Forum Muzyczne Dinozaury Strona Główna Muzyczne Dinozaury
i ich następcy
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Emerson, Lake & Palmer
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, ... 51, 52, 53  Następny
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Muzyczne Dinozaury Strona Główna -> Wykonawcy
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Kasia S.
maxi-singel kompaktowy


Dołączył: 11 Kwi 2007
Posty: 724
Skąd: Katowice/Kluczbork

PostWysłany: 09.06.2007, 13:38    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

No mogły, mogły Wink.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Odwiedź stronę autora
tryton65
longplay


Dołączył: 15 Kwi 2007
Posty: 1403

PostWysłany: 10.06.2007, 11:04    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

Twisted Evil Jakos tego tego plastikowego brzmienia nadal nie
slysze....Nie za bardzo moge zrozumiec o co wam chodzi.
O ktöre fragmenty czy dzwieki Confused .
Brzmienie tego Lp jest akurat klasyczne.Soczyste bardzo szerokie,
przestrzenne...Greg Lake jako producent swietnie sie tu sprawdzil.
Tryton65
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Windmill
japońska edycja z bonusami


Dołączył: 11 Kwi 2007
Posty: 3927
Skąd: Świętochłowice

PostWysłany: 11.06.2007, 07:07    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

tryton65 napisał:
Nie za bardzo moge zrozumiec o co wam chodzi.


Trytonie, przecież napisałem, że lubię zarówno "Love Beach" i "Black Moon", czyli się z Tobą zgadzam, co do oceny tych albumów. Nadal jednak nie wiem, co to znaczy plastikowe brzmienie (zapytałem o to, ale nie nikt mi nie wytłumaczył). Ultravox brzmiał według mnie świetnie, Yazoo tak samo. Fakt, że to inne estetyki, ale trudno wymagać, by grali jak Emersoni - każdy ma swoją działkę.
_________________
"Z układnością mi nie do twarzy. (...) Zresztą nie lubię zachowywać się układnie; nudzi mnie to."
Robert Walser "Małe poematy" [1914]

http://riversidebluesnr2.blogspot.com/
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Odwiedź stronę autora
Włodek
epka kompaktowa


Dołączył: 12 Kwi 2007
Posty: 1196

PostWysłany: 11.06.2007, 07:14    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

Windmill napisał:
Nadal jednak nie wiem, co to znaczy plastikowe brzmienie (zapytałem o to, ale nie nikt mi nie wytłumaczył).

To może ja spróbuję Rolling Eyes .
To brzmienie jest spowodowane używaniem przez zespół instrumentów klawiszowych innych niż hammondy, moogi czy mellotrony - mówiąc dosadniej: parapeciarz gra na syntezatorach z jarmarku. I nie ma znaczenia jak wielkim wirtuozem tegoż instrumentu on będzie, plastik pozostanie plastikiem.
Oczywiśćie klawisze to nie wszystko - choć to element dominujący - są jeszcze plastikowe gitarki brzmiące jak amerykańsku pseudohard-rock z lat 80.

Wracając do ELP - płyta Emerson Lake & Powell jest muzycznie dobra - ciekawe kompozycje zagrane bardzo dobrze - jednak z uwagi na plastikowe brzmienie jest ona dla mnie niesłuchalna.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
Windmill
japońska edycja z bonusami


Dołączył: 11 Kwi 2007
Posty: 3927
Skąd: Świętochłowice

PostWysłany: 11.06.2007, 07:21    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

Cytat:
o może ja spróbuję


O! Dzięki, Włodku Smile
Właściwie wiedziałem, że plastikowy znaczy sztuczny, ale nie wiedziałem, czy mam to określenie przypisywać wszsytkiemu, łącznie z realizacją i sposobem ubierania się artystów. Rzeczywiście, brzmienie syntezatorów może, oględnie mówiąc, zirytować.
_________________
"Z układnością mi nie do twarzy. (...) Zresztą nie lubię zachowywać się układnie; nudzi mnie to."
Robert Walser "Małe poematy" [1914]

http://riversidebluesnr2.blogspot.com/
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Odwiedź stronę autora
kośmin
epka analogowa


Dołączył: 07 Cze 2007
Posty: 945

PostWysłany: 12.06.2007, 18:17    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

tryton65 napisał:
No to prosze o konkrety.Co znaczy wiecej nieudanych plyt?


Ponieważ zespół na żadnej z pozostałych płyt nie osiągnął tego, co na albumach przeze mnie wskazanych. I tak na przykład na drugiej stronie Tarkus wieje nudą, przez co traci cała płyta. Works można od czasu do czasu posłuchać, ale to już nie to samo co przedtem, Trilogy dubluję się z Brain Salad Surgery a takiego Love Beach przecież słuchać się nie da...Wink
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Inkwizytor
remaster


Dołączył: 06 Maj 2007
Posty: 2082
Skąd: Monty Python`s Flying Circus

PostWysłany: 12.06.2007, 19:59    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

W tym miejscu raczej wyraziłeś swoją prywatną opinię i dałeś upust subiektywnym odczuciom odnośnie wymienionych przez siebie płyt. Od tego jest to forum ( kurcze, należałoby policzyć ile to stwierdzenie razy już padło ) i każdy spokojnie może zaprezentować swoją opinię. Lecz muszę zaznaczyć, iż bardziej położyłeś nacisk na przedstawienie własnych emocji niż jakichkolwiek merytorycznych argumentów. Bo stwierdzenie, iż druga strona jest nudna czy nie da się słuchać do takowych na pewno nie nalezą.

Mnie jest nieco szkoda, że na Welcome Back "klasyczne" i najciekawsze ELP się zakończyło. I to też jest moja subiektywna opinia. Chociaż lubię Works, Works Live, płytę z Powellem ( klasyk Touch and go ). Potem już zupełnie przestałem rozumieć o co w płytach z lat 90 chodzi. A koncert ze Spodka 1997 mnie zupełnie zniesmaczył. Lata zrobiły swoje, niestety, choć nie jest to zła płyta, chwilami słucha się sympatycznie. Jednak jak postawić koło Friends....to najlepszy prawnik jej nie wybroni.
_________________
...Nobody expects the Spanish inquisition !
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
WOJTEKK
box z pełną dyskografią i gadżetami


Dołączył: 12 Kwi 2007
Posty: 19289
Skąd: Lesko

PostWysłany: 12.06.2007, 20:17    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

Nie rozumiem stwierdzenia, ze Trilogy dubluje Brain Salad Surgery? Mozna jasniej, wersję dla blondynek? Very Happy
_________________
Nie ma ludzi niezastąpionych. Oprócz The Rolling Stones.

http://artrock.pl/
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Jakuz
zremasterowany digipack z bonusami


Dołączył: 11 Kwi 2007
Posty: 6916
Skąd: Częstochowa

PostWysłany: 12.06.2007, 20:39    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

Autorowi tej myśli pewnie chodzi o podobny "układ" utworów - bo muzycznie (z małymi wyjątkami) to zupełnie różne płyty. Na Trilogy raczej trudno znaleźć odpowiednik Karn Evil 9, czyli 2/3 "Sałatki"... Confused
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
WOJTEKK
box z pełną dyskografią i gadżetami


Dołączył: 12 Kwi 2007
Posty: 19289
Skąd: Lesko

PostWysłany: 12.06.2007, 20:58    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

A nie znęcaliśmy się za to nad "To The Power of Three" Very Happy Tak się to chyba nazywało, co nagrali Emerson, Barry i Palmer w 1988 roku - dla mnie tam jest tylko słuchalny jeden numer - "On My Way Home". to jest autentyczna porażka...
_________________
Nie ma ludzi niezastąpionych. Oprócz The Rolling Stones.

http://artrock.pl/
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
tryton65
longplay


Dołączył: 15 Kwi 2007
Posty: 1403

PostWysłany: 12.06.2007, 22:40    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

Twisted Evil Hm,druga strona Tarkusa jest bardzo urozmaicona i nigdzie nie wieje nuda,w przeciwienstwie do Works v.1 gdzie koncert Emersona jest ciezkostrawny.Trilogy to wspaniale dzielo nagrodzone licznymi nagrodani.Love Beach jest w zasadzie podobna do innych plyt.Dluga suita i pare krötkich nagran.Juz dla samej gry Emersona na fortepianie warto jej posluchac.
Co do To the power...to ja lubie jej posluchac bo wskazuje to
ze muzycy potrafili wyjsc z wlasnego kregu muzyki i nie zjadac
wlasnego ogona.Podobnie zrobili Yes-i z 90 125.
A One way... to akurat najnudniejszy numer z tej plyty.
A jak ktos ma dostep do koncertöw z tego czasu przekonalby sie jak
kapitalnie wtedy grali.Dynamicznie,swiezo i z duza doza humoru.
Byli w swietnej formie.
Tryton65
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Okechukwu
digipack


Dołączył: 07 Cze 2007
Posty: 2844

PostWysłany: 15.06.2007, 00:12    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

A według mnie ELP było zespołem pozbawionym inwencji melodycznej i tak naprawdę nie nagrali żadnej wybitne płyty. Najbliżej jest Pictures- ale przecież to nie ich kompozycje... Gdyby pierwszą stronę Tarkusa połączyć z pierwszą z debiutu powstałby dzieło rzeczywiście wyjątkowe. Natomiast Karn Evil 9- to tylko technika- utwór jest dość miałki- pozbawiony jakiejkolwiek głębi. Nie da się tego porównać z genialnym Enid, czy wielkimi włoskimi "melodykami" z Banco del Mutuo Soccorso lub Metamorfosi...
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
B.J.
box


Dołączył: 11 Kwi 2007
Posty: 9012

PostWysłany: 15.06.2007, 07:01    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

Inkwizytor napisał:
(...)Lecz muszę zaznaczyć, iż bardziej położyłeś nacisk na przedstawienie własnych emocji niż jakichkolwiek merytorycznych argumentów. Bo stwierdzenie, iż druga strona jest nudna czy nie da się słuchać do takowych na pewno nie nalezą.
(...)

Wtrącę się między wódkę i zakąskę.
Masz rację Inkwizytorze, natomiast sądzę, że większość z nas słucha muzyki z uwagi na związane z jej odbiorem odczucia, wrażenia, emocje. U niektórych ten proces słuchanie jest zapewne bardziej analityczny ("rozkładanie" utworu na czynniki: melodię, harmonię, rytm, aranżację itd... długo by wymieniać), u innych bardziej emocjonalny (z pominięciem teoretycznego podejścia do muzyki). Żaden z tych dwóch sposobów odbioru moim zdaniem nie jest ani lepszy, ani gorszy od drugiego. Jeśli ktoś twierdzi, że jakaś płyta jest nudna, to mimo jego subiektywnej opinii, jest to jednak pewna informacja obiektywna o tej płycie = "przynajmniej 1 osoba nudzi się słuchając tej płyty", (więc być może ja będę kolejny?). Myślę, że jeśli nawet Kośmin jest jedynym znudzonym dana płytą słuchaczem na planecie Ziemia, to i tak dobrze, że podzielił się z nami tą informacją. :)

Okechukwu napisał:
A według mnie ELP było zespołem pozbawionym inwencji melodycznej i tak naprawdę nie nagrali żadnej wybitne płyty. Najbliżej jest Pictures- ale przecież to nie ich kompozycje.(...)

Gratuluję odwagi. Sam nie zdobyłbym się na takie podsumowanie ELP, bo znam tylko ze trzy ich płyty (Brain..., Trilogy i Pictures...). Nie jestem fanem, ale uznanie jakim powszechnie cieszy sie ta kapela, dawało mi nadzieję, że może jeszcze coś miłego z jej muzyką przeżyję, lecz Ty, Okechukwu, rozwiałeś tę nadzieje w pył. ;)
Oczywiście żartuję, ale zgodzę się z Tobą o tyle, że nie słyszałem jeszcze płyty ELP, która dla mnie byłaby wybitna.
_________________
Teraz poznaję po części,
wtedy zaś poznam tak, jak i zostałem poznany.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Windmill
japońska edycja z bonusami


Dołączył: 11 Kwi 2007
Posty: 3927
Skąd: Świętochłowice

PostWysłany: 15.06.2007, 07:51    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

B.J., najlepsza płytą Emerson, Lake & Palmer jest debiut - tam się dopiero dzieje! "Tarkus" tez nie jest zły, ale tam już słychać mniej The Nice, mniej fortepianu, mniej hammondów - więcej syntezatorów.
_________________
"Z układnością mi nie do twarzy. (...) Zresztą nie lubię zachowywać się układnie; nudzi mnie to."
Robert Walser "Małe poematy" [1914]

http://riversidebluesnr2.blogspot.com/
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Odwiedź stronę autora
Two Moons
maxi-singel analogowy


Dołączył: 09 Maj 2007
Posty: 538

PostWysłany: 15.06.2007, 08:04    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

B.J. napisał:
Okechukwu napisał:
A według mnie ELP było zespołem pozbawionym inwencji melodycznej i tak naprawdę nie nagrali żadnej wybitne płyty. Najbliżej jest Pictures- ale przecież to nie ich kompozycje.(...)

Gratuluję odwagi. Sam nie zdobyłbym się na takie podsumowanie ELP, bo znam tylko ze trzy ich płyty (Brain..., Trilogy i Pictures...). Nie jestem fanem, ale uznanie jakim powszechnie cieszy sie ta kapela, dawało mi nadzieję, że może jeszcze coś miłego z jej muzyką przeżyję, lecz Ty, Okechukwu, rozwiałeś tę nadzieje w pył. Wink
Oczywiście żartuję, ale zgodzę się z Tobą o tyle, że nie słyszałem jeszcze płyty ELP, która dla mnie byłaby wybitna.

Z ELP mam podobnie. Żadna ich płyta nie jest dla mnie wybitna. Robią wrażenie na początku, ale po paru odsłuchach nie odnajduję u nich żadnej głębi (drugiego czy trzeciego dna). Krótko mówiąc ta muzyka szybko się nudzi. Po latach czasami zapuszczam, ale jest to jednak krótka piłka podobnie jak Trick i Wind Genesisów.
Najbardziej cenię utwory: Barbarian, Tank, Tarkus, Toccata, Fanfare. Obrazki lubię w wersji audio, bo oglądanie Emersona szorującego "parapetem" własne krocze jest po prostu żałosne.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Muzyczne Dinozaury Strona Główna -> Wykonawcy Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, ... 51, 52, 53  Następny
Strona 2 z 53

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group