Forum Muzyczne Dinozaury Strona Główna Muzyczne Dinozaury
i ich następcy
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

GRATEFUL DEAD Fenomen Amerykańskiej Muzyki
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8  Następny
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Muzyczne Dinozaury Strona Główna -> Wykonawcy
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
B.J.
box


Dołączył: 11 Kwi 2007
Posty: 9724

PostWysłany: 11.01.2019, 21:53    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

Doceniam te wskazówki. Taki starter do GD live. Pierwsze, skrótowe ogarnięcie tematu. Smile
_________________
In pfecutione. extrema S.R.E. fedebit.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Maciek
zremasterowany digipack z bonusami


Dołączył: 15 Kwi 2007
Posty: 6723

PostWysłany: 23.02.2019, 14:08    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

greg66 napisał:
Cytat:

Chet Atkins And Jerry Reed - Me and Jerry (1970)


Maćku polecam w tym klimacie płytę "Shady Grove" Jerry'ego Garcii i Davida Grismana.


Posłuchałem - fajna sprawa. Faktycznie bardzo w klimacie duetu Reed & Atkins i chyba nawet zagrane z jeszcze większym zaangażowaniem. Z rozpędu poleciał też ich inny album, który wciągnął mnie jeszcze bardziej.

Jerry Garcia and David Grisman - So What


"So What" (Miles Davis) – 6:55
"Bag's Groove" (Milt Jackson) – 8:43
"Milestones" (Davis) – 7:55
"16/16" (David Grisman) – 6:18
"So What" (Davis) – 7:51
"Bag's Groove" (Jackson) – 8:22
"Milestones" (Davis) – 10:18
"So What" (Davis) – 7:40

Ogromna kultura gry, zero nadęcia i luz, za który tak bardzo szanuję gitarę Jerry'ego. Bałem się, że panowie ulegną pokusie popisów, ale ich koncepcja zmierzenia się z tym repertuarem bardzo pozytywnie mnie zaskoczyła. Polecam fanom rocka, jazzu i każdej innej dobre muzyki. Wink
_________________
Adoptuj, adaptuj i ulepszaj.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Bednaar
zremasterowany digipack z bonusami


Dołączył: 11 Kwi 2007
Posty: 5036
Skąd: Łódź

PostWysłany: 24.02.2019, 01:22    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

Ciekawe - zapoluję i skosztuję, jak upoluję Wink
_________________
Jazz washes away the dust of every day life. Art Blakey
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
I&I
album CD


Dołączył: 15 Paź 2010
Posty: 2000
Skąd: KRK

PostWysłany: 24.02.2019, 12:53    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

Maciek napisał:
greg66 napisał:
Cytat:

Chet Atkins And Jerry Reed - Me and Jerry (1970)


Maćku polecam w tym klimacie płytę "Shady Grove" Jerry'ego Garcii i Davida Grismana.


Posłuchałem - fajna sprawa. Faktycznie bardzo w klimacie duetu Reed & Atkins i chyba nawet zagrane z jeszcze większym zaangażowaniem. Z rozpędu poleciał też ich inny album, który wciągnął mnie jeszcze bardziej.

Jerry Garcia and David Grisman - So What

Dziękuję za napomknięte słowo gregowi i Maćkowi. Właśnie słucham So What i jestem pod dużym wrażeniem. Muza dla starych pierników, ale rzeczywiście podana z dużą klasą.
Najbardziej podoba mi się Milestones z tej płyty. Ale to mój ulubiony numer Milesa od lat Very Happy

PS Lecę dalej z Garsyją i teraz kolejna niespodzianka (pozytywna!).
David Grisman & Jerry Garcia -Shady Grove. Ameryka pełną gębą.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
greg66
japońska edycja z bonusami


Dołączył: 31 Sie 2008
Posty: 3556
Skąd: Opole

PostWysłany: 24.02.2019, 13:18    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

Jak takie wpisy radują moje serce Very Happy

"Shady Grove" opisywałem u siebie na blogu, że przytoczę fragment:

Jerry Garcia, za sprawą swojej ciotki /wielkiej znawczyni muzyki bluegrassowej i country/ od wczesnych lat dziecięcych karmiony był tradycyjnymi pieśniami, nic też dziwnego, że w wolnych chwilach oddawał się takiemu graniu. Ponieważ Garcia był maniakiem grania spuścizna muzyczna po nim pozostała ogromna. Już w 1975 roku wraz z Davidem Grismanem, Peterem Rowanem, Vassarem Clementem i Johnem Kahnem nagrał fantastyczną bluegrassową płytę „Old and in the Way”, która była najlepiej sprzedającym się albumem 1975 roku. Swoją współpracę z Grismanem kontynuował w następnych latach co doprowadziło w 1996 roku do wydania wspólnej płyty „Shady Grove”.

Oprócz "So What" polecam pytę "Garcia/Grisman" z 1991 z fajną 18-minutową impresją "Arabia" oraz kolejną porcję tradycyjnej amerykańskiej muzyki na płycie "Not For Kids Only".

Aby pokazać wszechstronność tego muzyka zachęcam do wysłuchania zagranej w klimacie muzyki hinduskiej płyty "Blue Incantation" firmowanej przez Sanjay Mishra.
_________________
joe's garage
http://musicpsychedelic.blogspot.com
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora
I&I
album CD


Dołączył: 15 Paź 2010
Posty: 2000
Skąd: KRK

PostWysłany: 24.02.2019, 13:26    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

Sprawdzim temat.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Deformator
kaseta "żelazówka"


Dołączył: 06 Paź 2017
Posty: 150
Skąd: Ostrów Wielkopolski

PostWysłany: 09.09.2019, 18:02    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

Czy ktoś miał już może styczność z tym materiałem? (Na pewno jedna osoba hehe)
https://www.empik.com/saint-of-circumstance-giant-s-stadium-east-rutherford-nj-6-17-91-grateful-dead,p1234312541,muzyka-p
Chęcią przesłuchał bym w całości przed zamówieniem. Interesujący wydaje się zestaw 6xDark Star
_________________
Denon PMA-520AE + Denon DCD-720AE + Rega Planar 2 + Koda AV-707

https://www.discogs.com/user/mk.karolak/collection?page=1&limit=250&header=1
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
Oleeks
kaseta "żelazówka"


Dołączył: 05 Kwi 2015
Posty: 140
Skąd: Szczecin

PostWysłany: 28.12.2019, 11:25    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

W tym roku zakopałem się w koncertach Grateful Dead, a post Gregga, chociaż się do niego nie odniosłem, był nader pomocny.

Nie ukrywam, że bardzo podoba mi się wczesny okres Deadów, tj. przed wydanie Workingman's Dead. Z tego okresu moją uwagę przykuło przede wszystkim Two From the Vault, a także Dick's Picks Volume 22 - Lake Tahoe, CA - 2/23-24/68.

Znakomite okazało się również Dick's Picks Volume Four: Fillmore East, 2/13-14/70 . Szczególnie półtoragodzinny jam Dark Star, That's It for the Other One, Lovelight. Coś niesamowitego!

Tym samym, Grateful Dead nadal dzierży miano mojej ulubionej bandy, jak podliczył mi Spotify, spędziłem z nimi w tym roku 36 godzin, a to nie było moje jedyne źródło odsłuchu Cool
_________________
Normalność to pojęcie względne, natomiast nienormalność jest cechą immanentnie przypisaną do geniuszy - Marian Paździoch
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
greg66
japońska edycja z bonusami


Dołączył: 31 Sie 2008
Posty: 3556
Skąd: Opole

PostWysłany: 28.12.2019, 22:47    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

No fajnie, Oleeks. Smile

Z tego okresu polecam:
Birth Of The Dead - dysk drugi na którym są fragmenty koncertów z 1965-66, dziewicze granie, pełne ostrych riffów i rhythm and bluesowych odjazdów.

Fillmore East 2-11-69 - spodoba ci się Smile


Fillmore West 1969: The Complete Recordings - tu są takie improwizacje, że na żadnym innym oficjalnym wydawnictwie nie ma lepszych. Dla mnie to najlepszy zestaw koncertowy z lat 65-70. Trzeba znać i wsłuchać się.

Dick's Picks, Volume Two - to tutaj jest najlepsza wersja "Dark Star", posłuchaj jak Jerry buduje napięcie i jak Kreutzmann goni go perkusją. Coś niesamowitego.

Wiesz, kiedyś spędziłem z Grateful Dead całe sześć lat, wszystkie płyty innych wykonawców wyniosłem na strych Smile a i teraz zdarza mi się parę tygodni słuchać tylko ich i solowego Jerry'ego.
_________________
joe's garage
http://musicpsychedelic.blogspot.com
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora
Oleeks
kaseta "żelazówka"


Dołączył: 05 Kwi 2015
Posty: 140
Skąd: Szczecin

PostWysłany: 29.12.2019, 10:09    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

Niestety (albo na całe szczęście...) mamy do czynienia z przytłaczającą liczbą materiału. Co roku wychodzą kolejne oficjalne wydawnictwa i liczba rzeczy do odsłuchu się tylko powiększa. Trudno się w tym wszystkim połapać, życia może braknąć...

Co do polecanych przez Ciebie rzeczy:

Dick's Picks Volume Two - Columbus, Ohio - 10/31/71 - słuchałem, ale zapomniałem napisać. Tak się składa, że go już słyszałem, to fantastyczny koncert z tego, co pamiętam. Ma jeszcze jedną zaletę - jest fantastycznym starterem dla kogoś, kto chce zacząć słucha koncertów Deadów. Ma niecałą godzinkę, więc próg wejścia jest niski Smile

Fillmore East 2-11-69 też słyszałem, ale właśnie występy z Fillmore West mi się bardziej podobał. Dziękuje za przypomnienie, nie zapoznałem się jeszcze z kompletnymi nagraniami, a skończyłem na jednym koncercie. Faktycznie rewelacja.

A o Birth Of The Dead słyszałem, ale jeszcze się nie zapoznałem. Po tym co napisałeś będę musiał. Jestem entuzjastą debiutanckiego albumu (chyba trochę traktowanego po macoszemu), właśnie za sprawą wielu naleciałości bluesowych. Jestem ciekawy jak brzmieli jeszcze przed wejściem do studia Smile

Swoją drogą, kiedyś szukałem chronologicznego zestawienia wszystkich albumów Deadów i jedno znalazłem, choć niepełne. Jeżeli ktoś chciałby poznawać płyty w taki sposób, żeby usłyszeć ewolucję muzyki grupy, to polecam serdecznie. Po kilka albumów z większości lat.

https://rateyourmusic.com/list/AlkalineDrown/grateful_dead_live_chronology/

Mimo wszystko, nie wyobrażam sobie spędzić tyle czasu z jednym zespołem. W tegoroczne wakacje katowałem ich okrutnie, szczególnie w samochodzie, gdzie towarzyszyli mi w każdej podróży. Pod koniec miałem już dość, ale znów faza wraca Smile

Aha, jeszcze jedno - są jakieś koncerty z rozbudowanymi wersjami utworów z American Beauty? W tym momencie koncerty z końcówki lat '60 uważam za najbardziej interesujące, ale studyjnie za ulubiony uważam ten krążek Smile
_________________
Normalność to pojęcie względne, natomiast nienormalność jest cechą immanentnie przypisaną do geniuszy - Marian Paździoch
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
greg66
japońska edycja z bonusami


Dołączył: 31 Sie 2008
Posty: 3556
Skąd: Opole

PostWysłany: 31.12.2019, 13:45    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

http://www.deaddisc.com/GDFD_Grateful_Dead.htm

Tutaj sa wszystkie płyty wydane oficjalnie wraz z koncertowymi.

Z "American Beauty" rozbudowane było tylko "Truckin'", bardzo dobre i ciekawe są wersje z trasy po Europie z 1972 roku. Przez lata 70-te "Sugar Magnolia" grana była na bis, niestety niektóre wersje szpeciły końcowe wydzierania się Weira i Donny. Ciekawie brzmi "Candyman" grany w pierwszej połowie lat 80-tych a "Ripple" jest po prostu przeuroczy szczególnie w wersji akustycznej {choćby na "Reckoning"}.

A tu jest strona z której cały czas korzystam
http://www.setlists.net
szczególnie w opisach z danych shows. Wiele z tych koncertów opisanych jako amazing już mam. Smile
_________________
joe's garage
http://musicpsychedelic.blogspot.com
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora
arsen1994
kaseta "żelazówka"


Dołączył: 21 Gru 2017
Posty: 121
Skąd: Gorlice

PostWysłany: 01.01.2020, 11:00    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

Właśnie od pewnego czasu słucham Grateful Dead. Jestem przy boxie Europe 72.Nie wiem jak wy , ale dla mnie te płyty wczesne podobają mi się bardziej plus wczesne demówki . Na koncertach po 1970 roku za dużo bluesa jak dla mnie i country. Chociaż Europe 1972 daję rade.

Ostatnio zmieniony przez arsen1994 dnia 02.01.2020, 16:29, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Oleeks
kaseta "żelazówka"


Dołączył: 05 Kwi 2015
Posty: 140
Skąd: Szczecin

PostWysłany: 02.01.2020, 16:09    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

arsen1994 napisał:
Właśnie od pewnego czasu słucham Grateful Dead. Jestem przy boxie Europe 72.Nie wiem jak wy , ale dla mnie te płyty wczesne podobają mi się bardziej plus wczesne demówki . Na koncertach po 1970 roku za dużo bluesa jak dla mnie i country. Chociaż Europe 19972 daję rade.


Miałem tak samo. Do tej pory ubóstwiam ten wczesny, czysto psychodeliczny, okres, ale okres countrowo-folkowy jest również wspaniały. Tak samo, jak Wake of the Flood i Blues for Allah. To dopiero jest materiał!

Ja od siebie chciałem polecić ostatnio słuchanego koncertu:

Dick's Picks Volume Eight: Harpur College, Binghamton, NY - May 2, 1970



Koncert odbył się już po nagraniu Workingman's Dead, ale jeszcze przed jego wydaniem. Składa się z dwóch części - setu akustycznego i starego dobrego psychodelicznego jamowania.

W secie akustycznym usłyszymy materiał ze świeżo nagranej płyty, a także z kolejnej, tj. American Beauty. Do tego kilka standardów bluesowych. Nagrania są znakomite, wzbogacone o przerwy miedzy nagraniami w postaci strojenia gitar, rozmów z publicznością. Chyba najlepszy akustyczny set Deadów jaki słyszałem!

W drugiej części cofamy się do tego, co już nam znane. Dużo dobrego w postaci chociażby St. Stephen, niestety zaczętego w połowie, jest Cosmic Charlie, The Other One czy szesnastominutowa Viola Lee Blues.

To znakomity album dla mnie - osoby ceniącej pierwszy i drugi okres w działalności zespołu. Następuje tutaj piękne przekazanie pałeczki między psychodelicznym a folkowym wcieleniem zespołu.



    1.1 Don't Ease Me In 4:38
    1.2 I Know You Rider 7:51
    1.3 Friend of the Devil 5:59
    1.4 Dire Wolf 4:56
    1.5 Beat It on Down the Line 3:13
    1.6 Black Peter 7:02
    1.7 Candyman 1:43
    1.8 Cumberland Blues 5:47
    1.9 Deep Elem Blues 7:30
    1.10 Cold Jordan 2:35
    1.11 Uncle John's Band 6:28
    2.1 St. Stephen 3:23
    2.2 Cryptical Envelopment 1:55
    2.3 Drums 3:28
    2.4 The Other One 13:55
    2.5 Cryptical Envelopment 8:59
    2.6 Cosmic Charlie 7:23
    2.7 Casey Jones 4:45
    2.8 Good Lovin' 15:10
    3.1 It's a Man's World 10:04
    3.2 Dancing in the Streets 15:42
    3.3 Morning Dew 12:40
    3.4 Viola Lee Blues 16:35
    3.5 We Bid You Goodnight 4:59

_________________
Normalność to pojęcie względne, natomiast nienormalność jest cechą immanentnie przypisaną do geniuszy - Marian Paździoch
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
greg66
japońska edycja z bonusami


Dołączył: 31 Sie 2008
Posty: 3556
Skąd: Opole

PostWysłany: 02.01.2020, 20:45    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

No i na ósemce jest jedna z najbardziej melodyjnych solówek Jerry'ego ["Dancing in the Streets"]
a najbardziej melodyjna wg Deadheadów jest ta :
https://www.youtube.com/watch?v=9WD3d_CUTbw od 1:38
zresztą cały koncert z lutego jest mocarny.

Tak tylko w skrócie
73-74 to bardziej okres jazzujący, improwizacje mocno odjechane właśnie w strone jazzu
77 szczególnie maj polecam!!! To wg wielu sympatyków grupy najbardziej emocjonalne koncerty

lata 80 - bardzo ciekawe, powrót do bardziej rockowych rzeczy, po 1986 roku inne brzmienie gitary Jerry Garcia miał poważne problemy ze zdrowiem. Stracił prawie życie, kiedy przez kilka dni przebywał w cukrzycowej śpiączce. Choć przeżył ten incydent, to spowodował on pewne zaburzenia w jego grze i Garcia musiał ponownie nauczyć się wielu swoich technik gitarowych. Szczyt grupa osiągnęła na przełomie lat 80-90, gdzie doprowadziła do perfekcji swoje Space'y.

Jak będzie chwila czasu to opiszę serie Road Trips najrzetelniej wydaną z doskonałym wyborem koncertów.
_________________
joe's garage
http://musicpsychedelic.blogspot.com
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora
Crazy
maxi-singel analogowy


Dołączył: 19 Sie 2019
Posty: 592

PostWysłany: 02.01.2020, 22:41    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

Czy w 1973 mamy tylko studyjny album Wake of the Flood? Wstrząsająca ilość koncertowych nagrań zespołu jest taka, że nie mogę się połapać co i gdzie.

Z zespołem znam się niestety po łebkach - w liceum słuchałem sobie różnych rzeczy, z których na kasecie zrobiłem sobie składankę, ale średnio wiem, co to właściwie jest. Pewnie dlatego, że choć podobało mi się, to nie jakoś szaleńczo, więc nie drążyłem tematu.

Zaczynanie bliższej znajomości od Wake of the Flood pewnie jest mało reprezentatywne, sądząc z tego, co tu piszecie. Ale sory, teraz na forum jest jak przed maturą, nie ma czasu na roczniki pozaplebisycytowe Wink
_________________
jeżeli nam zabraknie sił
zostaną jeszcze morze i wiatr
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Muzyczne Dinozaury Strona Główna -> Wykonawcy Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8  Następny
Strona 7 z 8

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group