Muzyczne Dinozaury Forum Index Muzyczne Dinozaury
i ich następcy
 
 FAQFAQ   SearchSearch   MemberlistMemberlist   UsergroupsUsergroups   RegisterRegister 
 ProfileProfile   Log in to check your private messagesLog in to check your private messages   Log inLog in 

Relacje z koncertów
Goto page Previous  1, 2, 3 ... 89, 90, 91, 92, 93  Next
 
Post new topic   Reply to topic    Muzyczne Dinozaury Forum Index -> Muzyka
View previous topic :: View next topic  
Author Message
pereks
kaseta FeCr


Joined: 08 Mar 2013
Posts: 224

PostPosted: 31.10.2016, 18:34    Post subject: Quote selected Reply with quote

WOJTEKK wrote:
Zagrali wtedy pięknie...


...pozazdrościć-ale też bez Alvina...
Back to top
View user's profile Send private message
Tarkus
box


Joined: 11 Apr 2007
Posts: 9936
Location: Wa-wa

PostPosted: 02.11.2016, 15:57    Post subject: Quote selected Reply with quote

Ja żałuję, że nie wybrałem się na Alvina jeszcze w latach 90., gdy pierwszy raz do Polski przyjechał. Miał w składzie basistę z Rare Bird, grał same mocne sztuki, a że w ogóle grał (i to we Wrocławiu, dwa kroki od mojego ówczesnego domu), dowiedziałem się po czasie z audycji Beksińskiego Sad
_________________
If you don’t love RoboCop, then you are a Nazi and support terrorism.
THIS IS NOT A LOVE SONG
Back to top
View user's profile Send private message Visit poster's website
jarex
digipack


Joined: 08 Nov 2013
Posts: 2569
Location: wlkp

PostPosted: 02.11.2016, 20:12    Post subject: Quote selected Reply with quote

Te wszystkie zespoły to jest jakieś echo zespołów sprzed 40 kilku laty, nie chodzę na nie z założenia, nie lubię karaoke, a sentymentalny za bardzo nie jestem.
Back to top
View user's profile Send private message
WOJTEKK
box z pełną dyskografią i gadżetami


Joined: 12 Apr 2007
Posts: 16673
Location: Lesko

PostPosted: 02.11.2016, 20:23    Post subject: Quote selected Reply with quote

pereks wrote:
WOJTEKK wrote:
Zagrali wtedy pięknie...


...pozazdrościć-ale też bez Alvina...


Może i dobrze, że bez Alvina? ponoć w tym czasie bardziej gwiazdorzył niż grał - a ten młody-zdolny grał i śpiewał, że hoho!
_________________
Nie ma ludzi niezastąpionych. Oprócz The Rolling Stones.

http://artrock.pl/
Back to top
View user's profile Send private message
jarex
digipack


Joined: 08 Nov 2013
Posts: 2569
Location: wlkp

PostPosted: 02.11.2016, 20:26    Post subject: Quote selected Reply with quote

Moich dwóch znajomych było i chwaliło, tego młodego oczywiście Smile
Back to top
View user's profile Send private message
jay.dee
kaseta "metalówka"


Joined: 15 Aug 2016
Posts: 293
Location: Barcelona

PostPosted: 02.11.2016, 21:18    Post subject: Quote selected Reply with quote

jarex wrote:
Te wszystkie zespoły to jest jakieś echo zespołów sprzed 40 kilku laty, nie chodzę na nie z założenia, nie lubię karaoke, a sentymentalny za bardzo nie jestem.

Mam podobnie. Zrobiłem dwa wyjątki: dla Magmy kilkanaście lat temu i dla Henry Cow ze dwa lata temu. Było nieźle, ale do tego co znam z ich koncertowych nagrań z lat 70. było daleko. Teraz zrobię jeszcze jeden dla King Crimson za trzy tygodnie, choć nie mam zbyt wielkich oczekiwań. Żeby tylko nie było za głośno. Smile
Back to top
View user's profile Send private message
Białystok
digipack


Joined: 03 Jan 2013
Posts: 2772
Location: Białystok

PostPosted: 02.11.2016, 21:25    Post subject: Quote selected Reply with quote

Dzisiaj wygrałem bilet na jutro na Niechęć. Warto iść ? (pytam bo jak wychodzę z domu to głównie do roboty albo na stadion Wink )
_________________
https://rateyourmusic.com/~Blodwynpig1971
Back to top
View user's profile Send private message Send e-mail
jarex
digipack


Joined: 08 Nov 2013
Posts: 2569
Location: wlkp

PostPosted: 02.11.2016, 21:41    Post subject: Quote selected Reply with quote

Widziałem ich na żywo raz, daję tak 3/5 w skali koncertowej ogólnej polskiej, Pink Freud lepszy Wink
Back to top
View user's profile Send private message
pereks
kaseta FeCr


Joined: 08 Mar 2013
Posts: 224

PostPosted: 02.11.2016, 21:43    Post subject: Quote selected Reply with quote

WOJTEKK wrote:
Może i dobrze, że bez Alvina? ponoć w tym czasie bardziej gwiazdorzył niż grał - a ten młody-zdolny grał i śpiewał, że hoho!


Z tym gwiazdorstwem to fakt,na występie w Dolinie Charlotty Alvin Lee był bardzo humorzasty,nie dopuszczał do fotografowania przez publikę,ale być może miał takie prawo,może go to po prostu wkurzało,natomiast tak czy owak z gitary wydobywał niesamowite wówczas dźwięki i warto było być...
Back to top
View user's profile Send private message
pereks
kaseta FeCr


Joined: 08 Mar 2013
Posts: 224

PostPosted: 02.11.2016, 22:06    Post subject: Quote selected Reply with quote

jarex wrote:
Te wszystkie zespoły to jest jakieś echo zespołów sprzed 40 kilku laty, nie chodzę na nie z założenia, nie lubię karaoke, a sentymentalny za bardzo nie jestem.


...a jam mam inaczej-liczy się rock'n'roll a nie siedzenie na 4 ech literach! Wink

Tak na serio...pytanie na ile te wszystkie wcielenia zespołów/legend czasem bardzo mocno zmutowane to są tribut lub coverbandy i na ile to odbiega od oryginału z przed lat 40-tu? Czasem jest tak,że zespoły niepotrzebnie to nadal kontynuują jeśli nic nowego nie tworzą,lub to co tworzą jest kiepskie,mierne itp.,ale jak wiemy czasem jest zupełnie inaczej bo nawet po 40 laty powstają znakomite płyty,choć nie tak wielkie jak w latach 70-tych.
Czy to tylko echo w tych zespołach jest tego co już było? Różnie z tym bywa.Warto jednak wybrać się od czasu do czasu na koncert,żeby to skonfrontować z rzeczywistością. Inny bowiem odbiór muzy w fotelu niż na żywo.
Co do samego Ten Years After ja jestem zadowolony,powiem,że nawet bardzo bo to "echo" było miłe i sympatyczne aż mi na drugi dzień długo szumiało w uszach..

Po przeszło 45 laty zespoły z lat siedemdziesiątych nawet w prawie pełnych oryginalnych składach (co już bardzo rzadko się zdarza)zagrają "inaczej"-co jest naturalną koleją rzeczy co nie znaczy się gorzej...czasem takie koncerty są niesamowite i smakują jak dobre wino (Colosseum,Camel,UK,King Crimson etc..) więc z tym echem bym nie uogólniał.

Dla mnie taki koncert to przede wszystkim okazja do jeszcze lepszego poznania zespołu na przykład.Tak miałem ostatnio np. Focusem lub King Crimson,więc tu tylko nie o same emocje chodzi.Polecam najbliższe koncerty Uriah Heep,żeby poczuć moc i magię hardrocka!!! -co bynajmniej z karaoke nie ma nic wspólnego mimo tego,że z oryginalnego składa mamy już tylko Micka Boxa Laughing :
Back to top
View user's profile Send private message
jarex
digipack


Joined: 08 Nov 2013
Posts: 2569
Location: wlkp

PostPosted: 02.11.2016, 22:12    Post subject: Quote selected Reply with quote

Lubię jak Ci starsi muzycy są twórczo aktywni, byłem na występie Jakiego Liebezeita (Can) z Burntem Friedmanem i miało to sens.
Back to top
View user's profile Send private message
pereks
kaseta FeCr


Joined: 08 Mar 2013
Posts: 224

PostPosted: 02.11.2016, 22:28    Post subject: Quote selected Reply with quote

Zgadzam się z Tobą w stu procentach.Nudne jest tłuczenie w kółko tego samego,albo no nie wiem jeśli nie ma tego "czegoś" co dawniej lub to co nowe jest takie sobie...
I oczywiście nic na siłę-sens jest w tym żeby z koncertu wrócić zadowolonym!...a nie tylko odfajkować....

Ja mam tak z Purplami -byłem tylko raz jak zagrali w oryginalnym składzie w Polsce w 93 roku,później już nie byłem choć często są ich koncerty.Nie ma Blackmore w składzie i ś.p.Lorda i to już nie to samo...
Inaczej jest z Uriah Heep gdzie naprawdę mają zajarzystą formę, są niesamowicie aktywni i ostatnie trzy płyty są czadowe i bardzo dobre a koncerty świetne.Pewnie się tym razem nie wybiorę (przekroczyłem limit roczny... Sad ) ale polecam...dla lubiących temat... Smile
Back to top
View user's profile Send private message
jay.dee
kaseta "metalówka"


Joined: 15 Aug 2016
Posts: 293
Location: Barcelona

PostPosted: 02.11.2016, 23:22    Post subject: Quote selected Reply with quote

pereks wrote:
Po przeszło 45 laty zespoły z lat siedemdziesiątych nawet w prawie pełnych oryginalnych składach (co już bardzo rzadko się zdarza)zagrają "inaczej"-co jest naturalną koleją rzeczy co nie znaczy się gorzej...

Kiedy jeszcze było krucho z dostępem do nagrań koncertowych "z epoki", to zdarzało mi się kupować współczesne rejestracje na żywo rockowych artystów, którzy zaczynali w latach 60. lub pierwszej połowie 70. Jako, że od końca lat 80. większość z nich zaczęła powoli powracać do korzeni, miałem wiele okazji zapoznać się z tym, co proponowali na scenie przez ostatnie trzy dekady.

Dopóki w znacznej części nie miałem dobrego porównania z "latami świetności", nie było jeszcze źle. Niestety szeroko otwarty dostęp do rejestracji archiwalnych w ostatnich latach całkowicie zrujnował mi przyjemność słuchania "współczesnych" koncertowych nagrań klasycznych rockmenów, którzy zbierali się celebrować własną przeszłość. I nie chodzi o to, że grali "źle" (no, w niektórych przypadkach o to chodziło), ale o brak tej nieuchwytnej iskry, szaleństwa, nieprzewidywalności, których nie rekompensowały nowe pomysły muzyczne (których zresztą najczęściej brakowało). Nie mam nic przeciwko podróżom sentymentalnym muzyków i fanów, ale mnie w tamtym kierunku już nic nie ciągnie.

Tak więc z półek zeszły mi po kolei wszystkie koncertowe powroty i nawroty Cream, Young&Crazy Horse, Van der Graaf, Velvet Underground, Hackett-Genesis, Black Sabbath, Floyd-Waters, Yes, Clapton&Winwood, Colosseum, Nice/ELP, Burdon&Auger, Gong, Grand Funk, itp, itd, aż ostał mi się jedynie Allman Brothers Band i... Glass Harp. No bo King Crimson aż do ostatniej reaktywacji od sentymentalizmu raczej stronił, więc ich nie liczę (choć tych ich nowych koncertówek ani myślę nabywać).
Back to top
View user's profile Send private message
Białystok
digipack


Joined: 03 Jan 2013
Posts: 2772
Location: Białystok

PostPosted: 03.11.2016, 23:47    Post subject: Quote selected Reply with quote

No i po koncercie Niechęci w Białymstoku, w klubie Zmiana Klimatu. Widzów ponad 100. Grali niecałe 90 minut (w tym 2 bisy). Tytułu niektórych kompozycji zapowiadał gitarzysta (ciekawa postać, wypalił 4 swojaki i pił z dwóch szklanek, w jednej była ciecz bezbarwna, w drugiej podobna do polo cocty), stąd wiem co grali, czyli z różnych płyt (Fekalia, After You, Koniec, Taksówkarz, Śmierć w Miękkim Futerku). Klawiszowiec fajnie zaszalał w dwóch kompozycjach, jak niech będzie Emerson. Zamieniłem z nim kilka zdań po koncercie, powiedział mi, że jego inspiracje to Szostakowicz, Svenson, Hancock ale i współczesny pop.

Najbardziej podobał mi się utwór Metanol coś w stylu niemieckich grup z początku lat 70-tych typu Guru Guru, Thirsty Moon (przynajmniej tak mi się wydaje).
_________________
https://rateyourmusic.com/~Blodwynpig1971
Back to top
View user's profile Send private message Send e-mail
WOJTEKK
box z pełną dyskografią i gadżetami


Joined: 12 Apr 2007
Posts: 16673
Location: Lesko

PostPosted: 04.11.2016, 09:26    Post subject: Quote selected Reply with quote

100 ludziów - nieźle. Dobrze, że poszedłeś, bo moim zdaniem to bardzo dobry zespół.
_________________
Nie ma ludzi niezastąpionych. Oprócz The Rolling Stones.

http://artrock.pl/
Back to top
View user's profile Send private message
Display posts from previous:   
Post new topic   Reply to topic    Muzyczne Dinozaury Forum Index -> Muzyka All times are GMT + 2 Hours
Goto page Previous  1, 2, 3 ... 89, 90, 91, 92, 93  Next
Page 90 of 93

 
Jump to:  
You cannot post new topics in this forum
You cannot reply to topics in this forum
You cannot edit your posts in this forum
You cannot delete your posts in this forum
You cannot vote in polls in this forum


Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group