jest wspaniałym zaskoczeniem, w dodatku niesamowicie narasta - zdecydowanie najlepsza papuzka na plycie!

Bandolier w przeciwieństwie do In For The Kill ma same udane kompozycje, łącznie z przecudnym Slipaway przywracającym dawny urok. Ale też nie ma tutaj super intensywnych rezczy na miare klasyków zespołu. Napoleon? Wspaniały, ale tak po prawdzie to jest po prostu połączenie pięknej balladki z prostym rock & rollowym wymiataczem - jak dla mnie daleko mu do takiej Spadochroniarki, Living On Your Own czy Breadfan, nie mówiąc już o Parents czy Young is A World. Dla mnie Napoleon jest trochę ceniony na wyrost, wiem, dziwny jestem.
Bandolier to świetna płyta, ale daleko jej do pierwszych trzech Paupug.

Cenie sobie jeszcze Impeckable z 1978 roku, naprawde nie wiele gorszy od Bandoliera, ale to juz ostatnia udana płyta Budgie. Nightflight to oprócz I Turn To Stoned zwykły średniak, a najnowsza płyta to prawie katastrofa - Leśniewski miał racje Smile

To w skrócie. Może ktoś coś doda, (nie) zgodzi się, zaprzeczy lub cokolwiek?
Back to top
View user's profile Send private message Send e-mail
Krzysiek
Guest





PostPosted: 12.10.2007, 15:28    Post subject: Quote selected Reply with quote

A niby z której półki mieliby być? Z górnej? Wolne żarty!

Pan Kaczkowski zrobił im na siłę reklamę w roku 1971, bo inaczej pewnie pies z kulawą nogą nie wiedziałby nic o tym zespole.

Wyjątkowo nieudolni na koncertach, dlatego też grali w przeróżnych amerykańskich Domach Kultury. Nie dla nich był MSG, LA Forum, Boston Tea Party czy sale Fillmore. Bill Graham znał się chyba na muzyce? Po co było mu zapraszać "odgrywaczy", skoro miał pd ręką plejadę gwiazd?
Back to top
WOJTEKK
box z pełną dyskografią i gadżetami


Joined: 12 Apr 2007
Posts: 17029
Location: Lesko

PostPosted: 12.10.2007, 16:02    Post subject: Quote selected Reply with quote

W Polsce tak wcześnie nie koncertowali, bo w 1982 roku i zaraz potem kariera im się urwała. Inna broszka, żeby nie Kaczkowski, tobyśmy o nich teraz w NKRze pisali.

W wcześniejszych płyt bardzo lubie trzecią i czwartą, dwie pierwsze mniej. Też mi sie bardzo podoba "Power Supply" i "Nightflight" też. A nowa jest niezła. Zdecydowanie dla mnie najlepsza ich płyta to "In for The Kill" Wyszły remastery ich pierwszych płyt, ceny zbójeckie, ale brzmi to teraz jak żyleta! Aż z butów wyrywa.
_________________
Nie ma ludzi niezastąpionych. Oprócz The Rolling Stones.

http://artrock.pl/
Back to top
View user's profile Send private message
Krzysiek
Guest





PostPosted: 12.10.2007, 18:18    Post subject: Quote selected Reply with quote

Pamięć mam jeszcze niezłą, więc ciekawym zdradzę, że pierwszym utworem nadanym w Polskim Radiu był The Author. Bodajże w któryś majowy, niedzielny wieczór. Oczywiście w Mini-Maxie. Zaraz potem, Pan Piotr ogłosił" "Właśnie zadebiutowała grupa Budgie". A my, chłopaki z udręczonej przez wiadomą dyktaturę prowincji, nie wiedzieliśmy nawet, jak to się pisze! Potem poszły w tejże audycji i "Moim Magnetofonie" płyty: pierwsza, druga i trzecia. Ale nie była to jakaś sensacja. Ot - "taki gorszy Black Sabbath", jak to dość zgrabnie ujął wówczas jeden z moich kolegów. Podkreślam - wówczas, na gorąco, nie obecnie z pozycji rewizjonistycznych.

Mam znajomego Walijczyka, Kolegę J.H., ktory mieszka w Swansea i jest na tyle wiekowy, aby znać dość dobrze muzyków Budgie. Wyraża się on o tejżę grupie bez wielkiego entuzjazmu.
Back to top
Tarkus
box z pełną dyskografią i gadżetami


Joined: 11 Apr 2007
Posts: 10080
Location: Wa-wa

PostPosted: 12.10.2007, 19:55    Post subject: Quote selected Reply with quote

Czyli jest idealnym przykładem na "cudze chwalicie, swego nie znacie" ;P
_________________
If you don’t love RoboCop, then you are a Nazi and support terrorism.
THIS IS NOT A LOVE SONG
Back to top
View user's profile Send private message Visit poster's website
Jakuz
zremasterowany digipack z bonusami


Joined: 11 Apr 2007
Posts: 6647
Location: Częstochowa

PostPosted: 12.10.2007, 20:34    Post subject: Quote selected Reply with quote

Lat temu 20, jako młody żak polazłem do klubu "Pod przewiązką" w grodzie Kraka, na prezentację dwóch wybranych płyt z kolekcji gospodarza (Skrzyneckiego zdaje się). Odbywały się one wtedy co tydzień. Zaciemniona sala, kilkudziesięciu słuchaczy, nagłośnienie na maksa - odlot Smile
No i wlazłem wtedy tam, siadłem, światło zgasło, ciemność zapanowała straszliwa i jak pierdyknął "Zoom Club" to spadłem z fotelika... Laughing
Do dziś nie wiem, czemu zaczęło sie to wtedy od tego akurat nagrania - pewnie Pan domu chciał zrobić większe wrażenie. No i mu sie, kurka, udało! Wink
Back to top
View user's profile Send private message
Two Moons
maxi-singel analogowy


Joined: 09 May 2007
Posts: 538

PostPosted: 12.10.2007, 21:14    Post subject: Quote selected Reply with quote

Krzysiek wrote:
Ale nie była to jakaś sensacja. Ot - "taki gorszy Black Sabbath", jak to dość zgrabnie ujął wówczas jeden z moich kolegów. Podkreślam - wówczas, na gorąco, nie obecnie z pozycji rewizjonistycznych.

Gwiazdy (tfu!) były i są kreowane przez media. W Polsce Budgie było swego rodzaju gwiazdą, ale również nietuzinkowym zespołem. Przy całym szacunku dla Black Sabbath, Budgie to nieco inna bajka i Pana kolega, Panie Krzyśku g*wno się poznał.

P.S. Jakby co, to też jestem "kombatantem" i opowiadanka o tym, jak to się słuchało audycji Kaczkowskiego 35 lat temu nie robią na mnie żadnego wrażenia.


Last edited by Two Moons on 12.10.2007, 21:40; edited 1 time in total
Back to top
View user's profile Send private message
Andrzej
digipack


Joined: 10 Apr 2007
Posts: 2968
Location: Warszawa

PostPosted: 12.10.2007, 21:53    Post subject: Quote selected Reply with quote

Wracając do tematu Budgie. Wydaje się, że dwie sprawy należy rozdzielić. Odczucia subiektywne - osobiście stwierdzam, iż lubię (to co znam, czyli pierwszych 5 płyt). No i ocenę obiektywną - tej dokonać nie potrafię.

Jest taka obiegowa opinia, że to zespół popularny w dwóch krajach: w Walii i w Polsce. Nie chce mi się tego robić, ale pewnie można to sprawdzić, poprzez przeanalizowanie np. liczby i długości tras amerykańskich.

Pzdr.
Back to top
View user's profile Send private message
Krzysiek
Guest





PostPosted: 13.10.2007, 09:33    Post subject: Quote selected Reply with quote

Przecenia się Pan odrobinę, Panie Two Moons sądząc, że piszę po to, aby zrobić na Panu wrażenie.

Tak zawsze bylo. Jedni przychodzą i biorą, co jest do wzięcia, inni, kiedy brakuje tej "iskry bożej", latami rzemeślniczego mozołu starają się nie stracić zajmowanego miejsca nr 23 lub 78. Trudno zresztą potępiać wszystko w czambuł. Takie utwory, jak Guts czy Homicider robią wrażenie. Choć ten drugi jedynie na początku i na końcu. Cały środek to przykład wyjątkowej nieudolności warszatowej. Ale chyba nie ten przeboik z początku lat 80-tych, do złudzenia przypominający Easy Livin`?
Back to top
WOJTEKK
box z pełną dyskografią i gadżetami


Joined: 12 Apr 2007
Posts: 17029
Location: Lesko

PostPosted: 13.10.2007, 10:13    Post subject: Quote selected Reply with quote

Nie ocenia się muzyki obiektywnie, bo nie jeśmy do tego zdolni, najwyżej rzetelnie Very Happy

Rzetelnie - fajny band, który nagrał kilka dobrych płyt.

aha, dla zainteresowanych - jest takie ywdawnictwo Repertoiru - "Haevier than Air" - 2 CD z nagraniami koncertowymi - różnymi, z radia też - zacna rzecz
_________________
Nie ma ludzi niezastąpionych. Oprócz The Rolling Stones.

http://artrock.pl/
Back to top
View user's profile Send private message
Two Moons
maxi-singel analogowy


Joined: 09 May 2007
Posts: 538

PostPosted: 13.10.2007, 10:22    Post subject: Quote selected Reply with quote

Krzysiek wrote:
Przecenia się Pan odrobinę, Panie Two Moons sądząc, że piszę po to, aby zrobić na Panu wrażenie.

No to mnie Pan zawstydził Embarassed . Przyznam jednakowoż, że cenię większość Pana wpisów. Cieszy też fakt, iż jednak odrobinę Budgie sie podoba.
Back to top
View user's profile Send private message
Display posts from previous:   
Post new topic   Reply to topic    Muzyczne Dinozaury Forum Index -> Wykonawcy All times are GMT + 1 Hour
Goto page 1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8  Next
Page 1 of 8

 
Jump to:  
You cannot post new topics in this forum
You cannot reply to topics in this forum
You cannot edit your posts in this forum
You cannot delete your posts in this forum
You cannot vote in polls in this forum


Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group