Forum Muzyczne Dinozaury Strona Główna Muzyczne Dinozaury
i ich następcy
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

GRATEFUL DEAD Fenomen Amerykańskiej Muzyki
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7  Następny
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Muzyczne Dinozaury Strona Główna -> Wykonawcy
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Tarkus
box z pełną dyskografią i gadżetami


Dołączył: 11 Kwi 2007
Posty: 11140
Skąd: Wa-wa

PostWysłany: 05.12.2011, 10:07    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

A co sądzicie o tym zestawie?
_________________
If you don’t love RoboCop, then you are a Nazi and support terrorism.
THIS IS NOT A LOVE SONG
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora
greg66
japońska edycja z bonusami


Dołączył: 31 Sie 2008
Posty: 3483
Skąd: Opole

PostWysłany: 05.12.2011, 10:28    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

Dla mnie to są chyba najlepsze występy skoro chodzi o Winterland.
Wprawdzie lata 73-74 są troszkę słabsze , może wpływ miały wyczerpujące trasy koncertowe , w samym zespole też dochodziło do lekkich zgrzytów na linii Garcia-Weir ale w pażdzierniku 1974 znowu powiało magią.

Ten zestaw właśnie dokumentacją z tych wystepów. Oprócz dvd wyszedł też 5 płytowy box ,który zawiera najlepsze momenty z tych występów z dnii 16-20.X.74.
Dla zagorzałych fanów jest zapis wszystkich show z Winterlandu na 15 cd.

Generalnie ten skrót o który sie pytasz jest ok.
Na cd jest m.in 50minutowa wersja Playin' in the Band czy dla fana GD potrzeba czegoś więcej? Smile
_________________
joe's garage
http://musicpsychedelic.blogspot.com
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora
Tarkus
box z pełną dyskografią i gadżetami


Dołączył: 11 Kwi 2007
Posty: 11140
Skąd: Wa-wa

PostWysłany: 05.12.2011, 11:38    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

Skrót? Toć to pięć płyt jest Smile
Swoją drogą niezła cena jak za taki zestaw, 30$, o ile wysyłają do Polski. Bo na koncert Iron Butterfly z 1968 z serii Rhino Handmade za 50 papiera to chyba podziękuję.

Aha, a film warto obejrzeć?
_________________
If you don’t love RoboCop, then you are a Nazi and support terrorism.
THIS IS NOT A LOVE SONG
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora
Argenteum Astrum
singel analogowy


Dołączył: 24 Mar 2008
Posty: 323

PostWysłany: 05.12.2011, 12:02    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

Warto jak najbardziej! Nie dosc, ze sa swietne ujecia i muzyka broni sie sama w sobie to jeszcze wstawki pozasceniczne robia swoje (m. in. Bill Graham chodzacy i czestujacy gosci bialym winem lub rozne przebitki z garderoby muzykow etc.).

A ten ,,skrot" jest jak najbardziej warty kupna i mysle, ze po prostu rzeba napisac email i spytac sie o wysylke ale nie wierze, aby nie wysylali do Polski (tym bardziej, ze jestesmy w EU). Obawiam sie natomiast czegos innego - po zdeklarowaniu pewnej wartosci i przekroczeniu wagi placi sie clo. Ja niedawno sprowadzalem odziez dla pewnej znajomej (bo w Europie nie mogla znalezc czegos tam) i dowalili mi 130 PLN cla. Tak wiec moze nawet lepiej jest kupic albo wieksza ilosc, albo dogadac sie kims w USA i niech to pojdzie najpierw do niego a potem niech ten ktos wysle to jako gift z dopiskiem used CDs. Jak dotad jeszcze mi nie otwierali Smile.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
Argenteum Astrum
singel analogowy


Dołączył: 24 Mar 2008
Posty: 323

PostWysłany: 05.12.2011, 14:00    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

Ju wiem, czego mi zabraklo na Closing of Winterland: nagrania Estimated Prophet - dla mnie po prostu nagrania kosmicznie rewelacyjnego.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
greg66
japońska edycja z bonusami


Dołączył: 31 Sie 2008
Posty: 3483
Skąd: Opole

PostWysłany: 06.12.2011, 20:13    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

Jeśli chodzi o boxy to warto wspomnieć o 5 kompaktowym tytule
So Many Roads

Na dysku pierwszym mamy lata 65-68 i dodatkowo dwa outtake , znany z koncertów Mason's Children oraz wspaniały numer z pierwszej solowej płyty Jerry'ego To Lay Me Down również grany na wielu koncertach GD.

Dysk drugi zawiera fragmenty koncertów z lat 69-74.
I mamy tu perełkę Beautiful Jam - środkowa część sola Garcii ,trwa około 5 minut ,z utworu Dark Star z koncertu z Port Chester z lutego 71. A dlaczego perełka posłuchajcie /od 1min 30 sek/
http://www.youtube.com/watch?v=9WD3d_CUTbw

Dysk trzeci -lata 74-84
standardy GD /Eyes Of the Worls, Estimated Prophet, Stella Blue, Shakedown Street/

Dysk czwarty zawiera utwory z lat 85-90
m.in. Bird Song utwór o Janis Joplin

Dysk piąty to końcowe lata GD - 91-95/
Jam przed utworem Foolish Heart, niesamowity Days Between miał być na kolejnej płycie studyjnej grupy ale znalazł się w setach koncertowych i z ostatniego koncertu GD z J.Garcią z 09.lipca.1995
So Many Roads - rewelacja !!!!

http://www.youtube.com/watch?v=6sFyRQPraJ8
_________________
joe's garage
http://musicpsychedelic.blogspot.com
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora
Argenteum Astrum
singel analogowy


Dołączył: 24 Mar 2008
Posty: 323

PostWysłany: 08.12.2011, 12:00    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

A napisalbys moze cos wiecej na temat tego wydawnictwa: http://store.dead.net/1970s/winterland-june-1977-complete-recordings

Przymierzam sie do zakupu a z setlisty widze, ze koncerty byly kosmiczne Smile. Zreszta, bede sie powtarzal, ale raz jeszcze dodam, ze dla mnie lata 1975-1979 to najlepszy okres dla tego zespolu...
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
greg66
japońska edycja z bonusami


Dołączył: 31 Sie 2008
Posty: 3483
Skąd: Opole

PostWysłany: 08.12.2011, 20:11    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

Rok 1977 był magiczny dla grupy. Po 75r gdy zespół dał zaledwie trzy koncerty w 76 rozruszali się aby 1977 roku osiągnąć apogeum.

W tym roku mieli dużo nowego materiału , skończyli pracę nad "Terrapin' Station" i do repertuaru koncertowego trafiły takie perełki jak :"Estimated Prophet" , "Passenger" , "Fire on the Mountain" i "Terrapin' Station".

W kwietniu 77 rozpoczęli trasę po Stanach przez wielu DeadHeadów
ocenianią jako jedna z najlepszych.
Dali 26 koncertów na wschodzie i środkowym zachodzie Stanów. Parę rzeczy z tej trasy wyszło w serii Dick's Picks rejestrowanych przez archiwistę zespołu Dicka Latvale.

Gdy wrócili do SF byli w bardzo dobrej formie i zagrali przez trzy wieczory W Winterlandzie wyśmienite koncerty.
Wielkie wrażenie robi ponad trzydziestominutowa wersja Help on the Way>Slipknot>Fire on the Mountain.
Mamy tutaj ponad 9 godzin Muzyki.
Prawdziwa uczta dla uszu Smile
_________________
joe's garage
http://musicpsychedelic.blogspot.com
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora
Argenteum Astrum
singel analogowy


Dołączył: 24 Mar 2008
Posty: 323

PostWysłany: 09.12.2011, 00:23    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

No i lepszej reklamy nie mogles zrobic...teraz tylko codziennie odwiedzam strone Dead'ow i patrze, czy aby tylko nie zrobili jakiegos X-mas discount Smile.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
greg66
japońska edycja z bonusami


Dołączył: 31 Sie 2008
Posty: 3483
Skąd: Opole

PostWysłany: 11.12.2011, 13:00    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

Nie sposób pisząc o GD wspomnieć o solowych poczynaniach muzyków grupy.

Jerome John "Jerry" Garcia /01.VIII.42-09.VIII.95/ założyciel Grateful Dead w wolnych chwilach nagrywał solowe płyty oraz uczestniczył w wielu projektach róznych wykonawców.
Jego gitarę mozna usłyszec m.in w nagraniach : Jefferson Airplane , Crosby Stills Nash& Young , New Riders Of The Purple Sage , It's A Beautiful Day i w wielu innych.
Solowo nagrał :

Garcia /72/ płyta nagrana z pomoca B.Kreutzmanna /perkusisty GD/ i zawiera materiał , który macierzysta grupa Garcii wykonywała z powodzeniem na koncertach. A mamy tu takie perełki jak:
Bird Song, Sugaree, To Lay Me Down czy The Wheel

Compliments /74/ zawiera standardy rock&rollowe zagrane z pełną finezją. Let It Rock, Russian Lullaby czy Let's Spend the Night Together

Reflection /76/ praktycznie mógłby być to Lp GD. Grają na nim wszyscy członkowie grupy a muzyka zbliżona jest do tego co słychać na "Shakedown Street". I znowu połowa materiału trafiła na setliste koncertową GD.

Cats Under the Stars /78/ nagrana pod nazwą Jerry Garcia Band. Zawiera muzykę bardzo refleksyjną , a wyrózniają się na niej "Rubin And Cherise", "Love In The Afternoon" , czy tytułowy.

Run For the Roses /82/ warto posłuchać tej płyty dla "Without Love" fantastycznego bluesa.

Oprócz płyt studyjnych mamy jeszcze całe mnóstwo koncertów a także bootów.

J.Garcia oprócz grania i nagrywania rockowych płyt grał tez inne rodzaje muzyki.
I tak z Howardem Walesem nagrali jazz-rockową Hooteroll? , z grupą Old and in The Way bluegrassową rzecz ocenioną przez krytyków jako najlepszy album bluegrassowy, z Merlem Saundersem jedne z najlepszych płyt koncertowych Live at Keystone /3CD/ a także grając z własną grupą Jerry Garcia Acoustic Band countryującą muzyczkę.
Wraz z Sanją Mishra nagrali medytacyjną z wpływami hinduizmu płytę Blue Incantation a z mandolistą Davidem Grismanem siedem płyt nawiązujących do tradycyjnej muzyki amerykańskiej m.in. przepiękny zbiór standardów na Shady Grove.
_________________
joe's garage
http://musicpsychedelic.blogspot.com
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora
greg66
japońska edycja z bonusami


Dołączył: 31 Sie 2008
Posty: 3483
Skąd: Opole

PostWysłany: 28.12.2011, 14:16    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

Bob Weir /16.X.47/
główny wokalista i gitarzysta rytmiczny Grateful Dead
Pierwszą solową płyte nagrał w 1972r.
Ace nagrany z pomocą macierzystego zespołu może być kolejną płytą GD, na 8 utworów tylko jeden nie był grany przez GD na koncertach /Walk in the Sunshine/ i to tutaj jest jedyna studyjna wersja Playing in the Band.

W 1975r założył wraz z przyjaciółmi M.Kelly i D.Torbertem zespół KINGFISH nagrywając z nim dwie płyty :
Kingfish i Live'n'Kickin
muzyka zawarta na tych albumach to typowe klimaty GD

W 1978 wyszedł album Heaven Help the Fool na którym Weira wspomogli muzycy studyjni m.in. D.Paich i M.Porcaro /członkowie Toto/

Po śmierci J.Garcii muzyka GD grana była przez pozostałych muzyków jako The Dead, The Other Ones, Ratdog i Furthur.
_________________
joe's garage
http://musicpsychedelic.blogspot.com
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora
greg66
japońska edycja z bonusami


Dołączył: 31 Sie 2008
Posty: 3483
Skąd: Opole

PostWysłany: 22.08.2012, 21:27    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

ponieważ wraz a Argenteum Astrum rozpisujemy się o GD na pm-kach to może kogoś jeszcze zainteresuje tych parę zdań.

Jeśli chodzi o 73 rok to właśnie w większości koncertów coś jest nie tak.
Weżmy
Dick's Picks vol.1 - 19.XII.73 Tampa,Floryda
pierwszy dysk zagrany bardzo "miękko" chociaż są tu takie killery jak "Here Comes Sunshine" czy 24minutowe "Playin' in the band"
natomiast drugi dysk ,no zespół złapał wiatr w żagle.
Zaczęli od spokojnego He's Gone leniwie płynącej solówki Jerryego przez przechodzący w bardziej dynamiczny Truckin' z wokalem
B.Weira by potem znowu leniwie lekko bujająco zagrać świetnego bluesa Nobody's Fault but Mine" i podobnie jak w He's Gone solówka Jerryego płynie sobie tutaj wchodząc we fragment The Other One i na finał około 6min. Jam ale zagrany przez Garcię i resztę bardzo "zgrzytliwie" aż ciarki chodzą po plecach.
Spokojna "Stella Blue" doprowadza do wyciszenia i zakończenia koncertu. I przy tym dysku pozostaje pewien niedosyt więc nie ma co pisać tylko trzeba odsłuchać go kolejny raz.
_________________
joe's garage
http://musicpsychedelic.blogspot.com
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora
Argenteum Astrum
singel analogowy


Dołączył: 24 Mar 2008
Posty: 323

PostWysłany: 22.08.2012, 21:46    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

Wedlug mojej skromnej opinii rok 1973 byl jednym z najslabszych w calej historii zespolu (choc ich archiwizer, Dave Lamieux mowi wrecz cos odwrotnego no ale on tam byl...).

Generalnie zespol mial wtedy, jak ja to nazywam, okres przejsciowy. Brakowalo Pigpena, romans z muzyka country i blue-grass powoli dobiegal konca a w tle majaczyly bardziej rozbudowane, progresywne formy...tylko ze moim zdaniem zabraklo umiejetnosci. I to nie chodzi tutaj o to, ze muzycy GD umiejetnosci nie mieli. Bardziej prawdopodobne jest to, ze oni sami nie do konca wiedzieli, w ktorym kierunku zmierzac. Z wywiadow z zyjacymi czlonkami grupy wywnioskowac mozna ponadto, ze zespol byl coraz bardziej wykonczony niekonczacymi sie trasami koncertowymi, niektorzy z czlonkow oraz grupy technicznej zaczeli naduzywac ciezkich narkotykow co na pewno odbijalo sie na grze. Ponadto brak Mickey'a Harta ktory odszedl dwa lata wczesniej tez dawal sie we znaki i brak tu tej motorycznosci w sekcji, ktora w przypadku GD zawsze odgrywala niebagatelna role.

A wlasnie, a propo gry...GD zawsze byli znani z tego, ze lubili ,,poprzynudzac" ale w 1973 roku zabraklo wlasnie tej ikry, czegos co czynilo wystep GD wydarzeniem magicznym.

Ja jestem po wysluchaniu rekomendowanego mi przez amerykanskiego Deadheada koncertu z Denver z 21 listopada 1973 roku...i prawie zasnalem podczas pierwszego setu. Ale badzmy szczegolowi. Oto co zespol wowczas zagral:

SET #1 [1:25:00] ; Me And My Uncle [2:59] ; Sugaree [7:04] ; Jack Straw [4:45] ; Dire Wolf [4:00] ; Black Throated Wind [6:20] ; Big Railroad Blues [4:29] ; Mexican Hat Dance Tuning [0:27] ; Mexicali Blues [3:14] ; They Love Each Other [4:#49] ; Looks Like Rain [7:01] ; Here Comes Sunshine [10:26] ; Big River [4:45] ; Brokedown Palace [5:26] ; Weather Report Suite Prelude [1:08] > Weather Report Suite Part 1 [4:19] > Let It Grow [8:#26]

SET #2 [1:28:00] ; Mississippi Half-Step Uptown Toodeloo [7:35] > Playing In The Band [11:54] > El Paso [3:42] > Playing In The Band [1:00] > Wharf Rat Jam [0:05] > Dark Star Jam [3:25] > Wharf Rat [7:52] > Playing In The Band [13:10] > Morning Dew [12:05] ; Truckin' [8:22] > Nobody's Fault But Mine [4:44] > Goin' Down The Road Feeling Bad [7:57] > One More Saturday Night [4:41]

ENCORE
Uncle John's Band [7:20]

Setlista niezwykle boagata jednak co bardziej uwaznych fanow GD uderza to fakt, ze pierwszy set sklada sie wylacznie (!) z bardzo stonowanych, jesli wrecz nie balladowych kompozycji. Same w sobie robia ogromne wrazenie i urzekaja (chocby przepiekne wykonanie "Here Comes Sunshine" z liryczna solowka gitarowa) czy natchnione "Looks Like Rain" ale to, czego mi osobiscie zabraklo to takiej mieszkanki typu spokojny kawalek kontra cos bardziej energicznego. Dopiero podczas drugiego seta zespol rozkreca sie bardziej, a punktem kulminacyjnym jest dla mnie medley "Playing in the Band".

I wlasnie chyba to jest powodem, dla ktorego rok 1973 lubie najmniej z ich przebogatej tworczosci koncertowej. Nie ukrywam, ze jestem ich zagorzalym zwolennikiem, jesli idzie o klasyczny, pierwszy okres (a juz drgawek dostaje na widok dat 1970 oraz 1971 gdzie zespol idealnie polaczyl swoje charakterystyczne brzmienie z rockowymi klimatami i w dodatku uraczal sluchaczy nowo pisanymi piosenkami, ktore mialy lada dzien ukazac sie na albumie "Workingman's Dead"). Kocham rowniez lata 1975-79 za ich progresywny, czasem wrecz monumentalny charakter.

Tak czy tak na pewno warto zapoznac sie z tym rokiem chocby dla samego faktu i posluchania, jak prezentowal sie wtedy zespol.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
Argenteum Astrum
singel analogowy


Dołączył: 24 Mar 2008
Posty: 323

PostWysłany: 23.08.2012, 15:29    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

Disz dalem szanse wystepowi z Miami z dnia 23 czerwca 1974 r.

Jest to w pewnym sensie podobny klimatycznie show do poprzedniej pozycji, jednak daje sie zauwazyc roznice. Przede wszystkim repertuar powoli ulega zmianie. Muzyka wciaz jest senna, mocno inspirowana graniem z plyty "Wake of the Flood", jednak daje sie zauwazyc powolny powrot do tego, z czym GD sa najczesciej kojarzeni: polaczenie dlugich, improwizowanych jamow z calkowicie indywidualna eklektyka stylistyczna. Bo mamy tutaj wlasciwie przekroj wszystkich stylow muzycznych (od country rocka w "Big River" i "El Paso", poprzez niezbyt udane jeszcze [ moim skromnym zdaniem ] proby rocka progresywnego w "Weather Report Suite" az po klasyczne improwizowane, quazi-jazzowe granie w "Dark Star").

Dodatkowym atutem tego wystepu jest sposob rejestracji...jest to bezblednie nagranie z publicznosci i zostalo zrobione przez jednego z najzagorzalszych Deadhead'ow, niezyjacego juz Jerry'ego Moore'a (odpowiedzialnego rowniez za swietnie brzmiace nagranie z koncertu Led Zeppelin z Nowego Jorku z 12 lutego 1975 r. [ Moore nie znosil LZ ale dal sie namowic i....uwiecznil jeden z ich lepszych wystepow gdzie zespol byl w dobrej formie ] ). Tym samym sklonny jestem przyznac, ze co jak co ale jesli idzie o nagrania live, najbardziej bronia sie wlasnie albo swietnej jakosci nagrania z publiki albo profesjonalne multi-tracki - w obu przypadkach czuje sie, ze jest sie obecnym na sali w przeciwienstwie do sucho brzmiacych konsolet znanych chocby z serii "Dick's Picks".

Tym samym potwierdzam, ze dla mnie ow okres w tworczosci GD jest najmniej interesujacy, tym bardziej wiec oczekuje niespodzianek z pazdziernikowych koncertow w slynnej sali Winterland z tego samego roku, gdzie GD powrocili do wczesniejszej formy.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
greg66
japońska edycja z bonusami


Dołączył: 31 Sie 2008
Posty: 3483
Skąd: Opole

PostWysłany: 23.08.2012, 19:02    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

Myślę,że odczuwalną zmianą stylistyczną muzyki zespołu była śmierć Pigpena i jego zainteresowania muzyczne. To dzięki niemu grupa miała utwory blues rockowe ,Garcia również lepiej czuł się w tej konwencji.
Gdy przyszedł do zespołu K.Godchaux to praktycznie zniknęły z zespołu organy głównym jego instrumentem był fortepian a jego gra zmierzała w stronę jazzu.
Poza tym pojawiła się Donna i jej 'zawodzenia' na szczęście do wielu utworów jej nie dopuszczano.
Garcia chyba miał dosyć całej tej kwasowej podróży i dlatego zaczął równocześnie flirtować z inną muzyką, czy to blue-grassem czy jazz-rockiem.

Ale w 1973r zdarzały się też rodzynki:
słynny występ z lipca w Watkins Glenn ,NY dla 600 000 fanów a zespołami rozgrzewającymi były Allman BB i The Band.
Wg. naocznych DeadHeadów jam zagrany przez GD + Jaimoe,Chuck Leavell i D.Betts jest jedną z najwspanialszych rzeczy jakie słyszeli w życiu.
_________________
joe's garage
http://musicpsychedelic.blogspot.com
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Muzyczne Dinozaury Strona Główna -> Wykonawcy Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7  Następny
Strona 2 z 7

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group