Forum Muzyczne Dinozaury Strona Główna Muzyczne Dinozaury
i ich następcy
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Nieznany Kanon Rocka
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, ... 72, 73, 74  Następny
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Muzyczne Dinozaury Strona Główna -> Muzyka
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Włodek
epka kompaktowa


Dołączył: 12 Kwi 2007
Posty: 1196

PostWysłany: 12.04.2007, 13:07    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

Czar - brytyjska grupa z jedynym albumem na koncie: same z 1970 roku.
Muzyka to rock progresywny z odrobiną psychodelii, sporo mellotronu i organów hammonda. Ostatni utwór: A Day In September to prawdziwy majstersztyk. Cała płyta jest zresztą bardzo dobra, bez dwóch zdań zaliczam ją do kanonu.
Płytę prezentował kiedyś w nocnej audycji T. B.
Na CD można spotkać wydanie Progressive Line z dwoma bonusami (nieco słabszymi).



Tytuły i skład:

1. Tread Softly on My Dreams
2. Cecelia
3. Follow Me
4. Dawning of A New Day
5. Beyond The Moon
6. Today
7. A Day in September
Bonus Track
8. Oh Lord I'm Getting Heavey
9. Why Don't We be a Rock'n Roll Band

Bob Hodges (mellotron, piano, organ, celeste, harpsichord, vocals)
Del Gough (drums)
Paul Kendrick (bass, acoustic guitar, vocals)
Mick Ware (guitar, acoustic guitar, vocals)
Dave And Roger (noises)
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
Włodek
epka kompaktowa


Dołączył: 12 Kwi 2007
Posty: 1196

PostWysłany: 12.04.2007, 13:09    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

Holenderska grupa Brainbox
Wydali jeden album: same w 1969 roku (na ich stronie piszą, że więcej ...dziwne: http://ftp.castel.nl/~wemmg01/bbox-disco.htm).
Podporą grupy byli dwaj muzycy poźniejszego Focus: Jan Akkerman i Pierre van der Linden.
Muzyka jest zbliżona właśnie do tego zespołu, zwracają uwagę przede wszystkim: suita Sea Of Delight i Scarborough Fair (Simon i Garffunkel), jest zresztą jeszcze jeden świetny cover: Summertime. Cała płyta jest spójna i nie ma słabych punktów, słucha się jej swietnie. Otwierający Dark Rose to ogień!
CD wydała firma Pseudonym, dołożono 5 bonusów.

Tracks:
Dark rose (K. Lux, J. Akkerman) [5:20]
Reason to believe (T. Hardin) [2:23]
Baby, what you want me to do (J. Reed) [2:36]
Scarborough fair (P. Simon, A. Garfunkel) [6:26]
Summertime (from "Porgy and Bess") (G. Gershwin) [4:22]
Sinner's prayer (L. Fulson) [2:31]
Sea of delight (K. Lux, J. Akkerman, A. Reynen, P. v.d. Linden) [16:58]

CD Bonus Tracks
Down man (K. Lux, J. Akkerman) [2:38]
Woman's gone (K. Lux) [4:14]
Sea of delight (Try out) (K. Lux, J. Akkerman, A. Reynen, P v.d. Linden) [1:05]
Sea of delight (Take 1) (K. Lux, J. Akkerman, A. Reynen, P. v.d. Linden) [2:51]
Amsterdam, the first days (K. Lux, J. Akkerman) [3:11]

Musicians:
Jan Akkerman: Guitar, organ, vibes, bass guitar (track 9)
Andre Reynen: Bass guitar
Pierre van der Linden: Drums
Kazimierz Lux: Lead vocals, percusion

Guests:
Tom Barlage: Flute (tracks 1 & 4)
Rob Hoeke: Piano (track 9)

Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
Włodek
epka kompaktowa


Dołączył: 12 Kwi 2007
Posty: 1196

PostWysłany: 12.04.2007, 13:13    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

Fiński zespół Tasavallan Presidentti.
Kolejny, który powinien być obowiązkowo znany miłośnikom progresji.
Skandynawowie grają mieszankę bluesa, jazzu, rocka i folku; wszystko przyrządzone z klasą i smakiem. Zwraca uwagę specyficzne "skandynawskie" brzmienie. W instrumentarium jest oczywiście sax i flet, a także gitara akustyczna. Wszystkie płyty stawiam na równi choć chyba Milky Way Moses wydaje się być najbardziej jazzowa.

Po kolei:
same (1969)
same (II) (1970)
Lambertland (1972)
Milky Way Moses (1974)

Pozostałych nie znam ale podobno wszystkie są warte uwagi. Jak ktoś słyszał to proszę o uzupełnienie.
Płyty wydała firma Love Records - remastery, oprócz dwójki (fiński EMI). Sa drogie i trudno dostępne, wielka szkoda bo to fenomenalna muzyka.


Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
Włodek
epka kompaktowa


Dołączył: 12 Kwi 2007
Posty: 1196

PostWysłany: 12.04.2007, 13:14    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

Słów kilka o belgijskim Waterloo
Nagrali jedną płytę: First Battle (1970) - fenomenalne połączenie czadowego grania i progressu: Hammondy, flet (właściwie w każdym utworze), kawałki wprawdzie krótkie (3 - 5 minut) ale jest w nich mnóstwo treści; znalazła się też jedna dłuższa kompozycja. Płyta, której słucha się z zapartym tchem od początku do końca. To kolejna pozycja z przepastnej grupy zapomnianych "jednopłytowych" zespołów. Mus!
Na CD wydała ją francuska firma Musea, dołożono też kilka bonusów, które chyba są nawet lepsze niż katalogowy album (pojawia się sax). Cena oscyluje w granicach 60 zł. Dziwna sprawa bo pirackie wydanie tej płyty polskiej firmy Oscar jest droższe od oryginalnego Smile.
Jak ktoś będzie miał okazję to radzę koniecznie posłuchać.

Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
Włodek
epka kompaktowa


Dołączył: 12 Kwi 2007
Posty: 1196

PostWysłany: 12.04.2007, 13:18    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

Trochę argentyńskiego rocka.
O kilku grupach można poczytać tutaj

Opiszę tylko jednen zespół: Color Humano ponieważ tylko tę płytę posiadam. Panowie wydali trzy płyty:
1. same (1972).
2. 2 (1973)
ten ostatni album jest podwójny choć spotyka się pojedyńcze wydania dwójki i trójki, właściwie wydane w ten sposób wbrew grupie. Akurat moje wydanie to 2 CD więc uznajmy, że nagrali tylko 2 płyty Smile.



Muzyka to świetny gitarowy rock brzmiący nieco specyficznie za sprawą basu, który jest mocno wyeksponowany. Wokalista śpiewa w ojczystym języku co dodaje tylko uroku tej muzyce. Nie ma tu jakichś fajerwerków ale jest po prostu solidne granie świadczące o tym, że chłopaki nie pojawili się znikąd - to naprawdę profesjonalnie nagrana i wykonana płyta. Utwory są raczej krótkie lecz treściwe, znalazły się też ze dwa dłuższe nagrania - jedno z nich z niezłym solem basu. W ogóle basista pełni na tych płytach nieprzeciętną rolę: razem z gitarzystą "ciągną" utwory, to właściwie dwa równorzędne instrumenty.
CD wydała Sony Music Argentina, jest on trudno dostępny i dosyć drogi.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
Włodek
epka kompaktowa


Dołączył: 12 Kwi 2007
Posty: 1196

PostWysłany: 12.04.2007, 13:20    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

Gnidrolog

To Anglicy, nagrali dwie płyty w 1972 roku:
1. In Spite Of Harry's Toenail
2. Lady Lake
oraz koncert o słabej jakości nagrań:
3. Live 1972
który mimo tej niedogodnośći jest bardzo dobry.
Studyjne płyty wydała na 1 CD firma BGO - są dostępne np. w Rockserwisie. Kiedyś były tylko japońskie wydania wiec nie ma co narzekać na cenę Smile.
Muzyka to rock progresywny, szczególnie polecam druga płytę z 11-to minutowym utworem I Could Never Be A Soldier - super granie. Zespół trudno sklasyfikować, to mieszanina różnych stylów - od jazzrockowych zagrywek (sax, flet) do prawie Yesowych brzmień (utwór Social Embarrassment mi jakoś właśnie Yesów dziwnie przypomina).
Pierwsza płyta jest trochę słabsza ale i tak warto mieć obie.
O albumie Gnosis nic mi nie wiadomo, jak ktoś ma jakieś informacje to proszę o uzupełnienie.

Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
Włodek
epka kompaktowa


Dołączył: 12 Kwi 2007
Posty: 1196

PostWysłany: 13.04.2007, 07:08    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

Strawberry Path - When The Raven Came To The Earth (1971)
Japońska grupa z jednym albumem na koncie. Muzyka to bardzo solidne rockowe wymiatanie z gitarą na pierwszym planie, przy tym muzyka ma lekkie zabarwienie bluesowe, pojawia się też hammond. Są też dwie piękne ballady. Bardzo dobra płyta, którąż polecam tym, którzy lubią nieco ostrzejszą odmianę rocka z tamtych lat.



Zespół potem zmienił nazwę na:
Flied Egg i nagrał jeszcze dwie płyty:
1. Dr Siegel's Fried Egg Schooting Machine (1972)
2. Good Bye (1972).

Pierwsza z nich jest mocno zróżnicowana: od klimatów emersonowskich i crimsonowskich aż po sabbathowskie. Pojawiło się więcej organów hammonda, utwory się wydłużyły. Płyta nosi już progresywny charakter. Jest nawet jeden pełen patosu utwór.
Druga to już nagrania z pożegnalnego koncertu. Muzycy na tej płycie wrócili do brzmień ze Strawberry Path: znowu solidna porcja rocka, jednak - jak to na koncertach bywa - utwory są dłuższe.
Obie płyty wydała na jednym CD firma Black Rose Records.

Tytuły z tego jednego CD:
1. Dr Siegel's Fried Egg Schooting Machine
2. Rolling Down The Broadway
3. Burning Fever
4. Plastic Fantasy
5. 15 Seconds Of Schizophrenic Sabbath
6. I'm Gonna See My Baby Tonight
7. Oke-Kus
8. Guide Me To The Quietness
9. Leave Me Woman (Live)
10. Rolling Down The Broadway (Live)
11. Rock Me Baby (Live)
12. Five More Pennies (Live)
13. Before You Descend
14. Out To The Sea
15. 521 Seconds Of Schizophrenic Symphony



Warto poznać te trzy płyty choćby dlatego żeby przekonać się, że w Japonii również świetnie się grało.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
Włodek
epka kompaktowa


Dołączył: 12 Kwi 2007
Posty: 1196

PostWysłany: 13.04.2007, 07:09    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

Gandalf - same (1968)



Ta płyta nie każdemu może się spodobać bo przecież na pozór to zwykłe popowe piosenki. Jednak gdy się wsłuchać uważnie to można doszukać się w tej muzyce oprócz psychodelii także śladów rodzacej się dopiero progresji. Utwory są krótkie ale świetnie zaaranżowane, melodyjne, a czasami niepokojąco klimatyczne. Jeśli już porównywać to słychać tu Jefferson Airplane czy ciut Moody Blues, jednak dominuje tu nastój psychodelii.
To jedna z tych płyt, które odkrywa się wraz z kolejnymi przesłuchaniami i do której się wraca. Sam słucham jej dosyć często choć to raczej muzyka na wieczór więc wymagająca odpowiedniego klimatu Smile. Polecam wszystkim miłośnikom lat 60-tych, zagorzałym fanom progressu jednak odradzam bo dla nich będą to nudy Wink.
Nie wiem czy wydali jeszcze jakieś płyty ale ta jest pierwsza.


1. Golden Earrings
2. Hang On To A Dream
3. Never Too Far
4. Scarlet Ribbons
5. You Upset The Grace Of Living
6. Can You Travel In The Dark Alone
7. Nature Boy
8. Tiffany Rings
9. Me About You
10. I Watch The Moon

W 2002 roku ukazała się remasterowana wersja na CD.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
Włodek
epka kompaktowa


Dołączył: 12 Kwi 2007
Posty: 1196

PostWysłany: 13.04.2007, 07:13    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

Tempest

To grupa właściwie bardzo znana ale w pewnych kręgach więc ją tu umieszczę. Nagrali dwie płyty:

1. same (1973)
2. Living In Fear (1974)

z czego właściwie tylko pierwsza warta jest uwagi i to szczególnej. Muzyka to rock progresywny. Właściwie wystarczy spojrzeć na skład żeby wyrobić sobie zdanie co panowie grają:

- Allan Holdsworth / guitars, violin, vocals
- Mark Clarke / bass, keyboards, vocals, all vocals on 6
- Paul Williams / vocals, acoustic guitar, keyboards
- Jon Hiseman / drums, percussion

gitarzysta ma bowiem od razu rozpoznawalny styl gry, po sekcji Colosseum też wiemy czego się spodziewać. Dla mnie to bardzo dobry album, jeden z tych dla których warto wierzyć w dokonania tzw. supergrup. Nie ma tu wprawdzie nic odkrywczego ale znać mistrzostwo wszystkich muzyków i czuje się, że dobrze się im współpracowało. Jedyny minus to czas trwania krążka - chłopaki wzięli niechlubny przykład z Makaroniarzy, szkoda.

Remasterowany CD wydał Castle.

1. Gorgon (5:44)
2. Foyers Of Fun (3:41)
3. Dark House (5:02)
4. Brothers (3:37)
5. Up And On (4:19)
6. Grey And Black (2:29)
7. Strangeher (4:07)
8. Upon Tomorrow (6:41)

Total Time: 35:00



Najnowsze wydanie Castle to podwójny CD zawierający oba katalogowe albumy oraz fantastyczny materiał nagrany dla BBC. Tytuł to Under The Blossom: Anthology.

Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
Włodek
epka kompaktowa


Dołączył: 12 Kwi 2007
Posty: 1196

PostWysłany: 13.04.2007, 07:15    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

Polecam jeszcze jedną płytę:
James Gang - Yer Album (1969)

Tym razem to amerykańskie trio prowadzone przez gitarzystę Joe Walsha.
Skład uzupełniają:
Jim Fox (vocals, guitar, piano, drums),
Tom Kriss (flute, bass, background vocals)
Później w zespole pojawił się niejaki Bill Szymczyk - kolejny polski akcent w rozwoju muzyki rozrywkowej Very Happy.

Ta płyta jest naprawdę fenomenalna: hard rock w najlepszym wykonaniu ze świetną grą całej trójki. Płyta jest dosyć zróżnicowana bo oprócz motorycznych kawałków są akustyczne brzmienia. Kompozycje są naprawdę niebanalne i mimo ogólnego wrażenia heavyrockowości album sprawia niejako eklektyczne wrażenie - to dla mnie mały ewenement Smile
Jak kupiłem ten krążek to nie mogłem się przez ładnych kilka dni oderwać, teraz też często wracam.

Rzecz jasna ukazał się remaster nakładem MCA Records.

1. Introduction
2. Take A Look Around
3. Funk #48
4. Bluebird
5. Lost Woman
6. Stone Rap
7. Collage
8. I Don't Have The Time
9. Wrapcity In English
10. Fred
11. Stop

Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
Włodek
epka kompaktowa


Dołączył: 12 Kwi 2007
Posty: 1196

PostWysłany: 13.04.2007, 07:16    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

Pete Brown and Piblokto! - Things May Come And Things May Go, But The Art School Dance Goes On Forever / Thousands On A Raft (1970)



Disc: 1
1. Prophet
2. Country Morning [Alternate Version]
3. Living Life Backwards
4. Things May Come and Things May Go, But the Art School of Dance Goes On
5. High Flying Electric Bird
6. Someone Like You
7. Walk for Charity, Run for Money
8. Then I Must Go and Can I Keep
9. My Love's Gone Far Away
10. Golden Country Kingdom
11. Firesong
12. Country Morning
13. High Sorrow
14. Raining Pins and Needles
15. Aeroplane Head Woman
16. Station Song Platform Two

Disc: 2
1. Highland Song
2. If They Could Only See Me Now, Pts. 1-2
3. Got a Letter from a Computer
4. Thousands on a Raft
5. Broken Magic
6. Can't Get off the Planet
7. Flying Hero Sandwich
8. My Last Band
9. Dawn of a Night Wasp
10. Aeroplane Head Woman [Alternate Version]

Umieszczam te płyty obok siebie bo akurat mam je tak wydane (BGO), są jeszcze edycje pojedyncze (Repertoire). Do materiału z oryginalnego LP dołożono sporo bonusów, ich układ różni się jednak w zależności od wydania.

Things May Come And...
To mieszanka przeróżnych stylów - od soczystych progresywnych dźwięków, poprzez balladę i psychodelię do niemal transowych rytmów. Bardzo zróżnicowana i bogata brzmieniowo płyta przez co słucha się jej z ogromną przyjemnością. Zwraca uwagę charakterystyczny, "ochrypły" wokal lidera.
Instrumentarium obok klasycznego, czyli gitary i hamondów, uzupełnia gitara klasyczna i rzadko saksofon. Muzyka nosi jednak wyraźny gitarowy charakter.
Moim zdaniem płyta bardzo dobra, z pewnością zasługująca na uwagę.

Thousands On A Raft
To już rozwinięcie gitarowego stylu z poprzedniej płyty. Utwory znacznie się wydłużyły, nie brak tu długich improwizacji choć pojawiają się też momenty liryczne i balladowe. Tej płyty słucha się właściwie jednym tchem, nie ma absolutnie żadnych słabych punktów.
Oba krążki polecam bardzo gorąco, to kawał solidnego progresywnego grania. Osobiście radziłbym kupić wydanie BGO bo wychodzi taniej - teraz spokojnie można dostać za ok. 60 zł.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
Włodek
epka kompaktowa


Dołączył: 12 Kwi 2007
Posty: 1196

PostWysłany: 13.04.2007, 07:20    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

Amerykański zespół Alamo z jedyną płytą na koncie - same (1971).



Panowie grają solidnego rocka ze wspaniałymi partiami gitary i hammondów. Jak trzeba to przyłoją aż miło, ale nie stronią też od wolniejszych, balladowych wstawek, choć raczej rzadko sięgają po te środki wyrazu. Jako się rzekło, przeważają ciężkie brzmienia. Bardzo dobrze spisuje też wokalista, jego głos pasuje tu jak ulał. Muzykę można porównać do tego co grali Grand Funk, Bloodrock, Bang czy Sir Lord Baltimore.
Bardzo solidna to płyta, której słucha się całkiem, całkiem - mimo, że to Amerykańce to moim zdaniem w niczym nie ustępują klasycznym hardockowym bandom z Wysp. No i wiecie - hardrock to hardrock i nic więcej, więc nie spodziewajcie się nie wiadomo czego Smile.
Przyznam się Wam, że dosyć często wracam do tej płyty bo Grandfanki mam w miarę osłuchane, a to jest dla mnie na razie trochę nowość. Moim zdaniem ta płyta absolutnie w niczym nie ustępuje najlepszym dokonaniom Bloodrock czy właśnie Grand Funk, a to te zespoły są bardziej znane. Inna sprawa, że akurat Grand Funk to aż tak szeroko znane nie jest, no nie mieli chłopaki szczęścia i już.

1. Got To Find Another Way
2. Soft And Gentle
3. World We Seek
4. Question Raised
5. Bensome Changes
6. All New People
7. Get The Feelin'
8. Happiness Is Free

Płya została nagrana dla Atlantic Records, na CD wydała niemiecka Black Rose Records.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
Włodek
epka kompaktowa


Dołączył: 12 Kwi 2007
Posty: 1196

PostWysłany: 13.04.2007, 07:22    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

Arthur Brown po rozwiązaniu Crazy World of Arthur Brown założył nowy zespół pod nazwą Kingdom Come. Ich pierwsza płyta została nagrana w 1970 roku i nosiła tytuł Galactic Zoo Dosier.
To mocno zakręcona ale równocześnie niezwykle fascynująca muzyka. Główną rolę odgrywają tytuj organy Hammonda choć nie brak i gitary, która jednak jest na drugim planie, czasami tylko zabrzmi treściwą solówką. Na płycie dominuje niesamowity klimat rockowego teatru, do tego dochodzi jeszcze ten, miejscami złowieszczy, wokal Arthura Browna. Nie spotkałem się ani wcześniej ani później z czymś takim.
Uprzedzam, że to muzyka nie dla wszystkich, trzeba się w nią wgryzać powoli ale jak już się odkryje piękno w niej zawarte, to będzie się do niej wracać często.




CD został wydany przez Repertoire - remaster, dołożono bonusy.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
B.J.
box z pełną dyskografią i gadżetami


Dołączył: 11 Kwi 2007
Posty: 10438

PostWysłany: 13.04.2007, 07:24    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

Włodek napisał:
Pete Brown and Piblokto! - Things May Come And Things May Go, But The Art School Dance Goes On Forever / Thousands On A Raft (1970)


Podpisuję się pod opinią Włodka - to wydanie 2cd BGO to rewelacja, a Thousands On A Raft - kanon rocka. Bonusy na obu krążkach też są świetne, a książeczka zawiera esej napisany z poczuciem humoru i bogaty w fakty. Polecam bardzo mocno!
_________________
In pfecutione. extrema S.R.E. fedebit.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Włodek
epka kompaktowa


Dołączył: 12 Kwi 2007
Posty: 1196

PostWysłany: 13.04.2007, 07:25    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

Host - På Sterke Vinger (1974)

Muzyka jest specyficzna dla tamtego rejonu Europy, kto słyszał Trettioariga Kriget czy November ten wie co mam na myśli - świetne, melodyjne granie, dużo gitary, bardzo dobry wokal (po norwesku !). Właściwie mamy tu do czynienia z płytą prawie doskonałą, mówię "prawie" bo są dwa drobne zgrzyty:
- jeden z utworów jest zdecydowanie słabszy (nie pamietam w tej chwili który, zdaje się, że Samhold ale to jest do sprawdzenia) głównie przez zbyt nowoczesne brzmienie klawiszy. Tak ja to odbieram, być może Wy w ogóle nie zwrócicie na to uwagi,
- płyta jest stanowczo za krótka - ledwo się rozkręci, ledwo wybrzmią ostatnie dźwięki rewelacyjnego utworu tytułowego (zdecydowany nr 1 na krażku), a już się wszystko kończy. Nie wiem dlaczego tak jest bo przecież słychać potencjał jaki panowie mieli - kawałki są bardzo udane i zróżnicowane, znać talent kompozytorski - może chłopaki się zapatrzyli na Włochów ?
Tyle marudzenia. Album w ogólnym rozrachunku jest niezwykle udany i słuchałem go już kilka razy (to też coś znaczy Wink) i wiem, że będę do niego często wracał.
Dla dopełnienia obrazu przytoczę jeszcze recenzję znalezioną w sklepie Abraxas (piosownia oryginalna):

Absolutne,sięgające nieba wyżyny gatunku heavy -progressive . Ta samqa liga (czyli Championes League) co Elonkorjuu,Lucifer's Friend ,Blackfeather ,lub 2066 And Then. Album zachwyca bajecznymi duetami gitarowymi spod znaku najlepszych Wishbone Ash(ostro ale zabójczo melodyjnie),szlachetną,nieco,,rycerską''barwą głosu wokalisty i wspaniałą,patetyczną melodyką.Każdy z siedmiu utworów od razu wpada w ucho,a niektóre z nich wręcz o ładnych parę lat wyprzedzają swą epokę,stanowiąc niejako zwiastun estetyki Iron Maiden,tyle że w eleganckim,klasycznym wydaniu(zaprzysięgli zwolennicy starych brzmień nie muszą sie niepokoić)

Pod ostatnim zdaniem o Iron Maiden podpisuję się obiema rekami. Niech mi ktoś teraz powie, że NWOBHM nie narodził się w Norwegii Very Happy.

Tytuły i skład:
1. Fattig Men Fri (4:50)
2. For Sent A Angre (2:55)
3. I Ly Av Mørket (5:11)
4. Satans Skorpe (4:17)
5. Dit Vi Må (4:14)
6. Samhold (3:41)
7. På Sterke Vinger (9:57)

Total Time: 35:05

- Geir Morgan Jahren / vocals
- Lasse Nilsen / guitar
- Bernt Bodahl / bass
- Knut R. Lie / keyboards, vocals
- Svein Rønning / guitar, clavinet, organ, string ensemble, Mini-Moog, flute, vocals



Panowie nagrali drugą płytę w 1976 roku: Hardt Mot Hardt, która jest również bardzo dobra, oraz koncert: Live And Unreleased - świetny!
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Muzyczne Dinozaury Strona Główna -> Muzyka Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, ... 72, 73, 74  Następny
Strona 2 z 74

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group