Muzyczne Dinozaury Forum Index Muzyczne Dinozaury
i ich następcy
 
 FAQFAQ   SearchSearch   MemberlistMemberlist   UsergroupsUsergroups   RegisterRegister 
 ProfileProfile   Log in to check your private messagesLog in to check your private messages   Log inLog in 

Budgie
Goto page Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8  Next
 
Post new topic   Reply to topic    Muzyczne Dinozaury Forum Index -> Wykonawcy
View previous topic :: View next topic  
Author Message
Heartbreaker
kaseta "chromówka"


Joined: 28 Mar 2009
Posts: 152

PostPosted: 27.04.2009, 17:17    Post subject: Quote selected Reply with quote

Już bliżej to chyba nię będą.
Back to top
View user's profile Send private message
Yer Blue
album CD


Joined: 17 Sep 2007
Posts: 1920
Location: Bielsk Podlaski

PostPosted: 27.04.2009, 17:40    Post subject: Quote selected Reply with quote

Bliżej czy dalej oby jeszcze przyjechali.
Ja miałem 50 km kurka...

Ale trzeba oddać, że Białystok miał niesamowite szczęście i zaszczyt goscic TAKI zespół. Wiele osob (w tym ja) jak sie dowiedzaiło, że Budgie bedzie w Gwincie to pomyślało sobie, że to żart jakiś.
Back to top
View user's profile Send private message Send e-mail
Cure
remaster


Joined: 12 Jul 2008
Posts: 2206

PostPosted: 04.05.2009, 18:27    Post subject: Quote selected Reply with quote

W ostatnią sobotę miałem przyjemność uczestniczyć w koncercie Budgie we wrocławskim klubie, Od Zmierzchu do Świtu.
Koncert na pewno mogę zaliczyć do grupy wydarzeń, z których na pewno zachowam pozytywne wrażenia.
Budgie jest w niesamowitej formie muzycznej. Shelley, Williams oraz Goldy technicznie przebili znacznie to czego oczekiwałem. Zagrali z ogromnym czadem i zaangażowaniem. Wokalnie było bardzo słabo, ale Shelley nadrabiał to miłym sposobem bycia. Był również, najbardziej dynamiczny na scenie. Miotał się momentami jak 20 latek, a podejrzewam, że 60 ma już na karku.
Dobór utworów - śmiem stwierdzić, że idealny.

Niestety sam klub jest za mały na takie koncerty. Ciżba była ogromna. Shelley porównał klub do słynnego Cavern.
Back to top
View user's profile Send private message
Tarkus
box


Joined: 11 Apr 2007
Posts: 9877
Location: Wa-wa

PostPosted: 04.05.2009, 23:22    Post subject: Quote selected Reply with quote

...bo podobnie jak słynny "Cavern" wrocławski "Od zmierzchu..." to zaadaptowana na potrzeby konsumpcyjno-imprezowe obszerna piwnica. W tym wypadku bodaj gotycka Smile Efektowne miejsce, ale dźwięk do dupy - uroczo rozbija się o te wszystkie sklepienia. Ale taki Colin Bass był zachwycony.
_________________
If you don’t love RoboCop, then you are a Nazi and support terrorism.
THIS IS NOT A LOVE SONG
Back to top
View user's profile Send private message Visit poster's website
zed
szpula


Joined: 13 Aug 2008
Posts: 61

PostPosted: 05.05.2009, 09:43    Post subject: Quote selected Reply with quote

Dla mnie panowie juz dawno zaczeli odcinac kupony od slawy a i tak nigdy nie byli jakas rewelacyjna grupa.
Back to top
View user's profile Send private message
Bernard
maxi-singel analogowy


Joined: 03 May 2007
Posts: 631
Location: Kujawy

PostPosted: 06.05.2009, 09:03    Post subject: Quote selected Reply with quote

Panie zed!
Będę bronił dobrego imienia Budgie, mimo, że ostatnie ich koncerty niezbyt mi się podobają, a widziałem ich dwa razy. Jak dla mnie za wiele w nich było heavy metalu, za mało hard rocka który lubię u nich najbardziej. Ale do rzeczy...
Pytam, cóż to takiego to odcinanie kuponów od sławy w przypadku zespołów muzycznych? Jeśli już miałbym coś tak nazwać, to może kręcenie n-tej części Rambo. Ale czy w przypadku muzyki wiek ma być jakimkolwiek ograniczeniem w działalności? Czy ma być nim fakt, że kiedyś nagrywali płyty wybitne a dziś tylko dobre? To chyba lepiej, że chłopacy z Budgie grają i tworzą nowe płyty, niż mieliby czekać śmierci w Domu Spokojnej Jesieni z kubkiem herbaty w trzęsących się dłoniach. Zwróć uwagę, że Budgie nie gra już stadionowych koncertów, a jedynie klubowe. I nie ma tu mowy o gigantycznych zarobkach, więc odcinanie kuponów chyba nie wchodzi w grę. Grają, bo są jeszcze ludzie, którzy chcą ich posłuchać czy kupić ich płyty. Zwróć uwagę, że wielu bluesmanów wciąż gra mając 80 czy więcej lat. Gra, nagrywa bo po prostu to kocha. Jestem pewny, że ci z Budgie też to kochają, bo ludzie rocka raczej nigdy o nim nie zapomną. Więc fajnie, że grają, zamiast wystawać przed gabinetami do laryngologa, kardiologa, neurologa, urologa i innych, jak większość 60-latków.
To jedno. A drugie to teza o tym, że grupą rewelacyjną nigdy nie byli. Oczywiście masz prawo tak sądzić. Ja jednak (a pewnie nie jestem na FD odosobniony) twierdzę, że byli. Pierwsze cztery płyty są po prostu GENIALNE, a i z późniejszych wybrałbym wiele rewelacyjnych fragmentów. A że nie zawsze mieli szczęście do list przebojów czy list sprzedanych płyt... no cóż, tak czasem bywa. Fajnie więc, że PAPUŻKA wciąż fruwa.
_________________
Nie każdy ma szczęście spotkać w swoim życiu JOWITĘ.
Back to top
View user's profile Send private message Send e-mail
B.J.
box


Joined: 11 Apr 2007
Posts: 7515

PostPosted: 06.05.2009, 09:41    Post subject: Quote selected Reply with quote

zed ma swoje widzimisie, a Budgie było rewelacyjną grupą, wydało przynajmniej jeden wybitny album (Never Turn Your Back on a Friend) i kilka b. dobrych, co jest poza jakąkolwiek wątpliwością.
Osobiście trochę żałuję, że nie mogłem być na ich ostatnich koncertach w Polsce, ale może jeszcze w lecie się uda.
_________________
Teraz poznaję po części,
wtedy zaś poznam tak, jak i zostałem poznany.
Back to top
View user's profile Send private message
greg66
digipack


Joined: 31 Aug 2008
Posts: 2901
Location: Opole

PostPosted: 06.05.2009, 18:42    Post subject: Quote selected Reply with quote

Zgadzam sie jak najbardziej z Bernardem.
Czesto pisano o tym ze np.Budgie to druga liga /podobnie jak Uriah Heep/ i zawsze myslalem ze ja jakis chyba skrzywiony jestem bo mi ta druga liga bardzo podchodzi,wrecz niektore kapele stawiam wyzej niz ta z "pierwszej ligi".
A Budgie - pamietam pierwszy numer jaki uslyszalem na pocz. lat 80-tych i tytul byl/jest/ bardzo intrygujacy 'Krótki kurs chirurgii przeszczepu mózgu" /chyba tak to szło/ i to był CZAD i tak dla mnie zostało.
Ze nie wspomne o Parents czy perełce You and I.
_________________
joe's garage
http://musicpsychedelic.blogspot.com
Back to top
View user's profile Send private message Visit poster's website
Tarkus
box


Joined: 11 Apr 2007
Posts: 9877
Location: Wa-wa

PostPosted: 06.05.2009, 23:38    Post subject: Quote selected Reply with quote

Bernard wrote:
Budgie nie gra już stadionowych koncertów

Yyy... Budgie kiedykolwiek grało STADIONOWE koncerty? AFAIR nigdy nie wyszli poza obszar większych hal, cca kilka tysi ludzi. Chyba, że na wspomnianych stadionach grali jako czyjś support.
_________________
If you don’t love RoboCop, then you are a Nazi and support terrorism.
THIS IS NOT A LOVE SONG
Back to top
View user's profile Send private message Visit poster's website
abraxas
epka analogowa


Joined: 16 Dec 2009
Posts: 987
Location: Szczecin

PostPosted: 25.06.2010, 01:30    Post subject: Quote selected Reply with quote

Akurat zbliża się podsumowanie The Best of Hard & Heavy, skorzystam więc z okazji i odkopię wątek o Budgie. Przeczytałem kilka niepochlebnych opinii..

Quote:
Wyjątkowo nieudolni na koncertach, gorszy Sabbath itp



Byc może w 1971 roku, dla jakiegoś "dziennikarza muzycznego", który znał jeden kawałek Black Sabbath i jeden numer Led Zeppelin, Budgie kojarzyło się nieodparcie, bo gitary były też przesterowane. Ja osobiście nie czuję naśladownictwa i nie wyobrażam sobie, żebym mógł kiedykolwiek pomylić ze sobą te zespoły. To jednak wyraźnie inna wrażliwość.
Niestety Budgie nie nagrało żadnej płyty na żywo, a większość bootlegów z sieci ma kiepską jakość techniczną, jednak to, co wyciągnięto z zasobów BBC i wydano na "Heavier Than Air" jasno pokazuje, że na żywo byli świetni i na pewno lepsi od Black Sabbath z ich "Live at Least". A okres z dwoma gitarzystami to po prostu miód.


Jak wszyscy pierwsze 5 płyt cenię najwyżej, są doskonałe. Następne jednak nie są takie tragiczne, jak się wydaje. Albowiem Budgie, tak jak i Zeppelin, na każdej płycie miał przynajmniej jeden genialny numer



- Budgie - inaczej niż większość, uwielbiam bardziej pierwszą stronę czyli Guts, Author, Parachute Woman. Bezkompromisowe, garażowe brzmienie
- Squowk - Whisky River, przy którym buty spadają z nóg, Young is the world, obydwie cudowne balladki, Hot as docker's armpit
- Never Turn Back... - bez słabych momentów, absolutna klasyka
- In For the Kill - Crash Course...(kolejny kiler), porywający Zoom Club, cudowna balladka Wondering What everyone knows, tylko na tej płycie pojawiają się lekkie zapożyczenia z led Zeppelin i cytaty z Beck's Bolero.
- Bandolier - oczywiscie Napoleon Bonaparte, Who do you want..., kolejna cudowna ballada Slipaway, i killer Breaking All the house rules


następne dwie płyty bledną w porównaniu do powyższej piątki, aczkolwiek nadal są dobre, brzmienie ogólnie jest łagodniejsze, ale w nagrodę jest dużo barwniejsze kolorystycznie i nadal są perły

- If I were Britania - tytułowy numer kipi od zmian nastrojów i temp, momentami czuć nawet Genesis, świetne riffy, "Black velvet Stallion" - to klasyk nad klasyki, posępna ballada, genialne, trashowe brzmienie riffów, świetne sola, "Heaven knows your name" to kolejna rewelacyjna balladka niczym nie ustępująca wczesniejszym

- Impeckable - niezłe "Melt the ice away", do dziś grane na koncertach, "Don't go away" - kolejna cudowna ballada, "Don't dilute the water" - ostatni taki genialny riff,


- Power Supply - pierwsza płyta z nowym, dużo słabszym gitarzystą nadmiernie zapatrzonym w AC/DC, zmetalizowane Budgie, początek końca grupy, ale nadal to ich najlepsza płyta z lat 80-tych, bardzo udane killery "Hellbender", "Crime against the world", "Gunslinger", świetne "Time to remember" oraz z dołączonej do CD Epki "If swallowed..." zdecydowanie najlepszy kawałek nowego wcielenia Budgie czyli "Panzer Division Destroyed".


- Nightflight - to znane dobrze w Polsce "I turn to stone" i "She used me up", wydane na siglu przez Tonpress, płyta ogólnie jest mniej metalowa, to powrót do hardrocka z lat 70-tych, niestety tego amerykańskiego.

- Deliver us from evil - najsłabsza pozycja Budgie, nic jej nie broni, chociaż mam słabość do jednej piosenki Smile tak, "Alison" to był pierwszy kawałek Budgie, jaki usłyszałem w życiu, na Liście Przebojów Trójki, byłem wtedy nastolatkiem.



Szkoda, że Tony Bourge nie zamierza dołączy do reszty grupy, żaden z gitarzystów go zastępujących nie sprawdził się do końca. Miałem okazję oglądać Budgie z Simonem Lees'em (riffy grał świetnie, ale solówki tragicznie trąciły metalem) i z Craigiem Goldy'm (dla mnie jeszcze słabszy, riffy pozbawione siły, brzmienie na max udziwnione, sola grane bez przekonania), to już nawet Thomas był lepszy.


Na koniec prosta zagadka. Jednak coś łączy Deep Purple "Child in time", Led Zeppelin "Stairsway to heaven" i "Parents" Budgie. To zapożyczone melodie. Na jaki kawałek zapatrzył się Shelley pisząc Parents ?


http://www.youtube.com/watch?v=54H3EUAzpVg
Back to top
View user's profile Send private message
Yer Blue
album CD


Joined: 17 Sep 2007
Posts: 1920
Location: Bielsk Podlaski

PostPosted: 25.06.2010, 12:52    Post subject: Quote selected Reply with quote

abraxas wrote:

- If I were Britania - tytułowy numer kipi od zmian nastrojów i temp, momentami czuć nawet Genesis, świetne riffy, "Black velvet Stallion" - to klasyk nad klasyki, posępna ballada, genialne, trashowe brzmienie riffów, świetne sola, "Heaven knows your name" to kolejna rewelacyjna balladka niczym nie ustępująca wczesniejszym


Black Velvet jest przekoszamrnie wydłuzone i wynudzone jak dla mnie, Heaven Knows całkiem może być, a tak naprawde tylko tytułowy jest jedynym jasnym punktem płyty, riffowanie ma poteżne, choć Genesis jakoś w nim nie słysze.

Impeckable jest dla mnie bardzo dobre w całosci, już nie genialne jak kiedyś ale bardzo dobre.


abraxas wrote:
Na koniec prosta zagadka. Jednak coś łączy Deep Purple "Child in time", Led Zeppelin "Stairsway to heaven" i "Parents" Budgie. To zapożyczone melodie. Na jaki kawałek zapatrzył się Shelley pisząc Parents ?


Ja tam słysze Beatlesów w "Parents" Smile A szczegolnie w "Young Is A World", które jest dla mnie połaczeniem Across The Universe z I Want You. A w ogole to ani Zepy, ani Purple ani nawet Beatle nie nagrali czegos tak genialnego jak "Parents".
A jedyne co dla mnie łączy te 3 wyzej zacytowane numery to czas trwania - wszystkie 3 sa długie. Muzycznie nie łączy je nic.
Back to top
View user's profile Send private message Send e-mail
abraxas
epka analogowa


Joined: 16 Dec 2009
Posts: 987
Location: Szczecin

PostPosted: 25.06.2010, 15:57    Post subject: Quote selected Reply with quote

Yer Blue wrote:
abraxas wrote:
Na koniec prosta zagadka. Jednak coś łączy Deep Purple "Child in time", Led Zeppelin "Stairsway to heaven" i "Parents" Budgie. To zapożyczone melodie. Na jaki kawałek zapatrzył się Shelley pisząc Parents ?


Ja tam słysze Beatlesów w "Parents" Smile A szczegolnie w "Young Is A World", które jest dla mnie połaczeniem Across The Universe z I Want You. A w ogole to ani Zepy, ani Purple ani nawet Beatle nie nagrali czegos tak genialnego jak "Parents".
A jedyne co dla mnie łączy te 3 wyzej zacytowane numery to czas trwania - wszystkie 3 sa długie. Muzycznie nie łączy je nic.


Hmm, nie wiem, jaki kawałek Beatles czuć w "Parents". Te trzy wielkie nagrania łączy, jak napisałem, zapożyczenie motywów z innych utworów, "Stairway to heaven" rozpoczyna się jak pewien kawałek grupy Spirit, "Child in time" zapożyczyło linię melodyczną z "Bombay Calling", "Parents" także ma zapożyczoną linię melodyczną, i tu jest właśnie pytanie, z jakiego utworu. Bardzo łatwa zagadka Smile
Back to top
View user's profile Send private message
Yer Blue
album CD


Joined: 17 Sep 2007
Posts: 1920
Location: Bielsk Podlaski

PostPosted: 28.06.2010, 13:08    Post subject: Quote selected Reply with quote

abraxas wrote:
Hmm, nie wiem, jaki kawałek Beatles czuć w "Parents".


Np. "While My Guitar Gently Weeps", bardzo podobny klimat. W praktycznie każdym spokojniejszym utworze Budgie słychac Beatlow, nie jakies konkretne zapożyczenia ale po prostu skojarzenia z melodyka, klimatem.

abraxas wrote:
"Parents" także ma zapożyczoną linię melodyczną, i tu jest właśnie pytanie, z jakiego utworu. Bardzo łatwa zagadka Smile


Nie mam zielonego pojecia, i bardzo jestem ciekaw o jaki utwor chodzi.
Back to top
View user's profile Send private message Send e-mail
abraxas
epka analogowa


Joined: 16 Dec 2009
Posts: 987
Location: Szczecin

PostPosted: 28.06.2010, 23:38    Post subject: Quote selected Reply with quote

Yer Blue wrote:
abraxas wrote:
Hmm, nie wiem, jaki kawałek Beatles czuć w "Parents".


Np. "While My Guitar Gently Weeps", bardzo podobny klimat. W praktycznie każdym spokojniejszym utworze Budgie słychac Beatlow, nie jakies konkretne zapożyczenia ale po prostu skojarzenia z melodyka, klimatem.

abraxas wrote:
"Parents" także ma zapożyczoną linię melodyczną, i tu jest właśnie pytanie, z jakiego utworu. Bardzo łatwa zagadka Smile


Nie mam zielonego pojecia, i bardzo jestem ciekaw o jaki utwor chodzi.



Nick Drake - Fruit Tree

http://www.youtube.com/watch?v=Y8MQcrR4OSc
Back to top
View user's profile Send private message
abraxas
epka analogowa


Joined: 16 Dec 2009
Posts: 987
Location: Szczecin

PostPosted: 14.07.2010, 12:51    Post subject: Quote selected Reply with quote

abraxas wrote:
Yer Blue wrote:
abraxas wrote:
Hmm, nie wiem, jaki kawałek Beatles czuć w "Parents".


Np. "While My Guitar Gently Weeps", bardzo podobny klimat. W praktycznie każdym spokojniejszym utworze Budgie słychac Beatlow, nie jakies konkretne zapożyczenia ale po prostu skojarzenia z melodyka, klimatem.

abraxas wrote:
"Parents" także ma zapożyczoną linię melodyczną, i tu jest właśnie pytanie, z jakiego utworu. Bardzo łatwa zagadka Smile


Nie mam zielonego pojecia, i bardzo jestem ciekaw o jaki utwor chodzi.



Nick Drake - Fruit Tree

http://www.youtube.com/watch?v=Y8MQcrR4OSc



Hmm, nikt inny nie czuje podobieństwa tych melodii? to może się mylę?

Nick Drake - Fruit Tree

http://www.youtube.com/watch?v=Y8MQcrR4OSc
Back to top
View user's profile Send private message
Display posts from previous:   
Post new topic   Reply to topic    Muzyczne Dinozaury Forum Index -> Wykonawcy All times are GMT + 2 Hours
Goto page Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8  Next
Page 6 of 8

 
Jump to:  
You cannot post new topics in this forum
You cannot reply to topics in this forum
You cannot edit your posts in this forum
You cannot delete your posts in this forum
You cannot vote in polls in this forum


Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group