Forum Muzyczne Dinozaury Strona Główna Muzyczne Dinozaury
i ich następcy
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Jazz i okolice
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3 ... 71, 72, 73, 74  Następny
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Muzyczne Dinozaury Strona Główna -> Muzyka
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
bananamoon
kaseta "metalówka"


Dołączył: 20 Wrz 2017
Posty: 272

PostWysłany: 11.10.2019, 14:34    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

Frank Gratkowski Quartet "Le Vent Et La Gorge"

Swego czasu wspominałem, że Frank Gratkowski jest jednym z najciekawszych muzyków naszych czasów - "Le Vent Et La Gorge" potwierdza to w całej rozciągłości (he, he).
Można by się pokusić o stwierdzenie, że album ma formę dżezowego konceptu - i coś w tym jest (zresztą spójrzcie na tytuły), natomiast muzyczny przekaz jest uwolniony i wszystkomogący.
Uwagę przykuwają free-melodie (!)...oraz jednorodnie współbrzmiące instrumenty (długie, dronowe wibracje); big-bandowe, porywcze struktury (choć przecież to kwartet); subtelne odniesienia do współczesnej kameralistyki (chociaż trafia się i aranż, dajmy na to perkusji, przywodzący na myśl rytm objazdowej trupy sprzed kilku wieków); senne, leniwe, szalenie pozytywne wizje; pędzące bebopowe tematy; prawie solowe zaczepki i wygłupy...
Do powyższego dochodzi lekkość, żart, ironia i naturalność.

Aż dziw bierze, że w dzisiejszych czasach, jeszcze nikt nie zastąpił zdewaluowanego, irytującego sloganu "dobry", Łysiakowym "lepszy"; muzyka Gratkowskiego uwalnia nas od powyższego i trochę po linii Łysiaka, a trochę Zappy (w końcu to także Frank) przypomina, że...
...Muzyka jest najlepsza!

https://www.discogs.com/Frank-Gratkowski-Quartet-Le-Vent-Et-La-Gorge/release/3965107

Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
bananamoon
kaseta "metalówka"


Dołączył: 20 Wrz 2017
Posty: 272

PostWysłany: 14.10.2019, 15:51    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

Pierwszy dysk z pierwszego wydawnictwa Golden Years Of The Soviet New Jazz, czyli...
...nagrania duetu Vyacheslav Guyvoronsky / Vladimir Volkov, nie wydane wcześniej na żadnej płycie, a nagrane w 1985 i 1986 roku.
Dwanaście opowieści-historii na trąbkę (Wiaczesław Gajworonski) oraz kontrabas (Władimir Wołkow), utrzymanych w stylistyce delikatnego, melodyjnego i rytmicznego "dżezu granego obok dżezu" - nie ważne czy to przebojowy, nośny temat, czy muzyka rodem z Piwnicy Artystycznej Wandy Warskiej...prasłowiański folk, standard, walc, sarabanda, obrazowa dźwiękowa fabuła, czy bardziej abstrakcyjne formy - muzyka zawsze jest miękka, kojąca i jedwabista...zagrana z klasyczno-dżezową elegancją i klasą.

Soft-weave-jazz.

https://www.discogs.com/Guyvoronsky-Volkov-Sergey-Kuryokhin-Valentina-Ponomareva-Anatoly-Vapirov-Golden-Years-Of-The-Soviet-/release/4037477

Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
bananamoon
kaseta "metalówka"


Dołączył: 20 Wrz 2017
Posty: 272

PostWysłany: 15.10.2019, 14:36    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

Vyacheslav Guyvoronsky "Caprichos"

Właściwie więcej na tej płycie klasyki aniżeli dżezu...ale po kolei.
Kiedy Wiaczesław Gajworonski był jeszcze studentem, na jednej z wystaw zobaczył po raz pierwszy ryciny Francisca Goi, które zrobiły na nim piorunujące wrażenie.
Pod wpływem tego wydarzenia, w latach 1963-1965 napisał kilka miniatur na fortepian, będących muzyczną ilustracją dzieł Goi.
Przez kolejne lata, okazyjnie wracał do "pomysłu", aż "nie wiedząc kiedy", nazbierało mu się w szufladzie osiemdziesiąt form cyklu - na "Caprichos" możemy posłuchać czterdziestu trzech z nich.
...są to krótkie, niezwykłej urody, rygorystycznie zaplanowane (zagrane), pełnoprawne kwartety, kwintety...smyczkowe, w których prócz stricte klasycznej formy, możemy odnaleźć słowiański folklor, pasodoble, elementy muzyki popularnej...na ich "tle" Gajworonski snuje stylowe, luźne improwizacje ocierające się o świat dżezu.

Music about Art.

https://www.discogs.com/Vyacheslav-Guyvoronsky-Caprichos/release/1650461

Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Cure
digipack


Dołączył: 12 Lip 2008
Posty: 2911

PostWysłany: 18.10.2019, 07:36    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem



Od prawie trzech dni osłuchuję Interstellar Space Coltrane'a.
Słuchając takiego albumu człowiek się zastanawia po co większe składy niż duety? Coltrane i Ali wymiatają przekraczając granice swoich możliwości, co czasami przejawia się (być może?) niekontrolowanymi dźwiękami, które tylko dodają uroku całości.

Album nagrany był kilka miesięcy przed śmiercią Johna, oczywiście na setkę, co przejawia się, obok smaczków o których już wspomniałem, np. zarejestrowanymi zawołaniami i okrzykami Rashieda.
Prosty, a w sumie genialny w swej prostocie, jest pomysł z otwieraniem i zamykaniem utworów przez dzwoneczki na których grał Coltrane.

Wiem, że łatwo dorobić wzniosłe idee do zwykłej rzeczywistości, ale dla mnie większość nagrań po rozpadzie tzw. klasycznego kwartetu Johna, to świadomość umierania, brak zgody na to co nastąpi, próba nierównej walki z czasem. Wg mnie wszystkie emocje i rozterki związane z tym procesem przelewał na grę, a że miał rewelacyjnych muzyków towarzyszących to przeradzało się to w perfekcyjną i zamkniętą całość. W sumie osiągnął nieśmiertelność - na kartach historii.

Edit: poprawiony link obrazka


Ostatnio zmieniony przez Cure dnia 18.10.2019, 10:45, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Maciek
zremasterowany digipack z bonusami


Dołączył: 15 Kwi 2007
Posty: 6683

PostWysłany: 18.10.2019, 09:30    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

Cure - nie słuchałem tej płyty chyba z 10-15 lat. W ogóle zauważyłem, że od wielu lat dużo rzadziej słucham tych bardziej natchnionych trudniejszymi emocjami płyt Johna. Trochę świadomie, bo jednak często mnie przytłaczały swoją aurą, której kiedyś, w okresie wzmożonej melancholii, szukałem cześciej. Jakoś tak się składa, że w ostatnich latach sięgam (może nawet nieświadomie?) po muzykę weselszą - to tak w bardzo dużym uproszczeniu. Ale narobiłeś mi smaka na ten album, bo przecież takiej muzyki słucha się nie tylko dobrze samemu, w skupieniu, ale z drugiej strony kojarzy mi się też z rozmowami do rana i czymś do popicia, a to bardzo przyjemne skojarzenia.
_________________
Adoptuj, adaptuj i ulepszaj.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Goran
epka analogowa


Dołączył: 06 Kwi 2012
Posty: 815
Skąd: Podkarpacie

PostWysłany: 18.10.2019, 09:41    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

Wczoraj wieczorem puściłem sobie tez [b]Coltrane'a - Ballads. Coltrane wiadomo ale to co tam gra McCoy Tyner to mistrzostwo świata. Nie jestem wielkim znawcą muzyki Coltran'e ale ta płyta jak do tej pory najbardziej mi wchodzi.
_________________
Mnie się podobają melodie które już raz słyszałem.No jakże może podobać mi się piosenka którą pierwszy raz słyszę?
Inżynier Mamoń
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Cure
digipack


Dołączył: 12 Lip 2008
Posty: 2911

PostWysłany: 18.10.2019, 16:31    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

Goran napisał:
Wczoraj wieczorem puściłem sobie tez Coltrane'a - Ballads. Coltrane wiadomo ale to co tam gra McCoy Tyner to mistrzostwo świata. Nie jestem wielkim znawcą muzyki Coltran'e ale ta płyta jak do tej pory najbardziej mi wchodzi.


McCoy to klasa, wiadomo. Jak i cały klasyczny kwartet Johna.
Polecam jego album Sahara. Na perkusji Mouzon, Sonny Fortune na saxie.
Pierwsza strona mocno różnorodna, na drugiej jeden utwór, tytułowy - mistrzostwo.
Czy będzie nietaktem gdy napiszę, że album ten u mnie zapunktował w roczniku 1972?
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Crazy
singel kompaktowy


Dołączył: 19 Sie 2019
Posty: 430

PostWysłany: 18.10.2019, 17:00    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

Ja byłem znacznie bardziej niedyskretny Wink
I wygląda, że się utrzymała!
_________________
jeżeli nam zabraknie sił
zostaną jeszcze morze i wiatr
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
bananamoon
kaseta "metalówka"


Dołączył: 20 Wrz 2017
Posty: 272

PostWysłany: 19.10.2019, 17:44    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

- Cure

Także wróciłem niedawno do muzyki Johna Coltranea, z tym, że do nieco wcześniejszych płyt - to był świetny ruch, który "prawie przywrócił" mi młodość (he, he).
A czy słyszałeś nową-starą "Blue World"?
Ciekaw jestem Waszych opinii na temat tego wydawnictwa; sam jeszcze nie kupiłem płyty - czekam nie wiem na co (he, he).

Art Tatum / Ben Webster "The Art Tatum And Ben Webster Quartet"

Ponieważ w tym tygodniu, na słuchawkach, siedząc przed monitorem, słuchałem składankowej empetrójki Bena Webstera "Softly As In A Morning Sunrise" (fajne), dzisiaj odpaliłem z gramofonu kwartet Tatuma i Webstera (grają także Red Callender oraz Bill Douglass) .
Podobnie jak w przypadku składaka, to wypacykowany dżez, z raz przygasającymi, raz rozbłyskającymi melodiami...dobrymi do smażenia naleśników, obierania ziemniaków, zabawy z kotem i z psem, czytania mało zajmującej książki, godzenia się z żoną po spektakularnej kłótni, do tańca, do picia wódki, palenia spliffa z colą, do rozmów ze znajomymi...albo jak w moim przypadku, do słuchania...i rozważania, czy "na taką" muzykę można dzisiaj poderwać dziewczynę, o ile w ogóle można w dzisiejszych czasach zaznajomić się z kobietą z wykorzystaniem czegoś takiego jak płyta (he, he)?

...oprócz Arta i Webstera
nic mi więcej nie potrzeba...

https://www.discogs.com/The-Art-Tatum-Ben-Webster-Quartet-Featuring-Red-Callender-And-Bill-Douglass-The-Art-Tatum-Ben-Webste/release/8208153

Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
bananamoon
kaseta "metalówka"


Dołączył: 20 Wrz 2017
Posty: 272

PostWysłany: 21.10.2019, 15:02    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

Tristan Honsinger / Steve Beresford / Toshinori Kondo / David Toop "Imitation Of Life"

Co prawda zwierzęta mówią do nas przez cały rok (trzeba tylko ich uważnie słuchać), ale jeśli nie mieszkacie na wsi i w dodatku nie chcecie czekać do Wigilii, to możecie posłuchać "Imitation Of Life".
Free dżezowa stylistyka, która w bardzo obrazowy sposób opowiada o życiu zwierząt - kurnik, stajnia, obora, zagroda...stają przed oczami jako żywo.
Narracja ma dwie twarze (jak dwie strony płyty) - wesołą, taneczną, imprezową (w ludzkim odczuciu) oraz tę ciemną, z ogromną dozą cierpienia (zgotowanym przez ludzi).
Muzycy improwizują w baaaaardzo bezpośredni, sugestywny, wręcz grubiański sposób (bez upiększeń i ozdobników), aczkolwiek bardzo frywolnie i rubasznie.

Animals free dżez life.

https://www.discogs.com/Tristan-Honsinger-Steve-Beresford-Toshinori-Kondo-David-Toop-Imitation-Of-Life/release/725005

Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
bananamoon
kaseta "metalówka"


Dołączył: 20 Wrz 2017
Posty: 272

PostWysłany: 23.10.2019, 10:47    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

Miroslav Vitous "Universal Syncopations"

Kto tak pięknie gra?...pytał Chałturnik na jednej z płyt.
No właśnie - kto tak pięknie gra? - Miroslav Vitous, Jan Garbarek, John McLaughlin, Jack DeJohnette, Chick Corea, ale także (z doskoku) sekcja dęciaków, którą stanowią Isaac Smith, Wayne Bergeron oraz Valerie Ponomarev.
Pięknie grają, tak zwyczajnie, prosto, zdawałoby się od niechcenia, a wyzwalają (generują) taki klimat, czar (elegancję), że tylko pozazdrościć.
Z drugiej strony (dla mnie istotniejszej), nienajlepiej (mizernie) "to wszystko" wygląda od strony artystycznej, od strony przekazu...ale płyty słucha się świetnie.

Chłopcy w piaskownicy.

https://www.discogs.com/Miroslav-Vitous-Universal-Syncopations/release/447180

Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
bananamoon
kaseta "metalówka"


Dołączył: 20 Wrz 2017
Posty: 272

PostWysłany: 25.10.2019, 14:40    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

Alexey Kruglov "Russian Metaphor"

Niewątpliwie na "Russian Metaphor" mamy do czynienia z dżezem; mało tego, od razu zauważymy, że przez ten dżez przecedzony jest słowiański oraz skośnooki folklor; przy uważnym odsłuchu, spostrzeżemy, że tak naprawdę ta ludowszczyzna, ciąży ku "bezgatunkowej", charakterystycznej rosyjskiej nucie.
Pierwsze "skrzypce" gra Kruglow, który posługuje się wszelakiej maści dęciakami (saksofony, klarnety, obój, trąbka...ale także fortepian), na kontrabasie bardzo rozważnie gra Igor Iwanuszkin, a kolorytu całości dodaje na perkusji oraz instrumentach perkusyjnych (dużo talerzy) Oleg Udanow.
Na płycie dominują stonowane, intymne partie instrumentalne, które operują eceemowskimi pogłosami, forma kompozycji zawieszona jest w przestrzeni, a przekaz wywołuje nieoczywiste skojarzenia.

Russ-iazz.

https://www.discogs.com/Alexey-Kruglov-Russian-Metaphor/release/3139438

Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
esforty
album CD


Dołączył: 26 Sty 2010
Posty: 1610
Skąd: Łódź

PostWysłany: 30.10.2019, 13:00    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem


Henri Texier (Sky Dancers6) -"Sky Dancers" 2016
W marcu <dwa zdania> popełniłem o młodszej o dwa lata Sand Woman, teraz ta. Cechy wspólne to podobna szata graficzna, obaj(ojciec i syn) Texierowie w składzie i to samo studio (Label Bleu). W ogóle to poziom produkcji jest zachwycający. Sugerowanie by prowadzący salony audio z sprzętem grającym w obrzydliwie wysokich cenach (zgoda, czasami, ale tylko czasami, nieuzasadnionych), zaopatrzyli się w ten tytuł, bo to im stworzy szansę <rozhuśtania> sprzedaży Wink, będzie na miejscu .
Indianin na okładce i tytuł mają zależność, iż z jednej strony to swoisty, oryginalny hołd rdzennym mieszkańcom kontynentu ( bez żadnej nachalności w użytych motywach) ze szczególnym uwzględnieniem tych nazwanych „tancerzami nieba”.
Sky Dancers to nazwa Indian w północno-wschodniej Ameryce Północnej, którzy dzięki rzekomemu brakowi zawrotów głowy budują drapacze chmur, szczególnie tych z Nowego Jorku, tańczących na belkach, wysoko wśród chmur.
Jest jeszcze wspólna dla obu płyt melodyjność, tu jednak domagającą się dookreśleń w rodzaju: ulotna, zmysłowa...
Pozbądźcie się pejoratywnych skojarzeń, dla opisu: elegancki,francuski jazz, nawet jeśli niektóre z kompozycji mogłyby zostać zagrane w eleganckich klubach, gdzie, wyłącznie męska, obsługa w smokingach szamerowanych złotem, roznosi drinki, a napiwki wręcza się tylko dwucyfrowe( euro w tym wypadku), to nie ma mowy o żadnym skostnieniu/zlodowaceniu. Szansa na emocjonalne uniesienia, jak najbardziej możliwa.
Ale płyta oferuje więcej, są tu miejsca gdzie muzycy wznoszą się wysoko (jak tytułowi tancerze), nie tylko udowadniając bardzo dobry warsztat, ale też, a może przede wszystkim, prezentując wyborne skupianie się na grze partnerów. Moim zdaniem, generującym takie ponad przeciętne porozumienie, tym razem jest gitarzysta Nguyê Lê(we Francji cieszący się dobra prasą).
<Generującym> bo jego interakcje tworzą <zacios> pod formę przekazu, mogącą, swobodnie, posłużyć jako ikona jazzu współczesnego nie stygmatyzowanego tradycją ale i nie gnającego po wsparcie innych gatunków. To,że wydawnictwo oferuje szeroki wachlarz emocji zupełnie nie wpływa na jakość dramaturgii, ta, wydaje się przemyślaną. Bez zastrzeżeń, świetna rzecz.
_________________
Nie ma takiego naleśnika, który nie wyszedłby na dobre. H. Murakami
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
bananamoon
kaseta "metalówka"


Dołączył: 20 Wrz 2017
Posty: 272

PostWysłany: 31.10.2019, 10:38    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

Cecil Taylor & Gunter Sommer "In East-Berlin"

Koncertowe pokłosie pobytu Cecila Taylora w Berlinie Wschodnim - pierwszy dysk na fortepian solo, drugi na fortepian i perkusję.
Totalna forma, bezkompromisowa improwizacja...idealnie połączone z humorystycznymi cytatami muzycznymi plus klika krótkich "ukłonów" w stronę publiczności na bis.

West-Piano-East-Drums.

https://www.discogs.com/Cecil-Taylor-Günter-Sommer-In-East-Berlin/release/10455085

Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
bananamoon
kaseta "metalówka"


Dołączył: 20 Wrz 2017
Posty: 272

PostWysłany: 04.11.2019, 16:52    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

Sergey Kuryokhin "Matinee / Vernissage / Meditation At The Piano / Maple Leaf Rag / Second Siberian Concert / Popular Zoological Elements (Part II)"

Drugi dysk, pierwszej serii Golden Years Of The Soviet New Jazz przynosi nagrania Siergieja Kuriokhina (solo, w duecie oraz w kwartecie), pianisty, kompozytora, "człowieka rosyjskiej kultury"...a przede wszystkim, wszechstronnego muzyka, improwizatora (showmana), który potrafi utrzymać słuchacza w napięciu przez kilkadziesiąt minut w utworach na fortepian solo, zaciekawia w duetach, bryluje w big-bandach...zarówno w tematach okołodżezowych, klasycznych jak i filmowych, kreuje także nowe muzyczne byty (polecam sprawdzić siedmiopłytowy "Absolutely Great!", na którym "testują" Siergieja amerykańscy muzycy).
Styl gry Kuriokhina jest niebywały - to potoczysty strumień dźwięków, który pianista dosłownie "wyczarowuje z rękawa" - od pstrych, błahych tematów, przez zadumane i poważne sprawy, cytaty muzyczne z niemego kina, po pokaźne improwizowane formy.

Pianista iluzjonista.

https://www.discogs.com/Guyvoronsky-Volkov-Sergey-Kuryokhin-Valentina-Ponomareva-Anatoly-Vapirov-Golden-Years-Of-The-Soviet-/release/4037477

Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Muzyczne Dinozaury Strona Główna -> Muzyka Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3 ... 71, 72, 73, 74  Następny
Strona 72 z 74

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group