Forum Muzyczne Dinozaury Strona Główna Muzyczne Dinozaury
i ich następcy
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Relacje z koncertów
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, ... 105, 106, 107  Następny
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Muzyczne Dinozaury Strona Główna -> Muzyka
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Radek
Gość





PostWysłany: 16.04.2007, 08:39    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

Maciek napisał:
Bytomskie Centrum Kultury (ul. Żeromskiego 27)

14.02 g. 20 - Tomasz Stańko Band (Tomasz Stańko - trumpet, Alexi Tuomarila - piano, Sławek Kurkiewicz - double bass, Michał Miśkiewicz - drums)


No i byliśmy (Michał druDru wraz z Moniką, Maciek i ja z Tatą, który trzasnął poniższe fotki)! Było fajnie, chociaż, jak dość zgodnie stwierdziliśmy, zabrakło nieco szaleństw. Oto kilka zdjęć, niestety robionych bez lampy...


Alexi Tuomarila


Kurkiewicz - Miśkiewicz


Wiadomo


Diabelsko się zrobiło...


Tradycyjne, polsko-fińskie "sękjó"...
Powrót do góry
Indi
epka analogowa


Dołączył: 11 Kwi 2007
Posty: 944
Skąd: Sosnowiec

PostWysłany: 16.04.2007, 13:37    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

Szare miasto L. na kilka chwil rozbłysło wczoraj feerią barw. Sprawili to czterej panowie - o dziwo ubrani na czarno. BESTER QUARTET, bo o nich mowa, to zespół, który powstał w styczniu tego roku, chociaż panowie grają razem od lat dziesięciu - jako The Cracow Klezmer Band. Koncert lubelski odbył się w ramach festiwalu Tempus Paschalis. Kawiarnia artystyczna Hades na dwie godziny zamieniła się w świątynię muzyki klezmerskiej z dużą domieszką jazzu, awangardy i improwizacji. Panowie w składzie: Jarosław Bester - akordeon
Jarosław Tyrała - skrzypce
Oleg Dyyak - akordeon, klarnet, instrumenty perkusyjne
Wojciech Front - kontrabas
zagrali dziesięć utworów:
1. Meshakh - z płyty Sanatorium pod Klepsydrą
2. Obrazy przeszłości - nie wiedziałam, że z akordeonu można wydobyć TAKIE dźwięki - od radosnych, przez przepełnione nostalgią zawodzenie, po takie, które przypominają najgorszy koszmar, są pełne napięcia i mroczne. To był jeden z najlepszych momentów koncertu.
3. Memento mori - utwór skomponowany dla nieżyjącego pierwszego akustyka zespołu, również przejmujący chłodem
4. Wędrówka dusz
5. Meholalot
6. Regalim - drugi najlepszy fragment koncertu - muzyczne przekomarzanie się akordeonu i skrzypiec
7. Duel
8. Modlitwa i 9. Oczekiwanie - utwory połączone ze sobą, z niesamowitym klimatem.
10. Kolory niebios
Jako bis: Diabelska opowieść.
Koncert jakich mało - zebrał publiczność w wieku przeróżnym - przy stoliku siedziałam z panią ok. sześćdziesięcioletnią, z drugiej strony zaś siedziała grupka z gimnazjum. Muzyka łączy pokolenia Smile
_________________
GAD Records | Kultowe Nagrania
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora
Jos
Gość





PostWysłany: 21.04.2007, 13:31    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

Tomasz Stańko - 20.04.2007 Impart Wrocław

Wczoraj z moim ojcem i Morlym udaliśmy się do Imprartu na 2 koncerty z serii Jazz nad Odrą. Ludzi było jak mrówków, był nadkomplet. Tzn. wszystkie miejsca siedzące były zajęte a ludzuie jeszcze stali pod ścianami i siedzieli w przejściu. Sala była masakrycznie napchana.
Jako pierwszy wyszedł Stańko z zespołem. Wybaczcie ale brak mi słów aby opisać koncert tej starej, zblazowanej pseudogwiazdy. Otoczył się młodymi muzykami, z których klawiszowiec wyglądał jakby wrócił z Manieczek. Muszę obiektywnie stwierdzić (i to nie jest żaden żart) - był to jeden z najgorszych koncertów na jakich byłem. Stańko dmuchnął w tę rurkę ledwo parę razy a tak chodził po scenie i się nudził. Towarzyszący mu muzycy to jacyś młodzi emeryci - zero powera, radości tej mitycznej iskry. W ogóle nudzili aż bolało. Same kołysanki. Morle`mu raz głowa do tyłu poleciała - serio!! A ja ziewałem co chwilę. Najciekawszą rzeczą było to jak Morly zaczął pisać i wysyłać SMSy. Normalnie nei mogłem wytrzymać ze śmiechu Smile
Dajmy spokój już tej żenadzie przejdźmy do 2 koncertu tego wieczoru.

Stanley Clarke - 20.04.2007 Impart Wrocław

Najpierw wyszli muzycy mu towarzyszący. Perkusista - w czapeczce z daszkiem założonej po rapersku, niesamowicie luźnej koszulce i spodniach z krokiem na kolanach. Morly i ja niemal jednocześnie powiedzieliśmy - Będzie sie Działo!!. Później wyszło dwóch klawiszowców - murzyn i białas - młodzi kolesie. No i sam Stanley - uśmiechnięty, radosny widać że owacje jakie zgotowała mu wrocławska publiczność chyba nieco go zaskoczyły (pozytywnie). Przywitał się, założył bas i jak pierdolneli to cały Impart zatrząsł się w posadach. Było zajebiście głośno. Grali z niesamowitym czadem, koleś na bębnach nabijał że szok. Czasami jechał na dwie stopy!! Momentami grał bardzo siłowo ale zarazem bardzo szybko, gdy trzeba było pokazywał że jest dobrym technikiem. Stanley wrzucał co chwilę solówki na swym basie. Czasami brzmiącym tradycyjne, ale zazwyczaj rzadko. Wrzucał fajne ustawienia - bardzo drapieżne i zadziorne. Część publiczności (stare baby i dziady w okolicach lat 70, zaczęsli wychodzić bo było dla nich za głośno). Na szczęście takich fanów Stańki było co najwyżej z 15 osób. Klawiszowcy ładnie pocinali - ustawienia keybordów typu Fender Piano, Piano, Moogi, Flet i space rockowe tła (serio Very Happy ).
Stanley po 2 kawałkach przedstawił band. Mówiąc ten jest z tego miasta a ten z tego. Ten ma 26 lat, a ten o 60 więcej. A ja jestem Luis Armstrong i mam 157 lat Very Happy W ogóle Stanley był mega wyluzowany, pomiędzy kawałkami rzucał żartami.
Później przyszedł czas na elektro-akustyczny bas. Ale pocinał. w jednym kawałku były iście McLauglinowskie zagrywki - to charakterystyczne tadam, tatadadadadm. Cały zespół pocinał jak szalony. A Clarke na tym basie przypominał bardziej Di Meolę niż jakiegokolwiek muzyka basowego.
Później Stanley zasiadł za kontrabasem i dał 10 minutowe solo. Nie wiedziałem, że heavy metal można grać nba jednym jedynym kontrabasie. Momentami chytał kontrabas w sposób podobny do trzymania gitary i grał akordami!!. Masakra. Pokazał też bardziej liryczne oblicze wyciągnął smyk i zaczął grać płaczliwie, a zespół do niego dołączył i zrobiło się miło i nastrojowo.
Później zagrał School Days na elektrycznym basie. Jak zapowiedział, co wieczór grają to inaczej i nie wie jak to dziś wyjdzie .Ponad półgodzinna wersja wgniotła w fotel. Motywy znane z płyty pojawiły się dopiero po jakichś 10 minutach. W kawałku tym perkusista miał solo. Choć powinienem napisać SOLO. Jakieś 15 minut ciągłego nbabijania i to nie w stylu memłanego Bruforda - była to ostra, czaderska jazda. Publiczność dosłownie szalała - czym bardziej podkręcała młodego perkusistę. Kilkakrotnie Stanley sam kręcił głową i pokazywał różne rzeczy do klawiszowców. Chyba sami byli w szoku jak długo i jak szybko nabija. Jego ataki na wszystkie talerze (6 w zestawie) były błyskawiczne. Po solówce oczywiście zakończyli motywem School Days i zeszli ze sceny. Zagali jeszcze krótki bis - Wild Dogs (o ile dobrze pamiętam) Również ostro i jazzrockowo.
Zapomniałem też dodać, że użyty na koncercie było takie cudo jak Vocoder - pamiętacie to jeszcze Wink
Koncert był niesamowity a najlepszą recenzją była rozmowa pewnej pani przez telefon (już na zewnątrz) - to co on gra na płytach studyjnych to nic, tu wypierdalał, że chuj!! mój ojciec też to słyszał, nieźle się uśmialiśmy. Ale przyznaliśmy jej rację. Molry ma dokładnie takie same odczucia. Mnie pewnie i tak nie uwierzycie, że bylo tak świetnie, ale jak Morly kiedyś potwierdzi, to może zdacie sobie sprawę jak wybitny był to koncert.

Pzdr
Jos

Edit: Po koncercie z Morlym udaliśmy się do kultowego baru - Lamus, gdzie mogliśmy wysłuchać sobie cały utwór Close To The Edge - Yesów. Oczywiście puszczony głośno, bo tam zawsze jest głośno, a poza tym zawsze jest Primator Smile
Powrót do góry
djds
Gość





PostWysłany: 21.04.2007, 14:05    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

Jos napisał:
Przywitał się, założył bas i jak pierdolneli to cały Impart zatrząsł się w posadach.

Laughing Poplułem się rosołem Razz Kocham recki Josa Very Happy

W temacie - teraz już będe wiedział na co pójść Wink
Powrót do góry
Tarkus
box z pełną dyskografią i gadżetami


Dołączył: 11 Kwi 2007
Posty: 11406
Skąd: Wa-wa

PostWysłany: 22.04.2007, 11:30    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

Van Der Graaf Generator, Filharmonia Pomorska, Bydgoszcz 21.04.2007.
...a kto nie był, ten trąba. I tyle. Gadanie, że bez Jaxona to nie to można włożyć między bajki. Trzech panów w okolicach 60-tki wyszło i na pełnym luzie dało takiego czadu, że wyrywało z obuwia. Zaczęli od "Lemmings", skończyli jakieś dwie godziny później "Still Life", pomiędzy umieszczając umiejetny wybór z "Present" i co smaczniejsze kawałki z przeszłości. Gitara, organy i perkusja - całe instrumentarium. A miejscami jedynie organy i perkusja plus śpiew Hammilla. Szlachetny minimalizm, który się sprawdził w 200%. No i sam Hammill, który najpierw atakował mikrofon z miną, jakby ten mu zrobił dużą krzywdę, a potem w trakcie partii instrumentalnych pląsał po scenie radosny i z każdą chwilą coraz bardziej szczęśliwy z przyjęcia. Publiczność trzeba pochwalić - była cichutko w trakcie utworów, za to po wybrzmieniu ostatnich nut szalała. Panowie z VdGG wyglądali na trochę zaskoczonych aż tak żywiołowym przyjęciem. Kurczę, świetny koncert. Może tylko trochę za głośno było na początku, ale to drobiazg. Pozytywnie zaskoczyły też ceny gadżetów - koszulki po 60 zł, drobiazgi typu breloki do kluczy 20 zł. Tylko, cholera, nie udało mi się aparatu przemycić. Co prawda zrobiłem kilka fotek telefonem, ale beznadziejnie wyszły.
_________________
If you don’t love RoboCop, then you are a Nazi and support terrorism.
THIS IS NOT A LOVE SONG
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora
Majkel
limitowana edycja z bonusową płytą


Dołączył: 11 Kwi 2007
Posty: 4550
Skąd: Stalinogród

PostWysłany: 22.04.2007, 11:39    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

Rim pim pim - dzisiaj nasza kolej, dzisiaj Polska południowa!!! Very Happy
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Jakuz
zremasterowany digipack z bonusami


Dołączył: 11 Kwi 2007
Posty: 6953
Skąd: Częstochowa

PostWysłany: 22.04.2007, 12:26    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

Tark, napisz coś więcej Smile
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
buubi
singel analogowy


Dołączył: 12 Kwi 2007
Posty: 363
Skąd: Rzeszów

PostWysłany: 22.04.2007, 12:28    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

Jakuz napisał:
Tark, napisz coś więcej Smile


Nie "napisz coś więcej" tylko pakuj walizki i do Krakowa Wink Z Częstochowy masz rzut beretem, cały czas 2 pasy, a bilety jeszcze powinny być Wink
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Jakuz
zremasterowany digipack z bonusami


Dołączył: 11 Kwi 2007
Posty: 6953
Skąd: Częstochowa

PostWysłany: 22.04.2007, 12:30    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

Ja już tutaj pisałem. Zdecydowałem się jechać. I co? I leżę teraz w wyrze, zdychając marnie. Szlag! To chyba kara za wątpliwości... Crying or Very sad
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
buubi
singel analogowy


Dołączył: 12 Kwi 2007
Posty: 363
Skąd: Rzeszów

PostWysłany: 22.04.2007, 12:35    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

No to wyrazy współczucia Sad Nie pozostaje mi nic innego jak życzyć zdrowia...
_________________
Gust to wróg twórczości...
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Jakuz
zremasterowany digipack z bonusami


Dołączył: 11 Kwi 2007
Posty: 6953
Skąd: Częstochowa

PostWysłany: 22.04.2007, 12:40    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

Dzięki. A ja apeluję do kolegi Marcina o przekazanie szczegółowszej relacji, podobnie zresztą jak i tych którzy dziś w grodzie Kraka, koncert obejrzą... Smile
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Tarkus
box z pełną dyskografią i gadżetami


Dołączył: 11 Kwi 2007
Posty: 11406
Skąd: Wa-wa

PostWysłany: 22.04.2007, 13:58    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

Szczegółowszej? Muzyki ci nie opiszę Razz
Setlista była taka : Lemmings / Lifetime (nowy utwór) / Undercover Man / Scorched Earth / Nutter Allert / All That Before (nowy utwór) / Wondering / Meurglys III / Sleepwalkers / Man - Erg / Still Life.

Evans prawie wcale nie używał szczoteczek - walił w bębny ile fabryka dała mocy. Co nie zmienia faktu, że nie było to proste naparzanie, ale finezyjna, czujna gra. Kręgosłup zespołu, na nim opiera się cały ten połamany rytm, improwizacje...

Banton miał zadanie potrójnie trudne. Na organach wygrywa swoje partie, imituje na syntezatorze partie Jaxona, stopami gra partie basu i robi to znakomicie. A za to, co wyczyniał w Meurglys III zasługuje na pomnik - nieprawdopodobne to było.

Najlepsze momenty koncertu to, poza wspomnianym Meurglysem, także wywrzeszczane Nutter Allert, Man-Erg, Undercover Man / Scorched Earth i cudowny Still Life na finał. Gdy wybrzmiały ostatnie dźwięki Martwej Natury zaległa przez parę sekund cisza. A potem widownia oszalała. Nie dziwię się, gdy czytam, że ktoś się popłakał. To był fenomenalny finał....
Ja chcę jeszcze raz Sad
_________________
If you don’t love RoboCop, then you are a Nazi and support terrorism.
THIS IS NOT A LOVE SONG


Ostatnio zmieniony przez Tarkus dnia 23.04.2007, 08:18, w całości zmieniany 2 razy
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora
pk
kaseta "żelazówka"


Dołączył: 11 Kwi 2007
Posty: 120
Skąd: Warszawa

PostWysłany: 22.04.2007, 14:49    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

Jezeli to do mnie pijesz to ja sie nia poplakalem Cool chlopaki nie placza..
Ale bylo blisko..

swoje wrazenia opisalem tutaj:
http://rockjazz.pl/viewtopic.php?p=1475#1475
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Jakuz
zremasterowany digipack z bonusami


Dołączył: 11 Kwi 2007
Posty: 6953
Skąd: Częstochowa

PostWysłany: 22.04.2007, 15:41    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

Dzięki, Tarkusie. Zazdroszczę koncertu. I późniejszych wspomnień tegoż... Wink
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Tarkus
box z pełną dyskografią i gadżetami


Dołączył: 11 Kwi 2007
Posty: 11406
Skąd: Wa-wa

PostWysłany: 22.04.2007, 16:25    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

A to moja relacja na potrzeby Artrock.pl Smile
_________________
If you don’t love RoboCop, then you are a Nazi and support terrorism.
THIS IS NOT A LOVE SONG
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Muzyczne Dinozaury Strona Główna -> Muzyka Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, ... 105, 106, 107  Następny
Strona 2 z 107

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group