Forum Muzyczne Dinozaury Strona Główna Muzyczne Dinozaury
i ich następcy
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Jazz i okolice
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, 4 ... 80, 81, 82  Następny
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Muzyczne Dinozaury Strona Główna -> Muzyka
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Tarkus
box z pełną dyskografią i gadżetami


Dołączył: 11 Kwi 2007
Posty: 11426
Skąd: Wa-wa

PostWysłany: 15.05.2007, 15:31    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

Ornette Coleman zagra 18 lipca w Warszawie.
_________________
If you don’t love RoboCop, then you are a Nazi and support terrorism.
Na Discogsach
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora
Bednaar
zremasterowany digipack z bonusami


Dołączył: 11 Kwi 2007
Posty: 5356
Skąd: Łódź

PostWysłany: 16.05.2007, 07:21    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

mir napisał:
Tylko ze wlasnie poza energia niewiele innego jest w tej muzyce.

Może faktycznie z jednej strony masz rację, jednak w momencie zapotrzebowania na tę muzykę ową energię odbieram jako niczym nieskrępowane emocje, a wtedy słuchanie zmienia się w intensywne wczuwanie w niemal każdy dźwięk. Są jednak tacy artyści, jak Art Ensemble Of Chicago którzy starają się w różny sposób free jazz urozmaicić i wtedy to już nie jest tylko energia. Właśnie AEOC ze wzgledu na charakterystyczny, unikalny, afro-etniczny koloryt ich muzyki uważam za najwybitniejszych przedstawicieli tego nurtu.
Tarkus napisał:
Ornette Coleman zagra 18 lipca w Warszawie.

Fajnie, ale coś czuję, że ze względu na marne finanse znów będę nieobecny Sad
_________________
Jazz washes away the dust of every day life. Art Blakey
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Inkwizytor
remaster


Dołączył: 06 Maj 2007
Posty: 2438
Skąd: Monty Python`s Flying Circus

PostWysłany: 16.05.2007, 08:23    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

Dlatego nie dziwię się, iż wiele osób poddaje pod wątpliwość sens tworzenia i grania obecnie takiej muzyki. Ktoś wcześniej napisał, iż dla "zwykłych słuchaczy" jest ona trudna , czy wręcz niemożliwa do wysłuchania. Ja pójdę krok dalej - często dla nawet bardzo wytrawnych słuchaczy taki free jest już czymś ponad ich siły. Co innego, gdy takowe free-wstawki pojawiają się dla urozmaicenie kilku czy jednej kompozycji. Wielu artystów pozwala sobie na takie odloty szczególnie na koncertach i wówczas się to idealnie sprawdza.
Poza tym uważam, iż takie granie bardzo szybko się samo "wypala". Bardzo łatwo można wpaść w auto-parodię czy powtarzanie się. Wówczas nawet doklejanie ideologii nie za wiele pomoże.
Rozumiem, gdy takie free odbywa się wyłącznie na koncertach, przy bliskim kontakcie z publicznością, w atmosferze intymnego klubu czy kinoteatru. Nawet czuć to porozumienie między słuchaczami a wykonawcą. Ale słuchanie z płyty w domu ?. Szanuję takich wytrwałych melomanów. Ja pamiętam jak próbowałem przebrnąć przez cały free Coltrane`a, Colemana, Dolphy`ego czy Taylora. Również płyta Bley`a z Methenym, Jaco i Ditmasem była ponad moje siły. Trudno jest osiągnąć idealne proporcje między dyscypliną, ścisłym aranżem a odlotami.
_________________
...Nobody expects the Spanish inquisition !
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Two Moons
maxi-singel analogowy


Dołączył: 09 Maj 2007
Posty: 538

PostWysłany: 17.05.2007, 13:52    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

Inkwizytor napisał:
Poza tym uważam, iż takie granie bardzo szybko się samo "wypala". Bardzo łatwo można wpaść w auto-parodię czy powtarzanie się. Wówczas nawet doklejanie ideologii nie za wiele pomoże.
Rozumiem, gdy takie free odbywa się wyłącznie na koncertach, przy bliskim kontakcie z publicznością, w atmosferze intymnego klubu czy kinoteatru. Nawet czuć to porozumienie między słuchaczami a wykonawcą. Ale słuchanie z płyty w domu ?. Szanuję takich wytrwałych melomanów. Ja pamiętam jak próbowałem przebrnąć przez cały free Coltrane`a, Colemana, Dolphy`ego czy Taylora. Również płyta Bley`a z Methenym, Jaco i Ditmasem była ponad moje siły. Trudno jest osiągnąć idealne proporcje między dyscypliną, ścisłym aranżem a odlotami.

Szanowny Inkwizytorze! Z tego co napisałeś wynika, że zarówno rozumiesz jak i nie rozumiesz; szanujesz jak i nie szanujesz ...
Bez urazy, ale skoncentruj się lepiej na tym co lubisz i odbierasz pozytywnie, a nie na krytyce tego co do Ciebie nie trafia. Uwierz, że słuchanie free jazzu z płyt w domu również może dać wiele frajdy.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Inkwizytor
remaster


Dołączył: 06 Maj 2007
Posty: 2438
Skąd: Monty Python`s Flying Circus

PostWysłany: 18.05.2007, 11:29    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

Szanowny Two Moonie. Nie za bardzo, choć mam nie najgorszą wiedzę z zakresu filozofii - o co chodzi w Twojej ripoście na mój post. Mógłbym, gdybym był złośliwy - odpisać prawie tym samym, że z jednej strony go zrozumiałeś, z drugiej nie zrozumiałeś. Pokaż mi proszę w którym miejscu zachęcam do palenia na stosie osób zasłuchanych i zafascynowanych free jazzem, gdzie przejawia się mój brak szacunku i zrozumienia dla takich osób. Gusta są różne. A ja nie widzę powodów, by nie wyrażać swojej prywatnej opinii jak słyszę takie granie.
Mam szczerą nadzieję, że sam w przyszłości również dostosujesz się do rad, które tak chętnie dajesz innym - by skoncentrować sie na tym co się lubi i co odbiera się pozytywnie. Po to również jest to forum, by nie tylko chwalić i się zachwycać, lecz również podzielić się jakąś krytyczną uwagą. A do nieomylności mi jeszcze wiele brakuje. Wink
_________________
...Nobody expects the Spanish inquisition !
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Bednaar
zremasterowany digipack z bonusami


Dołączył: 11 Kwi 2007
Posty: 5356
Skąd: Łódź

PostWysłany: 18.05.2007, 11:58    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

Uważam, że krytyczne głosy w kierunku free jazzu sa jak najbardziej na miejscu - jest to bardzo kontrowersyjny nurt i równie niebezpieczny dla samych muzyków - paradoksalnie wyzwolenie z wszelkich zasad tonalności, rytmiki itp na rzecz nieskrępowanej improwizacji grozi bardzo łatwym utknięciem w ślepej uliczce. Sam kiedyś byłem przeciwnikiem takiej koncepcji grania, jednak ku mojemu zdumieniu od paru miesięcy wsiąkam w to całe free coraz bardziej - nie zapominając naturalnie o bebopie, hardbopie, fusion itp Smile
_________________
Jazz washes away the dust of every day life. Art Blakey
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Two Moons
maxi-singel analogowy


Dołączył: 09 Maj 2007
Posty: 538

PostWysłany: 18.05.2007, 12:29    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

A ja myślałem, że tu się pisze raczej o muzyce, której się słucha i lubi, a nie o tej, której się nie słucha, nie lubi, a może nie rozumie ... ? Rozumiem jeden post na nie, ale więcej krytyki to już chyba jakieś leczenie kompleksów. Wink
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Two Moons
maxi-singel analogowy


Dołączył: 09 Maj 2007
Posty: 538

PostWysłany: 22.05.2007, 09:42    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

W miniony łykend zrobiliśmy sobie reminiscencje kilkunastu koncertów jazzowych nagranych z TVP na VHS w latach 94-98 (przy okazji przegrywania na DVD-Ry Smile ). Największe wrażenie po latach zrobiły koncerty z WSJD'98:
James Blood Ulmer (z Arthurem Blythe w składzie!)
James Carter
Ronald Shannon Jackson's Decoding Society
Bardzo dobry jest też występ zespołu Shannona z Gdyni (95?) z nieznanym wówczas jeszcze specjalnie u nas Jamesem Carterem.

P.S. Jakość obrazu - w większości przysłowiowa żyleta (od razu mówię, że nie znam przysłów o żyletach Wink ). Dźwięk niestety mono, ale klarowny, dosyć selektywny i dynamiczny (na 6 głośnikach prawie jak DD5.1 Very Happy ).
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
mir
remaster


Dołączył: 11 Kwi 2007
Posty: 2409
Skąd: Krakus

PostWysłany: 22.05.2007, 22:37    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

W latach '98-'99 mialem szczescie byc na "zeslaniu" Wink w Warszawie i religijnie bylem na wszystkich koncertach WSJD w tych dwoch latach. Kaliber wykonawcow powalal i muzyka takze.

James Carter tak sie zagalopowal, ze za cholere nie chcial zejsc ze sceny. Skopelitis (bodajze), ktory mial grac po Carterze byl niezle wkurzony, podobnie jak organizatorzy. A Carter dmuchal i dmuchal w swoj saksofon. Wybornie zreszta i ku zadowoleniu publiki. W '98 wrazenie robil rowniez fenomenalny basista Jonas Hellborg, ktorego plyty zaczalem kolekcjonowac wlasnie po tym, kiedy uslyszalem go w Kongresowej.

Z tych dwoch festiwali mam tylko Holdswortha na DVD-R i pare ciekawszych koncertow na CD-R.

pzdr

mir
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Two Moons
maxi-singel analogowy


Dołączył: 09 Maj 2007
Posty: 538

PostWysłany: 23.05.2007, 08:16    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

mir napisał:
James Carter tak sie zagalopowal, ze za cholere nie chcial zejsc ze sceny. Skopelitis (bodajze), ktory mial grac po Carterze byl niezle wkurzony, podobnie jak organizatorzy. A Carter dmuchal i dmuchal w swoj saksofon. Wybornie zreszta i ku zadowoleniu publiki.

Ja również byłem obecny ciałem i duchem na tym koncercie (publika zajmowała tylko 2/3 sali Confused ). Rozpoczął zespół Shannona Jacksona - świetny występ (no może poza "popisami" lidera na oryginalnym instumencie dętym). James Carter zagrał bardzo spontanicznie i trafił w serca publiczności. Skopelitis z Laswellem byli kreowani przez pana Adamiaka na supergwiazdy tego festiwalu i wyszło to niestety trochę propagandowo. Koncert zagrali bardzo dobry, choć w większości odegrali wiernie utwory ze znakomitej płyty Ekstasis.

P.S. Co by nie mówić i nie pisać, i tak chylę czoła przed Mariuszem Adamiakiem za jego ideę i realizację wszystkich edycji festiwalu WSJD.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
djds
Gość





PostWysłany: 12.06.2007, 20:05    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

Właśnie przesłuchuje sobie płytę niezwykle utalentowanego brazylijskiego basisty Adriano Campagnani:



Niestety, w internecie o samym artyście i jego dokonaniach jest jak na lekarstwo. Urodził się w 1976 r. i od najmłodszych lat przejawiał ogromny talent muzyczny. Jako nastolatek trafił pod skrzydła Ivana Correi ze sławnej (ja nie znam Wink ) brazylijskiej prog grupy Sagrado. Potem pojawiał się u różnych wykonawców jako muzyk sesyjny, a nagrywał międzi innymi z Juarezem Moreirą (etno jazz) oraz z brazylijską grupą fusionową Lizards Trio (tą płytę będę za niedługo kosztował).

A na płycie, zatytułowanej po prostu Adriano Campagnani usłyszymy przede wszystkim fusion, ale z brazylijskimi elementami. Na początku pomyslałem, że będzie to taki Trilok Gurtu, ale jednak nie. Tylko pierwsze trzy kawałki tchną nieco folkiem, reszta to natomiast wspaniała muzyka. Styl Campagnaniego to bardzo dobrze wszystkim znany Jaco. Ale tylko w kilku kawałkach, reszta natomiast jest tak skonstruowana, że bas jest tylko tłem, tak jak to być powinno. Stanowi sekcję rytmiczną. Mnie najbardziej do gustu przypadł utwór Jazzirio. Jest to po prostu stary, dobry bebop, jednak zamiast kontrabasu, na gitarce pocina właśnie Adriano. bardzo podoba mi się jego gra, w tym utworze pokazał co potrafi.

Utwory:
1. Intro Predador (1:05)
2. Predador (5:31)
3. Chama Azul (5:40)
4. Arpoador (2:42)
5. 13 Macacos (4:24)
6. Bossa (4:20)
7. Komodo (6:19)
8. Jazzirio (5:52)
9. Nenem (4:54)
10. Voando Junto (3:43)
11. Final (3:58 )

Strona oficjalna: http://www.campagnani.com.br
Powrót do góry
mir
remaster


Dołączył: 11 Kwi 2007
Posty: 2409
Skąd: Krakus

PostWysłany: 12.06.2007, 23:39    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

djds napisał:
Jako nastolatek trafił pod skrzydła Ivana Correi ze sławnej (ja nie znam Wink ) brazylijskiej prog grupy Sagrado.


Grupa zaiste znakomita. Andy chyba nawet na starym forum pisal o niej choc moge sie mylic.


djds napisał:
....reszta natomiast jest tak skonstruowana, że bas jest tylko tłem, tak jak to być powinno. Stanowi sekcję rytmiczną.


Troche mnie zbulwersowalo to stwierdzenie djdsie bo to brzmi tak jabys uwazal ze bass moze i powinien byc tylko tlem dla kompozycji badz czescia sekcji, jakby nie mial prawa wystepowac we wlasnym imieniu jako instrument wiodacy. Mam nadzieje, ze sie pomylilem tak interpretujac Twoje slowa.

pzdr

mir
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
djds
Gość





PostWysłany: 13.06.2007, 16:59    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

Miałem na myśli, że owszem lubię basowe wycieczki, ale wolę jak tylko stanowi on uzupełnienie całości Smile No przykro mi.
Powrót do góry
djds
Gość





PostWysłany: 13.06.2007, 21:51    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

Dzisiaj znowu coś nowego. Alex Machacek - [Sic]



Znowu fusion. Tym razem w niepowtarzalnym stylu młodego (34 lata) gitarzysty. Gdzieś w necie wyczytałem, że jego muzyka to połączenie muzyki Allana Holdswortha (z tym zgadzam się bez zająknięcia), Mike'a Keneally'ego oraz Franka Zappy. Można sobie tylko wyobrazić co wspaniałego może powstać z takiej mikstury. Sorry, że tak mało, ale jestem zmęczony Sad

http://youtube.com/watch?v=x1dOkugF_IU

1.[sic] (5:43)
2. Indian Girl (meets Austrian Boy) (8:19)
3. Miss Understanding (1:19)
4. Yellow Pages (6:16)
5. Djon Don (9:07)
6. Piano (6:34)
7. Out of Pappenheim (7:48 )
8. Austin Powers (6:04)
9. Ballad of the Dead Dog (3:45)

Skład zespołu Alexa prezentuje się następująco:
Terry Bozzio - perkusja (1,2,5)
Raphael Preuschl - bas (3,4,6,8,9)
Herbert Pirker - perkusja (4,6,8,9)
Mario Lackner - perkusja (7)
Sumitra Nanjundan - śpiew (2)
Randy Allar - komentarz (1)
Alex Machacek - gitara i cała reszta.
Powrót do góry
Bednaar
zremasterowany digipack z bonusami


Dołączył: 11 Kwi 2007
Posty: 5356
Skąd: Łódź

PostWysłany: 13.06.2007, 22:38    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

djds napisał:
Miałem na myśli, że owszem lubię basowe wycieczki, ale wolę jak tylko stanowi on uzupełnienie całości Smile No przykro mi.

No to zupełnie inaczej ode mnie - uwielbiam, jak bas (zwłaszcza kontra...) jest jednym z instrumentów prowadzących, prowadzi dialog z gitarą, saksofonem, trąbką - wsłuchaj się w grę chociażby Miroslava Vitousa, ten to potrafi improwizować.
_________________
Jazz washes away the dust of every day life. Art Blakey
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Muzyczne Dinozaury Strona Główna -> Muzyka Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, 4 ... 80, 81, 82  Następny
Strona 3 z 82

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group