Forum Muzyczne Dinozaury Strona Główna Muzyczne Dinozaury
i ich następcy
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

ZZ Top
Idź do strony 1, 2, 3  Następny
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Muzyczne Dinozaury Strona Główna -> Wykonawcy
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Sheik Yerbouti
album CD


Dołączył: 11 Kwi 2007
Posty: 1953

PostWysłany: 10.12.2009, 11:52    Temat postu: ZZ Top Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

Kto wie, czy nie jest to najbardziej rozpoznawalny wizualnie zespół na świecie? Smile Grają już dla nas od 40 lat, wciąż w niezmienionym składzie: Billy Gibbons, Dusty Hill i Frank Beard.

Kto wie, czy nie jest to również jeden z bardziej niedocenianych bluesrockowych zespołów? Większość kojarzy ich przecież z nagranymi w latach 80. wielkimi przebojami - Gimme All Your Lovin', Legs, Rough Boy - chyba każdy kojarzy te nagrania, pochodzące ze zdominowanych przez syntezatory albumów Eliminator (1983), Afterburner (1985) i Recycler (1992). Powiedzieć o tych numerach, że "nie brzmią świeżo", to dość subtelnie je określić Wink

Prawdziwego ZZ Top trzeba szukać gdzie indziej. Śmiem bowiem twierdzić, że ich wczesne płyty to naprawdę jedne z najfajniejszych bluesowo - rockowych rzeczy, jakie w tym czasie powstały! Świetne riffy, bujające rytmy boogie, ciekawe kompozycje, które często już po pierwszym przesłuchaniu zapadają w pamięć - wystarczy posłuchać Waiting for the Bus, Jesus Just Left Chicago, La Grange, Tush, I'm Bad, I'm Nationwide - można by tak długo wymieniać, ich albumy to naprawdę kopalnie świetnych kawałków.

A czego szukać w sklepach? Zacznę od ostrzeżeń - należy unikać ich płyt z lat 70., za wyjątkiem remasterowanych edycji Tres Hombres (1973) i Fandango! (1975) oraz Deguello (1979) - tu jest tylko jedno, nieremasterowane, wydanie. Powód - po ogromnym komercyjnym sukcesie płyt z lat 80. przy przygotowywaniu edycji CD postanowiono przemiksować stare płyty, aby brzmiały bardziej "nowocześnie" Evil or Very Mad Wstyd, że do tej pory nie doczekaliśmy się porządnych reedycji.

Nie będę ściemniał, że znam wszystko, ale z tego, co słyszałem, polecam:
- Tres Hombres (1973) - moim zdaniem najlepsza płyta, płyta bez słabych numerów. Idealna do testowania wytrzymałości głośników (i sąsiadów Wink)
- Fandango! (1975) - płyta nagrana w połowie na żywo, w połowie ze studia. Część studyjna - fantastyczna - tu jest Tush, Heard it on the X, rewelacyjny blues Blue Jean Blues. Natomiast to, co powinno być teoretycznie mocną stroną płyty, czyli część "live", nieco rozczarowuje, zwłaszcza Backdoor Medley - takie trochę bez pomysłu.
- Deguello (1979) - bardzo dobra rzecz, stylowa, aczkolwiek pojawiają się dęciaki, brzmienie jest ogólnie nieco łagodniejsze. Z tej płyty wyszły I'm Bad, I'm Nationwide, czy Cheap Sunglasses
- Eliminator (1983) - z tą płytą jest trochę tak, jak z Tullową Under Wraps - to są naprawdę świetne numery i gdyby nagrać to "po dzisiejszemu", to powstałaby bardzo dobra płyta. Można posłuchać z ciekawości, ale następnych dwóch już bym raczej unikał
- Antenna była powolnym powrotem do starych brzmień - tu i ówdzie jeszcze zostało trochę elektroniki, ale brzmi to już naprawdę rockowo i zupełnie nie przeszkadza. Tu jest jeden z moich ulubionych numerów Brodaczy - Pin Cushion
- Live from Texas (2008) - pierwsze DVD w ich karierze, jest też wersja CD, ale brakuje bodaj 2 kawałków. Prawdziwa rewelacja i spokojnie można od tego zacząć. Setlista to właściwie "greatest hits", dzięki czemu można się przekonać, jak powinny brzmieć numery z lat 80. Zespół jest w doskonałej formie!

Podobno świetna jest również płyta Rhytmeen (1996), ale nie znam.

To może tyle ode mnie, liczę na szeroki odzew miłośników zarośniętych twarzy Wink
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
Tarkus
box z pełną dyskografią i gadżetami


Dołączył: 11 Kwi 2007
Posty: 11039
Skąd: Wa-wa

PostWysłany: 10.12.2009, 13:36    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

Zespół, w którym dwóch facetów ma brody, a trzeci nazywa się Broda Smile

Bardzo słabo znam ich wczesne dokonania, za to bardzo lubię okres poprockowy, czyli lata 80. Komercja, ale taka szykowna, z klasą. I świetne numery. Plus jeszcze teledyski, które były na owe lata rewolucyjne i fajna od strony fabularnej też. Nie jestem żadnym znawczą czy miłośnikiem trzech brodaczy - ale lubię ich posłuchać. Buja ta muzyczka i o to chodzi.
_________________
If you don’t love RoboCop, then you are a Nazi and support terrorism.
THIS IS NOT A LOVE SONG
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora
Backside
limitowana edycja z bonusową płytą


Dołączył: 31 Gru 2007
Posty: 4160
Skąd: Warszawa

PostWysłany: 11.12.2009, 00:14    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

Korzenie zespołów w latach '70 zawsze brzmią ciekawie, z chęcią je poznam.

Od siebie dodam tylko, że wg legendy któryś z muzyków...a może wszyscy... wypijali na śniadanie butelkę tabasco Wink.
_________________
https://www.facebook.com/theseventiesjazz
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Gacek
japońska edycja z bonusami


Dołączył: 20 Mar 2010
Posty: 3265
Skąd: Wieliczka

PostWysłany: 21.03.2010, 00:05    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

Oooooo zz top - też polecam wczesne płyty. Poprostu wspaniałe granie. debiut i rio grande mud chyba najciekawsze. Od bluesa, poprzez southern rock po lekki hard rock - tutaj jest naprawdę wszystko. Zresztą te dziadki nie nagrały chyba żadnej słabej płyty. Polecam też Mascalero, jest kilka dobrych kawałków a szczególnie tytułowy. Jak na takich dziadków to jeszcze nieźle dają do pieca!
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Argenteum Astrum
singel analogowy


Dołączył: 24 Mar 2008
Posty: 323

PostWysłany: 21.03.2010, 11:35    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

Czy ma ktos moze dobrej jakosci wystepy audio lub video z lat 70tych?
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
Sheik Yerbouti
album CD


Dołączył: 11 Kwi 2007
Posty: 1953

PostWysłany: 21.03.2010, 12:18    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

gacek778 napisał:
Polecam też Mascalero, jest kilka dobrych kawałków a szczególnie tytułowy. Jak na takich dziadków to jeszcze nieźle dają do pieca!


Mescalero jest fajne, ale trochę za długie. Zamiast 60 minut wystarczyłoby 45, tym bardziej, że pomysłów na fajne numery też tu za wiele nie ma - jakichś zapadających głęboko w pamięć riffów czy melodyjnych refrenów, z czego są przecież znani.

Niedawno poznałem też wcześniejszą, XXX (1999), która z tego, co czytam uznawana jest za najgorszą w ich dyskografii. Coś w tym jest, bo chyba tylko kryzys kompozytorski i zobowiązania wobec wytwórni kazały im poświęcić drugą część płyty na nagrania koncertowe - wykonanie OK (ciekawostka - w Hey Mr. Millionaire wspomaga ich Jeff Beck), ale ani żadna rewelacja, ani nie są to jakieś nowości. W nagraniach studyjnych też wrócili do ostrzejszego kombinowania z elektroniką i chwilami przeginają - Dreadmonboogaloo bliski jest techno, albo czemuś w tym stylu. Płytę ratuje otwierający Poke Chop Sandwich - numer w klasycznym stylu.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
Gacek
japońska edycja z bonusami


Dołączył: 20 Mar 2010
Posty: 3265
Skąd: Wieliczka

PostWysłany: 21.03.2010, 14:04    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

Zgadza się. Ostatnie płyty nie porywają ale poniżej pewnego poziomu brodacze nigdy nie schodzą. Też nie uważam żeby Mascalero było jakimś rewelacyjnym albumem i jest tutaj trochę rzeczy nadających się do wyrzucenia ale jednak nie spodziewałem się że czymś mnie zaskoczą a tutaj proszę. Niezła płyta. Chociaż kiedyś wydawali dużo mniej obszerne wydawnictwa to też się zgadza.
Jestem jednak zdania że lepsze takie zz top na luzie niż jakieś wynudzone granie w "starym stylu". Daleko im jeszcze do odcinania kuponów od tego że nazywają się zz top i mają długą brodę.


Co do pytania o występy na żywo - jeżeli nie masz jeszcze to polecam Fandango!. Oficjalne wydawnictwo z bodaj 1975 roku. Jest tutaj kilka utworów zagranych na żywo
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Jakuz
zremasterowany digipack z bonusami


Dołączył: 11 Kwi 2007
Posty: 6916
Skąd: Częstochowa

PostWysłany: 21.03.2010, 18:01    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

ZZTop poznałem w większej ilości w połowie lat 80 kiedy to zalali stacje radiowe i MTV utworami z multiplatynowego "Eliminatora". Wcześniej znałem tylko Tush, który nastolatkowi szukającemu "mocnych" wrażeń muzycznych wydawał sie jakiś-takiś surowy i w ogóle... Wink Potem był "Afterburner", już - jak dla mnie wtedy - zbyt popowo-elektroniczny więc poszperałem wstecz i okazało się, że chłopy nagrywali w latach 70 muzę dużo bardziej mi odpowiadającą. Bardzo dobre, równe albumy z energetycznym, lekko hardrockującym rhytm'n'bluesem. Muszę jednak przyznać, że zawsze traktowałem muzykę ZZTop bardziej jako relaks niż źródło muzycznych uniesień. Muzyka dobra do samochodu, przy sprzątaniu czy gotowaniu Wink ale niewiele więcej. Może tylko niektóre perełki jak np. Jesus Just Left Chicago wywoływały i wywołują u mnie żywsze bicie serca. Ale lubię ich a Billy Gibbons wielkim gitarzystą jest! Cool
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Gacek
japońska edycja z bonusami


Dołączył: 20 Mar 2010
Posty: 3265
Skąd: Wieliczka

PostWysłany: 21.03.2010, 19:11    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

Cytat:
Muszę jednak przyznać, że zawsze traktowałem muzykę ZZTop bardziej jako relaks niż źródło muzycznych uniesień.


Oczywiście masz racje, to nie ten gatunek muzyki. Tutaj chodzi o zabawę i dawkę pozytywnego przekazu. W tym grupa naprawdę nie ma sobie równych.
Nie zmienia to jednak mojej opinii że wolę posłuchać dobrej płyty zz top niż progresywnego gniota. Czasem pod wielkimi ambitnymi formami kryje się nuda i artystyczne wyjałowienie. Często pokutuje takie przeświadczenie że jak ktoś mieni się muzykiem progresywnym to już jest mistrzem. Dla mnie taki zz top w niczym nie ustępują chociażby jethro tull, EL&P czy innemu Rushowi - w swojej klasie oczywiście.
Co do lat 70 to ostatnio zaaplikowałem bratu stare płyty zz top i gość był w szoku. Wychował się na zz top z najbardziej przebojowych czasów a tu nagle takie coś. Jak sam jednak stwierdził pierwsze płyty są równie dobre co późniejsze.

Zastanówcie się ile zespołów z jednej strony tak radykalnie zmieniło swoją muzykę a z 2 strony nie sprzedało siebie i swoich słuchaczy. Ci goście naprawdę wiedzą jak uszczęśliwić każdego słuchacza. Myślę że należy im się za to szacunek. Pomimo że ostatnio trochę na płytach studyjnych spuścili z tonu.
A Billy to chyba jasne że jest wielki. I te włochate gitary, kto z was nie chciałby mieć takiego wiosła? Smile
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
WOJTEKK
box z pełną dyskografią i gadżetami


Dołączył: 12 Kwi 2007
Posty: 19290
Skąd: Lesko

PostWysłany: 21.03.2010, 20:43    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

Do Eliminatora nie znam prawie nic, po Eliminatorze nie chce znac już nic. A samego eliminatora to nawet bardzo bardzo - popieram.
_________________
Nie ma ludzi niezastąpionych. Oprócz The Rolling Stones.

http://artrock.pl/
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Bednaar
limitowana edycja z bonusową płytą


Dołączył: 11 Kwi 2007
Posty: 4976
Skąd: Łódź

PostWysłany: 21.03.2010, 23:07    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

ZZ Top? Hmm... debiut - rewelacja (Brown Sugar!!!), dwie kolejne też całkiem całkiem (choć juz bez tego pazura z debiutu), Fandango - ostatnia ich płyta, której mogłem słuchac, potem już pop, cukier, kicz niestety. Szkoda.
_________________
Jazz washes away the dust of every day life. Art Blakey
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Argenteum Astrum
singel analogowy


Dołączył: 24 Mar 2008
Posty: 323

PostWysłany: 22.03.2010, 03:14    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

A co wy na to, moje cukierkotki, ze ZZ top to byla jedyna taka kapela we wsi, co w latach 80tych potrafila polaczyc pop z rockiem i nie zhanbic sie jak reszta tych pudli o tlenionych wlosach...

Panowie, a tak na powaznie, siarkac owszem i mozna, ale czy to nie jest przypadkiem prawie jedyna rockowa kapela, ktora zachowala styl do dzis? W dobie, kiedy krolowac zaczal popowy kicz oni nadal grali z przytupem...i chwala im a to. Tym abrdziej, ze robia to do dzis i oby tak zostalo na zawsze Very Happy
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
Bednaar
limitowana edycja z bonusową płytą


Dołączył: 11 Kwi 2007
Posty: 4976
Skąd: Łódź

PostWysłany: 22.03.2010, 07:39    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

Nic na to nie poradze, że np. takiego ogólnie wychwalanego "Eliminatora" nie jestem w stanie słuchać. First Album to zupełnie inna liga - lepsza o lata świetlne.
_________________
Jazz washes away the dust of every day life. Art Blakey
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
WOJTEKK
box z pełną dyskografią i gadżetami


Dołączył: 12 Kwi 2007
Posty: 19290
Skąd: Lesko

PostWysłany: 22.03.2010, 13:35    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

Pudle o tlenionych włosach nic a nic się nie hańbili, bo grali najczęściej bardzo fajnego rocka, a że wyglądali - o matko i córko! - to inna sprawa. Zawsze mówiłem, ze lepiej ich słuchać, a nie ogladać. Poza tym w latach 80-tych nawet Queensryche miało pudel metalowy imidż
_________________
Nie ma ludzi niezastąpionych. Oprócz The Rolling Stones.

http://artrock.pl/
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Sheik Yerbouti
album CD


Dołączył: 11 Kwi 2007
Posty: 1953

PostWysłany: 22.03.2010, 14:28    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

Wszystko zależy, gdzie granicę hańby ustawić. Wrażliwsi słuchacze mogą na przykład nie wytrzymać Recyclera czy Afterburnera puszczonego zaraz po np. Tres Hombres Smile. Na tych dwóch moim zdaniem trochę przegięli, Eliminator to był taki złoty środek - niby już tam coś elektronicznie puka i stuka, ale rockowe granie przeważa.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Muzyczne Dinozaury Strona Główna -> Wykonawcy Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Idź do strony 1, 2, 3  Następny
Strona 1 z 3

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group