Muzyczne Dinozaury Forum Index Muzyczne Dinozaury
i ich następcy
 
 FAQFAQ   SearchSearch   MemberlistMemberlist   UsergroupsUsergroups   RegisterRegister 
 ProfileProfile   Log in to check your private messagesLog in to check your private messages   Log inLog in 

Let there be AC/DC!
Goto page 1, 2, 3, 4, 5  Next
 
Post new topic   Reply to topic    Muzyczne Dinozaury Forum Index -> Wykonawcy
View previous topic :: View next topic  
Author Message
Alright
szpula


Joined: 12 Nov 2007
Posts: 57

PostPosted: 10.01.2008, 01:14    Post subject: Let there be AC/DC! Quote selected Reply with quote

AC/DC
australijski zespół rock'n'rollowy założony w 1973 roku i działający do dzisiaj (nowa płyta zapowiedziana jest na rok 2008!)



Grupa została założona przez braci Angusa i Malcolma Young. To właśnie oni zaproponowali nazwę AC/DC. Pierwszy "właściwy" skład kapeli ukształtował się we wrześniu roku 1974, kiedy to wokalista Bon Scott zastąpił Dave'a Evansa. Już w listopadzie tego roku zespół nagrywa swoją pierwszą płytę pt. "High Voltage", która sprzedawana jest na razie tylko w Australii i Nowej Zelandii. W skład zespołu wchodzili (poza braćmi Young i Scott'em) także: Phil Rudd na perkusji oraz Mark Evans na gitarze basowej. Wielka kariera AC/DC rozwijała się i już wkrótce mieli osiągnąć międzynarodowy sukces podpisując kontrakt z wytwórnią Atlantic. Na ten okres (1976-77) przypada intensywne koncertowanie w USA oraz Europie. Kulminacyjnym momentem kariery zespołu jest jednak rok 1979, kiedy wydana zostaje płyta pt. "Highway To Hell", zawierająca jeden z najbardziej rozpoznawalnych utworów wszech czasów - a mianowicie kawałek tytułowy z wspaniałym riffem, ognistą rock'n'rollową solówką Angusa i ostrym wokalem Bona. Rok 1980 to smutny okres dla zespołu, ponieważ 19 lutego umiera wokalista grupy. AC/DC zastanawia się, czy nie zakończyć swej kariery. Decydują się jednak na przyjęcie nowego wokalisty - Briana Johnsona, który może nie posiada tak oryginalnego wokalu jak Bon Scott, ale dobrze wpasował się w muzykę zespołu i nagrał z nimi jeszcze kilka interesujących płyt. Mnie właściwie podobają się wszystkie Smile

Do założenia tego wątku skłonił mnie niedawny zakup nowego DVD grupy - "Plug Me In". Zamówiłem oczywiście wersję rozszerzoną, z dodatkowym dyskiem. Na początek powiem może coś o wydaniu, które jest niezwykle staranne i naprawdę robi wrażenie. Duże, rozkładane pudełko, a w środku gruba książeczka, ogromny plakat, różne wycinki, bilety - ogółem: takie ciekawe pierdoły dla fanów. Jeżeli chodzi o zawartość płyt, to chyba nie muszę mówić, że materiał jest znakomity. Krążki zostały podzielone na okres Bona Scotta oraz Briana Johnsona. Płytka dodatkowa zawiera nagrania z obydwoma wokalistami. Są to przede wszystkim materiały wcześniej niepublikowane, naprawdę dobrej jakości. Mamy tutaj fragmenty przeróżnych koncertów, wywiady, występy dla telewizji itp. Wydałem na to ponad 100 zł, jednak uważam ten zakup za wielce udany. Tak się to wszystko prezentuje:



Jeżeli znacie AC/DC choć trochę, to na pewno wiecie, iż koncerty tego zespołu to coś niesamowitego, przepełnionego ogromną energią - dopiero na żywo grupa pokazuje na co ją stać. Jasne, Phil Rudd, Mark Evans czy Cliff Williams to nie są wirtuozi, ale czy tylko o to chodzi w tym całym rock'n'rollowym show? Myślę, że nie. Bo Panowie zdecydowanie nadrabiają braki techniczne charyzmą, siłą, czadem. Jeżeli chodzi o sceniczne zachowania Angusa, to wydaje mi się, że właśnie dla zobaczenia jego wygłupów, tańców, biegów itp. warto zobaczyć koncert tego zespołu. To co ten Pan wyprawia na scenie to totalna masakra! (BTW: Odnotowaliście może, że zawsze kiedy AC/DC kończy na koncercie swój utwór, to znakiem dla reszty muzyków, aby w tym momencie przypadło "finalne uderzenie" jest właśnie skok Angusa w powietrze? Obejrzyjcie dokładnie jakiś koncert, chociaż myślę, że to dość łatwo zauważyć)

Podsumowując, AC/DC to jeden z moich ulubionych zespołów (murowane Top 10! Smile), który porwał mnie swym czadem, wielką energią i radością z grania. Zawsze, kiedy mam zły humor włączam sobie jakąś płytę acedece. Poprawa nastroju gwarantowana! Ciekawi mnie Wasze zdanie na temat tej grupy. Zapraszam do wypowiadania się!
Back to top
View user's profile Send private message
B.J.
box


Joined: 11 Apr 2007
Posts: 7754

PostPosted: 10.01.2008, 09:18    Post subject: Quote selected Reply with quote

Gratuluję nabytku! Ładna rzecz.
AC/DC nie jest kapelą moich marzeń, ale zawsze jak ich widzę, to mi się gęba śmieje. Powinni reklamować baterie i akumulatory. Może nawet turbiny. A teraz zaśpiewajmy razem:
aaaaaaaaaaaaaa fander aaaaaaaaaaaa fander FANDERSTAK!!!!!!!!!!!
_________________
Teraz poznaję po części,
wtedy zaś poznam tak, jak i zostałem poznany.
Back to top
View user's profile Send private message
Jakuz
zremasterowany digipack z bonusami


Joined: 11 Apr 2007
Posts: 6619
Location: Częstochowa

PostPosted: 11.01.2008, 22:22    Post subject: Quote selected Reply with quote

Sentyment mam do nich ogromny - wprost katowałem sie ich muzyką w wieku 14-15 lat Very Happy Czyli milion lat temu nazad.
Najbardziej chyba lubię - o zgrozo! Wink - Back In Black. Dla mnie najrówniejsza, najbardziej "energetyczna" płyta Antypodowców - bez słabych punktów w zasadzie. Wiadomo - zszedł był wcześniej Bon Scott, ale Johnson zastąpił go wspaniale i nigdy nie rozumiałem dlaczego część fanów odwróciła sie od zespołu po tym wymuszonym okolicznościami zastępstwie Confused
Patrząc na całokształt - chyba wszystko do Flick Of The Switch z 83 r. łykam bez popitki (ostatnio z rzadka co prawda, ale wracam czasami Wink ) - późniejsze płyty już nie bardzo, może ze względu na "małpią" grę Chrisa Slade na bębnach (a przecież to bardzo zdolny pałker był) i coraz bardziej postępującą toporność brzmienia i samych kompozycji. Skądinąd ciekawy przypadek - takie uwstecznienie Wink
Polecam DVD Live At Donington - czad i energia taka, że spokojnie umarlaka rozrusza Razz
Back to top
View user's profile Send private message
Arnold Layne
remaster


Joined: 29 Apr 2007
Posts: 2294

PostPosted: 11.01.2008, 22:36    Post subject: Quote selected Reply with quote

Jakuz wrote:
Sentyment mam do nich ogromny - wprost katowałem sie ich muzyką w wieku 14-15 lat

Ja też, aczkolwiek w nieco bardziej "podeszłym" wieku Wink . Co mi z tego zostało? Garść wspomnień z lat minionych, i współczesne określenie: "wieśmac-metal" Very Happy . Można się z "AC-WC" śmiać, niemniej pchnęli rocka naprzód. I za to im chwała Wink .
Zamiast oklepanego: "veni, vidi, vici" pozostaje: lubiłem, lubię, będę lubił Laughing
_________________
"How I wish, how I wish you were here"...
Back to top
View user's profile Send private message
Inkwizytor
album CD


Joined: 06 May 2007
Posts: 1978
Location: Monty Python`s Flying Circus

PostPosted: 14.01.2008, 00:21    Post subject: Quote selected Reply with quote

Zgadzam się z swoimi znakomitymi przedmówcami. Sympatyczny zespół, choć ma opinię niezłych zadymiarzy. Choć to już na pewno dawno za nimi, bo przecież wiek robi swoje. Mnie zawsze podobały się ich teledyski. Jeden szczególnie - wiadomo - Let there be rock. Ze wspaniałą kreacją Bona jako kapłana ( super mu pasowało w sutannie ) i z resztą chłopaków jako oddających się swojej "misji" ministrantów . Do dziś mnie bawi, a kawał mięcha w tym na pewno był.
_________________
...Nobody expects the Spanish inquisition !
Back to top
View user's profile Send private message
WOJTEKK
box z pełną dyskografią i gadżetami


Joined: 12 Apr 2007
Posts: 16897
Location: Lesko

PostPosted: 14.01.2008, 08:34    Post subject: Quote selected Reply with quote

If You Want Blood... to jedna z najlepszych koncertówek w historii rocka
_________________
Nie ma ludzi niezastąpionych. Oprócz The Rolling Stones.

http://artrock.pl/
Back to top
View user's profile Send private message
Bart
maxi-singel kompaktowy


Joined: 11 Apr 2007
Posts: 724
Location: The Land of Steady Habits

PostPosted: 15.01.2008, 06:33    Post subject: Quote selected Reply with quote

Ja lubię przede wszystkim te pierwsze, mniej hardrockowe a bardziej rockandrollowe płyty. Za muzykę, ale też za teksty takie jak w utworach Big Balls, She's Got A Jack czy Can I Sit Next To You Girl. Za obleśne, wręcz sprośne wykonanie i grubymi nićmi szyte seksualne aluzje - a wszystko z humorem w uczniowskim stylu (tak jak mundurek A. Younga).

Później wiadomo: lubię - wszyscy chyba lubią - Back In Black i The Razors Edge.
_________________
Beatus vir qui suffert temptationem quia cum probatus fuerit accipiet coronam vitae.
Back to top
View user's profile Send private message
mir
remaster


Joined: 11 Apr 2007
Posts: 2302
Location: Krakus

PostPosted: 15.01.2008, 06:51    Post subject: Quote selected Reply with quote

Nie powiem, ze nie znam grupy, bo to nieprawda, ale jakos zupelnie przeszla obok mnie. Nie mam zadnej plyty z ich repertuaru, kojarze tylko niektore indywidualne kawalki, ale mam za to pare ciekawych bootlegowych koncertowych (choc nie wylacznie) produkcji na DVD. Za to Bon Scotta zawsze lubilem we Fraternity.

pzdr

m
Back to top
View user's profile Send private message
greggery peccary
kaseta "metalówka"


Joined: 15 Apr 2007
Posts: 290

PostPosted: 15.01.2008, 18:34    Post subject: Quote selected Reply with quote

Pamiętam jak w podstawówce, coś w pierwszej połowie lat 80 kumpel przyniósł do szkoły longplay If You Want Blood.... Szok był nieziemski Smile
_________________
O(+>
Back to top
View user's profile Send private message
mir
remaster


Joined: 11 Apr 2007
Posts: 2302
Location: Krakus

PostPosted: 23.10.2009, 04:24    Post subject: Quote selected Reply with quote

W koncu nadrobilem zaleglosci z ostatnich 25 lat i po konsultacji z dwoma forumowiczami nabylem japonskie wersje pierwszych 6 czy 7 plyt akkadakka. Brzmi to jak jedna i ta sama plyta Wink , ale jest to jednoczesnie kawal dobrego, solidnego grania. Nawet mojej malzonce ten czy tamten Wink kawalek sie spodobal.

Ale nie o tym chcialem pisac. Malpujac Embarassed Backside'a chcialem zapytac (retorycznie) czy wiedzieliscie ze w takim zasciankowym Melbourne jest uliczka AC/DC.


Ten napis byl juz kradziony kilkanascie razy przez fanow Rolling Eyes i ostatnio rada miejska wymyslila, zeby utrudnic zlodziejaszkom robote i pokryc napis jakim plexiglasem. czy do tego doszlo, nie wiem, ale zawsze mozna sprawdzic Laughing

pzdr

mir
Back to top
View user's profile Send private message
WOJTEKK
box z pełną dyskografią i gadżetami


Joined: 12 Apr 2007
Posts: 16897
Location: Lesko

PostPosted: 23.10.2009, 12:50    Post subject: Quote selected Reply with quote

Wiedzieliśmy. W Teraz Rocku - Po całości o tym pisali. Sprawdź i podziel się z kolegami Very Happy
_________________
Nie ma ludzi niezastąpionych. Oprócz The Rolling Stones.

http://artrock.pl/
Back to top
View user's profile Send private message
Argenteum Astrum
singel analogowy


Joined: 24 Mar 2008
Posts: 323

PostPosted: 23.10.2009, 13:30    Post subject: Quote selected Reply with quote

B.J. wrote:
Gratuluję nabytku! Ładna rzecz.
AC/DC nie jest kapelą moich marzeń, ale zawsze jak ich widzę, to mi się gęba śmieje. Powinni reklamować baterie i akumulatory. Może nawet turbiny. A teraz zaśpiewajmy razem:
aaaaaaaaaaaaaa fander aaaaaaaaaaaa fander FANDERSTAK!!!!!!!!!!!


Dokladnie! Dla mnie ACDC skonczylo sie wraz ze smiercia Bonna Scotta. Bo choc nie celem ich bylo grac odkrywcza muzyke, to ze Scottem byli w/g mnie ostatnia prawdziwie zbuntowana kapela zyjaca wedle hasla ,,sex, drugs and rock n roll". No ale to byly lata 70te... Natomiast Brian Johnson to do piet nie dorasta, i pod wgledem wokalu (ala ,,juz prawie nie domagam") i pod wgledem image'u (sorry ale ten berecik i podkoszulek .. co to ma byc? jakis ala macho dla lasek na szpilkach?). Niestety wiekszosc rockerow skuszona pokazna suma zielonych brnela w syf i komerche. To najwieksza slabosc i pokusa w tym swiecie... Natomiast jak ja chce naladowac swoje wlasne akumulatory to stare ACDC jest w deche - widzialem ich koncert na DVD bodajze z Londynu gdzies okolo 1978 roku. Fajnie grali. Niektore kawalki to po 10 minut z hakiem rabali i sie nie nudzilo, a w sumie to przeciez graja rocka czystego...
Back to top
View user's profile Send private message Send e-mail
Tarkus
box z pełną dyskografią i gadżetami


Joined: 11 Apr 2007
Posts: 10036
Location: Wa-wa

PostPosted: 23.10.2009, 13:36    Post subject: Quote selected Reply with quote

No bez jaj, porównując "Highway to Hell" i, załóżmy, "Razor's Edge" wielkiej różnicy nie słychać. A muzycznie to już prawie w ogóle - acedece od początku grali to samo. Jak Ramonesi Smile

BTW - image Scotta był nieporównanie bardziej wieśniacki, niż Johnsona Smile Tylko głos, taki bluesowy na maksa. Ale to kwestia treningu - który zresztą Scotta zabił.
_________________
If you don’t love RoboCop, then you are a Nazi and support terrorism.
THIS IS NOT A LOVE SONG
Back to top
View user's profile Send private message Visit poster's website
Argenteum Astrum
singel analogowy


Joined: 24 Mar 2008
Posts: 323

PostPosted: 23.10.2009, 13:59    Post subject: Quote selected Reply with quote

Nie, no oddajmy sprawiedliwosci szacunek - Bon Scott byl rasowym zlopem i haryzmatycznym frontmanem. Fakt, ze zespol w sumie do dzis gra to samo ... ale te wczesne plyty byly prawdziwe w swoim wyrazie wlasnie dlatego, ze wtedy zespol byl kwintesencja rockandrollowego stylu bycia (bo takie bylo pewnie zalozenie). Natomiast ciagniecie tego dalej okazalo sie pomylka. Zreszta podobnie bylo i w wypadku The Doors (gdzie sami muzycy nie potrafili wykrzesac tyle energii oraz pomyslow chocby z uwagi nato, ze nie naleza do najwybitniej utalentowanych muzykow), Deep Purple i wielu, wielu innych. Mysle, ze to kwestia, czy ktos lubi czyste rockowe granie czy woli dzwieki bardziej progresywne. ja zaliczam sie do gatunku lubiacego oba nurty, choc tez progresywne granie bardziej mnie pocuaga..ale czasem rocka dobrego lubie posluchac. A a propo Ramones - sa tak uwielbiani wlasnie dlatego ze do konca zyli swoimi idealami...
Back to top
View user's profile Send private message Send e-mail
Dariusz
kaseta "żelazówka"


Joined: 08 Nov 2008
Posts: 136
Location: Toruń

PostPosted: 23.10.2009, 14:02    Post subject: Quote selected Reply with quote

czerwiec 2001 , Hannover , niedersachsen-stadion , 56 tysięcy ludzi...i moja skromna osoba . warto było być . dzień poźniej nakręcili dvd "stiff upper lip" w Monachium . pozdr .
Back to top
View user's profile Send private message Send e-mail
Display posts from previous:   
Post new topic   Reply to topic    Muzyczne Dinozaury Forum Index -> Wykonawcy All times are GMT + 1 Hour
Goto page 1, 2, 3, 4, 5  Next
Page 1 of 5

 
Jump to:  
You cannot post new topics in this forum
You cannot reply to topics in this forum
You cannot edit your posts in this forum
You cannot delete your posts in this forum
You cannot vote in polls in this forum


Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group