Muzyczne Dinozaury Forum Index Muzyczne Dinozaury
i ich następcy
 
 FAQFAQ   SearchSearch   MemberlistMemberlist   UsergroupsUsergroups   RegisterRegister 
 ProfileProfile   Log in to check your private messagesLog in to check your private messages   Log inLog in 

PUNK (is not dead?)
Goto page Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8, 9, 10  Next
 
Post new topic   Reply to topic    Muzyczne Dinozaury Forum Index -> Muzyka
View previous topic :: View next topic  
Author Message
Leptir
limitowana edycja z bonusową płytą


Joined: 04 Sep 2010
Posts: 4800

PostPosted: 28.12.2012, 22:20    Post subject: Quote selected Reply with quote

Ja też, niestety, nie wiem jak to zrobić. A szkoda byłoby to tak zostawić, bo ciekawie się rozwijało... Smile
Back to top
View user's profile Send private message
WOJTEKK
box z pełną dyskografią i gadżetami


Joined: 12 Apr 2007
Posts: 16791
Location: Lesko

PostPosted: 28.12.2012, 22:21    Post subject: Quote selected Reply with quote

Normalnie - copy -> paste
_________________
Nie ma ludzi niezastąpionych. Oprócz The Rolling Stones.

http://artrock.pl/
Back to top
View user's profile Send private message
Jakuz
zremasterowany digipack z bonusami


Joined: 11 Apr 2007
Posts: 6601
Location: Częstochowa

PostPosted: 28.12.2012, 22:23    Post subject: Quote selected Reply with quote

Pisałem o tym już : http://www.rockjazz.pl/viewtopic.php?t=1124&postdays=0&postorder=asc&start=210
Back to top
View user's profile Send private message
Leptir
limitowana edycja z bonusową płytą


Joined: 04 Sep 2010
Posts: 4800

PostPosted: 28.12.2012, 22:28    Post subject: Quote selected Reply with quote

Tarkus napisał:
Dudia napisał:
Roxy Music, David Bowie,Peter Hamill,Frank Zappa itd to wykonawcy proto-punkowi

Boże rocka. Widzisz i nie grzmisz.


Wpisz sobie w wikipedii proto-punk,a zobaczysz tych wykonawców.
Wikipedię tworzą tacy jak ty,znawcy tematu i zarazem pisarze i mysliciele.
Jeżeli się nie zgadzasz miej pretensję do innych.Musi jednak coś w tym być skoro tak napisali.
Bartoszu...Velvet i Talking to zespoły z których prędzej punk rockowcy czerpali wzory niż kto inny.Potem nowa fala itp.

Peter Hamill-Nadir's Big Chance. Pewni recenzenci mówią o tej płycie Proto-punkowa.

Dobra ja kończę temat,aby nie zostać wy"punk"towany.

Tarkus wrote:
Nie rozumiesz ewidentnie pojęcia "proto". Przy czym tu niekoniecznie pomże definicja z Wikipedii, ale jeśli sięgnie się do jakiegoś źródła kompetentnego...

BTW jak z Talking Heads czerpać mieli wzorce punkowcy, skoro zespół debiutował płytowo w 1977 roku, a powstał dwa lata wcześniej i znany był wówczas głownie bywalcom nowojorskiego CBGB's... Zresztą to też casus Patti Smith Group i Blondie i kilku jeszcze mniej znanych grup, których nie odważyłbym się nazwać protopunkowymi. Protonowofalowymi - może. Ale PROTO punka trzeba szukać dekadę wcześniej, z takimi zespołami jak The Seeds, The Fugs i parę innych The. Osobliwie w Stanach bardziej, niż w UK.

Jeśli zaś mieszać do tego krautrock, to w niewielkim stopniu. Wczesny Can, może, ze swoją motoryką. Niemniej Can, Faust to grupy które wpłynęły na nowofalowców czy postpunkowców, ale na sam punk z tego pierwszego boomu (czyli lata 1976-78 powiedzmy - debiut The Damned -> rozpad Sex Pistols) wpływ krautów był znikomy. Co nie zmienia faktu, że wielu ówczesnych punkowców z czasem doceniło Can, Faust, Neu!, Cluster i parę innych grup.

Czy ktoś mógłby tę dyskusję przekopiować do tematu do tego przystosowanego? Bo jest ciekawie, ale jednak to offtop.


Bartosz wrote:
1. Dołączam się do wniosku Tarkusa o przekopiowaniu tego całego offtopu nie bardzo wiem gdzie Smile

Dudia wrote:

Bartoszu...Velvet i Talking to zespoły z których prędzej punk rockowcy czerpali wzory niż kto inny.Potem nowa fala itp.


Tylko, że:

a) jak punkowcy mogli czerpać z Talking Heads, skoro ci debiutowali kiedy punk w czystej formie już od dawna istniał? No to jaki zespół punkowy (nie post punkowy) inspirował się TH?

b) przeczytajże - przepraszam, że to tłumaczę jak krowie na rowie, ale widzę, że inaczej się nie da - swoje zdanie, które Ci wcześniej zacytowałem i dopatrz się w nim jakiegokolwiek sensu. Wynika z niego, że zarówno grające pod koniec lat 60 VU i MC5, jak i powstały 10 lat po nich to proto-punk. Ma to jakiś sens według Ciebie?

Dudia wrote:
Peter Hamill-Nadir's Big Chance. Pewni recenzenci mówią o tej płycie Proto-punkowa.


I może nawet mają rację, tylko, że wymienianie na tej podstawie Hammilla jako jednego z głównych proto-punkowców (obok nawiasem mówiąc Roxy, Bowiego i Zappy Rolling Eyes ) świadczy o tym, że znasz się na temacie jak ja na fizyce kwantowej.


Dudia wrote:
Absolutnie się nie znam i znać sie nie chcę bo mnie ta muzyka g.....obchodzi.
Chodzi mi ttylko o to,że hard-rock a cały punk to co innego. Kończ wszechwiedzący Bartoszu te dyskusję. Zmien to w wikipedii i będzie dobrze.


Bartosz wrote:
Dudia wrote:

Chodzi mi ttylko o to,że hard-rock a cały punk to co innego.


Jak możesz to wiedzieć, skoro nie masz pojęcia o punk rocku? Wink

Wydaje mi się - chociaż zaznaczam, że mój stosunek do ogromnej części tego typu zespołów jest taki sam jak Twój do punka - , że może melodyjny hard rock z lat 80' chciał być ostentacyjnie nie-punkowy, chociaż wcale nie jestem tego taki pewien. Natomiast w ogólnym ujęciu te dwa gatunki mają dość podobne korzenie i przez całą swoją historię raczej się przenikały niż zwalczały. Może Ci się nie podobać skutek takich praktyk, ale samego faktu nie da się zanegować.


Dudia wrote:
Młody człowieku ty na wszystko patrzysz z perspektywy tego co wyczytasz,
lub w swojej głowie ustalisz. W latach 80-tych gdy punk rock na zachodzie juz był historią,u nas w kraju nastapił bum na ten gatunek,dlatego dzis Polska ma tyle zespołów death,black i trash metalowych,a takze potężny wagon alternatywnego rocka. Ksu,Sedes,Siekiera,Tzn Xenna,Armia,Defekt Mózgu to kolebka polskiego punk rocka. Pamiętam z Jarocina ten szalony taniec w kałużach błota,potężne czuby,pieściochy,kastety i co najgorsze totatnie niereformowalne zachowanie w stosunku do innych.
Dlatego błagam was młodzi w tamtych latach żaden punk nie będzie grał a nawet słuchał hard-rocka ,gdyż było to dla nich nie do przyjęcia.
Fakty są takie jakie podaje Bartosz,Tarkus i kto tam jeszcze chce,ale stosunek punka do innych gatunków tzw."prehistorycznych" był zawsze taki sam. Potem gdy Iron Maiden nie ukrywał tego,że wpływ punka na ich muzykę był,a kilka lat potem wysyp trashu z Metą na czele zapoczątkował to,że te gatunki jakby się uzupełniały. W latach 70-tych na zachodzie było to tak samo jak u nas w 80-tych nie możliwe. To na samym początku chciałem uswiadomić tym których nawet jeszcze w myślach rodziców nie było. Jeżeli czegoś Bartoszu nie możesz pamietać,to
nie pisz o tym ,że ja o czymś nie mam pojęcia. O muzyce może nie o ludziach i tym co w ich głowach wtedy było wiem bardzo dobrze. Muzyka to nie tylko wiedza,ale i zycie.


gacek778 wrote:
Dudia wrote:

Dlatego błagam was młodzi w tamtych latach żaden punk nie będzie grał a nawet słuchał hard-rocka ,gdyż było to dla nich nie do przyjęcia.

Hmm ciekawe stwierdzenie.
Siczka to nie jest punk?
Wydaje mi się że gość jest jedną z czołowych postaci na naszej scenie punkowej i chodzi całe życie w koszulkach sabbath, jest ich zdeklarowanym fanem. Poza tym lubi chociażby starych łiszbonów.
Coś Dudia te twoje osądy się przysłowiowej kupy nie trzymają.

Mam pewną propozycję. Mniej stereotypów.
Ani ty ani ja nie piszemy historii muzyki, ona pisze się sama. Chcesz czy nie punk rock to wpływowa muzyka, która czasem potrafiła wyewoluować w różne rzeczy.


Dudia wrote:
Kolejny małolat ,weżmie jeden przykład i stwierdzenia podważa całe lata 80 jeżdziłem do Jarocina to wiem,akurat pod tym względem co piszę.


gacek778 wrote:
Drogi dużolacie sam napisałeś każdy punk. Przykład jest czy nie?
Nie jeździłem do Jarocina i nie zmienia to faktu że nie jest tak jak piszesz. Świat nie jest tylko czarny ani tylko biały. Są różni ludzie, którzy lubią różne rzeczy.


Dudia wrote:
Jasne tylko wtedy było inaczej. Znam to z autopsji,z tej drugiej strony wiszących a nie stojących włosów. Dzis jest tolerancja i z tego się cieszę,ale
wtedy było ciut inaczej.Przystanek W. to nie to samo co wczesny Jarocin.
Koncerty były osobno każda subkultura miała swój wycinek czasu i na ten czas swoją scenę. Pożyczałem nie jednemu mydło,aby czub poprawił,ale poza tym nic nas nie łączyło. My na koszulkach BS,oni Anarchy,Sex P,UK Sabs itp.
To takie dziwne jak kartki na mięso,ale prawdziwe


gacek778 wrote:
Może i dziwne.
Sam pamiętam jak brat (w czasach kiedy miał długie kłaki) sp.... przed bandą punków z naszego miasteczka. Byłem nieźle wysrany, a oni biegli jeszcze za naszym samochodem Cool

Teraz wszyscy trzymają się razem. Ale nie czarujmy się punk to tylko odłam rocka. Wszystko wyszło z tego samego źródła i dziś się wzajemnie przenika.
Chociażbyś nie wiem jak chciał nie rozdzielisz tych stylistyk.
Zaprzeczanie temu to absurd. Podałem ci prosty przykład. Możesz go odrzucać ale tak jest i nic w tym złego.

Sam na swoich szmatach reklamowałem zarówno Pink floyd, King crimson, Iron maiden, Metallice, Sex Pistols, Armie, Motorhead, Led zeppelin czy Marillion. Zresztą robię to do dziś.


Dudia wrote:
Reklamujesz to co lubisz. Rock to ogólne zjawisko. Punk też ma tyle odłamów jak chrześcijaństwo może nie,ale dużo. Mi od początku chodziło tylko o tą różnice mentalną . Sex Pistols powstało aby Pink Floyd nie było Pink Floyd-em,tylko znienawidzonym artystycznym chłamem.
Hard-rock szedł w parze z Bluesem i psychodelią. W pewnym momencie młodym ludziom brakowało prostego szybkiego krzykliwego rock'and'rolla
sytuacja w Anglii wtedy nie była stabilna i zbuntowana młodzież postawiła muzyczną barykadę,która była słyszalna ale nie tak głośno jak wtedy.
Wracając do zespołu UFO,to akurat zespół który nigdy wtedy i potem nie zagrał niczego punkowego,gdyż ten punk który ludzie a nie znawcy muzyczni znają powstał później,właśnie dlatego aby takie UFO nie miało takiej popularności. Był moment,że punk był w agresji wobec wszystkich innych stylów. Po czasie Megadeth grał Sex Pistols i to było możliwe,ale wcześniej nie. Koniec punkowania z mojej strony.


Leptir wrote:
Ja w latach 80. byłem punkowcem. Grałem w zespole punkowym, chadzałem na punkowe koncerty itp., itd. Nie mam zamiaru się tego wstydzić, choć później mój gust i poglądy uległy sporemu przeobrażeniu (zresztą i wówczas byłem daleki od ortodoksji). I pamiętam dokładnie, że pomiędzy hard rockiem a punkiem wojny nie było. W punkowych kręgach szanowało się Motorhead, Black Sabbath, a nawet Deep Purple. Może nie były to zespoły, o których się wśród załogantów specjalnie dyskutowało, ale nikt ich nie dyskredytował. Natomiast faktycznie nie lubiło się metalu i metalowców, za znaczek z np. Saxon obok powiedzmy The Clash można było dostać niezły łomot. Muzycznie jednak kapele 2 fali punka (m.in. Exploited, Discharge, GBH, czy Anti-Nowhere League) sporo z metalu zaczerpnęły.

Faktycznie jednak skończmy tutaj z tym offtopem, aczkolwiek temat jest ciekawy.


WOJTEKK wrote:
cholera, taka fajna duskusja mnie ominęła. A jak była sznasa na porządne mordobicie Very Happy
Back to top
View user's profile Send private message
Arnold Layne
remaster


Joined: 29 Apr 2007
Posts: 2289

PostPosted: 28.12.2012, 22:40    Post subject: Quote selected Reply with quote

Tarkus wrote:
E, subkultury silnie nacjonalistyczne i rasistowskie to były już w latach 50, a na pewno 60.

Naprawdę? Serio mówisz?? Jeśli tak, to jakże łatwo zapomnieć o historii. O Czarnych Koszulach Mussoliniego - a to lata dwudzieste, marsz na Rzym, etc.
A naziści? Pucz monachijski? Być może współcześni też traktowali ich jak subkulturę i folklor. No i obudzili się - niektórzy - z ręką w nocniku...
To, co tu piszę, nie ma nic wspólnego z muzyką. Ale warto pamiętać o historii, o korzeniach subkultur wspomnianych przez Tarkusa...
Back to top
View user's profile Send private message
WOJTEKK
box z pełną dyskografią i gadżetami


Joined: 12 Apr 2007
Posts: 16791
Location: Lesko

PostPosted: 28.12.2012, 22:56    Post subject: Quote selected Reply with quote

jedno to subkultury, a drugie - ruchy polityczne, partie polityczne - włoscy faszyści i NSDAP trudno mimo wszystko nazwać subkulturami, prędzej jako folklor polityczny byli traktowani.
_________________
Nie ma ludzi niezastąpionych. Oprócz The Rolling Stones.

http://artrock.pl/
Back to top
View user's profile Send private message
Arnold Layne
remaster


Joined: 29 Apr 2007
Posts: 2289

PostPosted: 28.12.2012, 23:01    Post subject: Quote selected Reply with quote

WOJTEKK wrote:
jedno to subkultury

Owszem, subkultury, które przepoczwarzają się w:
WOJTEKK wrote:
ruchy polityczne, partie polityczne

WOJTEKK wrote:
włoscy faszyści i NSDAP trudno mimo wszystko nazwać subkulturami

No, tak na początku byli traktowani:
WOJTEKK wrote:
prędzej jako folklor polityczny byli traktowani.

I aż trudno uwierzyć, że ten "folklor" dokonał tego, czego dokonał...
_________________
"How I wish, how I wish you were here"...
Back to top
View user's profile Send private message
Leptir
limitowana edycja z bonusową płytą


Joined: 04 Sep 2010
Posts: 4800

PostPosted: 28.12.2012, 23:11    Post subject: Quote selected Reply with quote

No cóż, wtedy nikt nie miał pojęcia do czego takie ruchy mogą prowadzić. Zresztą i klimat polityczny był trochę inny, wymęczona wojną Europa szukała jakiejś silnej władzy, która zaprowadzi "porządek". No i łykała ruchy faszystowskie i nazistowskie jak foka ryby. Dzisiaj już mamy trochę inną perspektywę, chociaż mam wrażenie, że czasy, kiedy znów zaczniemy się rozglądać za "silnym przywódcą" powoli znowu nadchodzą...
Back to top
View user's profile Send private message
Jakuz
zremasterowany digipack z bonusami


Joined: 11 Apr 2007
Posts: 6601
Location: Częstochowa

PostPosted: 28.12.2012, 23:23    Post subject: Quote selected Reply with quote

Chwała Leptirowi, który poprzenosił choć sam z off-topem wspólnego nic nie miał Cool
Back to top
View user's profile Send private message
Dudia
epka analogowa


Joined: 21 Jul 2011
Posts: 842
Location: Cieszyn

PostPosted: 28.12.2012, 23:25    Post subject: Quote selected Reply with quote

Miałem to zrobić,ale Leptir mnie uprzedził.Dzięki
Back to top
View user's profile Send private message
Tarkus
box


Joined: 11 Apr 2007
Posts: 9998
Location: Wa-wa

PostPosted: 29.12.2012, 02:02    Post subject: Quote selected Reply with quote

Ubawiło mnie stwierdzenie, że w latach 80. punk na Zachodzie był już historią. Wraz ze mną rechoczą poklepujac się serdecznie po plecach członkowie The Exploited, DRI, GBH, Crass, Dead Kenedys, Black Flag i całego legionu drugiej fali punka do hard core'u włącznie. No, ale ja nie bywałem w Jarocinie w latach 80. i takie tam kocopały.
_________________
If you don’t love RoboCop, then you are a Nazi and support terrorism.
THIS IS NOT A LOVE SONG
Back to top
View user's profile Send private message Visit poster's website
Dudia
epka analogowa


Joined: 21 Jul 2011
Posts: 842
Location: Cieszyn

PostPosted: 29.12.2012, 09:42    Post subject: Quote selected Reply with quote

Sam powiedziałeś druga fala,która nie była tak zmieniająca trendy muzyczne jak pierwsza. Wszyscy mówili tylko o zespołach z lat 70-tych.
Dziś tez są punkowe zespoły,a chyba nie mówi się że punk zmienia oblicze dzisiejszej muzyki. Znowu Tarkusie czepiasz się słów. Jak cię wszystko bawi co piszę to się śmiej,ale sprawiasz wrażenie dość dziwnego człowieka.
Back to top
View user's profile Send private message
crescent
japońska edycja z bonusami


Joined: 21 Jun 2009
Posts: 3631

PostPosted: 29.12.2012, 10:14    Post subject: Quote selected Reply with quote

Poniżej parę cytatów z "Manifestu Punkowego" Grega Graffina:

Ludzie zakładają, że przemoc jest kluczowym składnikiem w muzyce punkowej i to założenie bardzo łatwo można utrwalić, ponieważ łatwo jest sprzedać przemoc, a w gazetach zawsze znajdzie się miejsce na informacje o aktach przemocy. To skupienie się na niej powoduje, że nie dostrzega się kluczowego elementu, o który właśnie w Punku chodzi.

PUNK JEST: indywidualnym wyrażaniem oryginalności, która pochodzi z doświadczeń dorastania w kontakcie z naszą ludzką zdolnością rozumowania i zadawania pytań.

Przemoc nie ma nic wspólnego z punkiem, ani nie jest dla niego zarezerwowana. Jeśli pojawi się ona w tym ruchu, to tylko z powodów niezwiązanych z punkowym ideałem.

Spontaniczna złość, wynikająca z uczucia bycia nieakceptowanym jako prawdziwy człowiek, nie jest zarezerwowana wyłącznie dla punkowców. Reagujemy tak bo jesteśmy ludźmi; każdy zareagowałby w ten sposób, bez względu na przynależność do subkultury czy grupy społecznej, jeśli tylko poczułby się niedoceniany i bezużyteczny.

PUNK JEST: ruchem, który służy do obalania postaw, które zostały utrwalone przez upartą ignorancję ludzkiej natury.

Zdolność podążania wbrew naturze stanowiła w historii ogromną część największych postępów w ludzkim myśleniu. Cała epoka Oświecenia charakteryzowała się ideą unikania dogmatów swoich czasów, po to żeby odkryć prawdę w naturze i w ludzkim istnieniu, z którą wszyscy mogliby się zgodzić, i która jest z nami do dziś.

Proces myślenia nowoczesnego Punka, kierowany chęcią zrozumienia, jest wiernym odbiciem tradycji oświeceniowej. Fakt, że istnieje wiele historycznych przykładów na chęć zniszczenia dogmatów prowadzi do potężnej doktryny: naturalną cechą cywilizowanych ludzi jest ich oryginalność. To, że oryginalność jest tak rzadkim zjawiskiem dowodzi, że nasza natura tłumiona jest przez jednakowo mocną, przeciwstawną siłę: strach.

CZYM JEST PRAWDA?
Filozofowie rozróżniają między Prawdą pisaną z dużej litery i prawdą z małej litery. Punki zaprzeczają istnieniu tej pierwszej.
Prawda z dużej litery zakłada, że istnieje porządek narzucony przez jakąś transcendentną istotę. Innymi słowy, prawda pochodzi ostatecznie od Boga, który miał plan na wszystko kiedy tworzył wszechświat.
Prawda z małej litery to ta, którą odkrywamy sami, z którą wszyscy możemy się zgodzić z powodu podobnych przeżyć i obserwowaniu świata. Jest ona także znana jako prawda obiektywna, pochodząca z wnętrza nas samych, objawiona tu, na Ziemi, jako przeciwieństwo Prawdy z dużej litery, która pochodzi z zewnątrz i jest zaprojektowana dla nas po to, żebyśmy za nią podążali. Nie możemy myśleć o moralności jedynie jako o produkcie Prawdy z wielkiej litery. Prawda obiektywna nadaje się znakomicie do kształtowania moralistycznej, duchowej kultury.

PUNK JEST : wiarą, że świat jest tym, co sami z niego czynimy, że prawda wywodzi się ze zrozumienia jak naprawdę jest, a nie ze ślepego przestrzegania recept na to, jak powinno być.

PUNK JEST: stałą walką przeciwko strachowi przed społecznymi reperkusjami.



Co do protoplastow, to nie padła chyba nazwa: The Stooges /edit: ... no i The Kinks przecież ...
Back to top
View user's profile Send private message
Tarkus
box


Joined: 11 Apr 2007
Posts: 9998
Location: Wa-wa

PostPosted: 29.12.2012, 11:52    Post subject: Quote selected Reply with quote

Dudia wrote:
Sam powiedziałeś druga fala,która nie była tak zmieniająca trendy muzyczne jak pierwsza. Wszyscy mówili tylko o zespołach z lat 70-tych.

Nie wiem, kim są mityczni "wszyscy". Druga fala punka, mocniejsza, agresywniejsza, miała znacznie większą siłę rażenia, niż pierwsza, tylko nie była tak obecna w mediach, właśnie ze względu na bezkompromisowość. Poza tym drugofalowcy w pewnym stopniu miksowali się z ówczesną sceną metalową, co doprowadziło do zjawiska crossover - punka zaawansowanego technicznie, podanego "na metalowo". Zresztą co ja ci będę pisał - bywałeś podobno w Jarocinie, to powinieneś raczej kojarzyć, że przeważały zespoły będące kopiami DRI / Exploited, niż Sex Pistols. Bazowały na kopie, energii, bezkompromisowym brzmieniu i przekazie, a nie na melodyjności i przyspieszonym rockandrollu.
_________________
If you don’t love RoboCop, then you are a Nazi and support terrorism.
THIS IS NOT A LOVE SONG
Back to top
View user's profile Send private message Visit poster's website
crescent
japońska edycja z bonusami


Joined: 21 Jun 2009
Posts: 3631

PostPosted: 29.12.2012, 12:14    Post subject: Quote selected Reply with quote

Tarkus wrote:
Zresztą co ja ci będę pisał - bywałeś podobno w Jarocinie, to powinieneś raczej kojarzyć, że przeważały zespoły będące kopiami DRI / Exploited, niż Sex Pistols. Bazowały na kopie, energii, bezkompromisowym brzmieniu i przekazie, a nie na melodyjności i przyspieszonym rockandrollu.

Racja. W Jarocinie, w latach 80-tych jeśli chodzi o punk, to zarówno na scenie jak i na boisku rządził oi! punk. Parę razy tam byłem i owszem, czasem trzeba było mocno uważać, by uniknąć rozdeptania przez agresywną hałastrę pseudo-punków, dla których cenniejsza była okazja do wywołania zadymy, niż do posłuchania muzyki. Zresztą na scenie też nie brakowało prowokatorów o wątpliwej jakościowo osobowości. Do tych grup nie docierało nawet, że dużo spokojniejsza, z mocnym przekazem słownym - cold-wave jest następstwem pierwszej fali punka oraz dużo bliższa jego ideologii, niż prymitywny i agresywny nurt oi!
Back to top
View user's profile Send private message
Display posts from previous:   
Post new topic   Reply to topic    Muzyczne Dinozaury Forum Index -> Muzyka All times are GMT + 2 Hours
Goto page Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8, 9, 10  Next
Page 8 of 10

 
Jump to:  
You cannot post new topics in this forum
You cannot reply to topics in this forum
You cannot edit your posts in this forum
You cannot delete your posts in this forum
You cannot vote in polls in this forum


Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group