Forum Muzyczne Dinozaury Strona Główna Muzyczne Dinozaury
i ich następcy
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Czego teraz słuchacie?
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3 ... 2808, 2809, 2810 ... 2845, 2846, 2847  Następny
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Muzyczne Dinozaury Strona Główna -> Muzyka
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
esforty
longplay


Dołączył: 26 Sty 2010
Posty: 1500
Skąd: Łódź

PostWysłany: 01.08.2019, 13:42    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

Violent Femmes - "Hallowed ground" 1984


Dotychczas miałem na półce tylko debiut, łudząc się, że to wystarczająca próbka twórczości.
Przyniesiony właśnie z Saturna powyższy tytuł skutecznie pozbawił mnie owej ignorancji.
_________________
Nie ma takiego naleśnika, który nie wyszedłby na dobre. H. Murakami
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Bednaar
zremasterowany digipack z bonusami


Dołączył: 11 Kwi 2007
Posty: 5036
Skąd: Łódź

PostWysłany: 01.08.2019, 14:59    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

Monstrualny Talerz napisał:
Ha, a myślałem, że obchody tej rocznicy będą łączyły, a nie dzieliły!


Skądże, nic nas nie dzieli - po prostu uważam, że IASW nie jest pierwszą płytą fusion w ogóle, a jedynie pierwszą w pełni fusion płytą Milesa Davisa. Oczywiście dziękuję za przypomnienie, że niedawno minęłą 50. rocznica wydania tej płyty, w związku z tym posłucham jej dziś wieczorem w domu z CD, celebrując w ten sposób 50-lecie IASW (ale nie fusion).
A teraz ze Spotify:

The Free Spirits - Out Of Sight And Sound (1967) Cool



Pierwszy odsłuch, więc na razie wrażenie bardzo na gorąco - jest to w zasadzie rock psychodeliczny z jazzowymi dodatkami, pod względem artystycznym daleko w tyle za Milesem - ale pod względem chronologicznym 2 lata przed IASW. Generalnie w wykonaniu kapeli Coryella pomysł na łaczenie rocka z jazzem moim zdaniem nie wypalił, Miles po prostu pokazał, jak to powinno wyglądać - i na szczęście dalej rozwój fusion poszedł w tym kierunku, pod przewodnictwem Davisa. Nie dziwię się, że ta płyta jest nieco zapomniana i wiele osób uważa IASW za właściwy poczatek fusion (choć to oczywiście nie jest zgodne z prawdą).
Na zdjęciu na okładce: Coryell to ten, który złazi z płota Smile dobrze, że na późniejszych płytach Coryell grał dojrzalszą muzykę, np. na Barefoot Boy.
PS. To będzie chyba mój jedyny odsłuch tej płyty, sprawdzę jeszcze Kapitana Johna Handy - też nie znam, tak na podstawie opisów większe nadzieje wiążę z tą płytą z 1965 roku.
_________________
Jazz washes away the dust of every day life. Art Blakey
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Tarkus
box z pełną dyskografią i gadżetami


Dołączył: 11 Kwi 2007
Posty: 11157
Skąd: Wa-wa

PostWysłany: 01.08.2019, 15:12    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

Handy jest świetny - mam to od kilku lat i to jest naprawdę miła dla ucha koncertowa jazda.
_________________
If you don’t love RoboCop, then you are a Nazi and support terrorism.
THIS IS NOT A LOVE SONG
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora
MirekK
zremasterowany digipack z bonusami


Dołączył: 02 Mar 2008
Posty: 5581
Skąd: Nowy Jork

PostWysłany: 01.08.2019, 15:24    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

Cytat:
In a Silent Way to oczywiście niepodważalny klasyk, ale czy na pewno pierwsza płyta fusion? Nieśmiałe próby elektryfikacji można znaleźć u Milesa już na Miles In The Sky czy Filles de Kilimanjaro - ale obie te płyty uważam za pomost między bopem a fusion. Tony Williams nagrał Emergency! dwa miesiące wcześniej (maj 1969), zaś pierwszą kapelą fusion było założone w 1965 roku przez Larry'ego Coryella The Free Spirits, w 1967 roku nagrali oni pierwszą płytę fusion w historii - Out of Sight and Sound. Na perkusji grał tam Bob Moses, który znany jest m.in. ze współpracy z Patem Metheny i Garym Burtonem. Szczerze mówiąc - jeszcze do niej nie dotarłem. Reasumując - ojcem chrzestnym fusion jest Larry Coryell, Davis włączył się do gry nieco później.

Wtóruję, IASW jest uważana za pierwszą płytę fusion Davisa, ale nie w ogóle. Niepodważalnym ojcem chrzestnym fusion jest Larry Coryell.
Jedni wskazują "The Free Spirits" jako pierwszą płytę fusion, inni "Duster" kwartetu Burtona też z 1967 roku, gdzie na gitarze grał nie kto inny tylko Coryell.
_________________
"Życie bez muzyki jest błędem." - F. Nietzsche
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Monstrualny Talerz
album CD


Dołączył: 24 Maj 2017
Posty: 1586

PostWysłany: 01.08.2019, 20:27    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

Kurde, muszę się przyznać, że nie znam płyt Gary Burtona, ani tym bardziej wymienionej "Duster" - czas nadrobić zaległości, tym bardziej, że i na następnych się Corryell udziela:

Duster 1967
Lofty Fake Anagram - 1967
Gary Burton Quartet in Concert - 1968
A Genuine Tong Funeral - 1968


Dziękuję za polecenia!
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Bednaar
zremasterowany digipack z bonusami


Dołączył: 11 Kwi 2007
Posty: 5036
Skąd: Łódź

PostWysłany: 01.08.2019, 23:04    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

Monstrualny Talerz napisał:
Kurde, muszę się przyznać, że nie znam płyt Gary Burtona!


Nie przejmuj się, ja znam tylko Good Vibes (1970, ze Swallowem), Common Ground (2011 z Antonio Sanchezem) i Quartet Live (2009, z Methenym, Swallowem i Sanchezem). Muszę koniecznie nadrobic zaległości - w końcu to wibrafonista Smile
W temacie: dotrzymuję słowa - przed chwilą się skończyło In A Silent Way Smile A teraz włączę wspomniane Good Vibes Burtona - czas na wibrafon!
_________________
Jazz washes away the dust of every day life. Art Blakey
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
esforty
longplay


Dołączył: 26 Sty 2010
Posty: 1500
Skąd: Łódź

PostWysłany: 02.08.2019, 08:19    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

Monstrualny Talerz napisał:
Kurde, muszę się przyznać, że nie znam płyt Gary Burtona, ani tym bardziej wymienionej "Duster" - czas nadrobić zaległości, tym bardziej, że i na następnych się Corryell udziela:


A Genuine Tong Funeral - 1968


Dziękuję za polecenia!

Lubię tę, była na mojej liście jazz lat 60-tych. Choć to, jednak, bardziej płyta Carli Bley niż Burtona tak jak Ficitious sports Masona nie należy do firmującego.
Przy okazji, kilka dni wstecz wspominano o poczuciu humoru i jego udziale w rejestracjach i koncertowych i studyjnych. Mam wrażenie, iż Genuine... dzięki poczuciu humoru muzyków zyskuje i jest przykładem owej symbiozy talentu i jajcarskiego usposobienia. Jakoś tak.
_________________
Nie ma takiego naleśnika, który nie wyszedłby na dobre. H. Murakami
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
esforty
longplay


Dołączył: 26 Sty 2010
Posty: 1500
Skąd: Łódź

PostWysłany: 03.08.2019, 15:09    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

Mark Lanegan & Duke Garwood -"With animals" 2018


Lanegan (1964) swoje lata już ma i tam gdzie zaczynał (grunge) nie chce i nie bardzo jak ma wrócić. Jemu bliżej do szuflady gdzie ostatnio Tom Jones, Hugo Race i im podobni...
Robi swoje z pomocą drugiego autora płyty, bliżej mi nieznanego, Garwooda. Jego poczucie własnej sprawczości, w stylistyce definiującej taki materiał, rozrzedzone. znaczy się bez napinania gruczołów.
Słucha się dobrze.
_________________
Nie ma takiego naleśnika, który nie wyszedłby na dobre. H. Murakami
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
I&I
album CD


Dołączył: 15 Paź 2010
Posty: 1901
Skąd: KRK

PostWysłany: 03.08.2019, 18:25    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

Bardzo udana płyta. W jednym zdaniu to przyjazne połączenie pomiędzy bluesową Ameryką i elektro Brytanią. Podoba mi się zwłaszcza to prymitywne brzmienie beatu z maszyny (chyba?).
Świetnie, że odkopałeś tę płytę Exclamation
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Bednaar
zremasterowany digipack z bonusami


Dołączył: 11 Kwi 2007
Posty: 5036
Skąd: Łódź

PostWysłany: 04.08.2019, 13:12    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

Praca niestety w samą niedzielę, ale za to w domu, z kotem na kolanach i przy genialnej muzyce. Przy pracy musi być coś dobrze znanego i mobilizującego:

Miles Davis - Bitches Brew (1969) - wydanie rozszerzone, na drugiej płycie kilka bonusów, dodatkowo DVD z koncertem w Kopenhadze z 1969 roku (w składzie: Miles Davis, Wayne Shorter, Chick Corea, Dave Holland, Jack DeJohnette).
_________________
Jazz washes away the dust of every day life. Art Blakey
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Tarkus
box z pełną dyskografią i gadżetami


Dołączył: 11 Kwi 2007
Posty: 11157
Skąd: Wa-wa

PostWysłany: 05.08.2019, 08:40    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

Weekend z Jethro Tull: Aqualung, Thick As A Brick, Songs From A Wood i Heavy Horses. wszystko na specjalne życzenie mojej córki, która przypadkiem posłuchała sobie "North Sea Oil", które puściłem sobie z Facebooka i stwierdziła, że bardzo fajne i czy mam tego więcej. Miałem Smile Wygląda na to, że bardzo jej się spodobało - określiła grupę jako "świetna ekipa", spodobał się jej zwłaszcza flet i wygląda na to, że mogę pchać jej edukację muzyczną w słusznym kierunku. Jestem z niej cholernie dumny Smile
_________________
If you don’t love RoboCop, then you are a Nazi and support terrorism.
THIS IS NOT A LOVE SONG
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora
szbe
kaseta "żelazówka"


Dołączył: 26 Sty 2010
Posty: 136
Skąd: Warszawa

PostWysłany: 05.08.2019, 09:27    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

I&I napisał:
Bardzo udana płyta. W jednym zdaniu to przyjazne połączenie pomiędzy bluesową Ameryką i elektro Brytanią. Podoba mi się zwłaszcza to prymitywne brzmienie beatu z maszyny (chyba?).
Świetnie, że odkopałeś tę płytę Exclamation


Dopisuję się do grona entuzjastów. Nawet myślę, że od Blues Funeral to najciekawszy materiał Lanegana w tych ostatnich latach.
19 listopada gra w warszawskiej Proximie.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Bednaar
zremasterowany digipack z bonusami


Dołączył: 11 Kwi 2007
Posty: 5036
Skąd: Łódź

PostWysłany: 05.08.2019, 13:38    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

Tarkus napisał:
Weekend z Jethro Tull: Aqualung, Thick As A Brick, Songs From A Wood i Heavy Horses. wszystko na specjalne życzenie mojej córki, która przypadkiem posłuchała sobie "North Sea Oil", które puściłem sobie z Facebooka i stwierdziła, że bardzo fajne i czy mam tego więcej. Miałem Smile Wygląda na to, że bardzo jej się spodobało - określiła grupę jako "świetna ekipa", spodobał się jej zwłaszcza flet i wygląda na to, że mogę pchać jej edukację muzyczną w słusznym kierunku. Jestem z niej cholernie dumny Smile


No to gratulacje Smile W sumie mogłeś też jej zapodać Stormwatch w całości. Ile lat ma Twoja córka? Spróbuję zrobić podobny eksperyment na moim 11-letnim synu, który na razie jest na poziomie Queen i The Police.
_________________
Jazz washes away the dust of every day life. Art Blakey
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Tarkus
box z pełną dyskografią i gadżetami


Dołączył: 11 Kwi 2007
Posty: 11157
Skąd: Wa-wa

PostWysłany: 05.08.2019, 14:43    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

Siedem lat. "Stormwatch" będzie słuchała na jesieni, jak tata nabędzie ten zapowiedziany wypasiony deluxe spod ręki Wilsona Smile
_________________
If you don’t love RoboCop, then you are a Nazi and support terrorism.
THIS IS NOT A LOVE SONG
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora
WOJTEKK
box z pełną dyskografią i gadżetami


Dołączył: 12 Kwi 2007
Posty: 19455
Skąd: Lesko

PostWysłany: 05.08.2019, 19:27    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

Olcię to ja jeszcze pamiętam jak w pielusze goniła gołębie z balkonu Very Happy

W temacie:

Demis Roussos - Souvenirs - pierwszy numer to jak biesiada w Super RTL - ale potem jest calkiem fajnie
_________________
Nie ma ludzi niezastąpionych. Oprócz The Rolling Stones.

http://artrock.pl/
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Muzyczne Dinozaury Strona Główna -> Muzyka Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3 ... 2808, 2809, 2810 ... 2845, 2846, 2847  Następny
Strona 2809 z 2847

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group