Muzyczne Dinozaury Forum Index Muzyczne Dinozaury
i ich następcy
 
 FAQFAQ   SearchSearch   MemberlistMemberlist   UsergroupsUsergroups   RegisterRegister 
 ProfileProfile   Log in to check your private messagesLog in to check your private messages   Log inLog in 

Relacje z koncertów
Goto page Previous  1, 2, 3 ... 97, 98, 99, 100  Next
 
Post new topic   Reply to topic    Muzyczne Dinozaury Forum Index -> Muzyka
View previous topic :: View next topic  
Author Message
WOJTEKK
box z pełną dyskografią i gadżetami


Joined: 12 Apr 2007
Posts: 18407
Location: Lesko

PostPosted: 24.10.2018, 18:32    Post subject: Quote selected Reply with quote

King Crimson?

" Addicted" to żaden przebój, wpadaj jednym uchem a wylatuje drugim. Przebój to jest na przykład 68 Guns Alarmu (bo teraz słucham), albo "She Sells Sanctuary", (bo będę słuchał). A to jest popierdułka a nie przebój.
_________________
Nie ma ludzi niezastąpionych. Oprócz The Rolling Stones.

http://artrock.pl/
Back to top
View user's profile Send private message
kłapouch
maxi-singel kompaktowy


Joined: 18 Oct 2010
Posts: 675

PostPosted: 24.10.2018, 18:46    Post subject: Quote selected Reply with quote

WOJTEKK wrote:
King Crimson?


No nie, Wojciechu....... KC to ja kocham miłością bezwzględną i ich koncert był dla mnie nie lada przeżyciem.

Ale niech tam, przyznam się..... Drugim bandem, którego koncert porzuciłem nawet nie w połowie był Dream Theater. Poszedłem nie lubiąc ich płyt studyjnych, ale pewien zacny kolega przekonywał mnie, że koncertowo to już muszę ich polubić. Wysupłałem na bilet chyba ze trzy stówki, a widziałem pewnie za sto, czyli nie przymierzając jedną trzecią. Zanudzili mnie prawie śmiertelnie (prawie, bo śmiertelnie to byłoby, gdybym wytrzymał całość) Very Happy
Back to top
View user's profile Send private message
WOJTEKK
box z pełną dyskografią i gadżetami


Joined: 12 Apr 2007
Posts: 18407
Location: Lesko

PostPosted: 24.10.2018, 19:49    Post subject: Quote selected Reply with quote

Eeee Dream Theater - lajtowo, żadna herezja.
_________________
Nie ma ludzi niezastąpionych. Oprócz The Rolling Stones.

http://artrock.pl/
Back to top
View user's profile Send private message
Monstrualny Talerz
maxi-singel kompaktowy


Joined: 24 May 2017
Posts: 783

PostPosted: 25.10.2018, 07:37    Post subject: Quote selected Reply with quote

Dziękuję za wszystkie polecenia, chętnie posłucham.

Cóż, Dream Theater to ta sama liga...
Back to top
View user's profile Send private message
Bednaar
limitowana edycja z bonusową płytą


Joined: 11 Apr 2007
Posts: 4307
Location: Łódź

PostPosted: 25.10.2018, 11:20    Post subject: Quote selected Reply with quote

kłapouch wrote:

Ale niech tam, przyznam się..... Drugim bandem, którego koncert porzuciłem nawet nie w połowie był Dream Theater. Poszedłem nie lubiąc ich płyt studyjnych, ale pewien zacny kolega przekonywał mnie, że koncertowo to już muszę ich polubić.


Też nie lubię płyt studyjnych Dream Theater, ale na koncert absolutnie nie dałbym się namówić - no po prostu nie moja estetyka dźwiękowa, nie moje klimaty.
A wspomniany King Crimson - wciąż uwielbiam Smile
_________________
romantic_warrior
Back to top
View user's profile Send private message
WOJTEKK
box z pełną dyskografią i gadżetami


Joined: 12 Apr 2007
Posts: 18407
Location: Lesko

PostPosted: 25.10.2018, 11:36    Post subject: Quote selected Reply with quote

Dream Theater grali fajnie, ale teraz...
_________________
Nie ma ludzi niezastąpionych. Oprócz The Rolling Stones.

http://artrock.pl/
Back to top
View user's profile Send private message
Białystok
japońska edycja z bonusami


Joined: 03 Jan 2013
Posts: 3731
Location: Białystok

PostPosted: 25.10.2018, 11:42    Post subject: Quote selected Reply with quote

Bednaar wrote:


Też nie lubię płyt studyjnych Dream Theater, ale na koncert absolutnie nie dałbym się namówić - no po prostu nie moja estetyka dźwiękowa, nie moje klimaty.


To w zasadzie oczywiste, no chyba, że np. nie lubisz Zenka Martyniuka, ale już na koncert namówić byś się dał. Very Happy Wink
_________________
https://rateyourmusic.com/~Blodwynpig1971
Back to top
View user's profile Send private message Send e-mail
Leptir
zremasterowany digipack z bonusami


Joined: 04 Sep 2010
Posts: 5755

PostPosted: 25.10.2018, 11:43    Post subject: Quote selected Reply with quote

Ja lubię (choć już raczej rzadko słucham) kilka płyt DT, głównie z początkowego okresu ich działalności. Natomiast z ciekawością przeszedłbym się na ich koncert (nigdy jeszcze nie byłem). Myślę, że te ich instrumentalne popisy mogłyby być dla mnie bardziej strawne w wersji live niż studyjnej.
_________________
„Gdy słońce kultury chyli się ku zachodowi, to nawet karły rzucają długie cienie”.
Karl Kraus
Back to top
View user's profile Send private message
Leptir
zremasterowany digipack z bonusami


Joined: 04 Sep 2010
Posts: 5755

PostPosted: 25.10.2018, 11:45    Post subject: Quote selected Reply with quote

Białystok wrote:
[
To w zasadzie oczywiste, no chyba, że np. nie lubisz Zenka Martyniuka, ale już na koncert namówić byś się dał. Very Happy Wink


Zenek to zwierzę sceniczne. Wink
_________________
„Gdy słońce kultury chyli się ku zachodowi, to nawet karły rzucają długie cienie”.
Karl Kraus
Back to top
View user's profile Send private message
Monstrualny Talerz
maxi-singel kompaktowy


Joined: 24 May 2017
Posts: 783

PostPosted: 25.10.2018, 11:50    Post subject: Quote selected Reply with quote

Dziękuję za polecenia, posłuchałem. Tak sobie zanotowałem w czasie słuchania:

Acronym = jakaś wariacja na temat tematów Porcupine Tree, wszystkie następne tak samo
The Depth Of Self - nudne
Conceiving You – nudne, taka sama jak poprzednie
Loose heart – nudne całkowicie i dokładnie takie same jak poprzednie
In Two Minds – nudne całkowicie i dokładnie takie same jak poprzednie
River down below - nudne całkowicie i dokładnie takie same jak poprzednie
Addicted – nieco szybsze, ale wciąż takie same, tyle, że przyspieszone x 1,5
Deprived (Irretrievably Lost Imagination) – nieco ciekawsze, ale wciąż nudne i całkowicie dokładnie takie same
Escalator Shrine – było ciekawie, ale Duda zaczął śpiewać

Schemat jest zawsze taki sam: wstęp quasifortepianowy na jakimś keybordzie, potem wchodzi plumkająca gitara, potem Duda zaczyna śpiewać zawsze dokładnie takim samym tonem udającym Wilsona Stefana, koło 4 minuty jest "porywająca" solówka na gitarze, ale zawsze szybko ona się kończy, żeby Duda mógł jeszcze nieco posmędzić.

Jeśli to są ich best numery to pozostaję całkowicie nieprzekonany. Próbuję zrozumieć, dlaczego tak bardzo mi się to nie podoba (a właściwie jest wręcz niesłuchalne), moje główne zarzuty to:
- zespół jest kopią Porcupine Tree, które jest z kolei kopią porządnych zespołów progowych, więc wtórność jest do kwadratu
- pseudonatchniony wokal Dudy, który zawsze brzmi dokładnie tak samo. Nie wiem o czym ona śpiewa, ale sądzę, że generalnie powinno się śpiewać o różnych sprawach i "dramaturgię" wokalu dostosowywać do spraw, które się dzieją, a nie ciągle udawać Stevena Wilsona z tych najbardziej balladowych kawałków,
- niemal każdy utwór jest dokładnie w takim samym tempie/rytmie/nastroju co powoduje, że są one nierozróżnialne. Nie znam się za bardzo na muzyce od strony technicznej, ale odnoszę wrażenie, że coś tu poważnie nie gra od strony rytmu, tzn. jakikolwiek ich utwór jest zawsze całkowicie jednostajny. tego typu muzykę można łatwo stworzyć obecnie na komputerze w jakimś programie do robienia muzyki, gdzie ustawia się odpowiednie tempo i dalej już tylko nakłada się kolejne warstwy.
- brak melodii i tego się trzymam. Tych ich utworów nie da się nucić w czasie jazdy na rowerze czy zrzucania węgla do piwnicy. Są one całkowicie pozbawione jakichkolwiek rozpoznawalnych fragmentów. melodie i przeboje tworzyły np. takie zespoły jak: Varius Manx, Nirvana, Sławomir, Iron Maiden, Sepultura, Prodigy, Nine Inch Nails, ELO, The Beatles, Kylie Minogue, Pet Shop Boys, Marillion itp. Na koncercie King Crimson musiałem mocno trzymać się poręczy fotela żeby nie wstawać i nie ryczeć razem z Jakszykiem "In the court of the crimsoooon kiiiiiing". Ba, nawet najbardziej schizowe momenty Thrakattack, M. Davisa (On The Corner na przykład) czy Hancocka (Hornets, Rain Dances) można spokojnie sobie nucić pod nosem czy wystukiwać ich rytm ponieważ zawsze posiadają one rozpoznawalną i całkowicie odmienną melodykę i rytm (albo jakiś jazgot czy charakterystyczne piszczenie). U Riverside jest tylko jednostajna monotonia.

- muszę jednak przyznać, że muzycy są sprawni technicznie, ale na takim poziomie powiedzmy licealnym "no dobra to nauczyliśmy się już grać te łatwiejsze utwory Pink Floyd i Porcupine Tree", tyle, że teraz już należałoby zrobić krok dalej i spróbować zagrać cokolwiek od siebie.

A najbardziej mnie przeraża, że te utwory mają po 100, 200 tysięcy wyświetleń na youtubie. Ja rozumiem, że to się może podobać na takiej zasadzie, że lubimy polskie amatorskie zespoły i je wspieramy i po koncercie kupujemy ich kasety, ale jeśli oni po siódmej takiej samej płycie się nie rozwijają no to dziękujemy, szukamy nowych talentów.

Od dłuższego już czasu jeżeli z kimś rozmawiam o muzyce (co oczywiście i tak zdarza się bardzo rzadko, bo osób takich nie ma) to przestałem z dumą mówić, że słucham rocka progresywnego, bo jest to odbierane jako: "o, a w trójce był ostatnio koncert Riverside", "byłem na koncercie Dream Theater", "w przyszłym roku jedziemy na Anathemę do Poznania, może pojedziesz" i trzeba się niepotrzebnie tłumaczyć. Lepiej powiedzieć "słucham jazzu", choć wtedy może się uchodzić z kolei za kogoś od Sjesty Kydryńskiego. Generalnie zawsze trzeba się tłumaczyć. Ufff.
Back to top
View user's profile Send private message
Białystok
japońska edycja z bonusami


Joined: 03 Jan 2013
Posts: 3731
Location: Białystok

PostPosted: 25.10.2018, 12:09    Post subject: Quote selected Reply with quote

Monstrualny Talerz wrote:
A najbardziej mnie przeraża, że te utwory mają po 100, 200 tysięcy wyświetleń na youtubie. Ja rozumiem, że to się może podobać na takiej zasadzie, że lubimy polskie amatorskie zespoły i je wspieramy i po koncercie kupujemy ich kasety, ale jeśli oni po siódmej takiej samej płycie się nie rozwijają no to dziękujemy, szukamy nowych talentów.


Co tu przerażającego?
"Przez twe oczy zielone" ma 154 720 250 wyświetleń i strzelę, że 99,9% z Polski. Riverside ma więcej fanów poza Polską niż w Polsce i już.
_________________
https://rateyourmusic.com/~Blodwynpig1971
Back to top
View user's profile Send private message Send e-mail
Leptir
zremasterowany digipack z bonusami


Joined: 04 Sep 2010
Posts: 5755

PostPosted: 25.10.2018, 12:19    Post subject: Quote selected Reply with quote

Owszem Riversi mają trasy koncertowe od USA po Japonię i - generalnie - są dobrze za granicą oceniani. Lepiej niż u nas. Wink Jednak i w Polsce mają spory fan base - a ostatnia płyta zajęła pierwsze miejsce na liście sprzedaży OLIS (wcześniej zdarzyło im się to tylko raz z albumem "ADHD"). Ich ostatnia trasa koncertowa sprzedała się bardzo dobrze. I to wszystko w zasadzie bez żadnej medialnej promocji - jedynie Trójka grała ich kawałki. Czyli ludzie zagłosowali nogami.
_________________
„Gdy słońce kultury chyli się ku zachodowi, to nawet karły rzucają długie cienie”.
Karl Kraus
Back to top
View user's profile Send private message
Monstrualny Talerz
maxi-singel kompaktowy


Joined: 24 May 2017
Posts: 783

PostPosted: 25.10.2018, 12:30    Post subject: Quote selected Reply with quote

Ale 154 mln wyświetleń Akcentu jest zrozumiałe, jeśli przyjąć, że jakieś 98% narodu polskiego lubi i słucha disco polo, więc każdy sobie włączył 3 razy i gotowe. Z resztą akurat "Oczy zielone" lubię za abstrakcyjny klimat i sam się dołożyłem do tych milionów bo nieraz sobie włączam by nasycić oczy. Discopolowcy wygrywają, bo w teledyskach mają fajne niunie, co w zupełności wystarcza. Ale wychodzi na to, że reszta narodu (pozostałe 1%) musi słuchać RSu, zamiast jakichś sensownych rzeczy i to jest przerażające.
Back to top
View user's profile Send private message
Białystok
japońska edycja z bonusami


Joined: 03 Jan 2013
Posts: 3731
Location: Białystok

PostPosted: 25.10.2018, 12:35    Post subject: Quote selected Reply with quote

Monstrualny Talerz wrote:
Ale 154 mln wyświetleń Akcentu jest zrozumiałe, jeśli przyjąć, że jakieś 98% narodu polskiego lubi i słucha disco polo, więc każdy sobie włączył 3 razy i gotowe. Z resztą akurat "Oczy zielone" lubię za abstrakcyjny klimat i sam się dołożyłem do tych milionów bo nieraz sobie włączam by nasycić oczy. Discopolowcy wygrywają, bo w teledyskach mają fajne niunie, co w zupełności wystarcza. Ale wychodzi na to, że reszta narodu (pozostałe 1%) musi słuchać RSu, zamiast jakichś sensownych rzeczy i to jest przerażające.


To jakie to są współczesne sensowne rockowo-progowo-metalowe rzeczy?
_________________
https://rateyourmusic.com/~Blodwynpig1971
Back to top
View user's profile Send private message Send e-mail
Leptir
zremasterowany digipack z bonusami


Joined: 04 Sep 2010
Posts: 5755

PostPosted: 25.10.2018, 12:36    Post subject: Quote selected Reply with quote

OK, ale co takiego jest dzisiaj bardziej sensowne? Co jest bardziej przebojowe, a jednocześnie nie zalatuje prostactwem i banałem, do tego wykonują to sprawni muzycy? Riverside to dobry technicznie i będę się upierał, że komponujący dobre kawałki, rockowy band.

PS - Kolega Białystok mnie uprzedził, ale pytanie pozostaje aktualne. Smile
_________________
„Gdy słońce kultury chyli się ku zachodowi, to nawet karły rzucają długie cienie”.
Karl Kraus
Back to top
View user's profile Send private message
Display posts from previous:   
Post new topic   Reply to topic    Muzyczne Dinozaury Forum Index -> Muzyka All times are GMT + 1 Hour
Goto page Previous  1, 2, 3 ... 97, 98, 99, 100  Next
Page 98 of 100

 
Jump to:  
You cannot post new topics in this forum
You cannot reply to topics in this forum
You cannot edit your posts in this forum
You cannot delete your posts in this forum
You cannot vote in polls in this forum


Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group