Forum Muzyczne Dinozaury Strona Główna Muzyczne Dinozaury
i ich następcy
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Meandry poznawania
Idź do strony 1, 2  Następny
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Muzyczne Dinozaury Strona Główna -> Muzyka
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Windmill
japońska edycja z bonusami


Dołączył: 11 Kwi 2007
Posty: 3927
Skąd: Świętochłowice

PostWysłany: 13.04.2007, 16:27    Temat postu: Meandry poznawania Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

Ilu miłośników muzyki i kolekcjonerów, tyle istnieje sposobów na zmagamnie się z muzyką. Każdy wyupracowuje sobie metody, szuka, błądzi, znajduje i traci, zastępuje, powraca, stawia na świeczniku, obala, wierzy w ciemno w cudze opinie, sam wnikliwie słucha i ocenia... No cóż... dylematów jest wiele. W tym miejscu można podyskutować i podzielić się swoimi doświadczeniami. Na przykład, co musi się stać, żeby płyte znana od wielu lat zacząć postrzegać zupełnie inaczej?

(9.II.2007)
_________________
"Z układnością mi nie do twarzy. (...) Zresztą nie lubię zachowywać się układnie; nudzi mnie to."
Robert Walser "Małe poematy" [1914]

http://riversidebluesnr2.blogspot.com/
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Odwiedź stronę autora
Windmill
japońska edycja z bonusami


Dołączył: 11 Kwi 2007
Posty: 3927
Skąd: Świętochłowice

PostWysłany: 13.04.2007, 16:29    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

Dochodzę do wniosku, że każda płyta ma w sobie to coś, co trafia/ przemawia do każdego z nas indywidualnie. To coś jest zawsze czymś innym dla mnie i czymś zupełnie innym dla kogokolwiek, kto będzie słuchać tej hipotetycznej płyty. Dlatego ktoś (jak ja) wychowany na szczerej gitarowej muzyce przełomu lat 60/70-tych do następców dinozaurów podchodzić będzie najprawdopodobniej z rezerwą. I to już rzutuje na moje poznawanie, ponieważ wszędzie szukam i porównuję do posągów w rodzaju "Since I've Been Loving You" (przyznaję, że w dzisiejszej muzyce nie potrafie odnaleźć tego rodzaju emocjonalnosci) - i jakos żaden następca nie wytrzymał jeszcze takiego porównania. Stąd moja koncentracja na muzyce starej. Dlatego też wolę od muzyki następców jazz, punk, trip-hop itd. Istotne są zatem w poznawaniu chyba chwile nasze go pierwszego zetknięcia się z muzyką - coś w nas musi z tego czasu pierwszego doświadczenia pozostać na zawsze.

(22.III.2007)
_________________
"Z układnością mi nie do twarzy. (...) Zresztą nie lubię zachowywać się układnie; nudzi mnie to."
Robert Walser "Małe poematy" [1914]

http://riversidebluesnr2.blogspot.com/
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Odwiedź stronę autora
Windmill
japońska edycja z bonusami


Dołączył: 11 Kwi 2007
Posty: 3927
Skąd: Świętochłowice

PostWysłany: 13.04.2007, 16:29    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

Poznawanie przypomina czasem pociąganie na ślepo za sznurki - pociągniesz i okazuje się, co znajduje się na końcu sznurka (tak poznałem Hanuman i grupę Prof. Wolfff). Czasem też poznawanie jest jak nić Ariadny: idzie się jej śladem (poznałem Hanuman i dalej sznurek prowadzi mnie w stronę Lied des Teufels; od zespołu Prof. Wolfff nić wiedzie do Ihre Kinder, Murphy Band itd.).

(22.III.2007)
_________________
"Z układnością mi nie do twarzy. (...) Zresztą nie lubię zachowywać się układnie; nudzi mnie to."
Robert Walser "Małe poematy" [1914]

http://riversidebluesnr2.blogspot.com/
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Odwiedź stronę autora
Sheik Yerbouti
album CD


Dołączył: 11 Kwi 2007
Posty: 1953

PostWysłany: 15.04.2007, 15:55    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

Technika "sznurków" jest mi szczególnie bliska O ile zaczynając słuchać rocka kierowałem się trochę zasadą "chybił - trafił", o tyle w jazzie nazwisko Milesa Davisa i płyta Kind Of Blue (pierwsza czysto jazzowa płyta, jaką sobie kupiłem), otworzyły przede mną cały skład sznurków Wraz z poznawaniem kolejnych płyt ich ilość jeszcze wzrosła. Podejrzewam, że tak szybko tego nie ogarnę tym bardziej, że tych nitek robi się coraz więcej - ciągle jakieś nowe ciekawe nazwiska na płytach się pojawiają i okazuje sie, że albo sami nagrali sporo płyt, albo w wielu projektach wzięli udział...
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
Windmill
japońska edycja z bonusami


Dołączył: 11 Kwi 2007
Posty: 3927
Skąd: Świętochłowice

PostWysłany: 16.04.2007, 09:28    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

Greggery Peccary napisał:
Ja mam to samo, z tym, że nie nazwałbym tego "pociąganiem za sznurki", tylko pączkowaniem. Jak skroplony wodą Gremlin, który wyrzuca z siebie inne Gremliny Smile


Poączkowanie to u Ciebie to samo, co nić Ariadny u mnie. Natomiast pociąganie za sznurki nie kierunkuje w jedną stronę, tylko określa, w ile stron się zwrazam. Pociągnięcie za sznurek jest jednorazowe: ciągne i poznaję płytę. Konsekwencja tego jest podążanie za sznurkiem przyczepionym do płyty, czyli następuje etap nici Ariadny. Zresztą "Gremlinów" nie widziałem i pewnie nigdy nie zobaczę, więc moim zdaniem potrzebna jest bardziej uniewrsalna metafora Smile

(22.III.2007)
_________________
"Z układnością mi nie do twarzy. (...) Zresztą nie lubię zachowywać się układnie; nudzi mnie to."
Robert Walser "Małe poematy" [1914]

http://riversidebluesnr2.blogspot.com/
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Odwiedź stronę autora
Windmill
japońska edycja z bonusami


Dołączył: 11 Kwi 2007
Posty: 3927
Skąd: Świętochłowice

PostWysłany: 19.04.2007, 15:09    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

Tak sobie myślę, że najczęśiej technika "sznurków" i "nić Ariadny" działają niezależnie od siebie w sposób ciągły i jest to praca par excellence symultaniczna.
_________________
"Z układnością mi nie do twarzy. (...) Zresztą nie lubię zachowywać się układnie; nudzi mnie to."
Robert Walser "Małe poematy" [1914]

http://riversidebluesnr2.blogspot.com/
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Odwiedź stronę autora
bt
singel analogowy


Dołączył: 03 Lip 2007
Posty: 349

PostWysłany: 13.07.2007, 01:30    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

miss_seepy napisał:
duma moge przyznac, ze uwielbiam prog rock


Duma?Hmm.Też tak kiedys miałem.Czułem się dumny i wyjątkowy z tego,że słucham trudniejszej muzyki,podczas gdy większość ludzi słucha jakiejś papki z radia.
Ale przeszło mi.Większość ludzi po prostu nie jest zainteresowana w ogóle muzyką i nie orientuje się w ogóle co to jest prog rock.Gdyby im puścić tą muzykę nie wykazaliby zainteresowania,powiedzieliby,że nie jest to nic interesującego a poza tym szkoda im czasu na wsłuchiwanie się.
I wtedy traci się punkt odniesienia,no bo człowiek czuje się dumny,że słucha tak wyjątkowej muzyki,ale inni (w tym często osoby na której opinni Ci zależy)nie widza w tym nic wyjątkowego.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Two Moons
maxi-singel analogowy


Dołączył: 09 Maj 2007
Posty: 538

PostWysłany: 13.07.2007, 07:59    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

bt napisał:
... Większość ludzi po prostu nie jest zainteresowana w ogóle muzyką i nie orientuje się w ogóle co to jest prog rock.Gdyby im puścić tą muzykę nie wykazaliby zainteresowania,powiedzieliby,że nie jest to nic interesującego a poza tym szkoda im czasu na wsłuchiwanie się.
I wtedy traci się punkt odniesienia,no bo człowiek czuje się dumny,że słucha tak wyjątkowej muzyki,ale inni (w tym często osoby na której opinni Ci zależy)nie widza w tym nic wyjątkowego.

Mało tego, wręcz uważają człowieka za snoba słuchającego wydumanej, niby ambitniejszej muzyki. Podobnie niektórzy miłośnicy proga traktują tych co słuchają z satysfakcją awangardy czy free-jazzu. Tolerancja kwitnie Twisted Evil .
Edit: kompleksów sie można tylko nabawić, a duma to wyświechtane słowo.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
bt
singel analogowy


Dołączył: 03 Lip 2007
Posty: 349

PostWysłany: 13.07.2007, 10:08    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

Dobrze napisane Two Moons.Muzyke powinno się słuchać w celu odkrywania w niej piękna i przeżycia dzięki niej pozytywnych uczuć np. radości lub jako odtrutke na codzienne zmartwienia.Duma może nas zaprowadzić w ślepą uliczkę ,w której nie dopuszczamy do możliwości zaakceptowania innych pogladów na muzykę.Błędnym kołem byłoby słychanie muzyki bo czulibyśmy się wtedy że jesteśmy lepsi od innych,którzy takiej muzyki nie słuchają. Każdy człowiek jest wyjątkowy i to że nbie jest zaintersowany muzyką nie znaczy, że nie jest osobą wartościową.

Two Moons napisał:
: kompleksów sie można tylko nabawić


Dokładnie.Jeszcze pamiętam jak moja była już niestety dziewczyna stwierdziła,że słuchanie muzyki to tylko strata czasu i w tym czasie można robić rzeczy bardziej konstruktywne.I że ze słuchania muzyki nikt jeszcze nie wyżył. Twisted Evil
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Morly
singel kompaktowy


Dołączył: 09 Maj 2007
Posty: 499

PostWysłany: 27.07.2007, 11:54    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

bt napisał:

Większość ludzi po prostu nie jest zainteresowana w ogóle muzyką i nie orientuje się w ogóle co to jest prog rock.Gdyby im puścić tą muzykę nie wykazaliby zainteresowania,powiedzieliby,że nie jest to nic interesującego a poza tym szkoda im czasu na wsłuchiwanie się.


Ja mam zupełnie inne doświadczenia a tym samym i inne spojrzenie na tą sprawe. Jeszcze niedawno miałem możliwość narzucania muzycznej oprawy pewnego miejsca publicznego i okazało się że rock progresywny, blues, folk-rock, jazzrock itp gatunki "wydumanej" muzyki mogą się podobać, nawet ludziom wychowanym zapewne na muzycznej papce stacji radiowych a ich pozorna obojętność wynika raczej z niemożności zaznajomienia się z tego typu muzyka aniżeli z braku zainteresowania, zainteresowanie się pojawia, wystarczy tylko odrobine podsunąć pod nos smakowity kąsek a prawie zawsze zostaje pożarty. Poźniej może się okazać, że pani z przepaską na biodrach i fluorescencyjnymi farbkami na twarzy bardzo podoba się John Mayall czy Pentangle:)
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Jakuz
zremasterowany digipack z bonusami


Dołączył: 11 Kwi 2007
Posty: 6916
Skąd: Częstochowa

PostWysłany: 27.07.2007, 12:00    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

Morly napisał:
.... Poźniej może się okazać, że pani z przepaską na biodrach i fluorescencyjnymi farbkami na twarzy bardzo podoba się John Mayall czy Pentangle:)


A gdzieś Ty miał przyjemność z taką Panią, Morly? Wink
Przebywać, naturalnie.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Tarkus
box z pełną dyskografią i gadżetami


Dołączył: 11 Kwi 2007
Posty: 11144
Skąd: Wa-wa

PostWysłany: 27.07.2007, 12:02    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

Ja wiem Smile
Dzięki puszczanej muzyce mogłem się orientować, kiedy dyżuruje Morly, a kiedy nie Smile
_________________
If you don’t love RoboCop, then you are a Nazi and support terrorism.
THIS IS NOT A LOVE SONG
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora
bt
singel analogowy


Dołączył: 03 Lip 2007
Posty: 349

PostWysłany: 27.07.2007, 12:17    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

Morly,owszem nie wykluczam możliwości zainteresowania przeciętnego zjadacza chleba bardziej wyrafinowaną muzyką niż tą z którą ma zwykle do czynienia.Pytanie tylko czy słysząc taką muzykę zachęci go ona do dalszych muzycznych poszukiwań czy też posłucha a później zapomni.Poza tym myślę,że żaby zachęcić szersze grono ludzi taką muzyka konieczna jest spora selekcja i puszczenie takich utworów,które niedoświadczony słuchacz byłby w stanie przetrawić.Tu pojawia się problem,iż różni ludzie mają różne upodobania i trudno się wstrzelić tak,aby wiekszość przekonać do tego samego.Istnieje jeszcze kwestia ile z tych ludzi szczerze mówiło,że ta muzyka im się podoba,a ile mówiło bądź okazywało to z grzeczności.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Morly
singel kompaktowy


Dołączył: 09 Maj 2007
Posty: 499

PostWysłany: 27.07.2007, 12:21    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

Jakuz napisał:

A gdzieś Ty miał przyjemność z taką Panią, Morly? Wink
Przebywać, naturalnie.


Pracowałem przez kilka miesięcy w MM, nie tylko odwiedzały mnie panie ale też zacni panowie, np. recydywista, który zawsze płakał słuchając Piotra Rubika dyskretnie pociągając sobieszczaka (40% vol), człowiek krasnal w czerwonej czapeczce i wiecznie wybałuszonymi oczami, porozumiewał się z nami gwizdami, słowem nie zaszczycił, Old-West Rockers wielbiciel Lynyrd Skynyrd, który darł morde i łapał się za głowe mówiąc "k.... ale solówa" Wink


Tarkus napisał:

Dzięki puszczanej muzyce mogłem się orientować, kiedy dyżuruje Morly, a kiedy nie



Z tym to było różnie, musiałem uszanować gusta moich współpracowników, słuchaczy Pudelmetalu, Depech Modów i takich tam.. Mogłeś się też zorientować słysząc bluzgi kasjerek Wink
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Morly
singel kompaktowy


Dołączył: 09 Maj 2007
Posty: 499

PostWysłany: 27.07.2007, 12:29    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

bt napisał:
Poza tym myślę,że żaby zachęcić szersze grono ludzi taką muzyka konieczna jest spora selekcja i puszczenie takich utworów,które niedoświadczony słuchacz byłby w stanie przetrawić.


Wiadomo, raczej nikogo nie katowałem nikogo "THRaKaTTaK" choć i KC się pojawiało... puszczałem rzeczy raczej bardziej przystępne, choć moim skromnym zdaniem dobre np. takie "Hard road" Mayalla czy debiut Yesów

bt napisał:
Istnieje jeszcze kwestia ile z tych ludzi szczerze mówiło,że ta muzyka im się podoba,a ile mówiło bądź okazywało to z grzeczności.


Nie wykluczam, że i tak mogło być, ale raczej nikt już z grzeczności płyt nie kupuje...
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Muzyczne Dinozaury Strona Główna -> Muzyka Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Idź do strony 1, 2  Następny
Strona 1 z 2

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group