Forum Muzyczne Dinozaury Strona Główna Muzyczne Dinozaury
i ich następcy
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Eric Burdon

 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Muzyczne Dinozaury Strona Główna -> Wykonawcy
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
akukuuu
epka kompaktowa


Dołączył: 08 Lut 2009
Posty: 1111
Skąd: Miasto Świętej Wieży

PostWysłany: 04.02.2011, 19:46    Temat postu: Eric Burdon Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

Ponad pół wieku na scenie .Głos jak katedra.
Nagrał ze dwa metry płyt.
Współtworzył takie zespoły jak
The Animals , War . Na scenie występował razem
z Jimi Hendrixem , Brian Auger,Robby Krieger,
Jimmy Witherspoon

http://ericburdon.ning.com/page/discography-1
Nie jest łatwo poznac jego pełną dyskografię,
ale na pewno warto.
http://www.youtube.com/watch?v=2yGarEaWt5M&feature=related
http://www.youtube.com/watch?v=s21Z648PPkM&feature=related
http://www.youtube.com/watch?v=SPeWEEQ7CVE
http://www.youtube.com/watch?v=qcgdVO7uM2c&feature=related
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
WOJTEKK
box z pełną dyskografią i gadżetami


Dołączył: 12 Kwi 2007
Posty: 19294
Skąd: Lesko

PostWysłany: 04.02.2011, 20:23    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

War nie wspóltworzył, z War współpracowal, jak mnie pamięć nie myl. Ale Eric Burdon Declares War to jest po prostu normalna potęga, a mam wrażenie, że nie wszyscy tutaj o tym wiedzą, bo w swoim roczniku ta płyta tragicznie poległa.
_________________
Nie ma ludzi niezastąpionych. Oprócz The Rolling Stones.

http://artrock.pl/
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Bartosz
digipack


Dołączył: 02 Maj 2010
Posty: 2631
Skąd: Kraków

PostWysłany: 04.02.2011, 21:20    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

WOJTEKK napisał:
Eric Burdon Declares War to jest po prostu normalna potęga, a mam wrażenie, że nie wszyscy tutaj o tym wiedzą, bo w swoim roczniku ta płyta tragicznie poległa.


Cholerka, co i raz słyszę, jaki ten album nie cudowny, ale samemu nie udało mi się tej jego wielkości usłyszeć Confused . Zapamiętałem to jako dosyć fajne funkowe granie, ale dalekie od geniuszu.

Burdona lubię ze Zwierzakami, przede wszystkim drugimi, chociaż pierwszymi też nie pogardzę.

I tutaj wymienię kilku swych ulubieńców od Animalsów Drugich.

The Twain Shall Meet z 68 roku to mój ulubiony album Animalsów i jedna z lepszych płyt psychodelicznych jakie znam. Niezwykle ciekawe połączenie hipnotycznych, dalekowschodnich tematów i brzmień z nieukrywającym swych bluesowych korzeni rockiem psychodelicznym. Mroczną, gęstą atmosferę buduje tutaj niezwykła barwa głosu Erica przebijająca się przez wprawiającą słuchacza w trans grę instrumentów. Może poza rozrywkowym przeboikiem Sky Pilot, który nieco psuje ten album, na The Twain Shall Meet znajdujemy kawał znakomitego, a przy tym dość oryginalnego rocka psychodelicznego.

Ten album nie wziął się znikąd, poprzedzały go dwa LP z 67 rokunagrane w bliźniaczo podobnej stylistyce. Pierwszy z nich, Eric Is Here wybitnym osiągnięciem nie jest z całą pewnością, pokazuje raczej jak zespół nabierał rozpędu. Kolejny, wydany w tym samym roku album Winds of Change to już rzecz znacznie lepsza. Tylko, niestety bardzo nierówna. Bo o ile numer tytułowy solidnie kopie w De, to dalej bywa różnie. Warto sobie tej płyty posłuchać, chociaż wątpię, żeby ktokolwiek chciał zabrać ją na mityczną bezludną wyspę, na którą jakiś psychol pozwala ludziom zabierać po jednym filmie, płycie i książce Wink

Drugim, na prawdę solidnym, choć nie przez wszystkich docenianym punktem Eric Burdon & The (New) Animals jest Love Is (1968) . Na tym albumie znajdziemy mieszankę wielu różnych nurtów muzycznych, od psychodelii, przez bluesa po soul. Z początku słyszymy, że album jest bardzo soft, zarówno pod względem brzmienia jak i kompozycji. Jednak jeśli spędzi się z nim nieco więcej czasu okazuje się być kopalnią świetnych, fajnie zagranych piosenek, których słucha się naprawdę świetnie.

Pomiędzy tymi dwoma, największymi według mnie płytami Nowych Zwierzaków, zespół popełnił jeszcze jedną rzecz. Every One of Us
z 68 roku poza fajnym zdjęciem na okładce nie ma zbyt wiele do zaoferowania. A w każdym razie mnie nie miało. Większość tej płyty wydaje mi się wyjątkowo nijaka. Całość ratują niektóre momenty kończącej album suity (?). Jest na niej kilka naprawdę znakomitych tematów, czasem brzmiących prawie jak fusion, jednak poprzerywano je potwornie długimi fragmentami gadanymi. Ten album, podobnie zresztą jak Eric Is Here polecam wyłącznie ciekawskim.
_________________
I'm Bad Like Jesse James

[/url]
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
WOJTEKK
box z pełną dyskografią i gadżetami


Dołączył: 12 Kwi 2007
Posty: 19294
Skąd: Lesko

PostWysłany: 04.02.2011, 22:24    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

Cytat:
Zapamiętałem to jako dosyć fajne funkowe granie, ale dalekie od geniuszu.


Chyba soulowe?
_________________
Nie ma ludzi niezastąpionych. Oprócz The Rolling Stones.

http://artrock.pl/
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
I&I
album CD


Dołączył: 15 Paź 2010
Posty: 1679
Skąd: KRK

PostWysłany: 04.02.2011, 23:52    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

Soulowe, funkowe, czy Bóg wie jakie - to nieważne, bo tak czy owak świetne Very Happy

Eric Burdon & War - Tobacco Road

Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Bartosz
digipack


Dołączył: 02 Maj 2010
Posty: 2631
Skąd: Kraków

PostWysłany: 04.02.2011, 23:54    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

WOJTEKK napisał:
Cytat:
Zapamiętałem to jako dosyć fajne funkowe granie, ale dalekie od geniuszu.


Chyba soulowe?


Soulowo - funkowe Wink
_________________
I'm Bad Like Jesse James

[/url]
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Majkel
limitowana edycja z bonusową płytą


Dołączył: 11 Kwi 2007
Posty: 4549
Skąd: Stalinogród

PostWysłany: 05.02.2011, 14:54    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

Nie wiem czy nie cierpię soulu i funky, czy jestem tylko do tych słów uprzedzony, w każdym razie album The Black-Man's Burdon - Eric Burdon & War bardzo lubię Very Happy


_________________
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
WOJTEKK
box z pełną dyskografią i gadżetami


Dołączył: 12 Kwi 2007
Posty: 19294
Skąd: Lesko

PostWysłany: 05.02.2011, 15:19    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

jesteś tylko uprzedzony.
_________________
Nie ma ludzi niezastąpionych. Oprócz The Rolling Stones.

http://artrock.pl/
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Sheik Yerbouti
album CD


Dołączył: 11 Kwi 2007
Posty: 1953

PostWysłany: 05.02.2011, 19:11    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

Burdon to u mnie ta sama półeczka co Chris Farlowe - obu bardzo lubię za klimat, jaki tworzą swoim wokalem, a sposób, w jaki śpiewają powoduje u mnie ciary na plecach. Obaj potrafią wspaniale improwizować. Do tej pory występ Burdona w Kongresowej ok. 10 lat temu uważam za jeden z najlepszych koncertów, na jakich byłem.

Tak, jak Majkel nie cierpi soulu i funky, tak ja nie cierpię psychodelii Wink. Ale od pierwszego przesłuchania Winds of Change wgniotła mnie w ziemię i tak zostało do dzisiaj.

Burdon to jednak artysta, którego dorobek płytowy mógłby być trochę bardziej bogaty i treściwy, co nie znaczy, że nie ma w czym wybierać. Ja polecam kilka płyt, o których chyba trochę rzadziej się wspomina, bo zwykle to tylko o Animalsach i War głośno, a niesłusznie:
- Sun Secrets z 1974 to kilka nagranych na nowo kawałków z czasów Animalsów i War (It's My Life, Don't Let Me Be Misunderstood, Ring of Fire) i kilka nowych kawałków. Brzmienie jest mocne, bardziej rockowe, fajnie się słucha. Na CD dorzucono też "zaginiony" album Stop z następnego roku, ale nie jest już moim zdaniem tak fajny.
- Black and White Blues z 1976 nagrany z Jimmym Whiterspoonem to pozycja dla fanów bardziej bluesowo - soulowych brzmień
- Access All Areas - Live (1993) nagrano jako Eric Burdon Brian Auger Band. Świetna dwupłytowa koncertówka! Naprawdę serdecznie polecam.
- bardzo polecam też ostatnie dokonania Erica. My Secret Life (2004) i Soul of a Man (2006) to żadne odcinanie kuponów, a bardzo solidne granie w starym stylu. Na deser fajny koncert Athens Traffic Live z 2005, jakby ktoś czuł jeszcze niedosyt.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
kłapouch
maxi-singel kompaktowy


Dołączył: 18 Paź 2010
Posty: 707

PostWysłany: 06.02.2011, 23:41    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

Nakład już wyczerpany, ale niekiedy bywa na Allegro. Fantastyczna, niezwykle dokładna biografia Burdona. Naszpikowana szczegółami opowiada o karierze Erica dzień po dniu. Warto przeczytać.

Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
I&I
album CD


Dołączył: 15 Paź 2010
Posty: 1679
Skąd: KRK

PostWysłany: 11.04.2011, 00:59    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

Across the Wszystko.
Na przeciw funky, progrock, heavy, soul, reggae, avant, dub-step, RIO, i pop,i wuj wie jakim podziałom.

Eric Burdon zapomniał się Cool
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
greg66
japońska edycja z bonusami


Dołączył: 31 Sie 2008
Posty: 3472
Skąd: Opole

PostWysłany: 11.11.2011, 21:31    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

Są takie płyty o których świat zapomniał

Siedem lat po zagraniu ostatniego koncertu w Newcastle, E.Burdon,A.Price,H.Valentine,C.Chandler i J.Steel spotkali się znowu aby trochę razem pomuzykować.W 1976 odbyli króciutką trasę i wynajęli ruchome studio Stonsów aby nagrać parę utworów z myślą o nowej płycie.
Dość szybko nagrano dziesięć kompozycji ale potrzeba było całego roku aby utwory te ujrzały światło dzienne. ponieważ Burdon sądził się wtedy ze swoją byłą agencją impresaryjną i album nie mógł się ukazać.

Before We Were So Rudely Interrupted sygnowane było jako
The Original Animals

"Brother Bill (The Last Clean Shirt)"
"It's All Over Now, Baby Blue"
"Fire on the Sun"
"As the Crow Flies"
"Please Send Me Someone to Love"
"Many Rivers to Cross"
"Just a Little Bit"
"Riverside County"
"Lonely Avenue"
"The Fool"

Mamy tutaj utwory można powiedzieć niczym się nie wyróżniające ale nie....

Posłuchajcie tej wersji "It's All Over...." Dylana czy rasowego bluesa "As the Crow Flies" ,chłopaki są w wyśmienitej formie ,głos Erica jest bardziej dojrzały ,świetnie wczuwa się w śpiewane partie. Zespół akompaniuje w sposób oszczędny ale tak własnie ma być. Nie ma tu olśniewających solówek gitarowych czy jakiś odjazdów - jest zespół.

A największe wrażenie robi utwór "Many Rivers to Cross"
http://www.youtube.com/watch?v=IUc7WHHbyeM

tu nie ma co opisywać posłuchajcie.

Może dobrze ,że są takie płyty o których świat zapomniał.
_________________
joe's garage
http://musicpsychedelic.blogspot.com
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora
Maciek
zremasterowany digipack z bonusami


Dołączył: 15 Kwi 2007
Posty: 6355

PostWysłany: 11.03.2018, 23:36    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

Przeglądałem dziś różne sesje Beat Club i zatrzymałem się chwilę na:
Eric Burdon & War z 1970 roku. Fragmenty były już w tym temacie wcześniej, ale może ktoś nie widział całości. Warto: https://www.youtube.com/watch?v=iKSSQUgEiys
_________________
Adoptuj, adaptuj i ulepszaj.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Muzyczne Dinozaury Strona Główna -> Wykonawcy Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Strona 1 z 1

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group