Forum Muzyczne Dinozaury Strona Główna Muzyczne Dinozaury
i ich następcy
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Nazareth
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, 4  Następny
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Muzyczne Dinozaury Strona Główna -> Wykonawcy
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Gacek
japońska edycja z bonusami


Dołączył: 20 Mar 2010
Posty: 3265
Skąd: Wieliczka

PostWysłany: 01.09.2013, 18:54    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

Cytat:
Akurat Maideni to nie jest dobry przykład, bo tak od 25 lat to trudno powiedzieć, ze nagrywają same pewniaki.

No to prawie same ale nie nagrywają przeciętniaków, albo robią to sporadycznie.

Cytat:
I nie lekceważyłbym płyt z Coveradelem, przynajmniej Burn, Stormbirnger i made in Europe. co do płyt po Perfect Strangers - moim zdaniem The Battle Rages on też jest dobra, ale co do reszty - oprócz Sometimes I Feel Like Screaming nic ciekawego

Nie lekceważę ale jakoś mnie to nie bierze. Wiem że to kawał dobrego grania ale jakoś nie do końca do mnie trafia.
A po PS to już niestety długo długo nic. Slaves & Masters kaszana, The Battle Rages On..., Purpendicular, Abandon, Bananas przeciętność. Na Rapture of the Deep coś zaczęło się dziać no i najnowsza wreszcie na poziomie.
Wiem że kamienie milowe w latach 70 ale jednak nie wiem co mam myśleć o wyżej wymienionych.

Cytat:
A propos Jurajów - July Morning, Gypsy, Look at yourself, Easy livin', Lady in Black - jeśli to nie jest kanon to co jest?

Jest kanon ale chyba nie tego kalibru co Smoke on the Water czy Child in Time. Wyobrażam sobie że ktoś może nie znać Gypsy czy Look at yourself ale Smoke on the Water?
Przecież Hair of the Dog czy Miss Misery to też kanon ale jednak nie ta półka.
Chociaż jak nie trudno zauważyć jakoś bardziej kibicuję Nazareth (co nie znaczy że innym nie) ale na to składa się wiele czynników.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
WOJTEKK
box z pełną dyskografią i gadżetami


Dołączył: 12 Kwi 2007
Posty: 19290
Skąd: Lesko

PostWysłany: 01.09.2013, 19:04    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

No tak, Maideni przeciętnych nie nagrywaja, raczej kilka bolesnych wtop im się zdarzyło.

dyskusja kto jest większy, czy Purple, czy Juraje przypomina dyskusję o wyższości świąt Wielkiej nocy nad świętami Bożego Narodzenia - obie te kapele są bazowymi kapelami hard-rockowymi - creme de la creme - klasyka i wzorzec z Sevres. Co do znajomości twórczości wśród ogólnej ludożerki to pewnie przeciętny słuchacz nie zna i jednych i drugich.
_________________
Nie ma ludzi niezastąpionych. Oprócz The Rolling Stones.

http://artrock.pl/
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Konik Polny
epka analogowa


Dołączył: 18 Sty 2013
Posty: 1000
Skąd: Cieszyn

PostWysłany: 01.09.2013, 20:39    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

Deep Purple, Black Sabbath, Uriah Heep - to dla mnie kanon hard rocka.
Każdy z tych zespołów włożył w ten gatunek inną dawkę emocji.
_________________
https://rateyourmusic.com/~dudia
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Tilion
japońska edycja z bonusami


Dołączył: 27 Lip 2011
Posty: 3535
Skąd: Ostrów Wlkp/Wrocław

PostWysłany: 01.09.2013, 22:09    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

dość pocieszne, że nikt o Zeppelinach w kontekscie kanonu hard rocka nie mówi Very Happy
gacek778 napisał:
Jest kanon ale chyba nie tego kalibru co Smoke on the Water czy Child in Time.

Smoke zna każdy, Child in time? Ni cholery.

Za sam debiut i Hair of the dog się należy Nazareth miejsce w pierwszym szeregu cięższej odmiany rocka.
_________________
the same old rock
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
Gacek
japońska edycja z bonusami


Dołączył: 20 Mar 2010
Posty: 3265
Skąd: Wieliczka

PostWysłany: 03.09.2013, 10:30    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

Tilion zostawmy Led Zeppelin bo temat będzie można zmienić na "dywagacje o tuzach hard rocka" Wink
Wydaje mi się że nie ma sensu ta rozmowa bo dla nas jako fanatyków takiej muzyki te grupy to kanon i trochę ciężko ich wielkość ocenić.
Ciężko patrzeć obiektywnie na muzykę, którą się uwielbia.

Tilion napisał:

Za sam debiut i Hair of the dog się należy Nazareth miejsce w pierwszym szeregu cięższej odmiany rocka.

Bez cienia wątpliwości. Dla mnie oni w pierwszym szeregu zawsze byli chociaż nie zawsze grali tak super ciężko. Czy są dla przeciętnego zjadacza chleba wątpię.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Tilion
japońska edycja z bonusami


Dołączył: 27 Lip 2011
Posty: 3535
Skąd: Ostrów Wlkp/Wrocław

PostWysłany: 03.09.2013, 10:33    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

Z lekka mnie po prostu rozbawiło, że o nich nikt nie wspomniał;)
_________________
the same old rock
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
Gacek
japońska edycja z bonusami


Dołączył: 20 Mar 2010
Posty: 3265
Skąd: Wieliczka

PostWysłany: 03.09.2013, 10:41    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

Dobra dobra, jeszcze Sabbath by się przydało włączyć do zabawy (a i łyszbon też by mógł się napatoczyć) i będzie 15 stron offtopa Wink
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Tilion
japońska edycja z bonusami


Dołączył: 27 Lip 2011
Posty: 3535
Skąd: Ostrów Wlkp/Wrocław

PostWysłany: 03.09.2013, 10:49    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

A Budgie to co? Very Happy
_________________
the same old rock
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
Gacek
japońska edycja z bonusami


Dołączył: 20 Mar 2010
Posty: 3265
Skąd: Wieliczka

PostWysłany: 03.09.2013, 10:54    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

Tego już nie da się zatrzymać....

PS. Jak Budgie i Nazareth to i AC DC Razz
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Tarkus
box z pełną dyskografią i gadżetami


Dołączył: 11 Kwi 2007
Posty: 11039
Skąd: Wa-wa

PostWysłany: 03.09.2013, 10:55    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

Akurat Zepy to oczywista oczywistość Smile
_________________
If you don’t love RoboCop, then you are a Nazi and support terrorism.
THIS IS NOT A LOVE SONG
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora
pesada
maxi-singel analogowy


Dołączył: 25 Gru 2011
Posty: 601

PostWysłany: 05.09.2013, 19:59    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

Procella napisał:
Dan McCafferty odchodzi z zespołu, ponieważ stan zdrowia nie pozwala mu na koncertowanie. Nie wyklucza solowej działalności studyjnej.

http://www.classicrockmagazine.com/news/nazareth-dan-mccafferty-retires-over-health-issues/


McCafferty odchodzi duzo, duzo za pozno.
Od wielu juz lat, on i koledzy z grupy, solidnie podkopywali renome Nazareth jako klasykow hard rocka,
zrazajac do zespolu wielu mlodych fanow nie majacych mozliwosci podziwiania ich w okresie swietnosci,
w osmej dekadzie ubieglego wieku, i przez to pozbawionych sentymentow,
ktore starszym fanom pozwalaly tolerowac takie gnioty jak: Sound Elixir, The Catch, Cinema, Snakes 'n' Ladders czy Boogaloo
Na plus trzeba mu jednak zaliczyc, ze lepiej pozno niz wcale,
gdyz niewykluczone, ze pozostali przy zdrowiu muzycy beda, o zgrozo!, kontynuowac odcinanie kuponow.
No i, Nazareth z Danem w skladzie nigdy nie parodiowal samego siebie,
okraszajac te parodie dodatkowo tekstami o pedofilnych ksiezach, jak to sie niedawno zdarzylo innym rockowym emerytom.

A z fanami starego dobrego Nazareth pozostana:
"Broken Down Angel"
"Expect No Mercy"
"Go Down Fighting"
"Gone Dead Train"
"Hair Of The Dog"
"Holiday"
"Holy Roller"
"Love Hurts"
"May The Sunshine"
"Morning Dew"
"Please Don't Judas Me"
"Razamanaz"
"Shot Me Down"
"Somebody To Roll"
"Sunshine"
"Telegram"
"The Ballad Of Hollis Brown"
"This Flight Tonight"
"Turn On Your Receiver"
"Woke Up This Morning"

... i jeszcze pare innych.


Ostatnio zmieniony przez pesada dnia 08.09.2013, 21:23, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
Gacek
japońska edycja z bonusami


Dołączył: 20 Mar 2010
Posty: 3265
Skąd: Wieliczka

PostWysłany: 05.09.2013, 21:26    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

pesada napisał:
gdyz niewykluczone, ze pozostali przy zyciu muzycy beda, o zgrozo!, kontynuowac odcinanie kuponow.
No i, Nazareth z Danem w skladzie nigdy nie parodiowal samego siebie,
okraszajac te parodie dodatkowo tekstami o pedofilnych ksiezach, jak to sie niedawno zdarzylo innym rockowym emerytom.

Nie wiem o kogo chodzi ale to dziś bardzo aktualny temat, ktoś trafił w 10 Twisted Evil
I nie wiem kiedy oni odcinali kupony. Może wydając Razamanaz 2 albo Return of the Hair Of The Dog?

Nazareth nawet nagrywając słabsze płyty dał się lubić. Chociaż wiatr w żagle złapali dopiero na Boogaloo, któremu to akurat to gniota daleko. Ostatnio dobrze sobie poczynali.
Jak na emerytów bardzo godnie się prowadzili i nie walili tak strasznej chałtury jakby mogli. Dobrze że tak się to kończy a nie traceniem głosu podczas koncertu albo czymś jeszcze gorszym.
Dan to gość z klasą.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
pesada
maxi-singel analogowy


Dołączył: 25 Gru 2011
Posty: 601

PostWysłany: 08.09.2013, 20:55    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

Całkiem nieźle to sobie wykombinowałeś z tym trafieniem w 10.
Jednak ... to pomyłka, trafiona została bowiem "13",
czego odczytanie nie powinno stanowić większego problemu,
przynajmniej dla osób obeznanych w hard rocku.

Ale wróćmy do Naz-u ...

Boogaloo według któregoś z członków zespołu (bodaj śp. Darrell Sweet) znaczy - Party.
Tak naprawdę, jest to jedna z licznych odmian latynoskiej muzyki i tańca.
Mnie, od 1998 roku, Boogaloo kojarzy się z barową potańcówką gdzie serwuje się:
w Stanach Fast Food Shit i Mashmallows, a w Polsce parówki i bigos, o pardon, raczej groch z kapustą.
Na Boogaloo mamy więc trochę AC/DC (Johnson-era) - Light Comes Down,
trochę Zeppelinady - Cheerleader, są trąbki - Loverman, trochę mainstream rocka - Talk Talk,
jest honky-tonk pianino, saksofony, odrobina bluesa i rockandrolla, no i klawisze udające smyczki ...

McCafferty zapowiadając już na wstępie, że oto będziemy pocierać się nosami,
bajdurzy później o czirliderkach. O Marlboro, komórkach, kredytach i Levisach zamiast Lenina.
O Jezusie kochającym Jankesów. O złodziejach ukrywających kasę w pudle na bębny i scigających ich żandarmach,
... by zakończyć to wszystko balladową modlitwą z niewypowiedzianymi obietnicami.

Ten muzyczny i liryczny miszmasz, płytkie teksty oraz sam tytuł albumu dowodzą,
że płyta ewidentnie zrobiona została "pod Hamerykę", w której Naz święcił największe komercyjne sukcesy,
a której zróżnicowana etnicznie i kulturowo publika lubi takie rzeczy.

Album zawiera kilka sympatycznych momentów, m.in. w Light Comes Down, czy May Heaven Keep You.
Dan wydziera się, jak zwykle, całkiem fajnie, ale to za mało by uczynić z Boogaloo coś więcej
niż tylko przeciętna pozycję w dyskografii zespołu, ktory potrafił lepiej,
a w coverach osiągnął wręcz mistrzostwo świata. Na Boogaloo szukać ich daremnie ...

To, co czyni płytę gniotem, to sposób jej realizacji.
Boogaloo to pierwszy album Nazareth zrealizowany "nowoczesnym" sposobem nagrywania,
czyli boląco głośno i ze szczątkową dynamiką. Szeroka scena stereo praktycznie nie istnieje,
a z głośników wycieka jednakowo brzmiący hałas z krótkimi przerwami na,
oczywiście znowu centralnie umiejscowione, partie instrumentalne spokojniejszych fragmentów.
Do tego brzydka okładka z wszechobecnym motywem jakiegoś pajaca i źle dobranymi kolorami,
których intensywne odcienie szarości wraz z pstrokatymi plamami marynarki pajaca
czynią możliwym odczytanie, napisanych drobną czarną czcionką tekstów, tylko za pomocą lupy.
Jakby komuś było mało to na zdjęciu w środku książeczki klawiszowiec Ronnie Leahy ma obciętą 1/5 fizjonomii.

Summa summarum - Boogaloo tylko dla die-hard fanów.
Kto chce poznać esencjalny i dobrze brzmiący Nazareth sięga po ich płyty z lat 70,
z melodyjnymi solówkami Manny Charltona i kąśliwymi riffami tegoż.

Ciekawość i żyłka kolekcjonerska zmusiły mnie kiedyś, co prawda, do zakupu tego albumu,
ale słuchać, często i z przyjemnością, zawartych na nim utworów się nie da.
Podobno można zatańczyć - http://www.youtube.com/watch?v=Zdz88MBWomo
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
stranger
maxi-singel kompaktowy


Dołączył: 01 Kwi 2014
Posty: 712
Skąd: Rzeszów/Glasgow

PostWysłany: 19.07.2018, 00:40    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

Nowy album (z nowym wokalistą - Carl Sentance) ukaże się 12 października 2018 roku, i bedzie nosił nazwę “Tattooed On My Brain”.

Tak brzmi zespół w nowym utworze ----> Pole To Pole

Trochę mało Nazareth'u, w tym nowym Nazareth'cie Rolling Eyes
_________________
We Stars
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Tarkus
box z pełną dyskografią i gadżetami


Dołączył: 11 Kwi 2007
Posty: 11039
Skąd: Wa-wa

PostWysłany: 19.07.2018, 12:26    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

Boże, po co? Sad
_________________
If you don’t love RoboCop, then you are a Nazi and support terrorism.
THIS IS NOT A LOVE SONG
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Muzyczne Dinozaury Strona Główna -> Wykonawcy Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, 4  Następny
Strona 3 z 4

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group