Muzyczne Dinozaury Forum Index Muzyczne Dinozaury
i ich następcy
 
 FAQFAQ   SearchSearch   MemberlistMemberlist   UsergroupsUsergroups   RegisterRegister 
 ProfileProfile   Log in to check your private messagesLog in to check your private messages   Log inLog in 

The Flower Kings - I co dalej ?

 
Post new topic   Reply to topic    Muzyczne Dinozaury Forum Index -> Wykonawcy
View previous topic :: View next topic  
Author Message
Inkwizytor
album CD


Joined: 06 May 2007
Posts: 1967
Location: Monty Python`s Flying Circus

PostPosted: 31.10.2007, 12:34    Post subject: The Flower Kings - I co dalej ? Quote selected Reply with quote

Piszę o jednym z moich ulubionych zespołów neo-progresywnych ( choć nigdy nie przepadałem za tą etykietką ) po lekturze ich najnowszego albumu - The Sum of no evil.

Krążek ukazał się już jakiś czas temu, choć płytę można uznać za jeszcze w miarę ciepłą. Niestety muszę podzielić się wrażeniami po wielokrotnym już przesłuchaniu. Przyznam, iż poprzedni album Paradox Hotel bardzo przypadł mi do gustu i do serca. Dziwiłem się wielu mało przychylnym recenzjom i opiniom ludzi, którzy w końcu cenią ten zespół. Może uproszczę sprawę, ale ich krytycyzm najwidoczniej wynikał z samej niechęci, że Flowersi wydali znów podwójny ''sidi". Powstało nastawienie które można zamknąć w słowach " o jeden podwójny album za dużo". Może mało kto miał ochotę na dokładniejsze wsłuchanie się i rozgryzienie prawie 2,5 godzi nowej muzyki. A to zawsze wymaga większego wysiłku. Jednak ten album miał coś czego aż nadto dotkliwie brakuje najnowszej propozycji bandu Stolta - ciekawych pomysłów, zapadających w pamięć kompozycji oraz czegoś przykuwającego uwagę. Zgoda, pierwsze dwa utwory mogą dawać ( oj, mocno zwodnicze ) poczucie, że o to znów mamy do czynienia ze starym dobrym tak przez nas cenionym zespołem. Że nic się na dobrą sprawę nie zmieniło. I tak rzeczywiście jest - One more time oraz Love is the only answer mogą się podobać. Choć i tu pojawia się pierwszy problem, który ciągnie się aż do końca albumu. Czy aby już tych melodi, zwrotów muzycznej narracji, zmian rytmu, tempa, nie słyszeliśmy ?. Czy to nowe kompozycje czy zrobione nieco na siłę kompilacje wcześniejszych idei, a może odrzuty ?.

Przykro mi to pisać, gdyż od dawna kibicuję Królom i niejednokrotnie, gdy wielu ich wciskało w ziemię - ja broniłem ich podejścia, pomysłów i takiego grania jakby ''z innej bajki" - gdyż podobała mi się ta bajka.
Nadal wracam do tego albumu, próbując zapomnieć o wszystkim co stworzyli w przeszłości i dostrzec coś ciekawego. Ale po 2 utworze ( ciekawe lekko orientalne wokale Froberga - niezły muzyczny pomysł, szkoda, że ledwie zasygnalizowany, mógł być rozwinięty ) płyta mnie niestety męczy. I na pewno nie wynika to z tego, że czekałem na Paradox Hotel bis lub powrót do Stardust, Spacerevolvera czy Flower Power.

Czytałem, że zamierzeniem Stolta i Bodina było powrót do prawdziwego ciężkiego, progresywnego rocka. Żadnych rozlewnych ballad, popu, jazzu, awangardy czy udziwnień. Bodin generalnie korzysta ze starych keyboardów - Hammonda, mellotronu, fendera, mini-moga. Wielka szkoda, że mimo niezłych w sumie założeń - efekt jest mizerny. Czytałem na art-rock.pl recenzję tego albumu i dziwię się, że ktoś nie szczędzi pochwał nowemu wydawnictwu Flowersów. Dla mnie to bardzo poważna oznaka głębokiego kryzysu i załamania jaki nastąpił w obozie Stolta i spółki. Ciekawe jak nowy materiał zaprezentuje się na żywo. Boję się, że nawet Mastelotto na bębnach nie wiele pomoże. Ja mogę liczyć, iż zespół powróci do czegoś radykalniejszego - do klimatów z Unfold the future lub Revolvera. Bo póki co, obecny kierunek muzyczny to droga donikąd.
_________________
...Nobody expects the Spanish inquisition !
Back to top
View user's profile Send private message
Regelpin
pocztówka dźwiękowa


Joined: 04 Jul 2007
Posts: 43

PostPosted: 03.11.2007, 14:44    Post subject: Quote selected Reply with quote

Ano wlasnie,dobre pytanie....
Znam prawie wszystkie plyty TFK i cenie sobie gdzies tak ich pierwsza polowe,pozostale plyty nie wnosza wlasciwie nic nowego.....
Back to top
View user's profile Send private message
buubi
singel analogowy


Joined: 12 Apr 2007
Posts: 362
Location: Rzeszów

PostPosted: 03.11.2007, 15:58    Post subject: Quote selected Reply with quote

Poki co poddałem nowa płyte dwóm przesłuchaniom:

1. Absolutnie żadnych odczuć, choć radość że nie jest podwojnym albumem jak rozciągnieta do granic możliwości poprzednia
2. Już lepiej, wyławiam poszczególne momenty (rodem z Genesis, Yes, troszkę sceny Canterbury lub po prostu starego TFK)...

Poddam ją jeszcze na pewno obróbce fonicznej Wink Już słysze że Roine Stolt nie zaproponował tu nic nowego, wciąż ciągnąc znane z wczesniejszych płyt motywy. No, może gdzieniegdzie pojawia się więcej cięższych gitar. Resumujac: póki co Flowerowa średnia, bez emocji, ale bez zbytnich zachwytów - jak poznam ją więcej to zdam relację. Poki co po tysiackroć bardziej mną buja taki nowy Ulver, Gourishankar czy Phideaux...
_________________
Gust to wróg twórczości...
Back to top
View user's profile Send private message
WOJTEKK
box z pełną dyskografią i gadżetami


Joined: 12 Apr 2007
Posts: 15774
Location: Lesko

PostPosted: 03.11.2007, 16:03    Post subject: Quote selected Reply with quote

Regelpin wrote:
Ano wlasnie,dobre pytanie....
Znam prawie wszystkie plyty TFK i cenie sobie gdzies tak ich pierwsza polowe,pozostale plyty nie wnosza wlasciwie nic nowego.....


Nic ująć nic dodać. Dla mnie tak do "Rainmakera", za to z przerwą na "Space Revolver".

"Paradox Hotel" trafił mi sie do recenozwania na artrocku i prawdę mówiąc dosyć żałowałem, że się tego podjąłem, bo wynudziłem się słuchając tego jak mops. Już po jednym razie miałem dosyć i dokonale wiedziałem co mi się podoba na tej płycie a co nie. Następne razy były jak oglądanie ślubnych video/DVD... Confused
_________________
Nie ma ludzi niezastąpionych. Oprócz The Rolling Stones.

http://artrock.pl/
Back to top
View user's profile Send private message
Inkwizytor
album CD


Joined: 06 May 2007
Posts: 1967
Location: Monty Python`s Flying Circus

PostPosted: 05.11.2007, 17:58    Post subject: Quote selected Reply with quote

Trudno mi się zgodzić z opinią, iż połowa płyt Flowersów jest świetna, a druga niewiele wnosi nowego. Moim zdaniem właśnie dopiero do Stardust we are zespół złapał odpowiednią formę i objawił się w najlepszej, doskonałej i wciągającej pod względem kompozycji formie. Wcześniejsze to ( jak dla mnie ) dopiero rozbieg, trening przed pełnym objawieniem się światu - jako niekwestionowany lider współczesnego prog-rocka. Nie twierdzę, że debiut, World of adventures i Retropolis są nieciekawe czy do niczego. Nie brakuje tam kompozycji, które na stałe weszły do kanonu zespołu Stolta. Ale i na nich nie brakuje średniaków, czy właśnie ''kompozycji, które niewiele wnoszą nowego", są i tyle można o nich powiedzieć. Płyty Stardust oraz Flower Power z perspektywy czasu okazały się najlepsze. Tam udała się rzadka sztuka, by z różnych kawałków poskładać fascynującą i przykuwającą słuchacza od początku do końca muzyczną układankę. Spacerevolver był ciekawą próbą odświeżenia formuły z dodatkowymi pierwiastkami cięższego grania i eksperymentów. Rainmaker był bardziej tradycyjny i melodyjny. Zaintrygowała mnie Unfold the future, która znów okazała się być jedną z lepszych w ich dorobku. Adam & Eve ( poza Cosmic Circus i Babylon ) rozczarował. Za dużo było tam obcych klimatów rodem z Pain of Salvation, czy jakiś gotyckich dramatów. Nie dziwię się, że ''romas" z Guildenlowem nie trał za długo. O Paradoxie pisałem. Dla mnie arcydzieło, mieniące się barwami i pozwalające nieskończenie skupiać się co rusz to na innym utworze. A teraz ?.....Może po prostu formuła każdego zespołu się w pewnym momencie wyczerpuje. Tym smutniejsze, że chętnie bym posłuchał naprawdę dobrej i ciekawej płyty Kingsów. Może się doczekam. Wydaje mi się, że dominacja pomysłów Stolta nie wyszła najnowszej płycie na dobre. W przeszłości, płyty z twórczym ( mniejszym lub większym ) udziałem pozostałych muzyków bardziej zwracały uwagę.
_________________
...Nobody expects the Spanish inquisition !
Back to top
View user's profile Send private message
buubi
singel analogowy


Joined: 12 Apr 2007
Posts: 362
Location: Rzeszów

PostPosted: 07.11.2007, 18:04    Post subject: Quote selected Reply with quote

Nowy TFH ? Krótko - po raz kolejny (dobrze że tym razem tylko 1 CD) mamy naprawdę fajne motywy muzyczne i przyjemne melodie. Tylko co z tego ? Skoro poszczególne kawalki mogłyby trwac o 70 % krócej (zwłaszcza Love Is Only Answer) i wtedy byłaby idealna zawartość cukru w cukrze. A tak mamy wiadro wody z rozmieszanym w nim kilogramem cukru... Pan Stolt po raz kolejny udowodnił że nie rozumie iż konkretną treść można zawrzeć w naprawde krotkich formach. A jesli preferuje wciąż zaparcie dłuższe, to na Boga zywego niechaj tam się więcej dzieje, a nie 8-minutowy materiał muzyczny rozmemłany do 14 minutowej pseudo-suity...

Dodam że pisze to fan np. Oceanów Yesów, ktory dłuższe formy przedkłada nad krótkie utwory. Tym bardziej boli ślepa uliczka w jaka brnie, bardzo zdolny przecież Szwed...
_________________
Gust to wróg twórczości...
Back to top
View user's profile Send private message
Inkwizytor
album CD


Joined: 06 May 2007
Posts: 1967
Location: Monty Python`s Flying Circus

PostPosted: 18.11.2008, 15:19    Post subject: Quote selected Reply with quote

Chciałbym podzielić się kilkoma spostrzeżeniami po przesłuchaniu najnowszej płyty studyjnej klawiszowca Flower Kings Tomasa Bodina - Cinematograaf. Płyta jest świeżutka, więc można na gorąco parę wrażeń zaprezentować. Bodin tym razem nieco zerwał z formułą rocka progresywnego ( choć mimo wszystko płytka gdzieś się w tej kategorii ) i o wiele bliżej jej do muzyki elektronicznej, medytacyjnej a najwięcej - filmowej. Można traktować to jako soundtrack filmu, który jeszcze nie powstał. Tomas znany jest z tego, iż w rodzimym kraju pisał wielokrotnie muzykę do teatrów, do różnych przedstawień. Zagłębiając się w album, w dość długie - bo tylko trzy kilkunastominutowe kawałki nie można przestać tworzyć w głowie różne obrazy. Utwory rozwijają się powoli. Autor nigdzie się nie śpieszy, miejscami można odnieść wrażenie pozornej monotonni, ale to tylko złudzenie. Wiele jest momentów spokoju, gdzie króluje pełny melancholii fortepian ( szczególnie pod koniec drugiego utworu czy na początku otwierającego całość a opartego na motywach Bavarian Skies - z Paradox Hotel , Flowersów ), który potęguje odczucie akompaniowania aktorom na deskach teatru czy dramatycznego kadru z filmu. Dlatego taki tytuł a nie inny albumu, zakładam, że mniej więcej taki był artystyczny cel Bodina. Sporo jest motywów ambientowych, syntezatory wirują wokół słuchacza, mamy jakby stopniowe crescenda orkiestrowo-syntezatorowe, jakby fale, które zmierzają w naszym kierunku, by potem znów gdzieś zaniknąć. Bardzo dobra, ale specyficzna muzyka. Na pewno nie dla każdego, wymaga wiele skupienia i chęci od odbiorcy. W każdym bądź razie Bodin nie wydał kolejnej takiej sobie płyty, ale coś innego. Fakt, pewne motywy przywodzą na myśl Flower Kings, od własnego stylu się nie ucieknie.
_________________
...Nobody expects the Spanish inquisition !
Back to top
View user's profile Send private message
Maciek
limitowana edycja z bonusową płytą


Joined: 15 Apr 2007
Posts: 4331
Location: Dolný Kubín / Gliwice

PostPosted: 23.01.2017, 21:38    Post subject: Quote selected Reply with quote

To już ponad 8 lat, jak wciąż nie znaleźliśmy odpowiedzi na pytanie: The Flower Kings - I co dalej ?
_________________
Adoptuj, adaptuj i ulepszaj.
Back to top
View user's profile Send private message
Inkwizytor
album CD


Joined: 06 May 2007
Posts: 1967
Location: Monty Python`s Flying Circus

PostPosted: 24.01.2017, 19:30    Post subject: Quote selected Reply with quote

To w sumie smutne co się porobiło z tym bandem. Od lat powtarzam , że trudno oprzeć się wrażeniu, iż ani Roine ani Bodin nie za bardzo mają pomysł co zrobić ze swoim zespołem - utknęli w martwym punkcie. Ostatnim naprawdę WIELKIM albumem dla mnie był Paradox Hotel - pełny kapitalnych pełnych inwencji utworów i zapadających w pamięć melodii. Dalej było tylko gorzej - kilka momentów na Sum of no Evil jeszcze się broniło a i tak czuło się zmęczenie, brak świeżości i wtórność..... a Banks i Rose - kompletna porażka - nawet osobie tak emocjonalnie zaangażowanej w twórczość tego kiedyś wybitnego zespołu jak ja - ciężko było bronić tych krążków. Tylko fragmenty Tower One były dalekim echem dawnej fantazji i dokonań. Przyznam, że ostatni solowy album Bodina - She belongs to another tree bardzo mi się spodobał a otwierający Dried Leaves to istne cudeńko.... widocznie tak ma być - niech każdy z muzyków działa na własne ryzyko.
_________________
...Nobody expects the Spanish inquisition !
Back to top
View user's profile Send private message
Display posts from previous:   
Post new topic   Reply to topic    Muzyczne Dinozaury Forum Index -> Wykonawcy All times are GMT + 2 Hours
Page 1 of 1

 
Jump to:  
You cannot post new topics in this forum
You cannot reply to topics in this forum
You cannot edit your posts in this forum
You cannot delete your posts in this forum
You cannot vote in polls in this forum


Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group