Forum Muzyczne Dinozaury Strona Główna Muzyczne Dinozaury
i ich następcy
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Peter Green's Fleetwood Mac
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3  Następny
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Muzyczne Dinozaury Strona Główna -> Wykonawcy
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Windmill
japońska edycja z bonusami


Dołączył: 11 Kwi 2007
Posty: 3927
Skąd: Świętochłowice

PostWysłany: 04.05.2007, 10:07    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

Eddie Boyd: 7936 South Rhodes (1968)


1. You Got To Reap [2:21]
2. Just The Blues [5:33]
3. She Is Real [2:58]
4. Backslap [2:46]
5. Be Careful [5:24]
6. Ten To One [2:41]
7. The Blues Is Here To Stay [2:03]
8. You Are My Love [4:11]
9. Third Degree [4:39]
10. Thank You Baby [1:57]
11. She's Gone [5:29]
12. I'll Never Stop (I Can't Stop Loving You) [3:18]

Eddie Boyd - spiew, pianino
Peter Green - gitara
John McVie - gitara basowa
Mick Fleetwood - perkusja

Jeszcze jedna płyta, na której spotkali się Eddie Boyd i muzycy Fleetwood Mac. Tu juz wyraźnie słychać, że gra 3/5 zespołu, choć wszystkie piosenki śpiewa główny wykonawca, Eddie Boyd, a także sporo gra na pianinie. Jednak wstawki Greena są po prostu cudowne. Ten album jest świetny, znacznie lepszy od "Eddie Boyd & His Blues Band".
_________________
"Z układnością mi nie do twarzy. (...) Zresztą nie lubię zachowywać się układnie; nudzi mnie to."
Robert Walser "Małe poematy" [1914]

http://riversidebluesnr2.blogspot.com/
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Odwiedź stronę autora
Tarkus
box z pełną dyskografią i gadżetami


Dołączył: 11 Kwi 2007
Posty: 11427
Skąd: Wa-wa

PostWysłany: 09.05.2007, 12:10    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

Może kogoś zainteresuje to : http://concertvault.com/ConcertDetail.aspx?id=51110%7C2365&aid=35303
_________________
If you don’t love RoboCop, then you are a Nazi and support terrorism.
Na Discogsach
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora
B.J.
box z pełną dyskografią i gadżetami


Dołączył: 11 Kwi 2007
Posty: 10744

PostWysłany: 03.09.2008, 08:29    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

Przeniesione z Czego teraz słuchacie?:
B.J. napisał:
Peter Green - The End of the Game (1970). Łał! Zaczyna się od 9minutowego jamu, momentami brzmiącego... hendrixowsko! Potem spokojniejszy, klimatyczny kawałek. Już się ślinię, co będzie dalej!?

Sheik Yerbouti napisał:
Ciekawe, co powiesz, jak całej przesłuchasz Wink Mnie ta atmosfera niekończącego się jamu jakoś zniechęciła - Green wtedy chyba za bardzo nie wiedział, co chce grać, a może niezbyt był w ogóle świadomy, że to się już nagrywa Wink. Mam to chyba gdzieś na kasecie, ale z 10 lat nie słuchałem - może po latach jakoś inaczej bym odebrał...



THE END OF THE GAME (1970)
Utwory: Bottoms Up, Timeless Time, Descending Scale, Burnt Foot, Hidden Depth, The End Of The Game
Ekipa: Peter Green - guitar; Nick Buck - piano / organ; Zoot Money - piano; Alex Dmochowski - bass; Godfrey Maclean - drums / percussion

Peter Green to dla mnie w pierwszym rzędzie klimatyczne ballady i liryczne gitarowe solówki, potem blues, dalej - ładne piosenki. Dlatego jestem muzyką z tej płyty zaskoczony. A to pierwszy solowy album Greena po rozstaniu z Fleetwood Mac. I ostatni na 9 długich lat.
Całość jest instrumentalna, pozbawiona kompozycji, dżemująca i tripowa. Trochę ciąży w stronę jazzu, ale określenie free jazz byłoby nieporozumieniem. Jak to nazwać? Free blues rock? Pierwsze skojarzenie z jamującym Hendrixem jest nadal aktualne po przesłuchaniu całości, aczkolwiek są tam fragmenty właściwe tylko dla wrażliwości Petera Greena. Bardzo podobają mi się brzmienia na tej płycie, szczególnie barwy i efekty, których używa Green. Pozostali muzycy tworzą mu przyjemne i przyjazne środowisko.
Odnoszę wrażenie, że cichym bohaterem tej płyty jest Alex Dmochowski - basista Zappy z płyt The Grand Wazoo i Waka/Jawaka. On buduje tu szkielet całości i daje innym okazje do solowych odlotów. W dużej mierze dzięki niemu wszystko to w jakiś przedziwny sposób jest zintegrowane.
Mimo tej spójności, miłośnicy kompozycji raczej powinni sobie dać spokój z tą płytą - trudno im będzie znaleźć tu coś dla siebie. Dla miłośników ekperymentu i free jazzu, a także symatyków wczesnego McLaughlina, czy nawet Mahavishnu Orchestra, może byc ona interesująca ciekawostką. Natomiast miłośników bluesrockowego łojenia - zachęcam; jesli złapia przy tym trochę liryki - na pewno im nie zaszkodzi.
_________________
In pfecutione. extrema S.R.E. fedebit.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Windmill
japońska edycja z bonusami


Dołączył: 11 Kwi 2007
Posty: 3927
Skąd: Świętochłowice

PostWysłany: 03.09.2008, 08:44    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

Pięknie opisałeś ten album - nie znam go, więc zawsze zżerała mnie ciekawość, co może grać Green po odejściu od Fleetwood Mac. Teraz mam już większą jasność, za co Tobie dziękuję, B.J. Smile
Przyznaję, że też jestem miłośnikiem lirycznej gitary Greena, ale nie jestem fundamentalistą, więc chętnie zapoznam sie z "free blues rockiem" Smile
_________________
"Z układnością mi nie do twarzy. (...) Zresztą nie lubię zachowywać się układnie; nudzi mnie to."
Robert Walser "Małe poematy" [1914]

http://riversidebluesnr2.blogspot.com/
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Odwiedź stronę autora
Sheik Yerbouti
album CD


Dołączył: 11 Kwi 2007
Posty: 1953

PostWysłany: 12.09.2008, 20:51    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

Zachęcony recenzją Bidżeja odkurzyłem kasetę i magnetofon, żeby rzucić uchem na The End Of The Game. Wrażenia - nadal mocno średnie. Ale po kolei: Bottoms Up zaczyna się rzeczywiście bardzo fajnie, typowo jamowo, ale Green jakiś taki przyczajony się wydaje, brakuje mi ikry i "bigla" w tym graniu. Drugi numer - ciekawy klimat, ale bez żadnego rozwinięcia, takie sobie plumkanie. Na początku trzeciego, Descending Scale bas, organy, budują fajny klimat, ale potem Green wchodzi z dźwiękami trochę "od czapy" i całość się rozłazi. Pod koniec, jak robi się ciekawie, to ich wyciszyli. Burnt Foot zaczyna się fajną pulsacją basu i urywanymi dźwiękami klawiszy. Potem solo perkusji - mało ciekawe i monotonne, po wejściu gitary grającej wciąż te same frazy robi się hałaśliwie, ale nadal tak samo monotonnie. Hidden Depth zaczyna się fajną melodią graną na fortepianie z ciekawymi jazzowymi zagrywkami Greena i organów Bucka. Szkoda, że nie rozwinęli tego pomysłu, za chwilę znacznie zwalniają i zaczyna się granie klimatyczne - w sumie nie ma co marudzić, bo może do poziomu Albatrosa nie dosięgają, ale to naprawdę dobry fragment. A na koniec znowu trochę hałasują, a potem spokojniej plumkają - ta wolniejsza końcowa część jest znowu dużo lepsza.

Reasumując - nie polecam. Gdyby to miał być zapis jakiejś próby wykradziony potajemnie - to OK, dla fanów takie coś miałoby wartość. Ale na regularną płytę za mało tu pomysłów. Poza tym, żeby grać tego typu muzykę to umiejętności są też bardzo ważne, a tu jakoś tego nie słychać.

Jak ktoś lubi bluesa, to niech się weźmie za pierwsze płyty Fletwood Mac, jak lubi bluesowe jamowanie - Fleetwood Mac z Bostonu, a jak bluesowo-rockowe piosenki, to Peter Green Splinter Group wydaje się dobrym rozwiązaniem.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
B.J.
box z pełną dyskografią i gadżetami


Dołączył: 11 Kwi 2007
Posty: 10744

PostWysłany: 12.09.2008, 21:32    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

Cóż, jest to jazda bez głowy. Rzecz nagrana przez narkomana, ponoć w ciagu jednonocnego studyjnego dżemu, z muzykami, z którymi gra - według zeznań Petera - ponoć go wówczas onieśmielała.
Jak już wspomniałem w poprzednim swym poście - tu nie ma kompozycji, jak dodał Szejk
Sheik Yerbouti napisał:
(...) na regularną płytę za mało tu pomysłów. (...)

Jest improwizacja. Jak to mówią: najlepsze spontaniczne improwizacje to te dlugo i starannie przygotowywane. Te nie były szykowane. Jednemu efekt się spodoba, innemu nie. Mi akurat brzmienie i klimat całosci odpowiada. De gustibus...
_________________
In pfecutione. extrema S.R.E. fedebit.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Sheik Yerbouti
album CD


Dołączył: 11 Kwi 2007
Posty: 1953

PostWysłany: 13.09.2008, 18:54    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

Myślę, że w bardziej sprzyjających okolicznościach przyrody, gdyby Green był w formie z czasów zespołu Mayalla, czy FM, to mogłaby wyjść z tego bardzo fajna rzecz.

B.J.u - a znasz te bostońskie koncerty Fleetwood Mac, o których już wspominano na Forum? Jeśli nie, to polecam szybko nadrobić - tam niektóre numery są porozciągane do kilkudziesięciu minut i słucha się z zapartym tchem. A dla równowagi są też fajne, rock'n'rollowe piosenki - akurat, żeby złapać oddech Smile
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
B.J.
box z pełną dyskografią i gadżetami


Dołączył: 11 Kwi 2007
Posty: 10744

PostWysłany: 13.09.2008, 20:55    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

Nie znam, ale mam nadzieję nadrobić te braki. Chociaż bardziej od bluesowego okresu bardziej mi pasi ten piosenkowy z przełomu lat `70/`80. Smętne tam klimaty dominują, a gitara rzewnie łka.
_________________
In pfecutione. extrema S.R.E. fedebit.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
abraxas
epka kompaktowa


Dołączył: 16 Gru 2009
Posty: 1062
Skąd: Szczecin

PostWysłany: 19.06.2010, 18:13    Temat postu: FLEETWOOD MAC Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

Odnoszę wrażenie, że zarówny wczesny Fleetwood Mac, jak i Peter Green jako gitarzysta są niesprawiedliwie niedoceniani. A przecież z wielkiej Trójcy brytyjskiego bluesrocka tzn. Ten Years After, Free, Fleetwood Mac to właśnie oni są najlepsi.
Być może jest to wynikiem niefortunnego ułożenia się ich dyskografii. Fleetwood Mac właściwie wydał tylko trzy regularne albumy studyjne:
- Fleetwood Mac
- Mr Wonderful
- Then Plays on
które, choć świetne (może poza Mr Wonderful) nie oddają jednak całego geniuszu grupy, który rozkwitał w pełni na koncertach, niestety, żadna płyta live nie ujrzała światła dziennego za "życia" bluesrockowego FM.

Aby poznać lepiej muzykę zespołu jest się zmuszonym do sięgnięcia do składanek zespołu, zawierających w większości materiał premierowy tzn:

- The Pious Bird of Good Omen
- Greatest Hits
- The Original Fleetwood Mac (nagrania w całości premierowe, moja ulubiona płyta z nagraniami studyjnymi)


Nie można zapominać o płytach wydanych pod szyldem Johna Mayalla:
- A Hard Road
- Looking back
- a szczególnie Through The Years, która jest obowiązkowa dla fana Greena.


Green często występował na płytach innych artystów, tak jak już napisano wcześniej, niezły Memphis Slim i Eddie Boyd. Ja od siebie dołożę płytę
- Bob Bruning Sunflower Band - Trackside Blues - jako całość słaba, ale jest kilka genialnych momentów, a wśród nich: "It takes time" - świetny numer wydobyty z zapomnienia przez Splinter Group, oraz "If you let me love you", cudowny biały, powolny blues.

Najlepsze jednak są nagrania koncertowe 1969-1970, to na nich pojawiają się długie sola, improwizacje, to na nich Green czaruje swoim genialnym brzmieniem, którym grał tylko w tym najlepszym dla siebie okresie.

Wszystkich zachęcam do poznania 3-płytowego "LIVE AT THE BOSTON TEA PARTY", cały zespół w doskonałej formie, brzmienie ostre jak brzytwa, Hendrix po prostu. Równie dobrą pozycją jest "Live at Shrine", także doskonałe brzmienie, granie nieco spokojniejsze, melancholiczne i pastelowe, każdy fan Greena będzie w raju.

Nagrania koncertowe, oprócz tego, że są genialne, dają możliwość nauczenia się rozróżniania solówek Greena oraz Kirwana.
Mam wrażenie, że niewiele osób zdaje sobie sprawę, że przecież Kirwan był gitarzystą i także grał sola i przypisują wszystkie solówki Greenowi.
Peter Green bowiem był spokojnym, skromnym człowiekiem, któremu gwiazdorstwo nigdy nie uderzyło do głowy i nie pchał się non-stop ze swoją gitarą do przodu, pozwalał grać innym, na początku to był Jeremy Spencer ze swoją gitarą slide, a potem Kirwan. W takim "Oh Well" to właśnie on gra główne sola, Green zostawił sobie partie rytmiczne.

Obydwoje grają stosunkowo podobnym brzmieniem, aczkolwiek Green używa wyraźnie niższych rejestrów. Kolosalna różnica jest jednak w artykulacji dźwięku, tu czuć rękę Mistrza, wibrato Greena jest doskonałe, wysmakowane, wręcz klasyczne, gdy tymczasem wibrato Kirwana pozostawia wiele do życzenia, jest nerwowe, wręcz "kozie", metalowe.


zapraszam do obejrzenia mojej strony na temat Greena, i z góry przepraszam, że nie ująłem jeszcze na niej pewnych pozycji
www.music.tet.pl/peter_green


Ostatnio zmieniony przez abraxas dnia 30.08.2010, 18:33, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
B.J.
box z pełną dyskografią i gadżetami


Dołączył: 11 Kwi 2007
Posty: 10744

PostWysłany: 19.06.2010, 19:09    Temat postu: Re: FLEETWOOD MAC Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

Dzięki za tego posta. Uwielbiam Greena, a widzę, że jeszcze sporo przede mną.

abraxas napisał:
zapraszam do obejrzenia mojej strony na temat Greena, i z góry przepraszam, że nie ująłem jeszcze na niej pewnych pozycji
www.music.tet.pl/peter_green


Człowieku, to Twoja strona Exclamation Question Gratuluję, znam ją od dawna i nieraz mi była przewodnikiem. Dzięki po stokroć! Smile Dobra robota Exclamation
_________________
In pfecutione. extrema S.R.E. fedebit.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
abraxas
epka kompaktowa


Dołączył: 16 Gru 2009
Posty: 1062
Skąd: Szczecin

PostWysłany: 19.06.2010, 19:34    Temat postu: Re: FLEETWOOD MAC Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

B.J. napisał:
Dzięki za tego posta. Uwielbiam Greena, a widzę, że jeszcze sporo przede mną.

abraxas napisał:
zapraszam do obejrzenia mojej strony na temat Greena, i z góry przepraszam, że nie ująłem jeszcze na niej pewnych pozycji
www.music.tet.pl/peter_green


Człowieku, to Twoja strona Exclamation Question Gratuluję, znam ją od dawna i nieraz mi była przewodnikiem. Dzięki po stokroć! Smile Dobra robota Exclamation


Ja ze swej strony dziękuję za bardzo cenne wpisy na temat Hendrixa, dużo mi pomogły.
Greena cenie od dawna, poznałem go jako nastolatek dzięki... Tonpresowskiej kompilacji "Portrait", jest to ten rodzaj bluesowego grania, który bardzo lubię. Właściwie uczyłem się na tej płycie słuchać muzyki. Szkoda, że Green nie powrócił nigdy do formy z lat 60-tych, aczkolwiek wokal ma teraz jeszcze bardziej przejmujący.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
abraxas
epka kompaktowa


Dołączył: 16 Gru 2009
Posty: 1062
Skąd: Szczecin

PostWysłany: 30.08.2010, 18:48    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

mam prośbę do wszystkich, czy ktoś może kojarzy, skąd pochodzi i gdzie można znaleźć ten kawałek

I've Got A Mind To Give Up Living

http://www.youtube.com/watch?gl=PL&feature=related&hl=pl&v=IxgY9eEFiYM
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Sheik Yerbouti
album CD


Dołączył: 11 Kwi 2007
Posty: 1953

PostWysłany: 30.08.2010, 19:24    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

Znajdziesz go np. na East-West The Butterfield Blues Band (1966).

Google twierdzi, że to utwór Nata Adderley'a, ale na wspomnianej płycie i na Allmusic.com opisany jest jako "traditional".
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
abraxas
epka kompaktowa


Dołączył: 16 Gru 2009
Posty: 1062
Skąd: Szczecin

PostWysłany: 30.08.2010, 21:20    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

Sheik Yerbouti napisał:
Znajdziesz go np. na East-West The Butterfield Blues Band (1966).

Google twierdzi, że to utwór Nata Adderley'a, ale na wspomnianej płycie i na Allmusic.com opisany jest jako "traditional".


dziękuję za pomoc, bardzo ładna wersja, nadal jednak szukam wykonania Fleetwood Mac, na razie znalazłem bootleg o średniej jakości

Live at Fillmore West, San Francisco, CA, January 4, 1970.

http://www.guitars101.com/forums/f90/peter-greens-fleetwood-mac-fillmore-west-1970-a-63604.html
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Sheik Yerbouti
album CD


Dołączył: 11 Kwi 2007
Posty: 1953

PostWysłany: 31.08.2010, 20:58    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

Nie zajarzyłem, że chodzi Ci o płytę Fleetwood Mac, na której można to znaleźć Smile. Zaintrygowałeś mnie i znalazłem jeszcze coś takiego: http://www.fleetwoodmac.net/penguin/albums/blueband.htm i tutaj też na dwóch bootlegach się pojawia: http://www.fmlegacy.com/FMunoffalbums.htm (Dead Bust Blues i Helsinki Carousel).

Wszystko to jednak nagrania koncertowe, a to, co podrzuciłeś to raczej studio, więc pewnie trzeba jeszcze pogrzebać.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Muzyczne Dinozaury Strona Główna -> Wykonawcy Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3  Następny
Strona 2 z 3

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group