Forum Muzyczne Dinozaury Strona Główna Muzyczne Dinozaury
i ich następcy
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Cały Ten Zgiełk czyli RIO / Zeuhl / Rock Awangardowy
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8, 9, 10  Następny
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Muzyczne Dinozaury Strona Główna -> Muzyka
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
bananamoon
singel analogowy


Dołączył: 20 Wrz 2017
Posty: 359

PostWysłany: 02.11.2020, 14:57    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

Michael Mantler "Many Have No Speech"

Pretekstem do powstania płyty (nie po raz pierwszy), jest fascynacja Michaela Mantlera szeroko rozumianą literaturą - tym razem, ciąg zdarzeń / piśmiennych znaczeń, kreślą ręką Mantlera - Samuel Beckett, Ernst Meister oraz Philippe Soupault.

To w głównej mierze miniatury muzyczno-słowne; minorowe, pesymistyczne, zbudowane na kanwie lewitujących, ledwo namacalnych znaczeń.
Zimne, obce głosy-widziadła Faithfull, Brucea, Wyatta, oszczędna trąbka Mantlera, przenikliwa gitara Fenna, subtelne uzupełnienia orkiestry, przypominające elektroniczne plamy dźwiękowe.

Pomiędzy życiem, a śmiercią.

Michael Mantler - trąbka
Marianne Faithfull - śpiew
Jack Bruce - śpiew
Robert Wyatt - śpiew
Rick Fenn - gitara
The Danish Radio Concert Orchestra
Peter Kragerup - dyrygent

https://www.discogs.com/Michael-Mantler-Many-Have-No-Speech/release/2022807

Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Maciek
zremasterowany digipack z bonusami


Dołączył: 15 Kwi 2007
Posty: 7077

PostWysłany: 02.11.2020, 18:10    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

bananamoon - serdeczne dzięki za Twoje wpisy dotyczące Mantlera. Kilka dni temu z dużym zaskoczeniem (i niemniejszą radością) odkryłem je w tym temacie, a byłem właśnie świeżo po zachwycie płytą Something There, dla mnie zupełnie nową, lecz jednocześnie od razu bliską memu sercu. Przyznaję, że niniejszy temat otwieram nieczęsto, bo na ogół są to dla mnie za wysokie progi, jednak ta niezwykła koincydencja sprawiła, że z nieco mniejszą obawą (głównie o swoją ubogą percepcję) będę sprawdzał wasze kolejne wpisy w tym miejscu. Kolejne płyty Mantlera przede mną, bardzo się na nie ciesze.
_________________
Adoptuj, adaptuj i ulepszaj.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
bananamoon
singel analogowy


Dołączył: 20 Wrz 2017
Posty: 359

PostWysłany: 03.11.2020, 20:30    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

- Maciek

Nie masz za co dziękować, w końcu dzięki swojej dociekliwości dotarłeś do muzyki Mantlera.
Nie musisz się także martwić rzekomymi niedostatkami percepcji - większość polecanej muzyki w zakładce jest przystępna, często wdzięczna w słuchaniu, w dodatku nadgryziona zębem czasu.
Bardziej frasuje mnie fakt, że skoro nawet Ty nieczęsto tutaj zaglądasz, to...
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
crescent
limitowana edycja z bonusową płytą


Dołączył: 21 Cze 2009
Posty: 4922

PostWysłany: 03.11.2020, 20:57    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

bananamoon napisał:
Bardziej frasuje mnie fakt, że skoro nawet Ty nieczęsto tutaj zaglądasz, to...

Przez 12 lat "aż" 122 wpisy, w tym ponad 40 Twoich, więc... stosownie do tematyki, jesteś w szpicy.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
bananamoon
singel analogowy


Dołączył: 20 Wrz 2017
Posty: 359

PostWysłany: 05.11.2020, 10:42    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

- crescent

Ta szpica, w której rzekomo jestem, brzmi tajemniczo i ambiwalentnie (pokracznie w znaczeniu) - jakbym celował w super-dupera forum (he, he).

The (EC) Nudes "Vanishing Point"

Przedziwne nagrania, choć przecież bardzo "tradycyjne"...zagrane w większości na "żywych" instrumentach, ale "jakoś inaczej".
Prym wiedzie chłodny, pozornie obojętny wokal Amy Denio, wokal o szerokim wachlarzu środków wyrazu - raz porywczy, raz senny, celtycki, a zarazem arabski, jednocześnie cygański...do tego dochodzi niejasno wyartykułowana tkanka instrumentalna, rozpostarta pomiędzy gwałtownym art-rockiem, rytmiczną rock-pop piosenką, zimną falą, garażowym dżezem, a przede wszystkim folklorem mieniącym się najprzeróżniejszymi odcieniami.

Post-RiO-Folk.

Amy Denio - śpiew, saksofon, akordeon
Chris Cutler - perkusja, elektronika
Wadi Gysi - gitara

https://www.discogs.com/The-EC-Nudes-Vanishing-Point/release/829443

Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
crescent
limitowana edycja z bonusową płytą


Dołączył: 21 Cze 2009
Posty: 4922

PostWysłany: 05.11.2020, 12:41    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

bananamoon napisał:
...jakbym celował w super-dupera forum (he, he).

Ależ nie! To nie w Twoim stylu. Podziwiam zaangażowanie i ubolewam, że nie nadążam.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Bednaar
zremasterowany digipack z bonusami


Dołączył: 11 Kwi 2007
Posty: 5221
Skąd: Łódź

PostWysłany: 06.11.2020, 09:50    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

Podobnie, jak ja - zgodnie z moimi przewidywaniami bananamoon od momentu, gdy pojawił się na tym forum "odwala" kawał ogromnej roboty w popularyzowaniu muzyki niebanalnej, nieoczywistej - ogromny szacunek Exclamation Niestety obecnie nie mam szans nadążać, bo semestr zimowy na uczelni i mam masę zajęć online (mam wrażenie, że prowadzenie zajęć przez MS Teams zajmuje więcej czasu, niż zajęcia metodą tradycyjną), ale niedługo przerwa świąteczno-noworoczna, wtedy nadrobię choć część zaległości muzycznych.
_________________
Jazz washes away the dust of every day life. Art Blakey
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
MirekK
zremasterowany digipack z bonusami


Dołączył: 02 Mar 2008
Posty: 5817
Skąd: Nowy Jork

PostWysłany: 06.11.2020, 15:20    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

Bananamoon -

Cytat:
Bardziej frasuje mnie fakt, że skoro nawet Ty nieczęsto tutaj zaglądasz, to...

Nie przejmuj sie, nie piszesz tylko dla siebie. Często tutaj zaglądam i pochłaniam to co tutaj i w innych tematach piszesz. Dzieki Tobie poznałem kilka interesujacych pozycji, a o wielu innych przypomniałeś mi, o tych albumach które kiedyś tam poznałem a do których nie powracam zbyt często z tego czy innego powodu.
Nie przepuszczałem, że uda mi sie kiedykolwiek przeczytać na FD wpis, w którym ktoś inny niż ja wymieni w jednym zdaniu takie zespoły jak Officer!, The Work, Camberwell Now, Unrest Work and Play. Laughing
Dziękuje ci serdecznie za to i za te pozostałe 343 wpisy. Pełny szacun Exclamation
_________________
"Życie bez muzyki jest błędem." - F. Nietzsche
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
bananamoon
singel analogowy


Dołączył: 20 Wrz 2017
Posty: 359

PostWysłany: 09.11.2020, 07:32    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

To bardzo krzepiące co piszecie - że TA muzyka jeszcze żyje w Waszych głowach...natomiast koloryzowanie mojej osoby (w tej i jakiejkolwiek materii), jest oczywiście miłe lecz cokolwiek przebarwione (przesadzone).

A wracając do muzyki, to dzięki komputerowym zdolnościom akonda (dziękuję), mogłem wreszcie w komfortowych warunkach, na "systemie słuchawkowym", posłuchać rypa z płyty analogowej (leżał mi na dysku i czekał na odkodowanie)...zapisanego w formacie, którego "nie brał" mój odtwarzacz empetrzy (jeśli nie kojarzycie tej muzyki, warto jej poszukać).

Debile Menthol "Live 1982-1984"

Koncertowe zmagania grupy wznowiono na winylu dopiero w 2013 roku, dotyczą jednak, jako żywo, pierwszej połowy lat osiemdziesiątych.
Jeśli znacie Debile Menthol z płyt "Emile Au Jardin Patrologique" i "Battre Campagne" (obok których nie sposób przejść obojętnie), to być może będziecie jeszcze bardziej rozemocjonowani oryginalnością zespołu...tym bardziej, że na wydawnictwie koncertowym nie ma mowy o kopiowaniu / odtwarzaniu studyjnych pomysłów.
Muzyka żyje koncertowym życiem, znane utwory dają się poznać na nowo i argumentują swój potencjał - rzecz od strony harmonicznej prowadzona jest kilkutorowo, wykwintnie i nieszablonowo jeśli chodzi o rytm, przy tym grupa nie rezygnuje z "zakrzywiania rzeczywistości", barwnych zagadek, specyficznego humoru, dowcipu, nieuchwytności...

Mentos Freshmaker.

https://www.discogs.com/Débile-Menthol-Live-1982-84/release/4824862



Akondowi pragnę także podziękować za naprowadzenie na muzykę, o której - wstyd się przyznać - nie miałem pojęcia.

Camper Van Beethoven "Telephone Free Landslide Victory"

Nie będę się rozpisywał - bardziej jestem ciekaw Waszych opinii o tym albumie...powiem jedynie (na zachętę), że to niezwykle barwna muzyka, bardzo owocna w odbiorze (jeśli chcecie "dać się ponieść", sprawdźcie tę muzykę koniecznie).

Van Dyke Parks z Lou Reedem przyszli na potańcówkę w Bostonie i nakłonili raczkujących The Pixies do akompaniowania.

https://www.discogs.com/Camper-Van-Beethoven-Telephone-Free-Landslide-Victory/release/1994449

Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
akond
kaseta "żelazówka"


Dołączył: 04 Wrz 2020
Posty: 131
Skąd: Wrocław

PostWysłany: 09.11.2020, 10:28    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

Dużo listopadowych wpisów, do których warto się ustosunkować... może po kolei.

bananamoon napisał:
Michael Mantler "The Hapless Child (And Other Inscrutable Stories)"

W przypadku tego rodzaju płyty-makabreski, słowo "ulubiona" wydaje się być nietaktem - więc może raczej napiszę, że gdybym w dorobku Mantlera miał wskazać album, który wywiera na mnie wrażenie najmocniejsze i najtrwalsze, to byłby to właśnie The Hapless Child.

Jeśli ktoś nie zna, i nie obawia się dalekiego wyjścia ze strefy komfortu, to zachęcam do poszukania.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
akond
kaseta "żelazówka"


Dołączył: 04 Wrz 2020
Posty: 131
Skąd: Wrocław

PostWysłany: 09.11.2020, 11:51    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

Maciek napisał:
Przyznaję, że niniejszy temat otwieram nieczęsto, bo na ogół są to dla mnie za wysokie progi, jednak ta niezwykła koincydencja sprawiła, że z nieco mniejszą obawą (głównie o swoją ubogą percepcję) będę sprawdzał wasze kolejne wpisy w tym miejscu.

Postaram się od czasu do czasu również wrzucać tu propozycje od siebie, pamiętając, żeby nie były nadmiernie odstręczające. Wink Do odważnych świat należy!

Na początek może album, który miałem w odtwarzaczu akurat wczoraj - a klimatem koresponduje co nieco z The Hapless Child (choć nie jest aż tak mroczny):

Non Credo - Happy Wretched Family [Les Disques Victo, 1995]

Non Credo to duet, który tworzą multi-instrumentaliści z Los Angeles Joseph Berardi i Kira Vollman (również śpiewająca - klasycznie kształconym głosem o szerokiem skali i wyrazistej ekspresji).

Współpracują ze sobą od lat 80-tych, ale nagrania wydają rzadko - jak dotąd mają na koncie zaledwie 3 pełnowymiarowe albumy, za to każdy z nich dopracowany do bólu. Ten prezentowany jest środkowym w dyskografii - nietypowym jak na Victo, która niezbyt często wydaje nagrania studyjne.

W celu wprowadzenia w charakter muzyki tworzonej przez grupę pozwolę sobie zacytować fragment opisu z ich witryny ( http://www.noncredo.com/about/ ):

Non Credo napisał:
Non Credo is the Los Angeles based duo of multi-instrumentalists/composers Joseph Berardi and Kira Vollman. Primarily a percussionist and vocalist, respectively, their musical palette with Non Credo extends well beyond the scope of their primary instruments. Clarinets, marimbas, accordions, cellos, broken down keyboards, cheap electronics, altered children’s toys and anything else that falls into their path are utilized. Nothing is sacred, nothing is wasted. Kira’s voice displays a remarkable range, both tonally and emotionally, and their musical landscape is equally far-reaching. Their enchanting songs and evocative moods draw from all styles and eras of music, from contemporary experimental forms to Saturday morning cartoons, to film scores to pygmy war chants. But they can be equally excited by a page from Edward Gorey, a B movie full of smoke and fog, a twisted Bruegel landscape or an overheard conversation in a late-night diner. From gothic thriller to film noir haze to disturbed fairy tale, their audience is led on a journey with many detours and dark alleys along the way. Colorful characters inhabit their world, telling tales of the mundane elements of everyday life... greed, lust, hatred and crippling fear. You are never sure where this journey will lead, but be prepared to get seasick, be beaten up, thrown in jail, fall in love, contract an STD, have your heart broken, your wallet stolen, get shanghaied, hog tied and crucified.

You may not like where they've been taken you, but you are forced to pay attention. It is not meditative or passive. It is not background music, and any attempts to make it such will result in frustration and annoyance on the part of the listener. Comply and you will be rewarded.

Takie też są opowieści zebrane na płycie Happy Wretched Family - przybrane w dźwięki, które mogą nasuwać skojarzenia m.in. z Art Bears, Slapp Happy, Univers Zero, U Totem, czy nawet z Magmą i nurtem zeuhl. W trzech utworach duet jest wspomagany dodatkowo przez Bernarda Sauser-Halla (na instrumentach klawiszowych).

https://noncredo.bandcamp.com/album/happy-wretched-family


.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
akond
kaseta "żelazówka"


Dołączył: 04 Wrz 2020
Posty: 131
Skąd: Wrocław

PostWysłany: 10.11.2020, 09:23    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

bananamoon napisał:
Camper Van Beethoven "Telephone Free Landslide Victory"

Mała ciekawostka: album poznałem niedługo po jego wydaniu (to rocznik 1985), gdy Piotr Kaczkowski zadysponował go w Minimaksie, a ja dosyć przypadkowo nagrałem akurat tę audycję na kaseciaku. Jakiś czas później taśmę nadpisałem czymś innym (zasoby były ograniczone), i na wiele lat o płycie i zespole zapomniałem - co było tym łatwiejsze, że kasety wtedy nie opisałem.

Niedawne odświeżenie też było kwestią przypadku - szukając czegoś innego w sieci trafiłem na entuzjastyczną recenzję Telephone Free..., poszukałem próbek - i uświadomiłem sobie, że te dźwięki są mi dobrze znane. Skończyło się zakupem cedeka, i konstatacją, że nie tylko sama muzyka zestarzała się dobrze, ale chyba i ja do niej bardziej "dorosłem".

Tamte trójkowe czasy postrzega się dzisiaj często z perspektywy określonego "sformatowania" gustu całego pokolenia słuchaczy przez ówczesnych popularnych prezenterów (sam niekiedy ulegam pokusie zastosowania tej kliszy). Kaczkowskiemu trzeba jednak oddać, że w radiowych wycieczkach zdarzało mu się zapuszczać w zakamarki nieoczekiwane (mocno odległe od tego, co mu się dzisiaj przypisuje). I takie np. Sonic Youth również po raz pierwszy usłyszałem właśnie w Minimaksie.
.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Paweł
maxi-singel kompaktowy


Dołączył: 02 Wrz 2019
Posty: 693

PostWysłany: 10.11.2020, 14:05    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

Maciek napisał:
Something There


Potwierdzam - bardzo dobra płyta, polecam! Zabawne, bo też poznałem to wydawnictwo całkiem niedawno. Fajny niepokojący klimat, całość trochę pokręcona, ale tylko trochę, bo to raczej awangarda dla początkujących. Dla mnie cichym bohaterem tego albumu jest gitarzysta Mike Stern, choć nie sposób nie wyróżnić też grającego na trąbce lidera. Innych dzieł Michaela Mantlera nie znam, ale wpisy bananamoona zachęcają do sprawdzenia tychże.

bananamoon napisał:
Bardziej frasuje mnie fakt, że skoro nawet Ty nieczęsto tutaj zaglądasz, to...


Ja zaglądam w miarę regularnie. Głosu raczej nie zabieram, bo się nie znam, i choć awangarda nigdy nie jest moim pierwszym wyborem (a jazzowa jest wręcz jednym z ostatnich), to pojawia się tu sporo interesujących pozycji (z których sprawdzaniem wprawdzie się nie wyrabiam, ale to już inna para kaloszy). Tak czy inaczej: bananamoonie, nie poddawaj się i rób swoje! akondzie, śpiesz z odsieczą! Wink
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Maciek
zremasterowany digipack z bonusami


Dołączył: 15 Kwi 2007
Posty: 7077

PostWysłany: 10.11.2020, 15:34    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

Paweł napisał:
Dla mnie cichym bohaterem tego albumu jest gitarzysta Mike Stern


Piona, bo mam podobne odczucia i to nie tylko dlatego, że faworyzuję gitarzystów. Lubię tego wczesnego Sterna, głównie z lat 80, ale i kolejnej dekadzie zdarzało mi się nieźle pograć. w XXI wieku nasze drogi się rozeszły, bo Stern zaczął sypać za dużo cukru, ale ma jednego wielkiego plusa za koncert, który zagrał z Didierem Lockwoodem w Gliwicach.
Na płycie Mantlera ta gitara Sterna brzmi w bardzo nieoczywisty (jak na niego) sposób. Dużo w niej niepokoju i zadziorności, dobrze wpasował się w te kompozycje.

Na pewno będę próbował się zmierzyć z kolejnymi rekomendacjami w tym temacie, bananamoon i akond - dzięki za waszą pracę u podstaw. Smile
_________________
Adoptuj, adaptuj i ulepszaj.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
crescent
limitowana edycja z bonusową płytą


Dołączył: 21 Cze 2009
Posty: 4922

PostWysłany: 10.11.2020, 16:08    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

akond napisał:
Kaczkowskiemu trzeba jednak oddać, że w radiowych wycieczkach zdarzało mu się zapuszczać w zakamarki nieoczekiwane (mocno odległe od tego, co mu się dzisiaj przypisuje). I takie np. Sonic Youth również po raz pierwszy usłyszałem właśnie w Minimaksie.

Fakt, miał (ma?) otwarty łeb. W latach 80-tych puszczał, promował sporo odjechanej alternatywy: Alien Sex Fiend, Hunters & Collectors, Long Pig i wiele innych. Zdarzyły mu sie również fragmenty z twórczości Skeleton Crew, przed pamiętnym wystepem w Rivierze. Ale jednak nie z tym go głównie kojarzymy. Szacunek za dziennikarskie podejście, choćby nawet tylko z "obowiązku".
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Muzyczne Dinozaury Strona Główna -> Muzyka Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8, 9, 10  Następny
Strona 9 z 10

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group