Muzyczne Dinozaury Forum Index Muzyczne Dinozaury
i ich następcy
 
 FAQFAQ   SearchSearch   MemberlistMemberlist   UsergroupsUsergroups   RegisterRegister 
 ProfileProfile   Log in to check your private messagesLog in to check your private messages   Log inLog in 

Santana
Goto page Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6  Next
 
Post new topic   Reply to topic    Muzyczne Dinozaury Forum Index -> Wykonawcy
View previous topic :: View next topic  
Author Message
Backside
limitowana edycja z bonusową płytą


Joined: 31 Dec 2007
Posts: 4138
Location: Warszawa

PostPosted: 20.11.2013, 23:24    Post subject: Quote selected Reply with quote

Nowa płyta się szykuje. Ma być "superstar-packed", ale pierwszy singiel zwiastuje jednak coś znacznie ciekawszego od tego koszmarku z rockowymi przebojami Smile

http://www.youtube.com/watch?v=Nx3dIQlFonA
_________________
https://www.facebook.com/theseventiesjazz
Back to top
View user's profile Send private message
Maciek
limitowana edycja z bonusową płytą


Joined: 15 Apr 2007
Posts: 4442
Location: Dolný Kubín / Gliwice

PostPosted: 21.11.2013, 00:13    Post subject: Quote selected Reply with quote

Przyjemne, ale na moje ucho nic więcej - ja tych jego popowych płyt w stylu Supernatul zbytnio nie lubię. Wiem, że to sztuka zrobić taki pop, ale od tego są inni Smile Szkoda, bo przecież były zapowiedzi powrotu do estetyki pierwszych płyt Santany.
_________________
Adoptuj, adaptuj i ulepszaj.
Back to top
View user's profile Send private message
Backside
limitowana edycja z bonusową płytą


Joined: 31 Dec 2007
Posts: 4138
Location: Warszawa

PostPosted: 21.11.2013, 14:37    Post subject: Quote selected Reply with quote

Ja o tym powrocie to słyszałem tylko w kontekście koncertów. Chyba nawet niekoniecznie chciałbym usłyszeć płytę nagraną w starej stylistyce Smile, bo już uszami wyobraźni słyszę co mi się nie podoba Wink. Chociaż z drugiej strony dziś jest o niebo lepsze podejście do nagrywania rzeczy "retro" niż dekadę temu.
_________________
https://www.facebook.com/theseventiesjazz
Back to top
View user's profile Send private message
Backside
limitowana edycja z bonusową płytą


Joined: 31 Dec 2007
Posts: 4138
Location: Warszawa

PostPosted: 24.11.2013, 12:56    Post subject: Quote selected Reply with quote

A skoro już temat Santany podniósł się z dna tej zakładki forum Wink - słyszeliście Invitation To Illumination, czyli z wspólnego występu zespołów Santany i McLaughlina w Montreux w 2011? Znakomita rzecz! Pisałem o niej w ostatnim Lizardzie.

Spore zaskoczenie dla mnie, bo przeleciałem po łebkach bootleg, wymieszałem odczucia z jakimiś wspomnieniami tego, co gra ostatnio Santana, i spodziewałem się znowu jakiejś mieszanki przebojów wszech czasów. Poza absolutnie zbędnym "Stairways to Heaven", jest tam po prostu grubo - a najciekawiej wypadł chyba epizod poświęcony Tony'emu Williamsowi, gdzie się JML i Cindy Blackman-Santana mocno udzielają. Aż szkoda, że jeszcze jakieś saksy albo skrzypce nie pojawiły, co by utwory Coltrane'a i Pharoah Sandersa jeszcze mocniej brzmiały Smile.
_________________
https://www.facebook.com/theseventiesjazz
Back to top
View user's profile Send private message
B.J.
box


Joined: 11 Apr 2007
Posts: 7509

PostPosted: 12.07.2014, 22:50    Post subject: Quote selected Reply with quote

B.J. wrote:
O?
To ja odpowiem sobie na pytanie, które sam wcześniej zadałem:
B.J. wrote:
Czy ktoś z Państwa słyszał tegoroczną płytę Carlosa i mógłby podzielić się opinią Question


Z tego, co odsłuchałem na YT, to refleksję miałem taką: fajne, ale automat perkusyjny szkodzi bardzo, a szkoda, bo gdyby zagrał żywy zespół mogłaby być całkiem fajna płyta.
Czyżby Carlos w końcu na to wpadł?

Powrót do tej płyty pozwolił mi odkryć ją na nowo. Po pierwsze jest ona niemal w całości instrumentalna, a miejscami Carlos gra naprawdę wspaniale. Po drugie, w niektórych utworach są jednak "żywe" bębny i perkusjonalia i wówczas oprócz szlachetnej wtórności (więcej stylu niż autoparodii) nic im nie można zarzucić. Zatem polecam tę płytę miłośnikom "starej" Santany, którzy nie potępiają też w czambuł albumów takich jak Spirits Dancing in the Flesh, czy szczególnie Brothers.
_________________
Teraz poznaję po części,
wtedy zaś poznam tak, jak i zostałem poznany.
Back to top
View user's profile Send private message
Maciek
limitowana edycja z bonusową płytą


Joined: 15 Apr 2007
Posts: 4442
Location: Dolný Kubín / Gliwice

PostPosted: 13.07.2014, 11:34    Post subject: Quote selected Reply with quote

Właśnie słucham. Pierwszy raz, ale już teraz mogę napisać, że jest lepiej niż dobrze. Sporo bardzo ładnych melodii, a jak trzeba to Carlos pokazuje pazur. Na pewno poleci za chwilę drugi raz Smile Dzięki, B.J.!
_________________
Adoptuj, adaptuj i ulepszaj.
Back to top
View user's profile Send private message
akukuuu
epka kompaktowa


Joined: 08 Feb 2009
Posts: 1019
Location: Miasto Świętej Wieży

PostPosted: 25.01.2016, 22:13    Post subject: Quote selected Reply with quote

.....Gregg Rolie, Neal Schon, Michael Carabello,Michael Shrieve to
muzycy , którzy będą towarzyszyc Santanie na nowej płycie,
Santana IV , która ma byc wydana 15 kwietnia 2016 .
Byłoby fajnie ,gdyby ten sam skład pojawił się na scenie
8 lipca 2016 gdzieś między Ustką , a Słupskiem Wink
Back to top
View user's profile Send private message
Backside
limitowana edycja z bonusową płytą


Joined: 31 Dec 2007
Posts: 4138
Location: Warszawa

PostPosted: 26.01.2016, 03:14    Post subject: Quote selected Reply with quote

Ja to tam czekam tylko na "Supernovę", czyli ten band z Shorterem i McLaughlinem. W innego Santaną "nie wierzę" po tym, jak zobaczyłem dwa razy dokładnie ten sam koncert, tylko jeden odbył się w 2008, a drugi w 2015 Rolling Eyes

(w nową płytę też nie, ale na pewno przesłucham Wink )
_________________
https://www.facebook.com/theseventiesjazz
Back to top
View user's profile Send private message
Tarkus
box


Joined: 11 Apr 2007
Posts: 9877
Location: Wa-wa

PostPosted: 26.01.2016, 11:00    Post subject: Quote selected Reply with quote

Santana oczywiście pojawi się na zlocie rockowej emerytury w dolinie Charlotty. A nowa płyta może być ciekawa, tylko martwi mnie, że wcisnęli tam aż 16 numerów, więc zapowiada się wariant bezpieczny. A ja wolałbym Santanę w wersji, jak sprzed 45 lat.
_________________
If you don’t love RoboCop, then you are a Nazi and support terrorism.
THIS IS NOT A LOVE SONG
Back to top
View user's profile Send private message Visit poster's website
Bartosz
remaster


Joined: 02 May 2010
Posts: 2399
Location: Kraków

PostPosted: 26.01.2016, 11:35    Post subject: Quote selected Reply with quote

Bardzo bym chciał, żeby Santana wypuścił jeszcze w życiu album z dobrą muzyką, ale jakoś w to nie wierzę. Przypuszczam, że będzie to pojękiwanie bandy starych dziadów. Ale, nie ukrywam, jakaś niewielka nadzieja się we mnie tli Wink
_________________
I'm Bad Like Jesse James

Back to top
View user's profile Send private message
akukuuu
epka kompaktowa


Joined: 08 Feb 2009
Posts: 1019
Location: Miasto Świętej Wieży

PostPosted: 26.01.2016, 12:16    Post subject: Quote selected Reply with quote

... cóż w tym przypadku też miałkiej wiary jestem, aczkolwiek
jest to ostatnia szansa, aby usłyszec w całości Santana III/ pal licho/,
tudzież Caravanserai . Ciekaw jestem reakcji szarlotkowej publicznosci
na dzwięk cykad rozpoczynajacych ww płyte , a potem już
Waves Within, Song of the Wind i finał Every Step of the Way.
Na bis oczywiście Maria Maria i jakies Foo Foo Cool
Back to top
View user's profile Send private message
Maciek
limitowana edycja z bonusową płytą


Joined: 15 Apr 2007
Posts: 4442
Location: Dolný Kubín / Gliwice

PostPosted: 18.04.2016, 11:52    Post subject: Quote selected Reply with quote

Żeby nam tych kilka głosów nie uciekło:

Backside wrote:
Nowy Santana. Wiadomo, że musiało być źle i jest źle. Parę kawałków ujdzie, są 3, które są ok, ale tak generalnie to tandetnie. Chyba nawet z tego nie będzie żadnego hitu do radia.


Tarkus wrote:
Jak tylko zobaczyłem, że upchnęli tam 16 kawałków, to wiedziałem, że nie ma to prawa być dobre. Szkoda, że miałem rację Sad


B.J. wrote:

Chylę czoła przed przenikliwością Panów Redaktorów, wpisujących się w tradycję polskiej krytyki muzycznej.

Właśnie słucham i rzeczywiście jest to naturalna kontynuacja tych trzech pierwszych tandetnych płyt - Santana (1969), Abraxas (1970) i Santana III (1971). Wręcz piekło dla wysublimowanych gustów.
Do tego paskudna okładka.
Cool


crescent wrote:
Dobra płyta! Zwłaszcza Carlos daje czadu wręcz hardrockowo. Jednak naturalną kontynuacją trzech pierwszych albumów, z uwagi na 45 -letnią przerwę, bym tego nie nazwał Wink
Okładka - miodzio! Smile


WOJTEKK wrote:
Okładka paskudna, zawartość dużo lepsza. Po pierwszym odsłuchu - nawet, nawet. Dokładnie kontynuacja tamtych płyt. co prawda przy tamtych to raczej ubogi krewny, ale tamto to były killery i klasyka, a IV jest po prostu "tylko" fajne. Czy nie za długie? Chyba tak, parę numerów bym pewnie wywalił.


Maciek wrote:
U mnie również umiarkowane zadowolenie - takie 3,5/5.
Jasne, że do pierwszych trzech części traci z pół żużlowego okrążenia, ale to w dalszym ciągu finałowy bieg Grad Prix MŚ.
Jakby nie patrzeć, najlepsza lub jedna z najlepszych płyt Carlosa w ciągu ostatnich 30 lat.

Quote:
Chyba nawet z tego nie będzie żadnego hitu do radia.


I całe szczęście! Very Happy


esforty wrote:
crescent wrote:
Okładka - miodzio! Smile

Może w wariancie vinylu taka okładka działa, ale na CD nie wygląda to zbyt intrygująco, dodaję asekuracyjnie, że moim skromnym zdaniem. Za to muzycznie, parę razy zaskoczyła in "+", ale do całości nie pałam chęcią posiadania.

_________________
Adoptuj, adaptuj i ulepszaj.
Back to top
View user's profile Send private message
Maciek
limitowana edycja z bonusową płytą


Joined: 15 Apr 2007
Posts: 4442
Location: Dolný Kubín / Gliwice

PostPosted: 18.04.2016, 22:39    Post subject: Quote selected Reply with quote

Przeniosę dyskusję z innego tematu:

Backside wrote:
Maciek - nie wiem, czy duety się liczą, i DVD, ale sądzę, że Carlos Santana & John McLaughlin – Live At Montreux 2011: Invitation To Illumination trochę wyjaśnia temat. Albo Carlos Santana & Wayne Shorter - Live at Montreux 1988


Dla mnie DVD się nie liczą, bo nie mam telewizora Wink
Podtrzymuję swoje zdanie - IV to jedna z najlepszych płyt od ~35 lat, od czasów The Swing of Delight . Niby poprzeczka nie była zawieszona wysoko, ale warto jednak zauważyć, że mówimy o przestrzeni przynajmniej kilkunastu płyt jednego z największych i najwybitniejszych żyjących gitarzystów. W kontekście lat 70 nie ma oczywiście o czym mówić, ale mnie akurat cieszy zwyżka formy Carlosa.

Backside wrote:
A skoro uważacie, że taka najlepsza, to odświeżcie w takim razie "Shape Shifter" albo "Guitar Heaven The Greatest Guitar Classics Of All Time". Bo może się okazać, że te chłodno potraktowane płyty są nie tak odległe, zasługują na atencję - ba, może są równie "fajne" .
Ja tam już wolę "Supernatural", bo niby też średni, ale tam jest jeszcze jest jakieś jajo - i ktoś się lepiej do produkcji przyłożył, komuś na tym zależało.


Wszystkie wymienione uważam niestety za straszne słabizny. Ich jedyną zaletą (nie dla mnie, niestety Wink), może być to, że grali je w radiu ZET czy innym RMF. To ten sam smutny poziom co płyty Bensona z ostatnich 20 lat (nie licząc Absolute Benson).
_________________
Adoptuj, adaptuj i ulepszaj.
Back to top
View user's profile Send private message
Bartosz
remaster


Joined: 02 May 2010
Posts: 2399
Location: Kraków

PostPosted: 19.04.2016, 08:20    Post subject: Quote selected Reply with quote

Nowego Santanę można porównać do wielu różnych rzeczy - na przykład do The Endless River, czyli takiej płyty, co niby jest spoko i słychać, że to TEN zespół i gra TEN gitarzysta, ale trochę to mimo wszystko jest nudne. Ale chyba najłatwiej porównać mi IV do tej aktorki, co grała u Nolana w Batmanie... Jak jej było...

Wygooglowałem - Maggie Gyllenhaal. To jest taka baba, co niby nie wygląda źle bo ma zrobione makijarze i ubrane drogie kreacje i chodzi do stylisty, któremu płaci pieniądze, ale sama w sobie to ona jest brzydka. Bez tych drogich sukni i stylistów mogłaby kroić szynkę z indyka w sklepiku u mnie na osiedlu. I z nowym Santaną jest tak samo - w sumie całkiem spoko brzmi i nieźle jest to zaaranżowane, ale sama muzyka jest nieciekawa, brakuje jej choćby cienia chwytliwości, a jak tylko wchodzi wokal robi się po prostu kiepsko. Te instrumentalne momenty, których na szczęście jest dużo mogą u mnie porobić kilka razy za tło do surfowania po internecie i to by było na tyle. Jest lepiej niż myślałem, bo zakładałem, że tego w ogóle nie będzie dało się słuchać, ale mam wrażenie, że ten album jest raczej "wydarzeniem", a sama muzyka schodzi gdzieś na dalszy plan...
_________________
I'm Bad Like Jesse James

Back to top
View user's profile Send private message
Tarkus
box


Joined: 11 Apr 2007
Posts: 9877
Location: Wa-wa

PostPosted: 19.04.2016, 09:19    Post subject: Quote selected Reply with quote

Ej, ale Maggie Gyllenhaal to kawał aktorki jednak jest. Nie musi być ładna, żeby była dobra - vide Sissy Spacek i parę innych Smile
_________________
If you don’t love RoboCop, then you are a Nazi and support terrorism.
THIS IS NOT A LOVE SONG
Back to top
View user's profile Send private message Visit poster's website
Display posts from previous:   
Post new topic   Reply to topic    Muzyczne Dinozaury Forum Index -> Wykonawcy All times are GMT + 2 Hours
Goto page Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6  Next
Page 5 of 6

 
Jump to:  
You cannot post new topics in this forum
You cannot reply to topics in this forum
You cannot edit your posts in this forum
You cannot delete your posts in this forum
You cannot vote in polls in this forum


Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group