Forum Muzyczne Dinozaury Strona Główna Muzyczne Dinozaury
i ich następcy
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Genesis
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3 ... 35, 36, 37, 38  Następny
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Muzyczne Dinozaury Strona Główna -> Wykonawcy
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Leptir
zremasterowany digipack z bonusami


Dołączył: 04 Wrz 2010
Posty: 6251

PostWysłany: 06.11.2014, 10:54    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

Fakt, że Kaczkowski zwykle zachwyca się tym, co puszcza - biorę to jednak na karb tego, że pewnie nie puszcza tego, czego nie lubi. Smile Tej audycji nie słuchałem, ale założenie, że Kylie nie ma prawa nagrać nic dobrego wydaje mi się mocno ryzykowne. Życie nauczyło mnie, że często muzycy, po których najmniej byśmy się tego spodziewali potrafią pozytywnie zaskoczyć.

A co do tematu wątku - dla mnie nie istnieje coś takiego, jak "era Gabriela" i "era Collinsa" w sensie "progresywna sztuka rockowa vs. bezduszne disco". Oczywiście można wyróżnić okresy, w których głównym wokalistą był jeden, a potem drugi. Uważam jednak, że stopniowo i systematycznie Genesis upraszczało swoją muzykę, wprowadzało coraz więcej elementów soul i pop do swoich utworów.

I ten proces wcale nie zaczął się w momencie odejścia Gabriela, a nawet nie wtedy, gdy odszedł Hackett. Już porównując wcześniejsze albumy z Barankiem nietrudno zauważyć, że struktura utworów stała się prostsza, bardziej "piosenkowa". Pomimo tego, że jest to podwójny, koncepcyjny album - to spokojnie można go także potraktować jako zbiór piosenek. Fani zżymają się, że Collins wprowadzał do Genesis soul - a przepraszam The Chamber of 32 Doors to co to jest? Zresztą wszyscy członkowie Genesis byli zafascynowani soulem i brzmieniami Motown, a jak dowodzi solowa kariera Gabriela to i pop wcale nie był mu wstrętny. Nie sądzę zatem, żeby pozostanie Petera w zespole jakoś diametralnie zmieniło kierunek rozwoju grupy.

A co do braku krytyki tych pop-rockowych płyt Genesis. A niby dlaczego uważać je za gnioty? Czy dobra płyta pop-rockowa, popowa, a niech tam - nawet disco - musi z założenia być gorsza od płyty progresywno-rockowej?
_________________
„Gdy słońce kultury chyli się ku zachodowi, to nawet karły rzucają długie cienie”.
Karl Kraus
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
crescent
limitowana edycja z bonusową płytą


Dołączył: 21 Cze 2009
Posty: 4433

PostWysłany: 06.11.2014, 10:56    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

Włodek napisał:
Mądrej głowie dość dwie słowie. Wink

No cóż, jak widać pozujesz na "wielkiego poetę" i erudytę, którego sentencje i zamysły my szaraczki mamy rozgryzać.

Zgrzyt w Twojej teoryjce na temat Genesis jest prosty i wyje z daleka. Uznajesz koniec ery Gabriela wraz z jego odejściem, a okres z Collinsem na wokalu sprowadzasz do poziomu disco, jelenia na rykowisku i literatury spod znaku Harlequina. Jak już wspomniałem, jest to uproszczenie, dodam, że dosyć prymitywne. Oczywiście wiemy, że lubisz również Trick i Wind, ale nie ma to jak widać dla Ciebie zbytniego znaczenia w formułowaniu ambitnych uogólnień.

Jak dla mnie era Collinsa w Genesis, to 2 okresy: do Duke'a włącznie i reszta. Od Abacaba poszli w pop i nie wiem nawet ile numerów z tego okresu wpisuje się w ramy disco. Mi ich pop zupełnie nie podchodzi, a zdarza się, że zapuszczam lżejsze gatunki, tyle, że bez fascynacji.

Co do P.Kaczkowskiego - pełna zgoda, facet potrafi zachwycić się każdą muzyką, przez co stracił dla mnie wiarygodność. Mam do niego sentyment za te wszystkie audycje, w których leciały całe płyty, jakże trudno osiągalne w latach 75-85.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Maciek
zremasterowany digipack z bonusami


Dołączył: 15 Kwi 2007
Posty: 6355

PostWysłany: 06.11.2014, 11:06    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

Przepraszam, że nie na temat Genesis, ale jeszcze tylko ustosunkuję się do słów:

Leptir napisał:
założenie, że Kylie nie ma prawa nagrać nic dobrego wydaje mi się mocno ryzykowne


Ja Kylie lubię i to nie tylko dlatego, że Nick Cave zaczyna dzień od jej muzyki (bardzo sympatyczna scena w filmie, o którym pisałem w innym wątku Wink). Chciałem tylko dać cynk Włodkowi, że trafił z zestawieniem King Crimson i Kylie Wink. Koniec OT z mojej strony.
_________________
Adoptuj, adaptuj i ulepszaj.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Leptir
zremasterowany digipack z bonusami


Dołączył: 04 Wrz 2010
Posty: 6251

PostWysłany: 06.11.2014, 11:11    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

Maciek napisał:
Chciałem tylko dać cynk Włodkowi, że trafił z zestawieniem King Crimson i Kylie Wink.


Bardziej odniosłem się do wypowiedzi Włodka na temat Kylie, a nie do Twojej. Smile Dziękuję za ten cynk o filmie Cave'a - z pewnością go obejrzę, bo lubię i śledzę karierę Nicka praktycznie od debiutu (a nawet jeszcze od Birthday Party). Smile Z mojej strony też koniec offtopu.
_________________
„Gdy słońce kultury chyli się ku zachodowi, to nawet karły rzucają długie cienie”.
Karl Kraus
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Włodek
epka kompaktowa


Dołączył: 12 Kwi 2007
Posty: 1196

PostWysłany: 06.11.2014, 11:23    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

@Leptir
Przywołałem Kylie jako przykład, zresztą wyraźnie to napisałem. Mógł to być ktokolwiek inny, ale akurat ona przyszła mi do głowy, tak na szybko.
Co do gniotów - nie nazwałem tak żadnej płyty Genesis, to znowu był przykład. Dla kogoś lubującego się w pop czy disco gniotem będzie Nursery Cryme.

@crescent
To o mądrej głowie przytoczyłem gdyż byłem przekonany, że czytałeś zlinkowaną przeze mnie wyżej duskusję. Po co miałem się powtarzać. Teraz widzę, że nie czytałeś i odebrałeś to zbyt osobiście.
Nie wygłaszam żadenej teoryjki, nic prymitywnie nie upraszczam, a tym bardziej nic ambitnie nie uogólniam. Przeczytaj jeszcze raz co napisałem, tym razem ze zrozumieniem.

Na koniec: dyskusja polega na wymianie argumentów, a nie na wciskaniu w usta interlokutora słów, których nie wypowiedział. Mam przekonanie, że znowu zostanę opacznie zrozumiany, dlatego chciałbym na tym etapie zakończyć wymianę poglądów, wybaczcie. Jeśli nazwiecie to ucieczką, proszę bardzo.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
crescent
limitowana edycja z bonusową płytą


Dołączył: 21 Cze 2009
Posty: 4433

PostWysłany: 06.11.2014, 11:38    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

Włodek napisał:
To o mądrej głowie przytoczyłem gdyż byłem przekonany,

Jeszcze kilkadziesiąt postów i wszystko stanie się jasne Cool

Włodek napisał:
... że czytałeś zlinkowaną przeze mnie wyżej duskusję.

Nie zamierzam, to już wolę zmęczyć po raz drugi "Sto lat samotności" Wink
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Leptir
zremasterowany digipack z bonusami


Dołączył: 04 Wrz 2010
Posty: 6251

PostWysłany: 06.11.2014, 11:43    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

Włodku - niepotrzebnie się unosisz, przecież dyskusja, jak sam piszesz, polega na wymianie argumentów. Każdy ma do nich prawo.

Nigdzie nie napisałem, że nazwałeś tak płytę Genesis. Napisałeś natomiast tak:

"...bezwzględne uwielbienie dla zespołu bo przecież to jest Genesis* go dziwi (takoż i mnie) i stąd wynika właśnie to, że ktoś nie potrafi/nie może/nie poważy się nazwać jakąś płytę gniotem bo przecież to jest Genesis."

Z innych Twoich wypowiedzi wynika, że nie cenisz zbytnio okresu pop-rockowego Genesis. Więc ponawiam pytanie: dlaczego niby ktoś miałby nazywać gniotem jakąkolwiek płytę Genesis, tylko dlatego, że muzyka zespołu ewoluowała w stronę popu, soulu - czy nawet disco (choć tego ostatniego trudno mi się na ich albumach dosłuchać)? Czy nie można cenić prog-rockowego i zarazem pop-rockowego oblicza tej grupy, jeśli w obu wypada dobrze?

Jako przykład takiej postawy (budzącej Twoje zdziwienie) podałeś Kaczkowskiego:

"Potrafi on (Kaczkowski - dop. mój) zachwycać się King Crimson by za chwilę w tej samej audycji z wielką estymą wypowiadać się o Kylie Minogue (to przykład, nie wiem czy miało to mniejsce)."

Czyli nie można lubić jednocześnie King Crimson i np. Kylie? Dlaczego? Pytam z czystej ciekawości - nie mam zamiaru zaczepiać, ani potępiać. Po prostu interesuje mnie sposób Twojego myślenia, zupełnie mi obcy (i przez to ciekawy).
_________________
„Gdy słońce kultury chyli się ku zachodowi, to nawet karły rzucają długie cienie”.
Karl Kraus
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Cure
digipack


Dołączył: 12 Lip 2008
Posty: 2880

PostWysłany: 06.11.2014, 14:51    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

Leptir napisał:

Czyli nie można lubić jednocześnie King Crimson i np. Kylie?


Takie Confide in Me czy Slow to klasa wałki.
Choć przyznać trzeba, że Kylie na żywca wypada bardzo przeciętnie - no... przynajmniej wokalnie (wiem, bo kiedyś kupiłem Showgirl Homecoming za jakieś 15 złociszy).
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Włodek
epka kompaktowa


Dołączył: 12 Kwi 2007
Posty: 1196

PostWysłany: 06.11.2014, 16:00    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

Napisałem wcześniej inną odpowiedź, ale ją wykasowałem bo była bez sensu.

Leptirze, złamię postanowienie i odpowiem Ci bo widzę, że siedzisz przed monitorem w krawacie.
Leptir napisał:
Czyli nie można lubić jednocześnie King Crimson i np. Kylie? Dlaczego?

Spróbuję zatem w nieco inny sposób: o ile wybitnym intelektualistom spotykającym się na wódce wypada gadać "o dupach", o tyle ludziom z ugruntowanym gustem muzycznym słuchanie pewnych płyt już nie uchodzi, no chyba że po cichutku na słuchawkach żeby sąsiad lub żona nie zorientowali się, że też czasem lubimy zarzucić Madonnę lub innego Michaela* Wink.
Powyższe potraktuj proszę jako próbę humorystycznego wyjaśnienia czegoś co wyjaśnić niezmiernie trudno.
Dodam jeszcze, że jestem ekstremistą i nie należy brać moich poglądów zbyt poważnie bo jak widać są one w znacznej mniejszości.

* - to tylko przykład
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
Yer Blue
remaster


Dołączył: 17 Wrz 2007
Posty: 2208
Skąd: Bielsk Podlaski

PostWysłany: 06.11.2014, 17:41    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

Cure napisał:
Leptir napisał:

Czyli nie można lubić jednocześnie King Crimson i np. Kylie?


Takie Confide in Me czy Slow to klasa wałki.


Pamiętam Confide In Me - rewelacyjny utwór, którego kiedyś Kaczor w Trójce mocno puszczał. Dowód na to, że nie należy skreślać stricte popowych wykonawców.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
Leptir
zremasterowany digipack z bonusami


Dołączył: 04 Wrz 2010
Posty: 6251

PostWysłany: 06.11.2014, 18:44    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

Włodku - no cóż, przyjmuję do wiadomości Twoje wyjaśnienia, choć osobiście uważam, że nie ma takich płyt, których słuchanie "nie uchodzi". Być może dlatego, że wszelkie ekstremizmy są mi zupełnie obce. Smile

Cure i Yer Blue - przyznam, że oprócz powszechnie znanych hitów twórczość Kylie to dla mnie terra incognita. Skoro jednak twierdzicie, że warto, to uczciwie wezne i się zapoznam.
_________________
„Gdy słońce kultury chyli się ku zachodowi, to nawet karły rzucają długie cienie”.
Karl Kraus
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
kośmin
epka analogowa


Dołączył: 07 Cze 2007
Posty: 945

PostWysłany: 06.11.2014, 19:56    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

Włodek napisał:
o tyle ludziom z ugruntowanym gustem muzycznym słuchanie pewnych płyt już nie uchodzi,


zadam pytanie: piszesz to serio?

bo muzyka ma nam dawać przyjemność, spełnienie - a nie szufladkować i tworzyć mury, jak też dowartościowywać człowieka

bądź panem muzyki, a niej niewolnikiem Wink
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
kośmin
epka analogowa


Dołączył: 07 Cze 2007
Posty: 945

PostWysłany: 06.11.2014, 19:58    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

Leptir napisał:
"...bezwzględne uwielbienie dla zespołu bo przecież to jest Genesis* go dziwi (takoż i mnie) i stąd wynika właśnie to, że ktoś nie potrafi/nie może/nie poważy się nazwać jakąś płytę gniotem bo przecież to jest Genesis."


w tym sensie ja nazywam "Red" King Crimson muzyką dla licealistów i metalowców - co zresztą ma potwierdzenie w rzeczywistości Smile
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Leptir
zremasterowany digipack z bonusami


Dołączył: 04 Wrz 2010
Posty: 6251

PostWysłany: 06.11.2014, 20:14    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

Może i masz rację kośminie, w takim wypadku odkryłem w sobie duszę metalowca, no i jak się okazuje także i mentalnie nie wyrosłem z wieku licealnego. Smile Coś w tym musi być, bo żona często mi powtarza, że jestem dużym dzieckiem. Smile
_________________
„Gdy słońce kultury chyli się ku zachodowi, to nawet karły rzucają długie cienie”.
Karl Kraus
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
kośmin
epka analogowa


Dołączył: 07 Cze 2007
Posty: 945

PostWysłany: 06.11.2014, 20:31    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

Leptir napisał:
Może i masz rację kośminie, w takim wypadku odkryłem w sobie duszę metalowca, no i jak się okazuje także i mentalnie nie wyrosłem z wieku licealnego.


zasady logiki się kłaniąją Leptirze - zatem nie musisz mieć w sobie coś z metala Wink

ale zjawisko jest faktem, co nie oznacza, że każdy fan Red należy do owej grupy Smile
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Muzyczne Dinozaury Strona Główna -> Wykonawcy Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3 ... 35, 36, 37, 38  Następny
Strona 36 z 38

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group