Forum Muzyczne Dinozaury Strona Główna Muzyczne Dinozaury
i ich następcy
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Ten Years After
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, 4, 5
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Muzyczne Dinozaury Strona Główna -> Wykonawcy
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Danka
Gość





PostWysłany: 04.12.2013, 17:05    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

Do usług Cool
Musimy się wspierać, aby czegoś nie przeoczyć:)
Powrót do góry
greg66
japońska edycja z bonusami


Dołączył: 31 Sie 2008
Posty: 3887
Skąd: Opole

PostWysłany: 11.01.2021, 20:35    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

TEN YEARS AFTER - Cricklewood Green /1970/

02 kwietnia 1968 roku miała miejsce premiera filmu Stanleya Kubricka, „2001:Odyseja kosmiczna”, filmu, który był wielką sprawą dla wszystkich, szczególnie dla tych co powoli poszerzali swoje stany świadomości, pozwalając sobie na zagłębianie się w przestworzach bezkresnego kosmosu. Ciężka symbolika spotęgowana odgłosami walców Straussa stanowiących tło do wspaniałych obrazów prawdziwej stacji kosmicznej nazwanej „Discovery” i powoli rozwijająca się psychodeliczna podróż głównego bohatera, docierającego przez bramę „pełną gwiazd”, przez czas i przestrzeń i doświadczającego własnej starości, śmierci a także ponownych narodzin w innej fazie egzystencji jest prawdziwym dmuchawcem umysłu.
Ta ekstrawagancja psychodeliczna w nieskazitelnie białej przestrzeni jest koniecznością w podróży LSD. Końcowa sekwencja filmu jest epicka, dalekosiężna i nikt tak wcześniej przed Kubrickiem nie składał scen.
Dwa lata później, również w kwietniu została wydana psychodeliczna podróż w stronę bluesa, brytyjskiego zespołu Ten Years After. Kosmiczne solówki gitarzysty grupy, Alvina Lee wprowadzają nas na nowe szlaki zmierzające w stronę Jowisza, podobnie jak „Discovery”, to przecież stamtąd docierają tajemnicze sygnały. Płyta od pierwszych dźwięków stanowi solidny monolit blues rockowej psychodelii a poszczególne utwory tylko utwierdzają mnie, jak wielki potencjał drzemie w tej muzyce. Mamy tu więc balladę, akustycznego bluesa, hard rock, jazz… i to przechodzi przez filtr Alvina Lee i jego kumpli, tego nie da się zepsuć.
Najsłynniejszą piosenką z tej płyty jest „Love Like a Man” w której podstawą jest ciężko brzmiąca bluesowa gitara. To utwór mający wszystkie składniki aby stać się klasykiem. I tym klasykiem jest. Zaczynając od zmysłowego głównego riffu, jednego z najlepszych i najbardziej mitycznych w historii, po którym następuje część solówek, utwór „Love Like a Man” wystarcza, by uzasadnić istnienie i zakup tego albumu. Ale nie tylko ta ballada wypływa na szerokie drogi, pozostałe utworu są również intrygujące.
„50,000 Miles Beneath My Brain” niby rozpoczyna się prostą strukturą, aby potem dryfować w krwawą jamową dżunglę. Jak to wszystko powoli dochodzi, oszałamiający bas od początku podbija rytm, z czasem wchodzą subtelne organy, by potem gitarowe sola rozpoczęły pełen wyścig. I wokal Alvina Lee, niby prosty, ale melodyjny i utrzymany w duchu przebojów The Beatles ciągle brzmi i doprowadza do końca numeru. Krótsze formy? Proszę bardzo. Otwierający płytę „Sugar the Road” to komercyjne dziełko wyróżniające się fajnym akompaniamentem organów Hammonda a w „Working on the Road” wyznacznikiem są kąśliwe gitarowe solówki. Kolejnym numerem jest akustyczny blues „Year 3,000 Blues”, o znacznie bardziej klasycznym brzmieniu, będący wyraźnym hołdem dla Murzynów z Delty Mississippi, którzy śpiewali o utraconych miłościach. No a gdzie ten jazz? „Me and My Baby” śpiewany jak blues, ale instrumentalnie mający dużo jazzu. I ta fenomenalna solówka Churchilla zagrana na fortepianie, to jest idealne. Obok „Love Like a Man” mamy na płycie jeszcze jedną balladę. To „Circles”. Radosna, otwierającą niejeden wiosenny ogród, tu już wszystko kwitnie i cudnie pachnie. No i wracamy na „Discovery”. Pamiętacie bunt komputera nazwanego HAL 9000. Otóż obdarzona samoświadomością i uczuciami ta sztuczna inteligencja postanawia zgładzić załogę statku. Ratuje się jedynie dr. David Bowman, który po kolei wyłącza układy Hala. I tak brzmi ostatni utwór „As the Sun Still Burns Away”. Podróżujemy do nicości obserwując słońce, które wciąż płonie.


_________________
Summer Of Love'67
http://musicpsychedelic.blogspot.com
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora
MirekK
zremasterowany digipack z bonusami


Dołączył: 02 Mar 2008
Posty: 5882
Skąd: Nowy Jork

PostWysłany: 12.01.2021, 21:14    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

greg66 napisał:
Pamiętacie bunt komputera nazwanego HAL 9000. Otóż obdarzona samoświadomością i uczuciami ta sztuczna inteligencja postanawia zgładzić załogę statku. Ratuje się jedynie dr. David Bowman, który po kolei wyłącza układy Hala. I tak brzmi ostatni utwór „As the Sun Still Burns Away”. Podróżujemy do nicości obserwując słońce, które wciąż płonie.

No jak nie, oczywiście że pamiętamy. Przecież to klasyk filmowy. Po raz pierwszy widziałem ten film na poczatku lat 80-tych w kinie Wiedza w Pałacu Kultury i Nauki. Pamietam ten dzień jak dzisiaj. Jeden z nielicznych, starszych filmów science-fiction, który w ogóle nie zestarzał się. Oglądałem go kilkanaście razy i zawsze z wielką przyjemnością.

A "Cricklewood Green" Ten Years After też bardzo lubię. Stoi na półce. Mój ulubiony album studyjny TYA, chociaż wolę koncertówki: Undead, Recorded Live i Live at the Fillmore East 1970.

Super wpis Grzesiu, pozdrowienia!
_________________
"Życie bez muzyki jest błędem." - F. Nietzsche
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Muzyczne Dinozaury Strona Główna -> Wykonawcy Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, 4, 5
Strona 5 z 5

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group