Muzyczne Dinozaury Forum Index Muzyczne Dinozaury
i ich następcy
 
 FAQFAQ   SearchSearch   MemberlistMemberlist   UsergroupsUsergroups   RegisterRegister 
 ProfileProfile   Log in to check your private messagesLog in to check your private messages   Log inLog in 

Dire Straits / Mark Knopfler
Goto page Previous  1, 2, 3, 4
 
Post new topic   Reply to topic    Muzyczne Dinozaury Forum Index -> Wykonawcy
View previous topic :: View next topic  
Author Message
gacek778
digipack


Joined: 20 Mar 2010
Posts: 2933
Location: Wieliczka

PostPosted: 25.02.2017, 22:28    Post subject: Quote selected Reply with quote

Mam na myśli że to trochę wątpliwe jedynie z czysto artystycznej strony. Nic złego w promowaniu dobrej muzyki rzecz jasna nie widzę.
Back to top
View user's profile Send private message
Crowley
digipack


Joined: 13 May 2008
Posts: 2563
Location: Wyszków/Gdańsk

PostPosted: 25.02.2017, 23:01    Post subject: Quote selected Reply with quote

gacek778 wrote:
Jakby zespół nie istniał i Knopfler od lat był nie aktywny może bym to jakoś przełknął ale po co oglądać podróbkę Dire Straits skoro można obejrzeć chociaż jednego (najważniejszego muzyka) odgrywającego repertuar swojej formacji na żywo?


Bo Knopfler gra teraz mniej więcej połowę wolniej kiedyś. Wink

A klony Floydów w sumie brzmią co najmniej tak samo dobrze jak Gilmour i Waters odgrywający kotlety, a robią to taniej.
Wiadomo, że jakość tego typu przedsięwzięć jest różna. Nagrania tego "Dire Straits" z YT na kolana nie rzucają ale wspomniany wcześniej Australian Pink Floyd i jego skaczący dmuchany kangur w czasie One of These Days robią robotę.
Back to top
View user's profile Send private message
jarex
digipack


Joined: 08 Nov 2013
Posts: 2569
Location: wlkp

PostPosted: 25.02.2017, 23:03    Post subject: Quote selected Reply with quote

35 zł to góra, max.
Back to top
View user's profile Send private message
gacek778
digipack


Joined: 20 Mar 2010
Posts: 2933
Location: Wieliczka

PostPosted: 27.02.2017, 16:20    Post subject: Quote selected Reply with quote

Crowley wrote:

Bo Knopfler gra teraz mniej więcej połowę wolniej kiedyś. Wink

Nie, nie wydaje mi się a nadmienię że widziałem go niedawno.
Poza tym nawet jakby to gra to on a nie jego podróbka.
A jak dobrze wiemy Knopfler i jego gitara należy do wąskiego grona rzeczy niepodrabialnych Wink

Crowley wrote:

A klony Floydów w sumie brzmią co najmniej tak samo dobrze jak Gilmour i Waters odgrywający kotlety, a robią to taniej.

Znasz kogoś kto brzmi jak Gilmour? Daj że linka Cool
Jeżeli ktoś to kupuje to OK ale jak już odgrzewać kotlety to wolę w wykonaniu autorów. Nie mogę zarzucić Watersowi nic jak chodzi o wykonanie The Wall. No może poza tym że mógł zaprosić Gilmoura jako gościa.
Back to top
View user's profile Send private message
zlatan
maxi-singel analogowy


Joined: 06 May 2016
Posts: 519
Location: Łódź/Warszawa

PostPosted: 02.06.2017, 21:38    Post subject: Quote selected Reply with quote

Obiecałem Maćkowi, że jak będę miał chwilę, to napiszę coś o twórczości Dire Straits. W sumie to nie mam chwili... ale może to dobry sposób na nierobienie swoich obowiązków Smile

Na razie może nie za długo. Na wstępie zaznaczę, że uwielbiam Dire Straits niemal w całości i prawdopodobnie moje próby oceny ich twórczości zawsze będą nieobiektywne. Trudno, pewnie takie już pozostaną.

Za co ja ich tak uwielbiam? Głównie za swoistą "wielowarstwowość" tej muzyki. Z jednej strony te kawałki są przebojowe, wypakowane wpadającymi w ucho melodiami, z drugiej wystarczy chwilę posłuchać, by odkryć ile tam jest smaczków, ciekawej gry sekcji, fajnych ciekawostek. No i sam mistrz Knopfler, najlepsze potwierdzenie jednego z moich ulubionych twierdzeń w muzyce: trzy dobrze dobrane dźwięki potrafią zrobić większe wrażenie niż niestrudzona gitarowa masturbacja milionem nut w ciągu minuty Smile

Króciutko o płytach:
debiut - może to jeszcze nie ten najwyższy poziom, ale strasznie lubię tę płytę. Jeszcze nie bawili się w wymyślne aranżacje, po prostu rockowe grzanie na dwie gitary Smile Są już pierwsze perełki - oczywiście Sułtani, Down To The Waterline, sielankowe Water Of Love, przyjemnie monotonne Six Blade Knife, ozdobione pięknym refrenem Wild West End.

Communique - być może to mój ulubiony ich krążek. Zawsze jak słucham jestem całkiem kupiony przez ten leniwy, "letni", bardzo spójny klimat. Słuchanie tej płyty to właśnie dla mnie takie płynięcie przez te gitarowe melodie, delikatnie pulsujące rytmy... Nie będę tu wyróżniał żadnego kawałka, dla mnie siła tej płyty tkwi w jej całości.

Making Movies - według niektórych pierwszy wielki album Dire Straits. Nie ma się co dziwić - to już bardzo dojrzała płyta, wypchana po brzegi ciekawymi aranżami, zróżnicowanymi utworami. Jednak najmniej chyba go lubię, chociaż też oceniam bardzo wysoko. W końcu jest tutaj na przykład epickie Tunnel Of Love, krwiście rockowe Expresso Love i Solid Rock, jakby springsteenowskie Skateaway. Brakuje tu jednak jakiegoś utworu, którego mógłbym słuchać godzinami, który należałby do moich ulubionych w twórczości Knopflera - a na każdej innej płycie taki utwór jest... Nie przepadam też za słynnym Romeo And Juliet, dla mnie to zawsze była nieco mdła balladka. Les Boys na końcu litościwie przemilczę Wink

Love Over Gold - za art rocka się zabrali... Tunnel Of Love jest epickie? Sorry, Telegraph Road jest dopiero epickie Smile 14 minut wspaniale rozwijającej się kompozycji, aż do przepięknej końcówki, która jest dla mnie jednym z najlepszych fragmentów w historii muzyki. Reszta też jest znakomita, kiedyś trochę drażniło mnie wesołkowate Industrial Disease na tej dość "szlachetnej" płycie... ale w sumie jest fajne, to niech sobie będzie Smile

Brothers In Arms - TEN riff w Money For Nothing, TEN saksofon w Your Latest Trick, TE folkowo-orientalne wycieczki w Ride Across The River, TEN bezczelny rock'n'roll w Walk Of Life. Trzeba coś więcej napisać? No tak, TEN porażający, niezwykły, naddoskonały utwór tytułowy.

On Every Street - powstała po długiej przerwie po Brothers In Arms, tuż przed rozpoczęciem solowej kariery przez Marka Knopflera, i to bardzo słychać. Rock ostał się w śladowych ilościach, więcej tu brzmień akustycznych, folkowych... Mnie to nie przeszkadza, bo utwór tytułowy (takie Telegraph Rock w miniaturce), bluesowe Fade To Black czy minimalistyczne Iron Hand to rzeczy na najwyższym poziomie.

O Knopflerze solo może innym razem Smile
Back to top
View user's profile Send private message
dziobak
maxi-singel kompaktowy


Joined: 29 Mar 2010
Posts: 714

PostPosted: 05.06.2017, 21:21    Post subject: Quote selected Reply with quote

zlatan wrote:
Obiecałem Maćkowi, że jak będę miał chwilę, to napiszę coś o twórczości Dire Straits. W sumie to nie mam chwili... ale może to dobry sposób na nierobienie swoich obowiązków Smile

Poszło świetnie więc jak znajdziesz kolejną chwilę to poproszę o podobne notatki o innych zespołach Smile
Back to top
View user's profile Send private message
Maciek
limitowana edycja z bonusową płytą


Joined: 15 Apr 2007
Posts: 4961
Location: Dolný Kubín / Gliwice

PostPosted: 06.06.2017, 09:00    Post subject: Quote selected Reply with quote

zlatan wrote:
Obiecałem Maćkowi, że jak będę miał chwilę, to napiszę coś o twórczości Dire Straits.


Zlatanie, kłaniam się nisko. Świetnie to wszystko podsumowałeś, w większości się z Tobą zgadzam. Z Making Movies mam identycznie - szanuję, ale nie porywa mnie w całości tak, jak kilka innych płyt. Z Brothers In Arms mam podobnie jak z TDSOTM - znam na pamięć i z tego powodu słucham już rzadko, ale jak już odpalę, to... Wink
No i mamy jeszcze 3 koncertówki. Alchemy męczyłem kiedyś na VHS i tradycyjnej kasecie do zajechania taśmy. To dla mnie jedno z koncertowych arcydzieł. On the Night jest bardzo nierówna, ale być może tylko dla mnie, bo nie przepadam za Calling Elvis i Heavy Fuel, które psują mi trochę odbiór. Live at the BBC lubię, ale jakoś słucham najrzadziej, bo tam to wszystko brzmi jeszcze tak surowo.
_________________
Adoptuj, adaptuj i ulepszaj.
Back to top
View user's profile Send private message
zlatan
maxi-singel analogowy


Joined: 06 May 2016
Posts: 519
Location: Łódź/Warszawa

PostPosted: 13.06.2017, 17:01    Post subject: Quote selected Reply with quote

Teraz to ja się zgadzam. Alchemy to dla mnie kategoria "bezludna wyspa", fantastyczna koncertówka, w dodatku uchwyciła zespół chyba na szczycie artystycznym. Okres Love Over Gold był tym momentem, w którym mogli zrobić wszystko ze swoją muzyką, i to słychać na Alchemy, w tych wspaniałych, swobodnie rozciąganych, pełnych bajerów wersjach. Na Brothers In Arms zmienili się już trochę, to jest doskonała płyta, ale słychać, że już nastawiona głównie na przebojowość i szukanie swojego MTV Smile

Na On The Night zabrakło już tego szczególnego klimatu, którym nasiąknięte było Alchemy. Ot, taki zestaw ich ówczesnych hitów, wykonany sprawnie i całkiem ciekawie. No i jest tutaj moja ulubiona wersja Private Investigations - ależ ta końcówka ma tu moc!

Live At The BBC, jak to zazwyczaj archiwalia, nie budzi we mnie większych emocji, wolę te piosenki z wersjach z debiutanckiej płyty. Czasami sobie posłucham, głównie ze względu na to, że jest tutaj niedostępny nigdzie indziej What's The Matter Baby - fajny żywiołowy kawałek, trochę podobny do Sultans Of Swing.
Back to top
View user's profile Send private message
esforty
singel kompaktowy


Joined: 26 Jan 2010
Posts: 496
Location: Łódź

PostPosted: 13.06.2017, 19:14    Post subject: Quote selected Reply with quote

zlatan wrote:
On Every Street - powstała po długiej przerwie po Brothers In Arms, tuż przed rozpoczęciem solowej kariery przez Marka Knopflera, i to bardzo słychać. Rock ostał się w śladowych ilościach, więcej tu brzmień akustycznych, folkowych... Mnie to nie przeszkadza, bo utwór tytułowy (takie Telegraph Rock w miniaturce), bluesowe Fade To Black czy minimalistyczne Iron Hand to rzeczy na najwyższym poziomie.

Nie spotkałem jeszcze wśród tych co na Dire Straits <zjedli zęby> kogoś kto by o w/w wypowiadał się bez dystansu, jakby to była gorsza płyta od innych.
A ja w tej kwestii nie stygnę, jeśli nawet zagorzałym wielbicielem zespołu nie jestem, to On every street jest moją ulubioną ich płytą, ze świetnymi kompozycjami, świetnie zagraną i tak wyprodukowaną. Trochę jak bolący kciuk odstaje <otwieracz> odrobinę rozjechany ale wstydu przecież nie ma.
Reszta jest równa i dobra jak szwajcarska autostrada.
_________________
Nie ma takiego naleśnika, który nie wyszedłby na dobre. H. Murakami
Back to top
View user's profile Send private message
Display posts from previous:   
Post new topic   Reply to topic    Muzyczne Dinozaury Forum Index -> Wykonawcy All times are GMT + 2 Hours
Goto page Previous  1, 2, 3, 4
Page 4 of 4

 
Jump to:  
You cannot post new topics in this forum
You cannot reply to topics in this forum
You cannot edit your posts in this forum
You cannot delete your posts in this forum
You cannot vote in polls in this forum


Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group