Forum Muzyczne Dinozaury Strona Główna Muzyczne Dinozaury
i ich następcy
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Miles Davis
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3 ... 9, 10, 11, 12, 13  Następny
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Muzyczne Dinozaury Strona Główna -> Wykonawcy
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
crescent
limitowana edycja z bonusową płytą


Dołączył: 21 Cze 2009
Posty: 4455

PostWysłany: 22.12.2012, 13:34    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

mir napisał:
Jak wspomnialem wyzej, z ta teza nigdy dotad sie nie spotkalem. Moglbys powiedziec skad ta informacja?

Z tym jest problem, bo po prostu nie pamiętam. Z pewnością nie wyssałem tego z palca. Wydaje mi się, że wyszło to od któregoś z atakowanych muzyków. Gdzieś zasłyszałem lub przeczytałem, więc możesz uznać ową tezę za mało wiarygodną i spokojnie opierać się na autoryzowanej biografii Milesa Smile. Chciałbym tylko zauważyć, że jest w niej sporo sprzeczności i braku konsekwencji. Nie traktuję jej jako 100% szczerej "spowiedzi", czy prawdy objawionej. Po latach ujął to, jak ujął. Zwalenie problemu free-jazzu wyłącznie na białych krytyków i pomysł jakoby Coleman, Taylor i inni byli nieświadomymi marionetkami w rękach knujących spisek białych, niezbyt mnie przekonuje. Trochę to zalatuje kamuflażem. Wg Milesa biali krytycy chcieli zdyskredytować go i zahamować rozwój jego kariery chwaląc chwilowo free-jazz, by potem gdy jego pozycja rynkowa osłabła, porzucić free jak gorący kartofel. Pachnie mi to trochę spiskową teorią dziejów ciemiężonego przez życie Milesa. Kolegów po fachu grających free raz miesza z błotem, by kilkanaście stron dalej wyrażać się o nich z szacunkiem. Biografia ta ukazuje sporą niestabilność i rozchwianie emocjonalne, co prawdopodobnie było u Milesa na porządku dziennym.

Jakuz, co do poglądów Davisa na temat rocka, zacytuję fragment z w/w biografii: "Biały rock'n'roll, skradziony czarnemu rytm'n'bluesowi i ludziom takim jak Little Richard i Chuck Berry i Motown Sound". Rockowe i popowe fascynacje Milesa opierały się zwykle na czarnych muzykach (Little Richard, James Brown, Hendrix, Prince, Michael Jackson). Prawie wszystkim gitarzystom, którzy przewinęli się przez jego zespół kazał grać jak Hendrix. Np. McLaughlin nigdy chyba nie grał tak mocno rockowo jak u Davisa. Zauważ również, że jeśli chodzi o białych rockmanów, Miles bratał się ze środowiskiem hippie, które zawsze potępiało rasizm, więc nie sądzę by Czarne Pantery miały mu to za złe.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Jakuz
zremasterowany digipack z bonusami


Dołączył: 11 Kwi 2007
Posty: 6916
Skąd: Częstochowa

PostWysłany: 22.12.2012, 20:59    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

Co prawda na takim np. Tribute to Jack Johnson nie znajduje śladów Little Richarda, Jamesa Browna czy Jacksona - taki żarcik Wink, ale wiesz co? Po przemyśleniu - możesz mieć rację.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
mir
remaster


Dołączył: 11 Kwi 2007
Posty: 2408
Skąd: Krakus

PostWysłany: 22.12.2012, 23:21    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

crescent napisał:
Gdzieś zasłyszałem lub przeczytałem, więc możesz uznać ową tezę za mało wiarygodną i spokojnie opierać się na autoryzowanej biografii Milesa Smile.Chciałbym tylko zauważyć, że jest w niej sporo sprzeczności i braku konsekwencji. Nie traktuję jej jako 100% szczerej "spowiedzi", czy prawdy objawionej.


Ci ktorzy znaja mnie od paru lat na forum wiedza, ze Miles to moj soft spot oraz to, ze operam sie na dosc pokaznej bibliotece muzycznej na temat, gdzie bigrafia Milesa to zaledwie 1% ksiazek, artykulow, filmow dokumentalnych o nim Wink

Ze wzgeldu na prace jaka wykonuje, mam taki nawyk, ze musze miec pod reka pare rozych materialow zrodlowych czy opracowan, z ktorych korzystam zanim cos napisze.

Cp do autobiografii Milesa oraz tysiaca immych podobnych "wynurzen" masz pelna slusznosc.

pzdr

mir


Ostatnio zmieniony przez mir dnia 22.12.2012, 23:36, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Jakuz
zremasterowany digipack z bonusami


Dołączył: 11 Kwi 2007
Posty: 6916
Skąd: Częstochowa

PostWysłany: 22.12.2012, 23:32    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

Soft Spot sotf-spotem, ale moim zdaniem naprawdę nie musimy geniusza Davisa brązowić przy każdej okazji Wink
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
mir
remaster


Dołączył: 11 Kwi 2007
Posty: 2408
Skąd: Krakus

PostWysłany: 22.12.2012, 23:34    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

Jakuz napisał:
Soft Spot sotf-spotem, ale moim zdaniem naprawdę nie musimy geniusza Davisa brązowić przy każdej okazji Wink


Amen Very Happy

pzdr

mir
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Bednaar
zremasterowany digipack z bonusami


Dołączył: 11 Kwi 2007
Posty: 5036
Skąd: Łódź

PostWysłany: 22.12.2012, 23:54    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

Racja Smile Szczerze mówiąc mnie się nie za bardzo chce wgłębiać w pozamuzyczne wynurzenia Milesa, a takze jakiegokolwiek innego muzyka - interesuje mnie on po prostu jako twórca. Mogę tylko wspomnieć, że o ile jestem w stanie zrozumieć jego negatywne nastawienie do białej rasy, o tyle to jego dorabianie ideologii do krytyki free jazzu jest dla mnie chore - swego rodzaju teoria spiskowa - ale mam wrażenie, że nie jestem w tym odosobniony. Reasumując Miles trudnym i pokręconym człowiekiem był, ale za to jaką muzykę tworzył Cool
_________________
Jazz washes away the dust of every day life. Art Blakey
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Backside
limitowana edycja z bonusową płytą


Dołączył: 31 Gru 2007
Posty: 4160
Skąd: Warszawa

PostWysłany: 23.12.2012, 11:00    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

Cytat:
Ciekawa dyskusja. Davis dość konsekwentnie deklarował, że uważa to całe free za jedną wielką ściemę, służącą zamaskowaniu faktu, że nie ma się muzycznie nic do powiedzenia. Z drugiej strony nie przeszkadzało mu to szanować Coltrane'a czy Ornette'a Colemana (dopóki ten ostatni nie zaczął grać na trąbce i skrzypcach).


Ja wiem czy szanował Colemana? W swojej biografii wypowiada się o nim tylko ciutkę lepiej niż o Marsalisie Wink.

A Coltrane'a szanował, ale np. po rozstaniu się i jakimś spotkaniu w 1960 roku nie wspomina o nim w kontekście muzyki (dopiero przy okazji jego śmierci). Co oznacza raczej, że muzyczne drogi im się zupełnie rozeszły.


Leptir napisał:
eśli brał jakiegoś muzyka, to chciał, żeby przede wszystkim on był sobą i grał to, co gra zazwyczaj.


Ale Moreirze nie omieszkał powiedzieć co sądzi o jego "naparzaniu" w przeszkadzajki Wink.
_________________
https://www.facebook.com/theseventiesjazz
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Leptir
zremasterowany digipack z bonusami


Dołączył: 04 Wrz 2010
Posty: 6311

PostWysłany: 23.12.2012, 17:57    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

Backside napisał:


Ja wiem czy szanował Colemana? W swojej biografii wypowiada się o nim tylko ciutkę lepiej niż o Marsalisie Wink.
.


Pozwolę sobie zacytować:

"Lubiłem Ornette'a i Dona (Cherry'ego) prywatnie, uważałem też, że gra Ornette'a ma w sobie więcej niż gra Dona. (...) Muzyka, którą Ornette zrobił kilka lat później była naprawdę czadowa, co mu zaraz powiedziałem." Miles. Autobiografia - posłużyłem się tłumaczeniem Filipa Łobodzińskiego, bo tam jest indeks nazwisk.

Faktem jest, że Miles miał swój pogląd na free jazz - "mnóstwo nut granych tylko po to, żeby grać". Wypowiadał się tak praktycznie o wszystkich muzykach grających w tym stylu, łącznie z Cecilem Taylorem. Po prostu nie czuł tej muzyki i tyle. Ale o Ornette Colemanie i Coltranie (fakt, że jego późna faza twórczości już nie budziła w nim entuzjazmu) wypowiadał się (jak na niego) dość ciepło.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Backside
limitowana edycja z bonusową płytą


Dołączył: 31 Gru 2007
Posty: 4160
Skąd: Warszawa

PostWysłany: 23.12.2012, 19:42    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

Faktycznie, masz rację. Też sobie odświeżyłem ten fragment i przypomniałem sobie, że mi się w głowie zapisało głównie to Smile:

"(...) Ornette potrafił grać w tamtym czasie [1960] na jedno kopyto"

"(...)Ornette to kawał zadrośnia. Nie wiem co w nim takiego siedzi. On, saksofonista, bez żenady łapie ot tak, za trąbkę albo za skrzypce i uważa, że może sobie na nich grać bez żadnych ćwiczeń, co świadczy o braku szacunku dla innych, którzy dobrze opanowali grę na tych instrumentach. Albo siedzieć i prawić kazania na temat innych, kiedy się nie wie, o czym się gada - to nie jest fajne..."
...i dalsza tyrada na stronie 257 Wink
_________________
https://www.facebook.com/theseventiesjazz
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Leptir
zremasterowany digipack z bonusami


Dołączył: 04 Wrz 2010
Posty: 6311

PostWysłany: 24.12.2012, 11:36    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

Backside napisał:
Faktycznie, masz rację. Też sobie odświeżyłem ten fragment i przypomniałem sobie, że mi się w głowie zapisało głównie to Smile:



Jak już wcześniej wspomniałem - szlag go (Milesa) jasny trafił, kiedy Ornette sięgnął po trąbkę - będąc saksofonistą. Uznał to za bezczelność i osobistą obrazę (nie bardzo wiem dlaczego - bo Ornette zazwyczaj skrzypce i trąbkę wykorzystywał raczej kolorystycznie). Pokazuje to także jak w gruncie rzeczy skomplikowanym i pełnym kompleksów był człowiekiem.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Backside
limitowana edycja z bonusową płytą


Dołączył: 31 Gru 2007
Posty: 4160
Skąd: Warszawa

PostWysłany: 24.01.2013, 00:36    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

Official Bootleg Vol. 2 tuż za rogiem, tymczasem vodcast z fragmentami berlińskiego koncertu i ciekawymi wypowiedziami Corei: https://www.facebook.com/MilesDavis/app_134425496630143?ref=ts
_________________
https://www.facebook.com/theseventiesjazz
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Backside
limitowana edycja z bonusową płytą


Dołączył: 31 Gru 2007
Posty: 4160
Skąd: Warszawa

PostWysłany: 06.03.2013, 17:56    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

Nie widziałem tego nigdy - fragment występu u Ronniego Scotta z '69
http://www.youtube.com/watch?v=5uW0SRgmxkY
_________________
https://www.facebook.com/theseventiesjazz
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Quasarsphere
epka kompaktowa


Dołączył: 29 Kwi 2010
Posty: 1081
Skąd: Warszawa

PostWysłany: 18.07.2013, 10:44    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

Miles Davis - Complete Miles Davis At Montreux, a właściwie dwie pierwsze płyty zestawu.



To dla mnie najlepszy skład Milesa jaki kiedykolwiek powstał (tak, bardziej mi się podoba od konfiguracji z czasów Bitches Brew, oraz słynnego kwintetu z czasów m.in. Nefertiti, Miles in the Sky). Nie jestem ekspertem od jazzu, ale jak na mój gust to najlepszy zespół z tego gatunku, jaki kiedykolwiek dane było mi poznać. Nie ukrywam, że z jego repertuaru najwięcej oryginalnych płyt mam właśnie z tego okresu. Doskonałe połączenie funku, jazzu i rocka. Pasuje mi zarówno skład z Dave'm Liebmanem, jak i Sonnym Fortune. Co tu dużo mówić - mistrzowie improwizacji pierwszego sortu.

Co prawda najlepszą płytą jest dla mnie Pangaea, zaś potem dopiero Aghartha i Dark Magus, ale coś czuję że koncert z Montreux mocno zamiesza w moim rankingu Smile

Czekać tylko aż ktoś go wyda oddzielnie na 2CD. Jeżeli tak się stanie, na pewno stanę pierwszy w kolejce do sklepu płytowego Smile
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Backside
limitowana edycja z bonusową płytą


Dołączył: 31 Gru 2007
Posty: 4160
Skąd: Warszawa

PostWysłany: 18.07.2013, 22:47    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

Też miałem fazę na rok '73, ale po jakimś czasie miałem trochę przesyt w jednostajności brzmienia tego zespołu. Niemniej warto się wkręcić Smile. Polecam Ci bardzo nieoficjal francuskiej Olympii (11.07.1973, można było jeszcze niedawno go kupić za uczciwą cenę) i Belgradu (j.w., w ramach wydawnictwa "Another Bitches Brew") i bootlegi ze Sztokholmu, Berlina, Wiednia, które są i w wersji audio i wideo. Tylko broń Boże ich nie kupuj (parę wydało na DVD niejakie Jazz Vip), bo mają żenującą jakość, którą biją na głowę dostępne w sieci materiały.

Szczególne ten z Olympii materiał mi zapadł w pamięć.


A co do Montreux - ja bym też chciał cały materiał osobno... i w wersji CD i DVD. I albo takie plany są (patrząc na rosnącą rocznikowo serię "Official Bootleg"), albo materiał wyjściowy nie przypadł do gustu komuś. Ostatnio wyszła cała seria koncertów Milesa z Montreux na DVD i z '73 ostało się tylko pół godziny, i to najmniej ciekawe, bo wolna, bluesowa wersja "Ife".
_________________
https://www.facebook.com/theseventiesjazz
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Quasarsphere
epka kompaktowa


Dołączył: 29 Kwi 2010
Posty: 1081
Skąd: Warszawa

PostWysłany: 20.07.2013, 17:24    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

Olympię 73 znam, wcale nie gorsza od Montreux 73. Ale i tak zepół w najwyższej formie był na koncertach w Japonii w 75.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Muzyczne Dinozaury Strona Główna -> Wykonawcy Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3 ... 9, 10, 11, 12, 13  Następny
Strona 10 z 13

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group