Forum Muzyczne Dinozaury Strona Główna Muzyczne Dinozaury
i ich następcy
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

The Who
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8, 9  Następny
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Muzyczne Dinozaury Strona Główna -> Wykonawcy
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Leptir
zremasterowany digipack z bonusami


Dołączył: 04 Wrz 2010
Posty: 6366

PostWysłany: 24.07.2012, 09:20    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

Dyskusja interesująca, choć mam niejasne wrażenie, że jej podstawą jest lekki brak zrozumienia obu stron Smile

Prezentacja jazzu w Polsce istotnie była lepsza (czytaj: bardziej wszechstronna) niż rocka.

Jednak wynikało to z kilku czynników - po 1. miała znacznie dłuższą i bogatszą tradycję, sięgającą jeszcze lat 50. (przecie pierwszy duży festiwal jazzowy w Sopocie to rok 1956 i od samego poczatku pojawiali się na nim goście zza zardzewiałej firanki).

Po 2. była to muzyka raczej instrumentalna, więc nie nosiła ze sobą treści politycznych, w związku z czym miłościwie panujący KC PZPR łaskawie przyzwalał na jej rozwój, a nawet prezentację za granicą.

Po 3., jak to dzisiaj przyznają bez ogródek Amerykanie, propagowanie jazzu i jego największych artystów w krajach nierealnego socjalizmu było częścią starannie zaplanowanej akcji mającej na celu indoktrynację społeczeństw i nadszarpnięcie autorytetu Władzy. To dlatego na Jamboree mieliśmy najlepszych amerykańskich jazzmanów. Szły na to grube sumy w zielonych... Smile

W latach 80., jesli chodzi o rock, nałozyło się kilka rzeczy na raz:

1. Dotarła do nas fala punk rocka - która zakładała masowość i antyelitarność, a także doskonale koresponduje z wszelkimi ruchami społeczno-politycznymi.

2. Komuna trochę odkręciła śrubę - zarówno jeśli chodzi o media (Trójka, Rozgłośnia Harcerska, większy wachlarz stylistyczny Dwójki), jak i imprezy masowe (Jarocin, liczne przeglądy w rodzaju Poza Kontrolą czy Róbrege, że nie wspomnę o ewenmencie w postaci festiwalu Marchewka). Na więcej też pozwalała cenzura - vide stricte polityczne teksty wielu zespołów, nie muszę chyba wymieniać, właściwie trudno wtedy było NIE znaleźć polityki w tekstach.

3. Do radia trafiło młode pokolenie prezenterów, o szerszych zainteresowaniach niż ich nauczyciele z lat 70. W związku z czym mieliśmy szerszą paletę stylistyczną rocka i zjawisk pokrewnych niż o dekadę wcześniej. W zasadzie - kto chciał, to znalazł (prawie) wszystko, choć w różnych, oczywiście, proporcjach.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Tarkus
box z pełną dyskografią i gadżetami


Dołączył: 11 Kwi 2007
Posty: 11153
Skąd: Wa-wa

PostWysłany: 24.07.2012, 09:36    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

Za jazz można było za wczesnej komuny iść siedzieć, bo to była działalność wywrotowa Smile

Lata 80. to nie tyle odkręcenie śruby, co stworzenie wentyla bezpieczeństwa - wymyślono, że lepiej skanalizować młodym energię w np. Jarocin, niż żeby mieli cegłami w ZOMO rzucać. Zresztą Chełstowski na Jarocinie stosował dość opresyjną cenzurę prewencyjną - inna rzecz, że dość nieskuteczną.

A nowe pokolenie w radiu - jak dla mnie to było zbawienne odświeżenie. Gdyby w latach 80. rząd dusz wciąż sprawowali ci, co dekadę wcześniej, radio byłoby nieznośne.
_________________
If you don’t love RoboCop, then you are a Nazi and support terrorism.
THIS IS NOT A LOVE SONG
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora
rockowy
japońska edycja z bonusami


Dołączył: 11 Kwi 2007
Posty: 3125

PostWysłany: 24.07.2012, 10:26    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

rafalt104 napisał:
Orkiestra zaprzyjażnionego DDR pod batutą Guntera Golascha


Wyjmując zupełnie Twoją kwestię z kontekstu - zdziwiłbyś się, jak ciekawe stricte jazzowe rzeczy robiła ekipa Gollascha po godzinach Smile
_________________
http://gadrecords.pl
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora
Leptir
zremasterowany digipack z bonusami


Dołączył: 04 Wrz 2010
Posty: 6366

PostWysłany: 24.07.2012, 11:10    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

Tarkus napisał:
Za jazz można było za wczesnej komuny iść siedzieć, bo to była działalność wywrotowa Smile.


Owszem - ale już tak od 1955 jazz był dozwolony, a później to i nawet się nim chwalono za granicą Smile

Tarkus napisał:
Lata 80. to nie tyle odkręcenie śruby, co stworzenie wentyla bezpieczeństwa - wymyślono, że lepiej skanalizować młodym energię w np. Jarocin, niż żeby mieli cegłami w ZOMO rzucać. Zresztą Chełstowski na Jarocinie stosował dość opresyjną cenzurę prewencyjną - inna rzecz, że dość nieskuteczną.


Zgadzam się, to inny aspekt tego samego zjawiska - Komuna odkręciła śrubę, aby skanalizować emocje. Jazz przestał się do tego nadawać - bo przestał być muzyką młodych, poza tym czasy były już takie, że trzeba było pozwolić na wyrażanie się bardziej wprost i werbalnie.

Tarkus napisał:
A nowe pokolenie w radiu - jak dla mnie to było zbawienne odświeżenie. Gdyby w latach 80. rząd dusz wciąż sprawowali ci, co dekadę wcześniej, radio byłoby nieznośne.


Też tak uważam, tym bardziej, że stare pokolenie nadal miało swoje miejsce w radiu - a im więcej i różnorodniej - tym lepiej.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Arnold Layne
remaster


Dołączył: 29 Kwi 2007
Posty: 2414

PostWysłany: 25.07.2012, 21:10    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

Tarkus napisał:
Lata 80. to nie tyle odkręcenie śruby, co stworzenie wentyla bezpieczeństwa - wymyślono, że lepiej skanalizować młodym energię w np. Jarocin, niż żeby mieli cegłami w ZOMO rzucać

Młodzi sobie poskakali, ale w ZOMO śmietniki leciały - nie ma zmiłuj Very Happy
Tarkus napisał:
A nowe pokolenie w radiu - jak dla mnie to było zbawienne odświeżenie. Gdyby w latach 80. rząd dusz wciąż sprawowali ci, co dekadę wcześniej, radio byłoby nieznośne.

Ależ sprawowali, Kaczkowski, Beksiński, Mann, Wasowski...
Nie rozumiem o co Ci idzie...
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
mir
remaster


Dołączył: 11 Kwi 2007
Posty: 2408
Skąd: Krakus

PostWysłany: 26.07.2012, 02:00    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

Arnold Layne napisał:
Tarkus napisał:
A nowe pokolenie w radiu - jak dla mnie to było zbawienne odświeżenie. Gdyby w latach 80. rząd dusz wciąż sprawowali ci, co dekadę wcześniej, radio byłoby nieznośne.

Ależ sprawowali, Kaczkowski, Beksiński, Mann, Wasowski...
Nie rozumiem o co Ci idzie...


Nic nie moge powiedziec o latach 80. bo po prostu nie wiem, ale ten "rząd dusz" w latach 70. wcale nie byl taki zly. The Who poznalem dzieki Kaczkowskiemu i do dzis (przewidywalne) Tommy oraz Who's Next to dwie z moich ulubionych plyt z tamtych lat.

Kiedy pod koniec dekady lat .70 przebywalem poza krajem, wcale nie czulem sie "zacofany" muzycznie w stosunku do moich rowiesnikow, ba, czesto mi sie wydawalo ze moje muzyczne gusta zataczaly troche szersze kregi niz ich wlasnie dzieki rockowo-jazzowej "mafii" z Trojki.

pzdr

mir
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Tarkus
box z pełną dyskografią i gadżetami


Dołączył: 11 Kwi 2007
Posty: 11153
Skąd: Wa-wa

PostWysłany: 26.07.2012, 07:46    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

Arnold Layne napisał:
Ależ sprawowali, Kaczkowski, Beksiński, Mann, Wasowski...
Nie rozumiem o co Ci idzie...

Tak, zwłaszcza Beksiński łapie się na "dekadę wcześniej" Wink) Poza tym you forgot Niedźwiedź. I to on sprawował rząd dusz w latach 80. z Listą Przebojów PR3.
_________________
If you don’t love RoboCop, then you are a Nazi and support terrorism.
THIS IS NOT A LOVE SONG
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora
tryton65
longplay


Dołączył: 15 Kwi 2007
Posty: 1405

PostWysłany: 26.07.2012, 10:32    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

Twisted Evil Nie lubie The Who, lubie Budgie.
Doceniam The Who ze wnioslo do rocka energie i rozwalanie instrumentöw ale ta muzyka nigdy mnie ruszala.
Choc pröbowalem.Dla mnie brakuje tu melodii w muzyce.
Z The Who mam tu problem.
Tak jak z The Rolling Stones.
Pozdrawiam.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Tarkus
box z pełną dyskografią i gadżetami


Dołączył: 11 Kwi 2007
Posty: 11153
Skąd: Wa-wa

PostWysłany: 26.07.2012, 10:36    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

Brakuje melodii? Shocked U The Who? Shocked
_________________
If you don’t love RoboCop, then you are a Nazi and support terrorism.
THIS IS NOT A LOVE SONG
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora
tryton65
longplay


Dołączył: 15 Kwi 2007
Posty: 1405

PostWysłany: 26.07.2012, 10:39    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

Tarkus napisał:
Brakuje melodii? Shocked U The Who? Shocked


Twisted Evil Bardzo mi przykro jak dla mnie.Nigdy mnie nie przekonali...
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Tarkus
box z pełną dyskografią i gadżetami


Dołączył: 11 Kwi 2007
Posty: 11153
Skąd: Wa-wa

PostWysłany: 26.07.2012, 10:46    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

OK, tylko się zdziwiłem. Bo IMHO u The Who jest znacznie więcej melodii, niż u Budgie.
_________________
If you don’t love RoboCop, then you are a Nazi and support terrorism.
THIS IS NOT A LOVE SONG
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora
Freefall
limitowana edycja z bonusową płytą


Dołączył: 18 Lut 2012
Posty: 4997

PostWysłany: 26.07.2012, 22:27    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

Tarkus napisał:
u The Who jest znacznie więcej melodii, niż u Budgie.

Też tak uważam. The Who mieli wiele bardzo melodyjnych utworów. Proponuję sięgnąć chociażby po płyty: Who's Next czy Tommy. Ten zespół to nie tylko energia na koncertach, ale też i świetne kompozycje!
Budgie owszem lubię, ale do klasy Who, moim zdaniem to im dużo brakowało. Ekipa Shelleya, za sprawą właśnie niektórych prezenterów radiowych, jest w naszym kraju trochę przeceniana, bo raczej w jednym rzędzie z Led Zeppelin czy Black Sabbath postawić się nie da. A takie The Who było traktowane po macoszemu.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
mir
remaster


Dołączył: 11 Kwi 2007
Posty: 2408
Skąd: Krakus

PostWysłany: 27.07.2012, 01:00    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

Freefall napisał:
Tarkus napisał:
u The Who jest znacznie więcej melodii, niż u Budgie.

Też tak uważam. The Who mieli wiele bardzo melodyjnych utworów. Proponuję sięgnąć chociażby po płyty: Who's Next czy Tommy. Ten zespół to nie tylko energia na koncertach, ale też i świetne kompozycje!


Podpisuje sie pod powyzszymi opiniami. Uwazam tez, ze trzy pierwsze plyty The Who (moze nie do konca z mocno garazowym The Who Sings My Generation) maja cala kope swietnych melodii oraz piosenek przyjemnie wpadajacych w ucho, czasem z dosc komicznymi tekstami. Nie moge tego powiedziec o Budgie. Ballady mieli swietne ale cala reszta jest, jak na moje ucho, oparta na dosc zgrzebnych, ciezkawych rifach ale melodii tu nie za wiele (z malymi wyjatkami oczywiscie). Z tym, zeby nie bylo, ze wieszam psy na Budgie. Tez ich lubie, ale wystarczylaby mi dwu dyskowa skladanka z Repertoire Records (choc mam pare pelnych albumow), zeby sie nimi nacieszyc. Jesli chodzi o The Who, wole ich plyty w calosci.

pzdr

mir
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Yer Blue
remaster


Dołączył: 17 Wrz 2007
Posty: 2216
Skąd: Bielsk Podlaski

PostWysłany: 27.07.2012, 13:17    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

A dla mnie jednak Budgie jest "chwytliwsze" od The Who. Bo poza melodiami na refrenach u Budgie są jeszcze tony charakterystycznych riffów, które od razu można nucić. Budgie jak dla mnie to w ogóle najbardziej melodyjne riffy w muzyce rockowej, nawet do cudzego "Baby Please Don't Go" pododawali tyle chwyliwych motywów gitarowych, że głowa boli. Można jeszcze wspomnieć o delikatnych miniaturkach - potencjał melodii praktycznie beatlesowski.
Chwyliwośc utworów The Who jest dla mniej oczywista. Inna sprawa, że muzyka The Who nigdy jakoś specjalnie do mnie nie trafiała, jak dla mnie nie dorastają do pięt do Budgie, zespołu, który bardzo słusznie jest u nas stawiany w jednym rzędzie z Zeppelinami i Sabbathami.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
Tarkus
box z pełną dyskografią i gadżetami


Dołączył: 11 Kwi 2007
Posty: 11153
Skąd: Wa-wa

PostWysłany: 27.07.2012, 13:26    Temat postu: Zacytuj zaznaczone Odpowiedz z cytatem

...z których rżnął bezlitośnie, aż wióry szły Smile
_________________
If you don’t love RoboCop, then you are a Nazi and support terrorism.
THIS IS NOT A LOVE SONG
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Muzyczne Dinozaury Strona Główna -> Wykonawcy Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8, 9  Następny
Strona 4 z 9

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group