Muzyczne Dinozaury Forum Index Muzyczne Dinozaury
i ich następcy
 
 FAQFAQ   SearchSearch   MemberlistMemberlist   UsergroupsUsergroups   RegisterRegister 
 ProfileProfile   Log in to check your private messagesLog in to check your private messages   Log inLog in 

PUNK (is not dead?)
Goto page 1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8, 9, 10  Next
 
Post new topic   Reply to topic    Muzyczne Dinozaury Forum Index -> Muzyka
View previous topic :: View next topic  
Author Message
Bart
maxi-singel kompaktowy


Joined: 11 Apr 2007
Posts: 724
Location: The Land of Steady Habits

PostPosted: 22.07.2007, 21:31    Post subject: PUNK (is not dead?) Quote selected Reply with quote

Wychodzac na przeciw ogolnemu zapotrzebowaniu, zakladam ten temat i mam nadzieje, ze bedzie to dobry srodek na przeczyszczenie tego zaparcia w temacie o UK, The Nice i innych.

Wlasnie sobie przypomnialem, ze oprocz wczesniej wspomnianych The Clash i Stranglers wysoko cenie jeszcze jeden zespol zaliczany czasami do nurtu punk: New Model Army.
Jednoczesnie przyznaje, ze nie sa to typowe punkowe zespoly, ale za punkiem ogolnie nie przepadam.

OK, prawdziwi punkowcy- zapraszam do pisania.
_________________
Beatus vir qui suffert temptationem quia cum probatus fuerit accipiet coronam vitae.
Back to top
View user's profile Send private message
Proteus
szpula


Joined: 31 May 2007
Posts: 79

PostPosted: 22.07.2007, 22:24    Post subject: Quote selected Reply with quote

Ogonie to pozwole sie nie zgodzic ze stwierdzeniem ze The Stranglers i New Model Army grali kiedykolwiek punka. O ile Stranglersi sie wypierali od zawsze tej etykietki i predzej tam The Doors, The Kinks znajdziemy, ale debiut od biedy mozna nazwac punkopodobnym to New Model Army to juz co najwyzej postpunk. I to na pierwszych Radio Sessions bo juz No Rest For The Wicked nie ma nic wspolnego z punkiem.
Back to top
View user's profile Send private message
Bart
maxi-singel kompaktowy


Joined: 11 Apr 2007
Posts: 724
Location: The Land of Steady Habits

PostPosted: 22.07.2007, 22:34    Post subject: Quote selected Reply with quote

Proteus wrote:
O ile Stranglersi sie wypierali od zawsze tej etykietki

Skad ta informacja?
Jeszcze raz, cytat (przepraszam ze z wikipedii):
"JJ Burnel has however said in an interview, "I certainly considered myself to be a punk-rocker". In another interview he goes further saying, "I would like to think we (The Stranglers) were more punk plus and then some".

Jeszcze raz powtarzam: nie lubie punka. Zespoly, ktore lubie, graja jedynie w stylu, ktory mozna, z pewnymi zastrzezeniami, pod punk podciagnac. NMA cenie nawet bardziej za Impurities, The Love Of Hopeless Causes i (przede wszystkim) za Eight niz za pierwsze plyty (ktore, owszem, doceniam).
_________________
Beatus vir qui suffert temptationem quia cum probatus fuerit accipiet coronam vitae.
Back to top
View user's profile Send private message
Windmill
japońska edycja z bonusami


Joined: 11 Apr 2007
Posts: 3803
Location: Świętochłowice

PostPosted: 22.07.2007, 22:54    Post subject: Quote selected Reply with quote

do wykasowania
_________________
"Z układnością mi nie do twarzy. (...) Zresztą nie lubię zachowywać się układnie; nudzi mnie to."
Robert Walser "Małe poematy" [1914]

http://riversidebluesnr2.blogspot.com/


Last edited by Windmill on 27.07.2007, 16:21; edited 1 time in total
Back to top
View user's profile Send private message Send e-mail Visit poster's website
Bart
maxi-singel kompaktowy


Joined: 11 Apr 2007
Posts: 724
Location: The Land of Steady Habits

PostPosted: 23.07.2007, 02:31    Post subject: Quote selected Reply with quote

Oto wkladka z plyty Petera Hammilla "Nadir's Big Chance" (1975):



Okresla on tam muzyke z plyty jako "the beefy punk songs, the weepy ballads, the soul struts" (ostatnie zdanie drugiego akapitu).

Co wiecej, za wikipedia:
In a 1977 Capital Radio broadcast, John Lydon of the Sex Pistols played two tracks from the album, "The Institute Of Mental Health, Burning" and "Nobody's Business", and expressed his admiration for Hammill.

Tak wiec ojcem punku jest Peter Hammill. Kropka. Smile
_________________
Beatus vir qui suffert temptationem quia cum probatus fuerit accipiet coronam vitae.
Back to top
View user's profile Send private message
jonxx
kaseta "żelazówka"


Joined: 20 Jul 2007
Posts: 141

PostPosted: 23.07.2007, 05:45    Post subject: Quote selected Reply with quote

Peter Hammill jako ojciec punk rocka - fantastyczna i absolutnie nowatorska mysl Wink Podoba mi sie Very Happy
O Punku mozna mowic [pisac] w kilku plaszczyznach...
Albo jako dynamicie ktory odstrzelil napuszone z leciutka gwiazdy Prog Rocka w kosmos - tu zgodze sie z opinia ze im samym [tym gwiazdkom jasniutkim] bylo to potrzebne... Bo muzycznie bylo to przypomnienie wczesnego Rock'n'Rolla z jego prostota i ludycznoscia...
Albo o Punku mozna bardziej politycznie - chlopcy zrezygnowali z pisania wydumanych opowiesci [ktore zapewne byly balsamem na rozbuchane ego ich autorow] i zajeli sie sprawami bardziej przyziemnymi takimi jak zasilki, bezrobocie itp a pamietac trzeba ze w Anglii byl to czas recesji... Bieda i frustracja zrodzily Punk Rocka...
Twierdzenie o rzekomej przychylnosci mediow do Punk Rocka powala oryginalnoscia ale na usta az cisnie sie niesympatyczne slowo - ignorancja. Wyjawszy niektore pisma muzyczne to raczej panowalo przerazenie. Establishment byl po prostu przerazony. W tym miejscu malutka zagadka - na zaplanowanych 21 koncertow trasy Anarchy Tour [Pistolsi i paru innych] odbylo sie... ?
W wiekszosci brytyjskich miast byl zakaz organizowania koncertow punkowych [tu mozna rozwinac mysl o przesladowaniu muzykow w UK ale ma byc niehumorystycznie wiec nie rozwijam] a te do ktorych doszlo czesto konczyly sie po kilkunastu minutach regularnymi bitwami ze zbrojnym ramieniem wladzy czyli policja Wink
Mozna watek ciagnac ale zreasumuje tak... Punk Rock w sensie muzycznym byl kublem zimnej wody na glowy Prog Rockowcow ktorzy odlecieli juz w swych fantazjach poza nasza galaktyke [wraz z grupa wiernych fanow - niektorzy ponoc nadal nie wrocili Very Happy ] zas w sensie tekstowym bylo to wykrzyczenie establishmentowi w twarz co mysli o nich mlodzierz... Bo Punk Rocka nie grali raczej ustawieni wujkowie z brzuszkami i mlodymi naloznicami Very Happy
Muzyka odzyskala swa pierwotna sile i stala sie narzedziem walki...
Za pare godzin wyjezdzam ale nie watpie ze dyskusja sie rozwinie bo to co tu wypocilem to zaledwie zasygnalizowanie paru spraw Wink
_________________
Punk's Not Dead
Back to top
View user's profile Send private message
Proteus
szpula


Joined: 31 May 2007
Posts: 79

PostPosted: 23.07.2007, 07:56    Post subject: Quote selected Reply with quote

Bart wrote:

Skad ta informacja?

Poszukam w archiwach Magazynu Muzycznego. Pamietam wypowiedzi Cornwella ktory stwierdzil ze dla punkowcow nie grali bo to za glupia subkultura. Poza tym image sceniczny nie przystajacy do punka etc. Owszem wiekszosc wrzuca ale nawet sam fak uzycia klawiszy, znienawidzonego przez punkowcow instrumentu ich eliminowal z tego gatunku.
Bart wrote:

Jeszcze raz, cytat (przepraszam ze z wikipedii):
"JJ Burnel has however said in an interview, "I certainly considered myself to be a punk-rocker". In another interview he goes further saying, "I would like to think we (The Stranglers) were more punk plus and then some".

Gwiazdy rozne glupoty gadaja, zwlaszcza po latach, Robet Smith nagle bredzi ze wlasciwa trylogia to Pornography, Disintegration i Bloodflowers. A wikipedii wierze tak w 50%

Bart wrote:
NMA cenie nawet bardziej za Impurities

Impurity
Bart wrote:

The Love Of Hopeless Causes i (przede wszystkim) za Eight niz za pierwsze plyty (ktore, owszem, doceniam).


Wypada sie tylko bardzo zdziwic ze brak tutaj najwybitniejszej i najlepszej plyty zespolu Thunder And Consolation.
Back to top
View user's profile Send private message
Tarkus
box z pełną dyskografią i gadżetami


Joined: 11 Apr 2007
Posts: 10036
Location: Wa-wa

PostPosted: 23.07.2007, 08:28    Post subject: Quote selected Reply with quote

Bart wrote:
Tak wiec ojcem punku jest Peter Hammill

Przypominam słynny koncert Stranglersów z 1977 roku, gdy Cornwell siedział w ciupie. A zespół zaprosił sobie na scenę gości : niejakich Roberta Frippa i Petera Hammilla - królów punk rocka Smile Faktem jest, że w tamtych latach nawet Gabriel miał odjazd na punkcie punka i nowej fali.

A do protoplastów punka dodałbym jeszcze prymitywistów z The Troggs. Jeśli chodzi o Blue Cheer to ja bym ich raczej połączył z hard'n'heavy, mimo wszystko. Była to brutalność, ale raczej taka, z jaką się później hardrock kojarzył... A klawisze u Stranglersów MOGŁY kojarzyc się doorsowsko. I nieco "lordowsko". A choćby i w takim "Down in the sewer".

I czy Radiohead mają korzenie w punku to też bym polemizował. Ich pierwsze płyty to britpop pełną gębą, a późniejsze - psychodeliczne wycieczki. A nawet jeśli niektóre ich brzmienia pod punk podciągnąć, to raczej taki grzeczniutki. Oasis, za przeproszeniem, też rzekomo mieli punkowe inspiracje.

A co do "punkowych" grup - zapomnieliśta o The Jam. Grupa, która zaczęła tam, gdzie skończyli The Who (wraz ze śmiercią Moona). Fajne, proste, brutalne miejscami piosenki i "thewho-owa" demolka na scenie. Słodko wyglądali - garniturki, krawaty, białe koszule na początku koncertu. A na końcu marynary podarte, krawaty podeptane, koszule podarte, sprzęt mocno zdezolowany. Przy tym byli wciąż świetni muzycznie - takiego "All The Mods' Cons" mogę słuchać i słuchać. W ogóle mogę Jamów słuchać bez popitki do czasu ich soulowych odlotów. Niestety późne płyty Weller już zdominował i wszystko szło w kierunku, którym potem podążył z The Style Council. No i Weller to chyba jedyny, albo jeden z niewielu, muzyków pierwszej fali punka, który, mimo wolt stylistycznych, nieustannie cieszył się szacunkiem kolejnych pokoleń "niezależnych" - co mu zresztą w latach 90 zaprocentowało wymiernymi korzyściami finansowymi.
_________________
If you don’t love RoboCop, then you are a Nazi and support terrorism.
THIS IS NOT A LOVE SONG
Back to top
View user's profile Send private message Visit poster's website
Two Moons
maxi-singel analogowy


Joined: 09 May 2007
Posts: 538

PostPosted: 23.07.2007, 09:13    Post subject: Quote selected Reply with quote

Wejście jonxxa na to forum zaczyna przybierać znamiona co najmniej małej rewolucji. Taka miniaturowa powtórka z wydarzeń końcowki lat 70.
A ilu znawców punka i jego korzeni sie ujawniło Shocked . Ciekawe, że wcześniej jakoś nawet nosa nie wychylili mimo sporadycznych przypadków poruszania tejże dziedziny i jej wpływu na historię rocka Rolling Eyes .
Jonxx, gratulacje! Nikt tu jeszcze taaakiego efektu nie osiągnął.
Back to top
View user's profile Send private message
jonxx
kaseta "żelazówka"


Joined: 20 Jul 2007
Posts: 141

PostPosted: 23.07.2007, 09:15    Post subject: Quote selected Reply with quote

Tarkus poruszyl kilka ciekawych moim zdaniem watkow...
Prawda jest ze nie wszyscy przedstawiciele art rocka zareagowali na pojawienie sie Punk Rocka alergicznie mimo radykalnego spadku przelewow na konta Wink
The Jam - tu mam problem bo kazdy z kim gadam zalicza ich do punka a dla mnie to bardziej mainstream niz punk rock [podobnie jak Dusiciele]... Ale fakt ze angolska publika ich kochala Very Happy
Ciekawe sa losy niektorych punkersow gdy juz rewolta wygasla - na marginesie powiem ze establishment caly czas kombinowal jak tu sie pozbyc tych rozpolitykowanych dzieciakow i w koncu wymyslili apolityczny New Romantic Very Happy
Tacy The Damned zaczeli grac Pop [no powiedzmy New Wave], lider Generation X zrobil kariere w dyskotekach [Billy Idol] a Rotten przestal byc zgnily,wrocil do wlasciwego nazwiska i stworzyl nieglupi acz banalny leciutko PIL Wink
Niemniej pojawili sie The Exploited i druga fala ruszyla do szturmu Wink
_________________
Punk's Not Dead
Back to top
View user's profile Send private message
Tarkus
box z pełną dyskografią i gadżetami


Joined: 11 Apr 2007
Posts: 10036
Location: Wa-wa

PostPosted: 23.07.2007, 09:23    Post subject: Quote selected Reply with quote

Midge Ure, zanim stał się ikoną Nowego Romantyzmu, punkował - w The Rich Kids (z Matlockiem zresztą).

Damned, zanim spopieli, przeszli fazę gotycką - tak we wczesnych latach 80. Zresztą gotyk sam w sobie to też ciekawy wynik punkowej rewolty Smile
_________________
If you don’t love RoboCop, then you are a Nazi and support terrorism.
THIS IS NOT A LOVE SONG
Back to top
View user's profile Send private message Visit poster's website
jonxx
kaseta "żelazówka"


Joined: 20 Jul 2007
Posts: 141

PostPosted: 23.07.2007, 09:36    Post subject: Quote selected Reply with quote

Racja... Zapomnialem o Gotach Wink
Korzenie Bauhaus, Siouxie czy Ultravox tkwia w Punk Rocku Wink
Rich Kids mam ale powiem Ci szczerze ze malo tam punka - chociaz jest...
Wezmy takie plyty jak jedynka Ultravox [jeszcze z Johnem Foxxem] czy nawet pierwsze utwory Human League [inaczej sie nazywali ale wylecialo mi z glowy] - toz to Punk Rock Exclamation
Ktos kiedys powiedzial ze wiekszosc znaczacych w latach 80ch brytyjskich kapel powstala na ktoryms z koncertow Sex Pistols - i tak wlasnie bylo Wink
Czy Punk cos zmienil w swiadmosci ludzi Question Mysle ze tak... Okazalo sie ze prostota moze byc cnota [bo ile trzeba umiec zeby zalapac sie do Jethro Tull Question ... A do Pistolsow nawet Sid Vicious sie zatrudnil] i ze muzyka moze wyrazac prawdziwe problemy dnia codziennego...
To naprawde niemalo...
_________________
Punk's Not Dead
Back to top
View user's profile Send private message
Okechukwu
digipack


Joined: 07 Jun 2007
Posts: 2697

PostPosted: 23.07.2007, 16:11    Post subject: Quote selected Reply with quote

A ja żem zapomniał na śmierć o następnej "podpunkowionej" grupie, którą lubię- Television. Mam ich Marquee Moon i jest to taki taki artystyczny punk, rzekłbym...
Back to top
View user's profile Send private message Send e-mail
Bart
maxi-singel kompaktowy


Joined: 11 Apr 2007
Posts: 724
Location: The Land of Steady Habits

PostPosted: 23.07.2007, 17:56    Post subject: Quote selected Reply with quote

Proteus wrote:
Pamietam wypowiedzi Cornwella ktory stwierdzil ze dla punkowcow nie grali bo to za glupia subkultura. Poza tym image sceniczny nie przystajacy do punka etc. Owszem wiekszosc wrzuca ale nawet sam fak uzycia klawiszy, znienawidzonego przez punkowcow instrumentu ich eliminowal z tego gatunku.

No, fakt, ze nie grali dla punkow, nie znaczy, ze nie grali czegos zblizonego do punku. Zreszta w 1974 roku nie bylo jeszcze chyba subkultury punkowcow- tak ze to sie zgadza.

Proteus wrote:
Gwiazdy rozne glupoty gadaja, zwlaszcza po latach

A czasami madrzeja, nabierajac dystansu do tego co robili dwadziescia-trzydziesci lat temu Smile

Quote:
Impurity

Oczywiscie Embarassed myslami chyba bylem jeszcze w pracy Smile

Quote:
Wypada sie tylko bardzo zdziwic ze brak tutaj najwybitniejszej i najlepszej plyty zespolu Thunder And Consolation.

Staram sie unikac takich stwierdzen jak "najwybitniejsza", "najlepsza" plyta. Bo coz to jest wobec roznych gustow? Ale OK, nie pominalem tego albumu, bo go nie lubie. Przeciwnie: I Love The World, Vagabonds, Stupid Questions to utwory NMA, ktore bardzo cenie. Jednak pozostane oryginalny: najbardziej lubie Eight, chyba za dojrzalosc.

Pzdr.
_________________
Beatus vir qui suffert temptationem quia cum probatus fuerit accipiet coronam vitae.
Back to top
View user's profile Send private message
Tarkus
box z pełną dyskografią i gadżetami


Joined: 11 Apr 2007
Posts: 10036
Location: Wa-wa

PostPosted: 23.07.2007, 17:59    Post subject: Quote selected Reply with quote

Aaa, to taki artystowski punk made in America Smile Television, Magazine - dwa kontynenty, ale troche pokrewieństwa między nimi było. Z Television nie jestem oryginalny - lubię "Marquee Moon". Tom Verlaine to kawał gitarzysty, choć cholernie niedoceniony. Ale wypracował swoje własne brzmienie oparte o Fendera Jazzmastera i Jaguara (potem amerykańscy niezależni starali się to kopiować, ale średnio im wychodziło).
A Magazine - trochę punka, trochę nowej fali, troche popu, jakieś kombinowania na awangardę - dziwni, ale "Real Life" po latach 30-tu się broni. Śmieszne, jak rozeszły się drogi muzyków Magazine - Barry Adamson grał na najdzikszych płytach Nicka Cave'a, zaś Howard Devoto podbił listy przebojów ze swoim tanecznym Apollo 440.
_________________
If you don’t love RoboCop, then you are a Nazi and support terrorism.
THIS IS NOT A LOVE SONG
Back to top
View user's profile Send private message Visit poster's website
Display posts from previous:   
Post new topic   Reply to topic    Muzyczne Dinozaury Forum Index -> Muzyka All times are GMT + 1 Hour
Goto page 1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8, 9, 10  Next
Page 1 of 10

 
Jump to:  
You cannot post new topics in this forum
You cannot reply to topics in this forum
You cannot edit your posts in this forum
You cannot delete your posts in this forum
You cannot vote in polls in this forum


Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group