Muzyczne Dinozaury Forum Index Muzyczne Dinozaury
i ich następcy
 
 FAQFAQ   SearchSearch   MemberlistMemberlist   UsergroupsUsergroups   RegisterRegister 
 ProfileProfile   Log in to check your private messagesLog in to check your private messages   Log inLog in 

Santana
Goto page Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6  Next
 
Post new topic   Reply to topic    Muzyczne Dinozaury Forum Index -> Wykonawcy
View previous topic :: View next topic  
Author Message
Drummer00
album CD


Joined: 13 Jul 2007
Posts: 1987
Location: Kielce

PostPosted: 19.07.2008, 19:54    Post subject: Quote selected Reply with quote

Inkwizytor wrote:
To trochę jakby porównywać klasykę filmową
Inkwizytor wrote:
z telenowelami z Gwatemali, Urugwaju itd. Muza Santany z ostatnich lat właśnie nieodparcie mi się z tymi ostatnimi kojarzy

Mnie tam się kojrzy z Troyą z Brad'em Pitt'em Very Happy
Back to top
View user's profile Send private message
Backside
limitowana edycja z bonusową płytą


Joined: 31 Dec 2007
Posts: 4159
Location: Warszawa

PostPosted: 19.07.2008, 20:17    Post subject: Quote selected Reply with quote

Tak, sugeruję, że nie wiesz o czym mówisz :].
Nie będę zaczynał rozmowy o tym jaki jest rap (powtarzam, rap - nie hip-hop), bo raz, że to nie odpowiedni topic, a dwa - dla mnie dyskusja o sztuce z kimś stawiającym kwantyfikator nad całością, który całkowicie ją deprecjonuje jest oczywiście pozbawiona sensu (a swoją drogą... przemoc i agresja? dam głowę, że połowa jest o imprezach, laskach i samochodach Laughing ).

Rap to melorecytacja. Tutaj mamy jej całe zero, za to jest specyficzny śpiew, orkeślany mianem r'n'b, czyli rhytm'n'bluesa.
Nie chcę pisać, że nie obchodzi mnie co rozumiesz pod tym pojęciem, ale spójrz na to z innej strony. Dla Ciebie jest coś plastikowe, a tak samo z pewnością określali muzykę lat '70 ludzie wychowani w USA na be-bopie i swingu, w Europie na bello canto. Żeby nie sięgać za daleko - przecież nasz Niemen "drze się jak prześcieradło" - to było powszechne określenie na jego muzykę. Czas weryfikuje kto miał rację, najczęściej na korzyści ludzi, którzy nie stawiają kreski do pewnego okresu.

W każdym razie dla mnie spoglądanie krzywym okiem na wszystko co dzisiejsze jest ..hmm.. zbędne. Całkiem zbędne i ograniczające (proszę tylko o niestawienia w kontrze pełnej akceptacji dla wszystkiego co nowe).


Czy Justin Timberlake zalicza się do r'n'b? Nie wiem. Dla mnie robi pop. Momentami dobry pop, bo posiada głos o świetnych możliwościach (można go nie lubić, ale niezauważenie tego to już problem z zakresu laryngologii) i opiera się nieraz na "czarnej muzyce", funkującej pulsacji, na której się po części wychowałem.

"muzyki latynoskiej"
Pisałem tylko o jej elementach.
Back to top
View user's profile Send private message
Drummer00
album CD


Joined: 13 Jul 2007
Posts: 1987
Location: Kielce

PostPosted: 19.07.2008, 20:56    Post subject: Quote selected Reply with quote

Backside wrote:
Tak, sugeruję, że nie wiesz o czym mówisz :].

Ok, uznajmy że masz rację Confused Nie będe się spierał, bo widze, że pozjadałeś wszystki rozumy Confused
Backside wrote:
specyficzny śpiew, orkeślany mianem r'n'b, czyli rhytm'n'bluesa

R'n'B to raczej podejscie do rytmu a nie sposób śpiewania, ale uznajmy że masz oczywiście rację.
Backside wrote:
bello canto

Nie Bello Canto tylko Bel Canto o ile wiesz o czym mówisz a z pewnoscią wiesz - co do tego nie mamy watpliwosci Confused Be-bop i swing odnosi tak samo do rytmu jak r'n'b a bel canto to technika wokalna napewno nie z XX wieku, jaki związek? Napewno masz na to jakieś wytłumaczenie.
Backside wrote:
dla mnie spoglądanie krzywym okiem na wszystko co dzisiejsze jest ..hmm.. zbędne. Całkiem zbędne i ograniczające

O a tu widzę, że sugerujesz, że ograniczam się do pewnego okresu w muzyce rozrywkowej, ale musze cię zmartwić - tak nie jest, ale oczywiście masz rację także mogę sobie pisac a ty i tak wiesz lepiej. Rolling Eyes
Back to top
View user's profile Send private message
Backside
limitowana edycja z bonusową płytą


Joined: 31 Dec 2007
Posts: 4159
Location: Warszawa

PostPosted: 19.07.2008, 21:33    Post subject: Quote selected Reply with quote

Widzę, że rozmowy tu się subtelnie zaczynają.

Zreasumujmy.
1. Piszę, że "Maria Maria" to dobry utwór
2. Odpowiadasz, że to hip-hop.
3. Piszę, że rap opiera się na melorecytacji, której w tej piosence brakuje, więc rapem nie jest.
4. Pytasz się czy "sugeruję, że nie wiem o czym mówisz?"

Sprawa dotyczyła jednej banalnej kwestii, która rozwlokła się do tego, że zjadłem wszystkie rozumy na każdej płaszczyźnie...

edit
Proponuję tak zwany "end of topic" i powrót do omawiania jego starych, dobry płyt zamiast wytykania sobie niewiedzy i nadwiedzy Wink
Back to top
View user's profile Send private message
Drummer00
album CD


Joined: 13 Jul 2007
Posts: 1987
Location: Kielce

PostPosted: 19.07.2008, 22:16    Post subject: Quote selected Reply with quote

Drummer00 wrote:
Chryste, jak ja nie lubię hip-hop'u

Backside wrote:
Raz, ze Chrystus nie ma tu nic do rzeczy, a dwa, że lepiej się dowiedzieć czego naprawdę się nie lubi zanim się zacznie to mówić

Też mi się to nie za bardzo podoba, ale atakowany próbowałem odpowiedzieć. Nie ja zacząłem wytykać co widac wyraźnie.
Na tym koniec off'a,.Oby potyczki wiecej Ci sie już nie przydarzały Wink
_________________
Back to top
View user's profile Send private message
Inkwizytor
remaster


Joined: 06 May 2007
Posts: 2060
Location: Monty Python`s Flying Circus

PostPosted: 20.07.2008, 09:33    Post subject: Quote selected Reply with quote

Generalnie sprawę można ująć tak, iż obecnie Santana kieruje swoją muzykę do nieco innego słuchacza niż 20 czy 30 lat temu, gusta, mody również się zmieniły. Nadal jest to wielka klasa i profesjonalizm, ale jeśli człowieka to nie bierze...

Podobnie gdy mówimy o współczesnych gwiazdach jak Justin czy "Maraja" Carey. Może i potrafią śpiewać, warunków głosowych może i trudno im odmówić, lecz jeśli nie jest to muzyka, która nas bierze lub wręcz przeciwnie - działa na nerwy, to żadne argumenty nie mają tu znaczenia. To mi się również podoba na tym forum, że generalnie rozprawia się o gustach, sympatiach lub niechęci, jednocześnie podpiera się fachowymi terminami, by ten fakt nieco ukryć - że niby tak naprawdę dyskusja jest na merytoryczne argumenty. Very Happy
_________________
...Nobody expects the Spanish inquisition !
Back to top
View user's profile Send private message
Windmill
japońska edycja z bonusami


Joined: 11 Apr 2007
Posts: 3927
Location: Świętochłowice

PostPosted: 20.07.2008, 10:42    Post subject: Quote selected Reply with quote

Inkwizytor wrote:
Generalnie sprawę można ująć tak, iż obecnie Santana kieruje swoją muzykę do nieco innego słuchacza niż 20 czy 30 lat temu, gusta, mody również się zmieniły. Nadal jest to wielka klasa i profesjonalizm


To po co było używać lekceważących porównań? Jeśli nie bierze, to nie bierze i koniec. A nie tam jakieś urugwaje. Nie istnieje chyba wykonawca, który przez niemal 40 lat kariery nie poszukiwał i nie zmieniał swojego oblicza (oprócz Rolling Stones Wink ).

Inkwizytor wrote:
To mi się również podoba na tym forum, że generalnie rozprawia się o gustach, sympatiach lub niechęci, jednocześnie podpiera się fachowymi terminami, by ten fakt nieco ukryć - że niby tak naprawdę dyskusja jest na merytoryczne argumenty


Tak, to jest fajne. Nie ma obiektywnej miary (akceptowalnej przez wszystkich), dzięki której moglibyśmy wartościować muzykę. Są tylko liczne kryteria, którymi kierują się słuchacze: jedni słuchaja przez pryzmat techniki, inni szukają w muzyce skomplikowanych form, jeszcze inni emocji (mam wrażenie, że piszę truizmy Very Happy ), niektórzy łączą kryteria - ale nie ma dwóch osób, które kierowałąby sie w 100 procentach tym samym. I dlatego pozostają gusta. A merytoryczne popieranie swojego gustu jest fajne, bo pomaga zrozumieć, dlaczego coś lubię Very Happy
_________________
"Z układnością mi nie do twarzy. (...) Zresztą nie lubię zachowywać się układnie; nudzi mnie to."
Robert Walser "Małe poematy" [1914]

http://riversidebluesnr2.blogspot.com/
Back to top
View user's profile Send private message Send e-mail Visit poster's website
Backside
limitowana edycja z bonusową płytą


Joined: 31 Dec 2007
Posts: 4159
Location: Warszawa

PostPosted: 20.07.2008, 11:34    Post subject: Quote selected Reply with quote

To ja z zupełnie innej beczki spytam się czy ktoś dysponuje jakimkolwiek bootlegiem samego zespołu Santany z okresu 1972-1975?

Chciałbym bardzo posłuchać materiału z Caravany, Witaju i Motyla na żywo i trochę inaczej niż to jest na Lotusie Smile.
_________________
https://www.facebook.com/theseventiesjazz
Back to top
View user's profile Send private message
Inkwizytor
remaster


Joined: 06 May 2007
Posts: 2060
Location: Monty Python`s Flying Circus

PostPosted: 20.07.2008, 11:46    Post subject: Quote selected Reply with quote

Gdzie tam porównywanie do telenowel z Gwatemali jest obraźliwe ?, ja bardzo szanuję i taką formę przekazywania treści filmowych jak i złożonych problemów społeczno-rodzinnych Wink . Nie wspominając ile ci biedni aktorzy w nich występujący muszą się natrudzić. Tak więc o żadnej pogardzie mowy być nie może. Very Happy


A co bootlegów Santany to możesz poszukać tu:

http://www.guitars101.com/forums/f144/?cx=partner-pub-6333160765702494%3Ap0he6w-ql72&cof=FORID%3A11&q=santana&sa=Search#981

Jest tu nieco linków i można co nieco znaleźć.
_________________
...Nobody expects the Spanish inquisition !
Back to top
View user's profile Send private message
Jakuz
zremasterowany digipack z bonusami


Joined: 11 Apr 2007
Posts: 6906
Location: Częstochowa

PostPosted: 20.07.2008, 22:01    Post subject: Quote selected Reply with quote

Tak sobie czytam i nie mogę się nadziwić, że nikt jeszcze nie wspomniał o kapitalnym koncercie Santany z Fillmore Shocked
Przecież płyta z zapisem tamtego koncertu jest po prostu wspaniała!
To co najlepsze w początkach kariery Carlosa tam się właśnie znajduje - siła, wigor, ogromna wyobraźnia w improwizacjach - wszystko tam jest Smile
Back to top
View user's profile Send private message
Backside
limitowana edycja z bonusową płytą


Joined: 31 Dec 2007
Posts: 4159
Location: Warszawa

PostPosted: 20.07.2008, 22:17    Post subject: Quote selected Reply with quote

Chodzi o ten z '68?
Ja mam z nim kiepskie wspomnienia - nakupowałem sobie jego wczesnych płyt (pod wrażeniem "trójki") i ta "zerowa" zrobiła na mnie kiepskie wrażenie. Niektóre utwory fajne, niektóre straszliwie nudne - nota bene większość z tych kawałków zapełnia jakieś 90% tanich edycji płyt Santany.

W każdym razie zdecydowanie bardziej wolę kierunek obrany po "III", taka hippisowska beztroska "na sucho" (tj. bez odpowiedniego nastroju, ludzi,itp) jakoś do mnie nie trafia.
_________________
https://www.facebook.com/theseventiesjazz
Back to top
View user's profile Send private message
Jakuz
zremasterowany digipack z bonusami


Joined: 11 Apr 2007
Posts: 6906
Location: Częstochowa

PostPosted: 20.07.2008, 22:20    Post subject: Quote selected Reply with quote

Taaa..., o ten z 68. "Hippisowska beztroska "na sucho"..." - wot zagadka Shocked
Back to top
View user's profile Send private message
Backside
limitowana edycja z bonusową płytą


Joined: 31 Dec 2007
Posts: 4159
Location: Warszawa

PostPosted: 20.07.2008, 22:29    Post subject: Quote selected Reply with quote

Inkwizytor ---> dzięki wielkie. Właśnie sobie przypomniałem, że mam nawet konto na torrentowym Dimeadozen, siedliszczu koncertówek, ale coś mi to idzie jak po grudzie Confused


Jakuz ---> no cóż... wydawało mi się to dosyć proste Smile. Mimo wszystko późniejsze płyty Santany są bardziej skomplikowane pod względem aranżacji i kompozycji, a pierwsze to właśnie hippisowska beztroska Smile. Takie "Soul Sacrafice" - kongi,kongi,kongi, temacik "taaaa-ta-ta-ta" i solóweczki jadą - czyż to nie jest właśnie beztroskie Smile.

A na sucho? Moje gusta muzyczne wywodzą się bardziej z jazzowego kręgu, więc bliżej mi do "III" i "Welcome" niż Woodstocku i dlatego duża ilość takiej rockowej beztroski bywa dla mnie czasami ... dziwna? trudna? mało interesują? Nie wiem różnie bywa.
Ale dwupłytowy album dzielnie stoi na półce, pewnie do niego jeszcze zajrzę w wakacje Wink.
_________________
https://www.facebook.com/theseventiesjazz
Back to top
View user's profile Send private message
Jakuz
zremasterowany digipack z bonusami


Joined: 11 Apr 2007
Posts: 6906
Location: Częstochowa

PostPosted: 20.07.2008, 23:17    Post subject: Quote selected Reply with quote

No widzisz. A ja kmiot, znajduję tam całą masę wspaniałej muzyki - również dzięki tej - jak to nazwałeś - beztrosce Smile Brakuje mi zaś tej swobody czy nieograniczoności - to moja nazwa Wink - na większości późniejszych płyt. Skutkiem takiego odbioru jest fakt, że mój egzemplarz czasami stoi, ale czasami się obraca Wink
Back to top
View user's profile Send private message
Backside
limitowana edycja z bonusową płytą


Joined: 31 Dec 2007
Posts: 4159
Location: Warszawa

PostPosted: 20.07.2008, 23:45    Post subject: Quote selected Reply with quote

Dla mnie Santana i nieograniczoność to Love, Devotion & Surrender, Lotus, ale najbardziej "Flame-sky" z Welcome i koncerty z '73 z JML, oczywiście najbardziej A Live Supreme z Chicago.

Nieograniczoność ma w sobie coś potężnego, jak z aforyzmów Sri Chimnoy (chociażby to tytułowe "Eternity" z płyty MO :]), beztroska... powiedzmy ładnie, że jest dla mnie pozbawiona pokładów głębokiej ekspresji Smile, wypełniona bardziej duchem zabawy.


Pewnie dlatego mój egzemplarz głównie stoi, a za to takie "Life Divine" króluje w Last.fm'ie Wink.
_________________
https://www.facebook.com/theseventiesjazz
Back to top
View user's profile Send private message
Display posts from previous:   
Post new topic   Reply to topic    Muzyczne Dinozaury Forum Index -> Wykonawcy All times are GMT + 1 Hour
Goto page Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6  Next
Page 2 of 6

 
Jump to:  
You cannot post new topics in this forum
You cannot reply to topics in this forum
You cannot edit your posts in this forum
You cannot delete your posts in this forum
You cannot vote in polls in this forum


Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group