Forum Muzyczne Dinozaury Strona Główna Muzyczne Dinozaury
i ich następcy
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

SBB
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3 ... 99, 100, 101
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Muzyczne Dinozaury Strona Główna -> Wykonawcy
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Inkwizytor
remaster


Dołączył: 06 Maj 2007
Posty: 2257
Skąd: Monty Python`s Flying Circus

PostWysłany: 25.07.2020, 16:34    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

Rockowy wyzywany od "Żydów" - Very Happy , przepraszam, że mogę się tylko uśmiać z takiego absurdu - broń Boże że On sobie to wymyślił - raczej z tych , którzy mieli takie skojarzenia, jakież to nietrafione Rolling Eyes . To jakby mi ktoś nazdał na "kochasiów Maciarewicza - takich przytulaków Misiewiczów, którzy tańczą tango-przytulango z Antonim w rytm muzyczki Private Dancer" Very Happy Co też ludziom potraf się skojarzyć - to pewnie ja dla adwersarzy jestem Jędraszewski Very Happy , zamiast "pomiotów Dzierżyńskiego" Very Happy

A na poważnie - ciekawe która "część" Bytomia zagarnął - sorry , miało być na poważnie , już dawno mnie nic tak nie rozbawiło , a myślałem, że to mnie wedle narracji Monty Pythona mają za "Spot the Looney" Very Happy . Dziwny zbieg okoliczności - ostatnio znów zasłuchałem się w Hofors. Jak SBB pod koniec pierwszej części Works in Iron wymiata - jak "kopie po bebechach" , aż musiałem wyjść na moment z pomieszczenia by ochłonąć - te wznoszące się pasaże na Hammondzie. Przyznam bez bicia - że niekiedy te archiwa SBB przytulam do serca i myślę - jak bardzo jestem za "TĘ" muzykę wdzięczny ludziom którzy to wydali, jak mnie ubogaca i jak "ratuje dzień". Tu znów podkreślam - jeśli coś jest "warte" pochwały - nie należy bać się słów uznania - gdy ci ludzie zawodzą czy "dają ciała" - należy nazywać rzeczy po imieniu. Jestem trochę zafiksowany na punkcie kuchni - ciekawe jakie wspomnienia muzycy SBB z licznych zagranicznych tras - co im smakowało np w Szwecji czy ostra kuchnia Węgierska i czy np ktoś z nich miał pechowe zatrucie pokarmowe np jak panowie z Jethro Tull podczas sesji Cheateau 72 Very Happy .

Raz jeszcze powtórzę - przyznaję do błędu - wcześniej myślałem "na cholerę" komu te zapowiadane 4 winyle - ale gdy na giełdzie m.in w Chorzowie rok temu w maju słyszałem z kręcącego się krążka AP i postanowiłem zestawić tak te nagrania - nabrały innej perspektywy i sam spojrzałem na nie w inny sposób. To wybitnie "mea culpa" . Pamiętam jeszcze na forum SBB paru ludzi sugerowało by pobawić w poprzestawianie klasycznych nagrań i tak ich sobie słuchać - gwarantowali piorunujący efekt. Warto czasem wyłączyć sobie automatycznego pilota i rozrzucić te muzyczne puzzle i ułożyć na nowo. Tak teraz robię w przypadku np improwizacji Crimson z Włoch / Szwajcarii i Francji z kwietnia 73 - polecam Very Happy
_________________
...Nobody expects the Spanish inquisition !
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Inkwizytor
remaster


Dołączył: 06 Maj 2007
Posty: 2257
Skąd: Monty Python`s Flying Circus

PostWysłany: 25.07.2020, 16:44    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

Podejrzewam - chyba słusznie, że na kuchnię najczęściej "narzekał" Antymos - szkoda przy okazji wcześniejszej książki o SBB, że nie pokuszono się o jakąś głębszą analizę tematu - przy okazji ostatnich koncertów kwartetu w listopadzie 1980 - pada hasło " że Jerzy był najlepszy kucharzem, sporo gotował" - iiii.... ?.... aż prosi się by drążyć temat - niby co gotował i co było jego popisowym daniem ?. Nie inaczej gdy wczytywałem się w dość..... ekhmmmm..... osobliwą książeczkę do genialnej Czechosłowacji 80 - wywiad jaki tam przeprowadzono z śp. Piwowarem i jego szanowną małżonką również trudno traktować w kategorii dziennikarskiego zawodowstwa - coś o pustych lodówkach, mini barkach, życia na dowód ?..... Zamiast "drążyć" - kogo wtedy słuchał ?, co go inspirowało ?, czy wtedy w wolnym czasie komponował jakieś potem wykorzystane na żywo fragmenty ?.
_________________
...Nobody expects the Spanish inquisition !
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Inkwizytor
remaster


Dołączył: 06 Maj 2007
Posty: 2257
Skąd: Monty Python`s Flying Circus

PostWysłany: 25.07.2020, 17:10    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

Nie muszę wspominać że takie "smaczki" dodają aromatu opracowaniom, książeczkom do CD, samym książkom. Fani , czytelnicy mają lepsze wyobrażenie o życiu zespołu - np co zamawiali gdy przychodziło do posiłku w restauracji / knajpie ?, jak sobie niekiedy docinali ?, czy mieli ulubione kawały czy powiedzonka ?. Jeśli ktoś gotował to co ?. Może niekoniecznie ile jajek wbijał do jajecznicy i jak długo trzepał jajka na omlet Wink . Czy były jakieś ulubione lokale ?, ulubione drinki - np gdy zmarł Randy Rhoads - to inni rycząc jak bobry zamawiali jego ulubione np "pasikonika". To rozpala wyobraźnię. Zero męczącej i już absolutnie nikomu nie potrzebnej martyrologii . Jakie robili sobie na wzajem żarty / psikusy ?. O co dla zgrywy lubili się zakładać ?. Czy mieli na trasie irytujące pozostałych nawyki / obsesje ?. Czy podobały im się podobne kobiety lub czy wkradała jakaś o nie rywalizacja i jakie mieli patenty na podryw ?. Może niekoniecznie bez wdawania w detale - kto kiedy jaką chorobę weneryczną podłapał. Zdradzę mały sekret - mam notes już ponad 20 letni gdzie notowałem różne "odjazdy" i "najlepsze teksty" jakie mieliśmy w szkole średniej - co nas wtedy bawiło do łez - tak co jakieś 5/6 lat gdy cudem i zrządzeniem Boskim się spotkamy w tamtym składzie to go wyciągam i czytamy na głos - niektórzy nie są w stanie wykrztusić słowa - odzywa prostata i przepuklina ze śmiechu. Zawsze są słowa uznania że tą "radosną głupotę" ocaliłem od zapomnienia - a i tak przynajmniej połowa tych "jaj" przepadła.
_________________
...Nobody expects the Spanish inquisition !
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Inkwizytor
remaster


Dołączył: 06 Maj 2007
Posty: 2257
Skąd: Monty Python`s Flying Circus

PostWysłany: 25.07.2020, 17:35    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

Bodajże Jan Błędowski "przyparty do muru" przywołał słowem "jedną" anegdotę o wspólnych początkach z SBB - że kiedyś był świadkiem jak podczas spaceru Antymos często śpiewał na głos gdy był pewno, że go nikt nie widzi - Yellow River od Christie Very Happy . U nas figuruje w zestawie evergreenów jako Jedzą Rybę Czarno Czarnych Very Happy . To wszystko mało, mało kochani. Czy podczas soundchecku przed koncertem były zagrywki, które irytowały pozostałych ? - coś w stylu " nie graj znów tego bo cię zatłukę" - w zamierzchłych czasach muzycznej lubiłem niektórych kolegów doprowadzać do szału grając na gitarze akustycznej wersje Iron Maiden - np Transylvanię, Ghenghis Khana, Phantom of Opera, Powerslave, Alexander the Great - naturalnie zaserwowane w totalnie kociej konwencji - oni wrzeszczeli na mnie bym przestał "..... - lić na tej gitarze" a ja skręcałem ze śmiechu Very Happy
_________________
...Nobody expects the Spanish inquisition !
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Muzyczne Dinozaury Strona Główna -> Wykonawcy Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3 ... 99, 100, 101
Strona 101 z 101

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group