Muzyczne Dinozaury Forum Index Muzyczne Dinozaury
i ich następcy
 
 FAQFAQ   SearchSearch   MemberlistMemberlist   UsergroupsUsergroups   RegisterRegister 
 ProfileProfile   Log in to check your private messagesLog in to check your private messages   Log inLog in 

Relacje z koncertów
Goto page Previous  1, 2, 3 ... , 94, 95, 96  Next
 
Post new topic   Reply to topic    Muzyczne Dinozaury Forum Index -> Muzyka
View previous topic :: View next topic  
Author Message
Layla
kaseta "chromówka"


Joined: 11 Apr 2013
Posts: 171
Location: Kraków

PostPosted: 18.06.2018, 20:08    Post subject: Quote selected Reply with quote

Byłam wczoraj razem z Pawłem na King Crimson w ICE w Krakowie. Koncert niesamowicie mi się podobał, zwłaszcza drugi set i bis, w czym zresztą nie jestem odosobniona. Zanim jeszcze weszłam na salę i wcześniej, podczas miesięcy, tygodni i dni oczekiwania na występ muzyków z KC byłam nastawiona pozytywnie, jednak bez jakiejś wielkiej euforii, ponieważ całą studyjną dyskografię zespołu znam już chyba na pamięć. Jednak kiedy tylko zobaczyłam scenę, na której znajdowały się wszystkie instrumenty, od razu poczułam silny entuzjazm. A już kiedy muzycy pojawili mi się przed oczami...

Najzabawniejsze było to, że zaraz przed wyjściem na koncert słuchałam sobie wielokrotnie "B'boom" i oglądałam jego wykonanie live na YouTube. Ostatnio jakoś ten kawałek robił na mnie spore wrażenie. Uwielbiam dźwięki perkusyjne. Jak więc bardzo musiałam się ucieszyć, gdy takowych było aż trzy, a grali na nich kolejno Pat Mastelotto, Jeremy Stacey i Gavin Harrison. Właściwie to, że cały występ został zdominowany przez ten instrument było dla mnie największym plusem. Nie spodziewałam się, że poznam nowe oblicze King Crimson - "eksperymentalny metal". Siła tej muzyki sprawiała, że czułam się jednocześnie przytłoczona, ale i zafascynowana. Czekałam szczególnie na "Indiscipline", ponieważ uwielbiałam oglądać ten kawałek w wykonaniu live, a teraz mogłam go rzeczywiście doświadczyć. I to było świetne. Nie mniej pozytywnie zaskoczyło mnie wykonanie "Starless", świetnie podsumowujące cały występ.

Liryczne momenty również były nie mniej zachwycające. Przy takich utworach jak "Islands" (bez wątpienia jak dla mnie najważniejszy utwór podczas całego występu), "Epitaph" czy "Moonchild" po prostu odpływałam. Uwielbiam kontrasty (na przykład tak jak u Van der Graaf Generator) i właśnie takie przeplatanie się momentów drażniących zmysły, a następnie łagodzących je - za to King Crimson jest moim ulubionym zespołem, bo w dodatku robi to jeszcze perfekcyjnie. Zdecydowanie warto było zaopatrzyć się w bilety i uczestniczyć wspólnie w wydarzeniu, które będzie się pamiętało do końca życia. Wink
Back to top
View user's profile Send private message
gharvelt
digipack


Joined: 14 Apr 2014
Posts: 2925
Location: Kraków

PostPosted: 18.06.2018, 20:21    Post subject: Quote selected Reply with quote

Nie zamierzam powtarzać tego, co już powyżej napisała Ewa, zatem dodam jeszcze tylko kilka zdań od siebie. Przede wszystkim, to dosyć dziwne wrażenie, pojawić się na koncercie grupy, której najwięcej słuchałem dekadę temu, której twórczość rzeczywiście znamy z tysięcy przesłuchań, a której jeszcze kilka lat temu absolutnie nie spodziewałbym się zobaczyć kiedykolwiek na żywo. Drugi set wbił w fotel, zwłaszcza ze względu na repertuar - dużo perełek z pierwszego okresu twórczości (no niestety, do wielkich miłośników późnego KC nie należę). "The Court of the Crimson King", "Islands" oraz "Moonchild" to były najlepsze momenty według mnie. Ogólnie występ świetny, nawet jeśli dominacja tych perkusji chwilami wydawała się niepotrzebna. Słuchowo - znakomicie, wizualnie pewnie też tak by było, gdybyśmy siedzieli bliżej, a nie prawie na samej górze. Ale to pierwsza wizyta w ICE więc trzeba było się przekonać, jak tam jest. Podsumowując: fantastyczny wieczór, wciąż warto pójść na King Crimson.
Back to top
View user's profile Send private message
Gacek
japońska edycja z bonusami


Joined: 20 Mar 2010
Posts: 3158
Location: Wieliczka

PostPosted: 18.06.2018, 23:02    Post subject: Quote selected Reply with quote

Przyznam że wczoraj czułem się źle stąd odbiór też był nieco zakłócony ale...
Byłem wcześniej na koncercie Krimzo w tym składzie stąd nie będę się rozpływał w pochwałach bo już to widziałem. Koncert był świetny ale nie tak dobry jak w Zabrzu. Co mnie dziwi akustyka w ICE niestety jest nieco gorsza albo ktoś nie do końca umiał wykręcić gałki jak trzeba. Nie było tak dobrze jak mogło być. Po 2 widzę że nie tylko mnie się zdecydowanie bardziej podobał 2 set. W pierwszej części było jakoś za bardzo... siłowo. W Zabrzu dwa lata temu cały koncert był lepiej zbilansowany. Bardziej preferuję Easy Money czy A Scarcity of Miracles (a tego zdecydowanie mi wczoraj zabrakło) niż Indiscipline czy Neurotica. Ale też Islands i Moonchild to było coś wspaniałego, chociaż szkoda że nie próbowali odtworzyć przynajmniej kawałka tej obłędnej improwizacji.
Świetny koncert ale jak się popatrzy na setlisty pozostaje niedosyt bo zawsze grają coś kosztem czegoś innego. Trzeba by było iść na dwa występy żeby usłyszeć wszystko co najlepsze Cool
Na pierwszy raz to robi ogromne wrażenie ale już po kolejnym pozostaje w głowie pytanie. Co dalej ? Jestem zachwycony tym że mogę usłyszeć stare kompozycje co niedawno wydawało się niemal nierealne ale wydaje mi się że potencjał tego składu powoli się kończy bo King Crimson nigdy nie było zespołem odgrywającym stare kawałki. Czas na nową płytę.
Back to top
View user's profile Send private message
esforty
epka analogowa


Joined: 26 Jan 2010
Posts: 899
Location: Łódź

PostPosted: 19.06.2018, 10:08    Post subject: Quote selected Reply with quote

Gacek wrote:
...Co mnie dziwi akustyka w ICE niestety jest nieco gorsza albo ktoś nie do końca umiał wykręcić gałki jak trzeba. Nie było tak dobrze jak mogło być...


... Jestem zachwycony tym że mogę usłyszeć stare kompozycje co niedawno wydawało się niemal nierealne ale wydaje mi się że potencjał tego składu powoli się kończy bo King Crimson nigdy nie było zespołem odgrywającym stare kawałki. Czas na nową płytę.


Dopisywanie kolejnych przymiotników uwznioślających Wydarzenie, raczej mija się z celem. Entuzjazm, wzruszenie zadziwienie...
Nie mając większych możliwości, by wnikliwej ocenić pracę realizatorów i akustyki, a kupiony bilet oferował miejsce na drugim piętrze, nieco na lewo od sceny, udało się na kilka minut dotrzeć na front piętra pierwszego i prawe(patrząc od wejścia) skrzydło parteru.
Porównanie tych miejsc, w kwestii słyszalności sugeruje, iż w ICE Kraków najlepiej słuchać z parteru, przy czym pomiędzy słyszalnością na piętrach a faworyzowanym parterem kolosalnej różnicy nie ma, (nie usłyszałem?), a jednak różnica jest do wychwycenia.
Jeśli od góry pasma słychać było bez zarzutu to dół pasma mnie nie satysfakcjonował. Stąd te moje wycieczki w inne sektory.Chociaż... w drugiej części Levin grający na Signature 5-String Bass, nieco niwelował ten dyskomfort co wskazywałoby, że to nonszalancja heblowego(?).
Powyższe, co naturalne zasadniczo, nie zachwiało przekonaniem, iż uczestniczę fizycznie w jednym ze swoich marzeń.
Gdybyż jeszcze ten Jakszyk... bardziej wokalnie zbliżył się do poprzedników. Powtórzę za Gackiem- "czas na nową płytę".
Aha! Byłem 18.06(poniedziałek).
_________________
Nie ma takiego naleśnika, który nie wyszedłby na dobre. H. Murakami
Back to top
View user's profile Send private message
Gacek
japońska edycja z bonusami


Joined: 20 Mar 2010
Posts: 3158
Location: Wieliczka

PostPosted: 19.06.2018, 22:53    Post subject: Quote selected Reply with quote

esforty po doświadczeniach z innych sal wydaje mi się że z parteru (czy płyty) zawsze słucha się najlepiej. Ostatni Judas Priest w spodku z górnych trybun pod względem jakości nagłośnienia też nie był szałowy.
Co do ICka to nie jest sala gimnastyczna i wydaje mi się że można to było lepiej nagłośnić. A myślę tak dlatego że kiedyś będąc na górnym prawym balkonie na koncercie Camela brzmienie było dokładnie takie jak powinno .
Nie było źle ale można to było zrobić ciut lepiej.
Back to top
View user's profile Send private message
esforty
epka analogowa


Joined: 26 Jan 2010
Posts: 899
Location: Łódź

PostPosted: 19.06.2018, 23:10    Post subject: Quote selected Reply with quote

Trudno się z tym nie zgodzić!
Właśnie dlatego, odpuszczam Kamienie, bo płyta stadionu za 700 PLN to poza zasięgiem mojej karty płatniczej Embarassed . A trybuny na Narodowym dobrej sławy sonicznej nie mają. Pozostają wspomnienia z Służewca w 2007 Very Happy .
_________________
Nie ma takiego naleśnika, który nie wyszedłby na dobre. H. Murakami
Back to top
View user's profile Send private message
Maciek
zremasterowany digipack z bonusami


Joined: 15 Apr 2007
Posts: 5727

PostPosted: 26.06.2018, 02:15    Post subject: Quote selected Reply with quote

David Byrne - miazga, idealny koncert, taki z rodzaju 10/10. Jeśli ktoś z Was ma możliwość zobaczyć, a waha się czy warto, to niech się nie waha. Fragmenty z tej trasy dostępne w sieci, choć bardzo fajne, nie mają nawet 10% tej energii, co występ na żywo. Ostatni raz tak bardzo bujał mnie na żywo Prince. Nic bliżej Talking Heads już chyba nie będzie dane nam zobaczyć.

QOTSA - również pozamiatali. Ogromny ścisk, ale za to sama nieprzypadkowa publika. Zestaw mocno przetasowany w stosunki do tego z Warszawy, ale suma dobra wyszła podobna (OK w Warszawie zagrali 5 numerów więcej, bo mogli). Josh w wybornym humorze, tańczył, sporo kopał (tym razem nikogo żywego Wink), ale w Warszawie chyba miał jeszcze lepszy humor, bo u nas tyle nie gadał (była za to dedykacja dla Byrna). No i gra świateł robiła swoje, ale tomocny pinkt programu na całej trasie.
_________________
Adoptuj, adaptuj i ulepszaj.
Back to top
View user's profile Send private message
Tarkus
box z pełną dyskografią i gadżetami


Joined: 11 Apr 2007
Posts: 10525
Location: Wa-wa

PostPosted: 09.07.2018, 00:39    Post subject: Quote selected Reply with quote

Więc jeśli ktoś sobie odpuścił Stonesów na Basenie, to może oficjalnie wołać się Duppą Wołową Smile Muzycznie - samo gęściutkie, zaczęli od "Street Fighting Man", a potem napięcie rosło. W zasadzie same hiciory, w tym te nieco mniej grane ("Bitch" i "Miss you"), Jagger zrobił ładnych kilka kilometrów, a Keef może występować w reklamach pokazujących, że narkotyki, alkohol i papierosy doskonale konserwują. Największą owację dostał oczywiście Charlie (i Chuck Leavell!), a ja doczekałem się "Gimme Shelter" na pierwszy bis (w drugim zespół nie zdołał osiągnąć satysfakcji Wink ) - duet z chórzystką niczego sobie, aczkolwiek oczywiście kudy jej do Lisy <wzdech>. Ogólnie cud, miód i orzeszki - Największy Rockandrollowy Zespół Świata przygrywał mi do tańca i tego mi nikt nie odbierze Smile
Nagłośnienie zaskakująco bardzo dobre! Już przy Trombone Shorty'ym (bardzo fajny, energetyczny, na wysokich obrotach set) było słychać ładnie wszystkie instrumenty, początkowo dół mulił, ale stopniowo się poprawiło. A przy Stonesach było już w ogóle czysto i selektywnie, jak na Basen. Najlepiej brzmiący koncert z czterech, jakie tam widziałem. Każdy instrument czyściutko, wokale ciut za głośne, ale sekcja idealnie - nie zagłuszała ani nie dudniła. Może to kwestia miejsca? Siedziałem na trybunie G, na łuku. Miałem więc i dobry widok na scenę i wszystko świetnie słyszałem. Warto było wyskoczyć z czterech stów. Bo jak patrzyłem na płytę... Jeśli nie miałeć GC albo No Filter, to moje serdeczne wyrazy współczucia. Daleko od sceny, a w dodatku dwa namioty nagłośnieniowców skutecznie ograniczały widoczność. A w moim sektorze mogli narzekać pewnie tylko ci, którzy siedzieli za mną - bo ja rzadko kiedy siedziałem Smile
_________________
If you don’t love RoboCop, then you are a Nazi and support terrorism.
THIS IS NOT A LOVE SONG
Back to top
View user's profile Send private message Visit poster's website
esforty
epka analogowa


Joined: 26 Jan 2010
Posts: 899
Location: Łódź

PostPosted: 09.07.2018, 07:31    Post subject: Quote selected Reply with quote

duppa wołowa się zgłasza Embarassed Embarassed Embarassed !

Czy zagrali Out of control?
_________________
Nie ma takiego naleśnika, który nie wyszedłby na dobre. H. Murakami
Back to top
View user's profile Send private message
Tarkus
box z pełną dyskografią i gadżetami


Joined: 11 Apr 2007
Posts: 10525
Location: Wa-wa

PostPosted: 09.07.2018, 09:59    Post subject: Quote selected Reply with quote

Nie, najmłodszy "płytowo" był "Like A Rolling Stone". Jeśli chodzi o własne piosenki Stonesów, najmłodsze było "Start Me Up". Inna rzecz, że oni mają taki zasób, że cherry picking na dwugodzinny występ może zabrać kilka tygodni Wink Ja po cichu liczyłem na "She's A Rainbow".
_________________
If you don’t love RoboCop, then you are a Nazi and support terrorism.
THIS IS NOT A LOVE SONG
Back to top
View user's profile Send private message Visit poster's website
esforty
epka analogowa


Joined: 26 Jan 2010
Posts: 899
Location: Łódź

PostPosted: 09.07.2018, 11:43    Post subject: Quote selected Reply with quote

To był Twój pierwszy raz z RS, czy może masz skalę porównawczą?
_________________
Nie ma takiego naleśnika, który nie wyszedłby na dobre. H. Murakami
Back to top
View user's profile Send private message
Tarkus
box z pełną dyskografią i gadżetami


Joined: 11 Apr 2007
Posts: 10525
Location: Wa-wa

PostPosted: 09.07.2018, 12:05    Post subject: Quote selected Reply with quote

Do wczoraj byłem koncertową dziewicą jeśli chodzi o Stonesów, aczkolwiek skalę porównawczą do innych wykonawców mam całkiem sporą Smile Po koncercie rozmawiałem z kilkoma osobami i opinie były zróżnicowane - od zachwytu po zadowolenie typu "no bardzo solidny koncert, ale...". Dziś ze zdziwieniem przeczytałem też, że nagłośnienie było kiepskie - albo miałem dzikie szczęście wybierając miejsce, albo po prostu Narodowy kojarzy się tak silnie z dennym brzmieniem, że zadziałała sugestia. Zresztą ludzie z mojego sektora chwalili dźwięk, więc to na szczęście nie mój słuch zaszwankował Wink
_________________
If you don’t love RoboCop, then you are a Nazi and support terrorism.
THIS IS NOT A LOVE SONG
Back to top
View user's profile Send private message Visit poster's website
Freefall
limitowana edycja z bonusową płytą


Joined: 18 Feb 2012
Posts: 4408

PostPosted: 09.07.2018, 12:10    Post subject: Quote selected Reply with quote

Nagłośnienie nie mogło być takie kiepskie, bo dwa kilometry od Narodowego słychać było całkiem wyraźnie i bez problemu można było rozpoznać co grają.
Na bilet niestety się nie załapałem. Całe szczęście, że zaliczyłem koncert w 2007 r. Razz.
Back to top
View user's profile Send private message
WOJTEKK
box z pełną dyskografią i gadżetami


Joined: 12 Apr 2007
Posts: 18062
Location: Lesko

PostPosted: 09.07.2018, 12:47    Post subject: Quote selected Reply with quote

A ja w 1998
_________________
Nie ma ludzi niezastąpionych. Oprócz The Rolling Stones.

http://artrock.pl/
Back to top
View user's profile Send private message
Tarkus
box z pełną dyskografią i gadżetami


Joined: 11 Apr 2007
Posts: 10525
Location: Wa-wa

PostPosted: 09.07.2018, 13:23    Post subject: Quote selected Reply with quote

A u mnie ze Stonesami jest jak z Eltonem Johnem - musiałem wyczekać na ostatni moment, żeby wreszcie ich przeżyć na żywo. Na Eltona też do tej pory nie chciało mi się wybrać - byle dożył przyszłego maja Smile
_________________
If you don’t love RoboCop, then you are a Nazi and support terrorism.
THIS IS NOT A LOVE SONG
Back to top
View user's profile Send private message Visit poster's website
Display posts from previous:   
Post new topic   Reply to topic    Muzyczne Dinozaury Forum Index -> Muzyka All times are GMT + 2 Hours
Goto page Previous  1, 2, 3 ... , 94, 95, 96  Next
Page 95 of 96

 
Jump to:  
You cannot post new topics in this forum
You cannot reply to topics in this forum
You cannot edit your posts in this forum
You cannot delete your posts in this forum
You cannot vote in polls in this forum


Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group