Muzyczne Dinozaury Forum Index Muzyczne Dinozaury
i ich następcy
 
 FAQFAQ   SearchSearch   MemberlistMemberlist   UsergroupsUsergroups   RegisterRegister 
 ProfileProfile   Log in to check your private messagesLog in to check your private messages   Log inLog in 

Arena
Goto page Previous  1, 2, 3, 4  Next
 
Post new topic   Reply to topic    Muzyczne Dinozaury Forum Index -> Wykonawcy
View previous topic :: View next topic  
Author Message
Jakuz
zremasterowany digipack z bonusami


Joined: 11 Apr 2007
Posts: 6619
Location: Częstochowa

PostPosted: 17.02.2008, 11:06    Post subject: Quote selected Reply with quote

warcabowicz wrote:
...
Akurat styl Yes/Genesis/PinkFloyd było łatwo podrobić, uwspółcześnić dlatego tyle neoprogresywnych zespołów było - tutaj długie solo, raz na gitarze, raz na klawiszu, potem zmiana tempa itd Smile
Ale znajdź mi panie kogoś kto był kontynuatorem geniuszu np Gentle Giant albo Moody Blues. Ich style są trudne do zdefiniowania dla mnie i już raczej nikt nie zostanie nazwany drugim GG.


Mocno "kontrowersyjne" tezy wypisujesz tutaj, warcabowiczu, ale niech tam - nie będę polemizował. Jednak idąc Twoim tokiem rozumowania, w odniesieniu do np. Gentle Giant polecam amerykański Echolyn - wg kryteriów, które podałeś powinien Ci sie bardziej podobać niż GG Wink
Back to top
View user's profile Send private message
Inkwizytor
album CD


Joined: 06 May 2007
Posts: 1978
Location: Monty Python`s Flying Circus

PostPosted: 17.02.2008, 11:19    Post subject: Quote selected Reply with quote

Tu wkraczasz na dość niebezpieczny dla siebie grunt, bo właśnie Giganci mieli sporo naśladowców - choćby ze strony włoskich zespołów. Ale były to grupy działające w tym samym okresie co i GG - na dodatek były to grupy z kręgi NRP i poza grupką maniaków, są to nazwy niewiele innym mówiące - np Et Cetera. Ale i grające współcześnie grupy wydaje mi się, że częściej nawiązują do GG - np. Spocks Beard w sferze wokalnej ( oryginalnie dobrane kontrapunkty partii wokalnych do głównej melodii ), czy kanciate instrumentalizacje - Flower Kings, czasami Dream Theater itd.

Co do Moody Blues to chyba nie muszę przytaczać zespołu Barclay James Harvest i obraźliwego określenia, jakim ich ochrzczono. Choć jeśli weźmiemy obecne lata...to w istocie nieco brakuje ( w miarę znanego ) zespołu, który by grał w ich stylu.

Należy jednak pamiętać, że zarówno w przypadku GG jak i Moodies, wiele z ich cech można odnaleźć nijako "porozrzucanych" po różnych zespołach, po fragmentach utworów itd. Chyba żaden klasyczny prog-rockowy zespół nie ma swojego wyraźnego odpowiednika we współczesności. Nie liczę naturalnie tzw. "cover bandów".
_________________
...Nobody expects the Spanish inquisition !
Back to top
View user's profile Send private message
warcabowicz
singel analogowy


Joined: 24 Jan 2008
Posts: 394
Location: Gdańsk

PostPosted: 17.02.2008, 11:34    Post subject: Quote selected Reply with quote

Quote:
Tu wkraczasz na dość niebezpieczny dla siebie grunt, bo właśnie Giganci mieli sporo naśladowców


Zgadza sie, ale ani Echolyn (dawno nie słuchałem) ani Spock's Beard
nie nazwałbym naśladowcami w pełnym sensie, fakt są elementy - bardzo lubie te wstawki wokalne u Spock's Beard - ale ogólnie GG dla mnie jest nie do ruszenia Smile

Quote:
Co do Moody Blues to chyba nie muszę przytaczać zespołu Barclay James Harvest

Znam pare płyt BJH i akurat te co znam to nijak sie mają do Moody Blues także sie nie bede wypowiadał.
Back to top
View user's profile Send private message
Inkwizytor
album CD


Joined: 06 May 2007
Posts: 1978
Location: Monty Python`s Flying Circus

PostPosted: 17.02.2008, 11:40    Post subject: Quote selected Reply with quote

Tak to można się ze wszystkiego wykręcić.... Wink


Dla mnie tak samo Trick of the tail Genesis jest nie do ruszenia.
_________________
...Nobody expects the Spanish inquisition !
Back to top
View user's profile Send private message
warcabowicz
singel analogowy


Joined: 24 Jan 2008
Posts: 394
Location: Gdańsk

PostPosted: 17.02.2008, 12:03    Post subject: Quote selected Reply with quote

Masz racje Inkwizytorze, może źle to ująłem - nie znam zespołu który by przekonywał mnie w swoim naśladownictwie GG, jeśli chodzi o klimat jaki przemycali do swoich płyt. Owszem elementy są porozrzucane tu i ówdzie ale całościowy 'duch' muzyczny nie został odtworzony jak dla mnie.

Zresztą jest jeden ciekawy zespół z nurtu RIO, który miał podobnie fajne atonalne wokalizy, teraz nie pamiętam nazwy jak sobie odświeże to obudze wątek o GG i spisze wszystkie trupy muzyczne które coś tam próbowały w tym temacie Wink
Back to top
View user's profile Send private message
Arnold Layne
remaster


Joined: 29 Apr 2007
Posts: 2294

PostPosted: 17.02.2008, 12:28    Post subject: Quote selected Reply with quote

warcabowicz wrote:
Tak samo jak w moim przypadku - wole zdecydowanie zespoły neoprogresywne niż np protoplastów z Genesis/Yes/PinkFloyd,

Jak zwykle rzecz gustu. Ale troszkę sobie zaprzeczasz pisząc:
warcabowicz wrote:
kto był kontynuatorem geniuszu np Gentle Giant albo Moody Blues. Ich style są trudne do zdefiniowania dla mnie i już raczej nikt nie zostanie nazwany drugim GG.

No to w końcu wolisz neo czy oldskul? Bo nie bardzo Twoje wypowiedzi sa dla mnie czytelne. Niezbyt również czuję ten geniusz, bijący z muzyki Młodego Blusa. W moim prywatnym rankingu są w drugiej lidze (bez szans na ekstraklasę - o Lidze Mistrzów nie wspomnę Wink ). To dla mnie bodaj najbardziej bezpłciowy gigant rocka. Ot, przyjemnie się tego słucha, ale co jednym uchem wpadnie drugim zaraz wylata (ale proszę posłuchać Nights In White Satin w interpretacji Elkie Brooks - po prostu brylant Very Happy ). To, że nikt z następców nie kontynuował nurtu Gentle Giant wcale nie dziwi. A komu chciałoby się uczyć grać na tych wszystkich instrumentach jakich używali GG Very Happy
warcabowicz wrote:
Akurat styl Yes/Genesis/PinkFloyd było łatwo podrobić, uwspółcześnić dlatego tyle neoprogresywnych zespołów było - tutaj długie solo, raz na gitarze, raz na klawiszu, potem zmiana tempa itd

Podrobić, uwspółcześnić. Zgoda. Ale jednej rzeczy nie uda się ani podrobić, ani uwspółcześnić. A mianowicie klimatu owej muzyki z lat siedemdziesiątych. Wysłuchałem sporo wykonawców neoprogowych, i nie znalazłem niczego, co zbliżyłoby się do takiego np. Unquiet Slumbers For The Sleepers...In That Quiet Earth czy Shine On You Crazy Diamond.
Naśladowcy operowali formą, ale do uchwycenia klimatu dinozaurów z poprzedniej dekady było im daleko. Mogliby oczywiście pokusić się o nagranie jakiegoś odpowiednika In The Court Of The Crimson King, ale efekt byłby - moim zdaniem - żałosny. Ten utwór oprócz niewątpliwego patosu i symfonicznego rozmachu niesie wielki ładunek emocji. Niestety, w produkcjach wykonawców neoprogowych takich emocji nie słyszę. Nawet w muzyce Marillion. Cała ta post-progowa twórczość tchnie mi jakimś takim plastikowym brzmieniem. Co wcale nie znaczy, że nie lubię jej czasem posłuchać Very Happy . Byle nie za często Wink .


Last edited by Arnold Layne on 17.02.2008, 13:55; edited 1 time in total
Back to top
View user's profile Send private message
Arnold Layne
remaster


Joined: 29 Apr 2007
Posts: 2294

PostPosted: 17.02.2008, 12:42    Post subject: Quote selected Reply with quote

Inkwizytor wrote:
Giganci mieli sporo naśladowców - choćby ze strony włoskich zespołów. Ale były to grupy działające w tym samym okresie co i GG - na dodatek były to grupy z kręgi NRP

No tak, przeoczyłem Very Happy (we wcześniejszym poście). Chociażby
Banco. Im to nawet bardziej pasowało, bo w takiej renesansowej muzyce włoski brzmi lepiej niż angielski Wink .
Inkwizytor wrote:
Ale i grające współcześnie grupy wydaje mi się, że częściej nawiązują do GG (...)kanciate instrumentalizacje(...) czasami Dream Theater itd.

Wiesz, dla mnie DT to takie dziwadło które samo nie nie wie, kogo ma kopiować Wink . Perfekcyjny, wybornie zagrany, muzyczny patchwork Very Happy . Nie zebym się czepiał, ale jak Portnoy gra solówkę Pearta, to coś jest mocno nie tak Wink . DT też czasem posłucham. Ale zbyt często łapię się na tym, że dana zagrywka czy fragment coś mi przypomina, że już to gdzieś słyszałem.
_________________
"How I wish, how I wish you were here"...
Back to top
View user's profile Send private message
Inkwizytor
album CD


Joined: 06 May 2007
Posts: 1978
Location: Monty Python`s Flying Circus

PostPosted: 17.02.2008, 12:52    Post subject: Quote selected Reply with quote

Zabawna sprawa Arnoldzie, sam nieco popadasz w takie samo myślenie, które wydaje Ci się być niekonsekwencją u Warcabowisza i tak samo Cię razi. Piszesz o "drugiej lidze" odnośnie Moodies. Dla mnie właśnie to oni osiągali grając swoje utwory takie emocje, klimat, że nie musieli wcale popisywać się śmiganiem po gryfach, klawiaturach, obstawiać się najnowszymi modelami mooga, arpa, rolanda, emulatora itd. Ich ciepłe brzmienie - osiagnięte np na Children, Threshold, Good Boy czy Sojourn, jest tak doskonałe, zapadające w pamięć, że inni mogli się przy nich wypchać. Naturalnie, znów rzecz gustu. Ale dla mnie nikomu nie udało się przebić ich oryginalnych wersji utworów. Tak jak dla Ciebie wzorami ( dla mnie podobnie ) niedoścignionej sztuki muzycznej jest In the Court, In that quiet earth itd. Należy sobie wyraźnie powiedzieć, dlaczego słucha się danego artysty. Jak dla mnie ktoś "smęci", to nie zawracam sobie głowy taką twórczością. Niektórzy "eksperci" ok jazzu zarzucali np. Billowi Evansowi, że za mało u niego czadu, pulsu, że ucieka w romantyczny letargiczny nastrój. Ale właśnie to było jego największą zaletą. Taki cudny klimat. To samo odnosi się do Moodies.
_________________
...Nobody expects the Spanish inquisition !
Back to top
View user's profile Send private message
WOJTEKK
box z pełną dyskografią i gadżetami


Joined: 12 Apr 2007
Posts: 16897
Location: Lesko

PostPosted: 17.02.2008, 13:15    Post subject: Quote selected Reply with quote

podrobic mozna brzmienie, zagrywki, troche styl - ale ducha i talentu nie podrobisz, dlatego - nie ma jak starzy mistrzowie.

A propos Gentle Giant - - wczoraj wreszcie sobie posluchałem "Free Hand", jakoś się tak zdarzyło, że była to ostatnia płyta GG której nie znałem. Czy mam mowić, że wbiło mnie w podloże? Kilka płyt GG to bym postawił przy największych prog-rockowych klasykach - nie robiły by tam za ubogiego krewnego.

A propos Moodies - to pionierzy art-rocka, żadna tam druga liga. teraz to już se koncerty pogrywają i nie bardzo przemęczają się z nagrywaniem czegoś nowego, a jak nagrywaja to potrafią nieźle zeby rozboleć.
_________________
Nie ma ludzi niezastąpionych. Oprócz The Rolling Stones.

http://artrock.pl/
Back to top
View user's profile Send private message
Arnold Layne
remaster


Joined: 29 Apr 2007
Posts: 2294

PostPosted: 17.02.2008, 13:54    Post subject: Quote selected Reply with quote

Inkwizytor wrote:
Piszesz o "drugiej lidze" odnośnie Moodies. Dla mnie właśnie to oni osiągali grając swoje utwory takie emocje, klimat, że nie musieli wcale popisywać się śmiganiem po gryfach, klawiaturach, obstawiać się najnowszymi modelami mooga, arpa, rolanda, emulatora itd. Ich ciepłe brzmienie - osiagnięte np na Children, Threshold, Good Boy czy Sojourn, jest tak doskonałe, zapadające w pamięć, że inni mogli się przy nich wypchać. Naturalnie, znów rzecz gustu.

WOJTEKK wrote:
A propos Moodies - to pionierzy art-rocka, żadna tam druga liga

To mój prywatny ranking Wink . Nie mam na myśli umiejętności, nie oceniam też samej muzyki. Po prostu do mnie nie trafia (albo trafia w, że tak powiem, wąskim pasmie Wink ). Więc trudno tu o:
Inkwizytor wrote:
Zabawna sprawa Arnoldzie, sam nieco popadasz w takie samo myślenie, które wydaje Ci się być niekonsekwencją u Warcabowisza i tak samo Cię razi

Po prostu mam swoją czołówkę faworytów, i Moody Blues do niej nie należy, i nie jest to niekonsekwencja, raczej konserwatyzm (muzyczny Wink ).
_________________
"How I wish, how I wish you were here"...
Back to top
View user's profile Send private message
warcabowicz
singel analogowy


Joined: 24 Jan 2008
Posts: 394
Location: Gdańsk

PostPosted: 17.02.2008, 14:59    Post subject: Quote selected Reply with quote

Quote:
Po prostu mam swoją czołówkę faworytów, i Moody Blues do niej nie należy, i nie jest to niekonsekwencja, raczej konserwatyzm (muzyczny ).


Arnie ale poprawisz się co ?? Smile Nie można nie lubić Moody Blues, także prosze Cie popracuj nad tym Wink

A tak na poważnie to wszyscy którzy mają choć troche romantyczno-sentymentalne usposobienie to stają sie fanami MB prawie od razu, reszta raczej niekoniecznie.
Back to top
View user's profile Send private message
Inkwizytor
album CD


Joined: 06 May 2007
Posts: 1978
Location: Monty Python`s Flying Circus

PostPosted: 17.02.2008, 15:53    Post subject: Quote selected Reply with quote

Tak właśnie jest. Lub ci, którzy szukają nieco wytchnienia od tego meczącego świata i zagonionej rzeczywistości, to mogą udać się w podróż do nieco innego świata, gdzie jako przewodnicy czekają panowie Hayward, Lodge, Thomas, Pinder i Edge.

Ale tak samo jest z wczesnym Marillion, tylko ten czuje teksty Fisha, kto przechodził podobne rozczarowania i emocje. Zabawne, bo wielu ma właśnie takie zdanie na temat tekstów Petera Hammila , np. świeckiej pamięci Tomek Beksiński. Albo ktoś nadaje na tych samych falach co i oni, albo nie czuje co chcą przekazać.
_________________
...Nobody expects the Spanish inquisition !
Back to top
View user's profile Send private message
Arnold Layne
remaster


Joined: 29 Apr 2007
Posts: 2294

PostPosted: 17.02.2008, 16:15    Post subject: Quote selected Reply with quote

warcabowicz wrote:
Arnie ale poprawisz się co ??

No nie wiem. Na starość człowiek uparty się robi, zakleszczając się coraz bardziej we własnych wyobrażeniach Very Happy .
warcabowicz wrote:
Nie można nie lubić Moody Blues, także prosze Cie popracuj nad tym

Ale ja nigdzie nie napisałem, że ich nie lubię. Ba, w "czasach analogowych" miałem nawet kilka płyt MB.
Niestety żadna praca tu nie pomoże Wink .
warcabowicz wrote:
to wszyscy którzy mają choć troche romantyczno-sentymentalne usposobienie to stają sie fanami MB

Groźnym konkurentem dla MB w uszach romantyków może być Camel Wink .
_________________
"How I wish, how I wish you were here"...
Back to top
View user's profile Send private message
WOJTEKK
box z pełną dyskografią i gadżetami


Joined: 12 Apr 2007
Posts: 16897
Location: Lesko

PostPosted: 17.02.2008, 17:32    Post subject: Quote selected Reply with quote

Camel to jednak inna broszka.
_________________
Nie ma ludzi niezastąpionych. Oprócz The Rolling Stones.

http://artrock.pl/
Back to top
View user's profile Send private message
Inkwizytor
album CD


Joined: 06 May 2007
Posts: 1978
Location: Monty Python`s Flying Circus

PostPosted: 17.02.2008, 17:39    Post subject: Quote selected Reply with quote

Siłą the Moodies był generalnie wokal, a Camel ( to oprócz kilku wyjątków ) partie instrumentalne.
_________________
...Nobody expects the Spanish inquisition !
Back to top
View user's profile Send private message
Display posts from previous:   
Post new topic   Reply to topic    Muzyczne Dinozaury Forum Index -> Wykonawcy All times are GMT + 1 Hour
Goto page Previous  1, 2, 3, 4  Next
Page 2 of 4

 
Jump to:  
You cannot post new topics in this forum
You cannot reply to topics in this forum
You cannot edit your posts in this forum
You cannot delete your posts in this forum
You cannot vote in polls in this forum


Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group